Zgnilizna

Okładka książki Zgnilizna autora Siri Pettersen, 9788380620285
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Zgnilizna
Siri Pettersen Wydawnictwo: Rebis Cykl: Krucze pierścienie (tom 2) fantasy, science fiction
528 str. 8 godz. 48 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Krucze pierścienie (tom 2)
Tytuł oryginału:
Råta
Data wydania:
2016-08-16
Data 1. wyd. pol.:
2016-08-16
Liczba stron:
528
Czas czytania
8 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380620285
Tłumacz:
Anna Krochmal, Robert Kędzierski
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Zgnilizna w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Zgniliznai

Między światami



1772 66 133

Oceny książki Zgnilizna

Średnia ocen
7,5 / 10
2176 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zgnilizna

avatar
1526
497

Na półkach: , ,

Historia zaczyna się jakiś czas po zakończeniu pierwszego tomu.

Hirka trafia na Ziemię. Tam uczy się jak przetrwać w tym dziwnym, śmierdzącym, głośnym miejscu. Gdzie wszytko umiera, gdzie żywność jest skażona. Pomagają jej dobrzy ludzie. Choć nie ma żadnych dokumentów, znaleźli jej pracę, jakieś lokum do mieszkania. Tęskni za domem, tęskni za Rimem.

Jednak rzeczywistość szybko ją dopada. Okazuje się, że Graal ją szuka. Traci wszystko, zaczyna uciekać. Jeszcze nie wie, że od swojej przeszłości oraz przyszłości nie ma ucieczki. Ona zawsze nas dopada.
Drugi tom nie zwalnia tempa. A przed Hirką pojawiają się nowe wyzwania. Zostaje skierowana do innego świata, pełnego dziwnych rzeczy, budowli, straszliwych hałasów oraz braku Evny. Jest zagubiona, ale nie poddaje się. Zaczyna uczyć się tego dziwnego języka, zwyczajów, zachowań. Jednak tęskni za swoim światem, magią, życiem oraz naturą. Choć wie, że nie ma nadziei na powrót, to jednak ma na nią nadzieję. Dzięki swojej determinacji zaczyna odkrywać prawdę nie tylko o świecie, w jakim się znajduje, ale też o swoim pochodzeniu.
Autorka porusza poprzez postać Hirki, wyobcowania. Dziewczyna nigdzie nie czuje się jak u siebie. Obca w świece, którym się wychowała, obca w naszym. Zastanawia się, co z nią jest nie tak, że nigdzie nie czuje się, by tam pasowała, tak naprawdę. Dodatkowo w naszym świecie, można powiedzieć, że uchodzi za uchodźcę. Nie ma dokumentów, nie zna żadnego języka, nie zna świata. Idealnie poprzez postać dziewczyny przedstawia nam samotność w tłumie. Doskonale to zrozumie, ten kto sam nie raz się tak czuł. Sam, choć otaczają go inni.
Podziwiam tę dziewczynę, jest sama, nigdzie nie pasuje, zawsze czuje, że czegoś jej brakuje, nieważne gdzie jest. A jednak walczy, nie poddaje się, chce też do czegoś należeć, do rodziny, społeczeństwa. Walczy dalej, nie poddaje się, szuka. Jest sama jak palec w świecie, który ją przeraża, którego nie rozumie, a jednak ma nadzieję. A tak ciężko czasem jest ją zachować. Dlatego podziwiam jej postawę.
Poprzez Hirkę autorka chce pokazać nasz zepsuty świat. Przedstawia zgniliznę, zanieczyszczony świat, żywność. Odczuwa zgniliznę, metaforę duchowej pustki, konsumpcjonizmu. Jest to bardzo bolesne gdy się o tym czyta. Niestety jest sporo racji. W naszym świecie coraz więcej chemii coraz więcej zanieczyszczeń, zamiast dbać o Ziemię, większość z nas psuje nasz świat, bo liczy się pieniądz. Nie ważne kto po drodze zepsuje, ziemię ludzi, liczy się zysk.
Pozostaje pytanie, czy możemy jeszcze coś z tym zrobić?
Jak już wspomniałam, Hirka w poprzednim tomie, dużo myślała o swoim pochodzeniu. Kim jest, skąd pochodzi, kim są jej rodzice. W tym dowiaduje się prawdy o sobie. To daje jej kolejne pytania. Czy to, kim jest ma decydować o tym co ma robić? Czy dziedzictwo ma być ważniejsze od niej samej? Na te pytania musi odpowiedzieć ona sama. W dużej mierze więc poszukuje ona samej siebie, kim jest, kim będzie, kim się stanie.
Z kolei na przykładzie Rimego, autorka pokazuje nam jak łatwo poprzez wiarę, wiedzę, władzę czy tradycje manipulować tłumem, ludźmi. Wystarczy w odpowiednim momencie stworzyć religię, odpowiednio się zabezpieczyć i jesteśmy ustawieni nie tylko my, ale nasi następcy do końca życia. A ci, co wiedzą, Rada, decydują o wszystkim, i nikt nie kwestionuje ich decyzji. Bo przecież sprawują władze i mają błogosławieństwo Boga.
Jednak znajduje się ktoś, kto chce powiedzieć nie. Kto, znając prawdę, chce naprawić to wszystko. Jednak by to zrobić, musi zostawić za sobą swoje człowieczeństwo, niewinność, moralność. Jednak nie ma gwarancji, że mu się to uda. Niestety, ryzykuje wszystko, a może też to wszystko stracić, nie zyskując nic w zamian. Jednak chce walczyć nie tylko o siebie, ale o cały swój świat, by był lepszy. Chce wyplenić zgniliznę z Rady, ze swojego świata. Otworzyć oczy innych. Czy to mu się uda? Wszystko zależy od tego, z jakiej gliny został on ulepiony.
Innym motywem, jaki jest tu poruszany to nieśmiertelność. Ludzie od wieków szukają sposobu, by oszukać śmierć. Tu jednak autorka przedstawia nieśmiertelność jako przekleństwo. Zmienia to bowiem postrzeganie. Jak traktuje się tych, co żyją tylko przez chwilę. Jak prowadzi to apatii, braku jakiekolwiek empatii czy okrucieństwa. Wiedząc bowiem, że robactwo żyje tylko przez chwilę, czemu nim się przejmować? Można przecież się nimi zabawić, nieważne czy ktoś po drodze zginie.
„Zgnilizna” z początku wydaje się być typową fantastyką, typu magii i miecza. Jednak wraz z rozwojem historii się rozwija. Możemy odnaleźć w niej Urban fantasy, można doszukać się też elementy mrocznego thrillera psychologicznego. Autorka bardzo dobrze poprowadziła całą historię, rozwinęła bohaterów. Zaciekawiła, porwała, pokazała nam rąbek tajemnicy, byśmy mieli chęć na więcej. To jak się zakończyło, zostawia nam apetyty na kolejną część. Nie spodziewałam się takiego zakończenia. Jestem bardzo ciekawa, jak zakończy się ta historia i co nam jeszcze zaserwuje autorka. Czytając w pierwszym tomie o Rimem oraz Hirce, obawiałam się, że będzie to kolejna książka typu romans. Jestem zachwycona tym, jak ten motyw został tu przedstawiony. Nie jest nachalny, nie czytamy co chwilę achów i ochów na temat drugiego. Jest wątkiem pobocznym, czasem można powiedzieć znikomym. Choć odgrywa ważną rolę, jednak nie jest on wszędzie nachalnie przedstawiony. Jak na razie jestem bardzo zadowolona z tej przygody. Jeśli dalej tak będzie, to myślę, że seria trafi do najlepszych z tego roku oraz ogólnie czytanych przeze mnie, a to już jest coś.

Historia zaczyna się jakiś czas po zakończeniu pierwszego tomu.

Hirka trafia na Ziemię. Tam uczy się jak przetrwać w tym dziwnym, śmierdzącym, głośnym miejscu. Gdzie wszytko umiera, gdzie żywność jest skażona. Pomagają jej dobrzy ludzie. Choć nie ma żadnych dokumentów, znaleźli jej pracę, jakieś lokum do mieszkania. Tęskni za domem, tęskni za Rimem.

Jednak rzeczywistość...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
54
50

Na półkach: , ,

Bywają książki, które czyta się szybko, ale są też i takie, do których wraca się wielokrotnie, nawet jeśli zajmuje to miesiące. „Zgnilizna" należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii. Czytałam ją niemal pół roku, ale nie dlatego, że historia mnie nie wciągnęła. Wręcz przeciwnie, za każdym razem, gdy do niej wracałam, miałam wrażenie, jakbym ponownie przekraczała próg dobrze znanego świata. W międzyczasie pojawiały się inne książki, audiobooki, praca i własne pisanie, jednak powrót do tej powieści zawsze działał jak otwarcie portalu do innej rzeczywistości.

Metafora portalu jest tutaj zresztą wyjątkowo trafna, bo główna bohaterka, Hirka, pod koniec pierwszego tomu przechodzi przez Krucze Pierścienie i trafia do naszego zimnego, betonowego i pozbawionego Evny świata. Obserwowanie tej rzeczywistości jej oczami jest jednym z najbardziej fascynujących elementów powieści. Dziewczyna wychowana w świecie Jedenastu Krain, gdzie magia i zabobony są częścią codzienności, próbuje zrozumieć rzeczywistość technologii, pośpiechu i anonimowego społeczeństwa. Co niezwykłe, autorka prowadzi narrację tak, że czytelnik doskonale rozumie jej zagubienie, nawet wtedy, gdy sama Hirka nie potrafi jeszcze nazwać tego, co ją przeraża lub przytłacza.

Początek powieści jest wyjątkowo emocjonalny. Tęsknota Hirki za Ym i Rimem została przedstawiona z taką wrażliwością, że trudno pozostać wobec niej obojętnym. W moim przypadku było to szczególnie zaskakujące, bo po drugi tom sięgnęłam dopiero rok po zakończeniu pierwszego, a jednak wystarczyło kilka stron, żebym poczuła się jak w domu.

Styl pisarski Siri Pettersen jest zresztą jednym z największych atutów tej serii. Nie jest ani przesadnie prosty, ani ciężki. Balansuje między poetycką wrażliwością a surową bezpośredniością, dzięki czemu potrafi oddać zarówno delikatność emocji, jak i brutalność świata przedstawionego. Ta równowaga sprawia, że powieść czyta się z ogromnym zaangażowaniem, a jednocześnie bez poczucia stylistycznego przesytu.

Ogromne wrażenie robi także konstrukcja fabuły. Autorka unika częstego w fantastyce problemu postaci i wątków, które pojawiają się jedynie na chwilę i znikają bez znaczenia. Tutaj niemal każdy napotkany bohater ma swoją rolę. Nawet bezdomny chłopak o pięknych oczach czy ksiądz pojawiający się na początku historii wracają w naturalny sposób, przypominając czytelnikowi, że świat tej powieści jest spójny i przemyślany. Hirka pamięta o ludziach, których spotkała, a skoro pamięta ona, pamięta też autorka. To drobiazg, który niezwykle urealnia narrację.

Nie oznacza to jednak, że lektura pozostawiła mnie wyłącznie z zachwytem. Zakończenie było dla mnie bolesne i w pewnym sensie rozczarowujące. Jako czytelniczka kibicuję zarówno Hirce, jak i Rime, dlatego brak ich prawdziwego spotkania, szczerej rozmowy czy choćby pożegnania pozostawił we mnie ogromny niedosyt. Przez cały tom czekałam na moment, który nigdy nie nastąpił.

Nie wpływa to jednak znacząco na moją ocenę książki. Jeśli już miałabym wskazać słabszy element, byłoby nim raczej tempo finału. W przeciwieństwie do spokojnie rozwijającej się wcześniejszej części powieści, zakończenie wydaje się nieco przyspieszone, jakby historia nagle zaczęła biec szybciej niż powinna.

Na szczęście trzeci tom mam już pod ręką, więc nie będę musiała długo czekać na dalszy ciąg tej opowieści. Przyznam jednak, że podchodzę do niego z mieszanką ekscytacji i lekkiego niepokoju. Bardzo boję się o los relacji Hirki i Rime, i mam przeczucie, że to, co wydarzy się dalej, może jeszcze mocniej złapać mnie za serce.

Ale jeśli ta seria czegoś mnie nauczyła, to tego, że warto przez ten ból przejść, bo właśnie takie powieści zostają z nami najdłużej.

Bywają książki, które czyta się szybko, ale są też i takie, do których wraca się wielokrotnie, nawet jeśli zajmuje to miesiące. „Zgnilizna" należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii. Czytałam ją niemal pół roku, ale nie dlatego, że historia mnie nie wciągnęła. Wręcz przeciwnie, za każdym razem, gdy do niej wracałam, miałam wrażenie, jakbym ponownie przekraczała próg...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
258
84

Na półkach: , , ,

Nie przypadła mi do gustu ta kontynuacja. Miałam do niej dwa podejścia, po kilku latach przerwy w końcu ją skończyłam.
Nie spodobało mi się osadzenie większość akcji powieści w naszym świecie. Nieciekawa i dłużącą się niemiłosiernie powieść. Szkoda, bo pierwszą częścią byłam oczarowana…

Nie przypadła mi do gustu ta kontynuacja. Miałam do niej dwa podejścia, po kilku latach przerwy w końcu ją skończyłam.
Nie spodobało mi się osadzenie większość akcji powieści w naszym świecie. Nieciekawa i dłużącą się niemiłosiernie powieść. Szkoda, bo pierwszą częścią byłam oczarowana…

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

4032 użytkowników ma tytuł Zgnilizna na półkach głównych
  • 2 712
  • 1 282
  • 38
1212 użytkowników ma tytuł Zgnilizna na półkach dodatkowych
  • 779
  • 150
  • 98
  • 68
  • 59
  • 33
  • 25

Inne książki autora

Siri Pettersen
Siri Pettersen
Norweska pisarka, projektantka stron internetowych i ilustratorka. Autorka nagradzanej nie tylko w Norwegii trylogii „Krucze pierścienie”, na którą składają się tomy Dziecko Odyna, Zgnilizna i Evna (REBIS 2016 i 2017) oraz powieści dla dzieci i młodzieży zatytułowanej Bańka (REBIS 2018).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Zgnilizna

Więcej
Siri Pettersen Zgnilizna Zobacz więcej
Siri Pettersen Zgnilizna Zobacz więcej
Siri Pettersen Zgnilizna Zobacz więcej
Więcej