Grzech nasz codzienny

Tłumaczenie: Małgorzata Brzozowska
Cykl: Richard Krauz (tom 7) | Seria: Gorzka Czekolada
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,17 (113 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
13
8
29
7
34
6
23
5
6
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hriech náš každodenný
data wydania
ISBN
9788380081567
liczba stron
448
słowa kluczowe
Małgorzata Brzozowska
język
polski
dodała
Sophie

Krauz i Chosé, detektywi z wydziału zabójstw, znani czytelnikom poprzednich książek Dominika Dána, tym razem poszukują sprawcy zbrodni na kilkunastoletnim chłopcu. Śledztwo, z początku pełne niejasności i znaków zapytania, wydaje się beznadziejne, lecz doprowadza do zaskakującego finału. – Nie czytajcie – uprzedza autor. – Jeśli jednak postanowicie wytrzymać do końca, nie wytykajcie mi, że...

Krauz i Chosé, detektywi z wydziału zabójstw, znani czytelnikom poprzednich książek Dominika Dána, tym razem poszukują sprawcy zbrodni na kilkunastoletnim chłopcu. Śledztwo, z początku pełne niejasności i znaków zapytania, wydaje się beznadziejne, lecz doprowadza do zaskakującego finału.
– Nie czytajcie – uprzedza autor. – Jeśli jednak postanowicie wytrzymać do końca, nie wytykajcie mi, że jestem zwyrodniały i spaczony, przesadzam, usiłuję wyolbrzymiać, nie znam miary. Rzeczywistość bywa o wiele gorsza.

 

źródło opisu: https://mediarodzina.pl/prod/1332/Grzech-nasz-codzienny

źródło okładki: https://mediarodzina.pl/prod/1332/Grzech-nasz-codzienny

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewelina książek: 65

Tabu

Te stronice będą niesmaczne. Nie czytajcie. Jeśli jednak postanowicie wytrzymać do końca, nie wytykajcie mi, że jestem zwyrodniały i spaczony, że przesadzam, usiłuję wyolbrzymiać, nie znam miary. (…) Rzeczywistość jest o wiele gorsza. Tyle o swojej książce „Grzech nasz codzienny” napisał sam autor, Dominik Dan. Trudno nie zgodzić się w tym przypadku z bestsellerowym słowackim pisarzem. Jego najnowsza na polskim rynku powieść jest bez wątpienia obrazoburcza, skandaliczna, przełamująca jedno z istotniejszych społecznych tabu. I nie chodzi tu bynajmniej o tanie efekciarstwo, epatowanie przemocą, krwią i bestialstwem, do którego zdolny jest ze wszech miar przyzwoity – na pozór – człowiek. Osoba, chciałoby się powiedzieć, poza podejrzeniem. Przede wszystkim chodzi o zmierzenie się z niebagatelnym moralnym dylematem zarysowanym w powieści. Bo to właśnie on czyni „Grzech nasz codzienny” najlepszym kryminałem Dana, który dotychczas ukazał się na polskim rynku.

W kolejnym tomie przygód Krauza, Chosego i pozostałych słowackich policjantów, wyłamującym się z porządku chronologicznego ukazujących się w oryginale tomów, Dan wziął na warsztat poruszający przypadek. Tym razem ofiarą przerażającej zbrodni jest kilkunastoletni chłopiec, którego zaufanie zostaje sprzeniewierzone przez dorosłych. Autor doskonale pomieszał w książce wszystkie tropy, dał popis imponującej wiedzy kryminalnej i medycznej, a do tego stworzył fabularnie zajmującą i uniwersalną opowieść, która – niestety...

Te stronice będą niesmaczne. Nie czytajcie. Jeśli jednak postanowicie wytrzymać do końca, nie wytykajcie mi, że jestem zwyrodniały i spaczony, że przesadzam, usiłuję wyolbrzymiać, nie znam miary. (…) Rzeczywistość jest o wiele gorsza. Tyle o swojej książce „Grzech nasz codzienny” napisał sam autor, Dominik Dan. Trudno nie zgodzić się w tym przypadku z bestsellerowym słowackim pisarzem. Jego najnowsza na polskim rynku powieść jest bez wątpienia obrazoburcza, skandaliczna, przełamująca jedno z istotniejszych społecznych tabu. I nie chodzi tu bynajmniej o tanie efekciarstwo, epatowanie przemocą, krwią i bestialstwem, do którego zdolny jest ze wszech miar przyzwoity – na pozór – człowiek. Osoba, chciałoby się powiedzieć, poza podejrzeniem. Przede wszystkim chodzi o zmierzenie się z niebagatelnym moralnym dylematem zarysowanym w powieści. Bo to właśnie on czyni „Grzech nasz codzienny” najlepszym kryminałem Dana, który dotychczas ukazał się na polskim rynku.

W kolejnym tomie przygód Krauza, Chosego i pozostałych słowackich policjantów, wyłamującym się z porządku chronologicznego ukazujących się w oryginale tomów, Dan wziął na warsztat poruszający przypadek. Tym razem ofiarą przerażającej zbrodni jest kilkunastoletni chłopiec, którego zaufanie zostaje sprzeniewierzone przez dorosłych. Autor doskonale pomieszał w książce wszystkie tropy, dał popis imponującej wiedzy kryminalnej i medycznej, a do tego stworzył fabularnie zajmującą i uniwersalną opowieść, która – niestety – mimo specyficznego lokalnego kolorytu mogłaby się wydarzyć wszędzie.

„Grzech nasz codzienny” to pierwsza z powieści Dominika Dana, od której nie można się oderwać. W przeciwieństwie do poprzednich tomów autora, których akcja rozgrywa się raczej powoli i jakby mimochodem, najnowszy kryminał słowackiego autora cechuje niezwykły dynamizm, wartka akcja oraz przemyślane co do najdrobniejszych szczegółów story, którym Dan dzieli się z czytelnikiem. Mimo że trup w „Grzechu naszym codziennym” nie ścieli się gęsto, a policjanci wykazują tendencję do nerwowego zagadywania rzeczywistości i bzdurnych dialogów, odnosi się wrażenie, że właśnie na tym polega walor tej literatury. Na jej wiarygodności i autentyczności. Na ukazywaniu banalności i głupoty zła. Na przekonywaniu czytelnika, że często najprostsze rozwiązania i tropy okazują się najwłaściwszymi.

Wreszcie, Dominik Dan w swojej najnowszej powieści w bezkompromisowy sposób mierzy się z jednym z najbardziej kontrowersyjnych społecznych tabu. Obnaża faktyczne intencje wszystkich uwikłanych w zarysowany konflikt. Występuje przeciw instytucji. Pyta o ciężar odpowiedzialności za zbrodnię, do której doszło. Upatruje winnych w szerokim społecznym kontekście. Nie przynosi prostych odpowiedzi ani pokrzepienia. Zasiewa w czytelniku niepokój, zwątpienie i… to, co wydaje się najmniej komfortowe – poczucie bezsilności w obliczu dokonanego zła.

Ewelina Tondys

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (28)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1214
Daria | 2019-05-16
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 16 maja 2019

Czytanie tej książki zajęło mi znacznie więcej czasu niż na ogół zajmuje mi czytanie takich thrillerów.

Historia zaczyna się oczywiście od zwłok i to nie byle jakich, bo mamy do czynienia z 13-latkiem pobitym na śmierć. Nie ma tu seryjnego mordercy - cała fabuła kręci się wokół tego jednego zabójstwa. Mamy też dwie linie czasowe. Jedna z perspektywy policjantów, próbujących odnaleźć sprawcę, a druga z perspektywy zamordowanego chłopca i tego, co się z nim działo jeszcze przed jego zniknięciem. W między czasie wychodzą na jaw różne inne "brudy", w które wplątani są bogaci, wysoko postawieni ludzie.

Mam jednak sporo problemów z tą historią.

Czasem, a właściwie bardzo często, czułam, jakby bohaterowie nie traktowali poważnie tego śledztwa. To, w jaki sposób mówili czy się zachowywali, zahaczało bardziej o jakąś parodię thrilleru. Oczywiście jakiś akcent humorystyczny to nic złego, ale od czasu do czasu i z wyczuciem momentu. Tutaj odnosi się wrażenie, że wszyscy bez przerwy sobie...

książek: 465
Ania | 2019-05-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 maja 2019

To moje trzecie spotkanie z Panem Dominikiem i z pewnością nie ostatnie. Książka dla ludzi o baardzo mocnych nerwach. Sam autor pisze o swoim dziele w następujący sposób "Te stronice będą niesmaczne. Nie czytajcie. Jeśli jednak postanowicie wytrzymać do końca, nie wytykajcie mi, że jestem zwyrodniały i spaczony, że przesadzam, usiłuję wyolbrzymiać, nie znam miary. (…) Rzeczywistość jest o wiele gorsza." I po ukończeniu tego dzieła nie wiem czy rzeczywistości może być jeszcze gorsza od tego, co spotkało 13-letniego chłopca.
Książka naprawdę robi wrażenie, jest mnóstwo szczegółów, do których śledczy wracają cały czas, każdy przedmiot, każde spotkanie, każda postać, a nawet każde potknięcie ma w tej książce jakieś znaczenie. REWELACJA 10/10

książek: 705
Sławomir | 2019-01-06
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 06 stycznia 2019

Tradycyjnie wciągająca i z wyważonym, czarnym humorem.

książek: 149
poetyczna | 2018-03-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 marca 2018

Osadzony w postkomunistycznych realiach słowacki Sherlock Holmes. Jak dla mnie trochę zbyt drastyczna, a miejscami opisy niejasne, nie wiem, czy to kwestia polskiego przekładu, ale czasem ciężko było wyłuskać, o co faktycznie chodzi. Fabuła bardzo wciągająca.

książek: 2333
magia78 | 2018-02-24
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 21 listopada 2018

225/2018

książek: 1588
deana | 2018-02-05
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 04 lutego 2018

Zaczynam swoją przygodę z Dominikiem Dánem od ,,Grzech nasz codzienny". Nie wiedziałem czego mogę się spodziewać po powieści, chociaż zaintrygował mnie już sam wstęp odautorski przestrzegający przed tym co znajduje się pomiędzy okładkami. Zainteresowana coraz bardziej wnikałam w opowieść o śledztwie jakie prowadzi komisarz Krauz razem z zespołem. Ofiarą jest nastoletni chłopiec. Brutalnie okaleczony i skrzywdzony zostaje znaleziony martwy w jednej z najbogatszych dzielnic miasta. Początkowe działania policjantów nie przynoszą żadnych realnych wyników, wręcz wydaje się, że każdy kolejny krok wywołuje lawinę pytań zamiast prowadzić do odpowiedzi. Zaczynają wychodzić na jaw kłamstwa skrywane pod płaszczem codzienności. Policjanci nie tylko odkrywają problemy i nie do końca legalne zajęcia młodzieży ale także odkrywają to czym zajmują się znudzone gospodynie domowe. Misterna intryga wikła się i plącze pokazując całą zbieraninę zaniedbań, znieczulicy i obojętności, które doprowadziły do...

książek: 93
Joanna82 Pogoda | 2017-07-11
Na półkach: Przeczytane, Wypożyczone

dobra książka jest to pierwsza książka tego autora która miałam w rekach i mam nadzieje ze nie ostatnia.dobra akcja fajnie napisana szczegółowo opisane zbrodnie

książek: 880
biomycha85 | 2017-04-04
Przeczytana: 02 stycznia 2017

Zachęcona dobrymi opiniami o autorze, postanowiłam wreszcie się z nim zapoznać. Niestety, to nie było udane spotkanie, zupełnie nie nadajemy na tych samych falach i mam przemożne wrażenie, że więcej się już nie spotkamy.

książek: 28
macin_gal | 2017-03-15
Na półkach: Przeczytane

Świetna

książek: 223
Tomek | 2017-02-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Seks, przemoc, brud i knedliki. Słowacki „Pitbull”. Tyle, że bez charakterystycznego dla Patryka Vegi fabularnego chaosu, niepotrzebnych wątków, puszczonych scen i niespójnego, niewiarygodnego – raz zbyt szkicowego, raz kabaretowo przerysowanego – rysowania postaci. Powieść Dominika Dána to precyzyjna, doskonała pod względem dramaturgicznym fabuła, wyraziste postaci i zaskakujące, trzymające do końca w napięciu, zakończenie. Ale nie tylko pod względem formalnym słowacki pisarz bije na głowę filmy Vegi i większość kryminałów produkowanych przez „królowe” i „cesarzy” polskiego kryminału.
Banalne w gruncie rzeczy śledztwo jest dla Dána okazją, by przeprowadzić nas przez siedem kręgów piekła naszej codzienności – oparty na przemocy seks (w jego najbardziej odrażających formach), degrengoladę elit, przestępczość nieletnich, powszedniość narkotyków, przemoc szkole i rodzinie oraz, przede wszystkim, totalną bezduszność – emocjonalną obojętność na bliźnich.
Doskonałe, pewne prowadzenie...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wydawcy polecają na Gwiazdkę

Dzisiaj przypadają Mikołajki. Oprócz tego, że warto w tym dniu obdarować czymś bliskie osoby, to jest to też dobry moment, żeby pomyśleć o prezentach na Gwiazdkę. A co może być lepszym prezentem niż dobra książka? Poprosiliśmy niektórych zaprzyjaźnionych wydawców, aby wybrali jedną książkę z oferty ich wydawnictwa. Do zabawy włączyły się wydawnictwa Czwarta Strona, Filia, Media Rodzina, Prószyński i S-ka, SQN oraz W.A.B. Zobaczcie, co Wam polecają!


więcej
Patronaty tygodnia

Dobra majowa passa czytelników wciąż trwa: polecamy kolejne nowości wydawnicze, które ukazały się pod patronatem LC. W najbliższych dniach możecie szukać ich w księgarniach. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd