Gofrowe serce

Tłumaczenie: Aneta Haldorsen
Wydawnictwo: Dwie Siostry
7,63 (46 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
10
8
18
7
10
6
2
5
2
4
1
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vaffelhjarte
data wydania
ISBN
9788364347429
liczba stron
188
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Debiut autorki „Tonji z Glimmerdalen”: pełna humoru, wzruszająca opowieść o tym, czym jest prawdziwa przyjaźń, gdy ma się 9 lat. Lena jest sąsiadką Kręciołka. I jego najlepszym przyjacielem. Kręciołek nie wie tylko – choć bardzo by chciał – czy on jest najlepszym przyjacielem Leny. Wie za to na pewno, że gdy ma się taką sąsiadkę i najlepszego przyjaciela, nie istnieje coś takiego jak zwykłe...

Debiut autorki „Tonji z Glimmerdalen”: pełna humoru, wzruszająca opowieść o tym, czym jest prawdziwa przyjaźń, gdy ma się 9 lat.

Lena jest sąsiadką Kręciołka. I jego najlepszym przyjacielem. Kręciołek nie wie tylko – choć bardzo by chciał – czy on jest najlepszym przyjacielem Leny. Wie za to na pewno, że gdy ma się taką sąsiadkę i najlepszego przyjaciela, nie istnieje coś takiego jak zwykłe dni i codziennie może się zdarzyć wiele dziwnych rzeczy…

Ilustracje Heleen Brulot.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (98)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 338
Inga | 2017-03-12
Przeczytana: 12 marca 2017

Książka na długie głośne czytanie, przeplatane śmiechem, łzami i odgrywaniem po kilka razy co komiczniejszej sceny. Opowieść o przyjaźni Leny i Kręciołeczka to opowieść o doświadczaniu świata takim jaki jest - z cudami, smutkiem, wypadkami, ślubami i okazjonalnym wstrząsem mózgu.
Autorka buduje swoje postaci bardzo realistycznie. Dialogi toczą się wartko i nawet natłoczenie wypadków nie dziwi w zatoce Pękatej Matyldy.
Zdecydowanie polecam!

książek: 259
bibi | 2016-06-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2016

Zajrzyjcie do tej książki koniecznie! Radość i wdzięk wypływają z każdego rozdziału. Śluby odbywają się dzięki wstrząśnieniom mózgu. Tu szczęście dawane jest jednym najważniejszym wyznaniem. Jest jazda na krowach, paląca się kukła, są pierdki w altanie i urodziny taty na promie. Jest motyw śmierci, która podobna jest do śniegu, "przychodzi kiedy chce" i mocno zaskakuje. Jest próba ukojenia smutku i "jednej wielkiej tęsknoty".

książek: 900

W pierwszej klasie wypożyczyłam tę książkę w bibliotece szkolnej, ale nie zdążyłam przeczytać jej do końca roku szkolnego... =( W drugiej klasie poszłam do innej szkoły, a tam jej nie było... =( Bardzo długo szukałam - w różnych księgarniach, ale tam słyszałam: "Nie ma...". Pewnego dnia, gdy chodziłam do szóstej klasy, zapisałam się do biblioteki publicznej i tam ją znalazłam!!! Byłam bardzo szczęśliwa z tego powodu. Później przez kilka dni czytałam na przerwach szkolnych oraz na basenie. Lektura ta jest naprawdę bardzo ciekawa. Pełno w niej ciekawych przygód najlepszych przyjaciół- Leny i Kręciołka, ale czasami chce się płakać... Nigdy nie zapomnę dwóch zdań, które szczególnie zapisały mi się w pamięci: "W niedzielę spadł śnieg. I w niedzielę umarła ciocia-babcia.". Przy ich przeczytaniu naprawdę się wzruszyłam i przez chwilę płakałam... Serdecznie zachęcam do przeczytania tej pozycji książkowej. =)

książek: 746
Superchrupka | 2017-03-21
Na półkach: Przeczytane

Z perspektywy wyrośniętej czytelniczki "Gofrowe serce" czaruje na różne sposoby. Po pierwsze: błyskotliwym poczuciem humoru, prężną narracją, sympatycznością świata, o którym opowiada. I uniwersalnym rodzajem czułości, która chwyta chyba niezależnie od wieku.
Po drugie: idyllicznością. Maria Parr opisuje dom rodzinny, w którym dzieciom pozwala się broić. Bo dzieciom się ufa. W zdrowy sposób - jest miejsce na reprymendę, ale też na zrozumienie, empatię wobec małego dziecięcego świata, w którym problemy, smutki, pomysły, nie są wcale mniejsze lub bardziej naiwne od tych dorosłych. Są inne, dostosowane do skali małego człowieka, ale równie ważne. A czasem przecież są i te same - dziecko tak samo jak dorosły mierzy się z odchodzeniem bliskich, przemijaniem, zmianami w życiu. Wesoła (ale nie błaha, zwłaszcza z rozwojem opowieści) atmosfera, którą przesiąknięta jest książka, pozwala odetchnąć, zresetować się i na moment popatrzeć na świat oczami dziecka. Poza tym to bardzo ładna...

książek: 59
Na półkach: Przeczytane

Wyobraźnia ma moc twórczą

Nie ma co oszukiwać, kiedy ma się przynajmniej dwójkę dzieci w domu, to jakoś tak człowiek nie ekscytuje się, jak wcześniej, dziećmi znajomych.... Choć nie do końca....
Kiedy bowiem słyszę, że dzieci zaczynają kłócić się zbyt głośno i robi się niebezpiecznie,
to wkraczam do akcji. Pomysłów mam w głowie, przy dobrych wiatrach, kilka. Czasami wystarczy bardzo niewiele, żeby uruchomić ich wyobraźnię. Może zabrzmi to tendencyjnie, ale nam się tak naprawdę często po prostu nie chce uczestniczyć w zabawach. Nie ukrywam, że też miewam takie momenty pod tytułem "dajcie mi spokój". Potem się "ogarniam" i choć dziewczyny same organizują sobie zabawy, całkiem niezłe już, to jednak pomoc mamusi jest cudnie odpłacona uśmiechami
i przytulankami.

Niezbędne są akcesoria, wyobraźnia naprawdę potrafi ze zwykłego kija stworzyć dzidę, użyć lornetki do tropienia lwa (naszego pieska Sabinki) lub czarnej pantery (Soni), by tylko ją po prostu pogłaskać. Ze starego laptopa...

książek: 1167
bromba | 2013-12-04

dowcipna, wzruszająca i bezpretensjonalna książka; przy czytaniu jej na głos dzieciom momentami śmiałam się w głos, a potem płakałam. Autorka-gigantka! - aż trudno uwierzyć, że to jej debiut!

książek: 266
Marta | 2014-07-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Cudowna, ciepła, zabawna i jednocześnie wzruszająca książka. Ogromne zaskoczenie na plus - nie znałam tej autorki, przypadkiem wypożyczyłam z biblioteki i potem musiałam szukać na allegro, bo córka tak się w niej zakochała, że koniecznie chciała kupić sobie na własność. Z własnego kieszonkowego!

książek: 307
aniaszew | 2016-06-12
Na półkach: Przeczytane, Dla dzieci
Przeczytana: 03 czerwca 2016

Można tą książkę porównać do "Dzieci z Bullerbyn". Tutaj jest tylko dwójka dzieci , ale ich pomysły, czasem śmieszne , czasem niebezpieczne są porównywalne.Jest w tej książce pełno śmiech, jest tez smutek. Szalone pomysły, zwariowane zabawy.
Bardzo polecam tą książkę i myślę że każde dziecko będzie się super przy niej bawiło.

książek: 1
Gaja | 2017-03-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lutego 2017

Obrazki Jezusa nad łóżkiem. Babcia, która się nie boi, bo Jezus się nią opiekuje. Babcia będąca w niebie, gdzie anioły mają z nią dobrze. Przepis na gofry w modlitewniku dziadka. Jak widać, jest to książka dla osób o określonym światopoglądzie.

książek: 55
bezik | 2012-09-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

Wspaniała książka!!! Przezabawna, wzruszająca, naprawdę rewelacyjna. Zdecydowanie nie tylko dla młodego czytelnika, każdy ubawi się przy niej. Bardzo polecam!

zobacz kolejne z 88 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd