Gofrowe serce

Okładka książki Gofrowe serce
Maria Parr Wydawnictwo: Dwie Siostry literatura dziecięca
188 str. 3 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Tytuł oryginału:
Vaffelhjarte
Wydawnictwo:
Dwie Siostry
Data wydania:
2016-04-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-05-30
Liczba stron:
188
Czas czytania
3 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364347429
Tłumacz:
Aneta Haldorsen
Tagi:
Aneta W. Haldorsen Heleen Brulot
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,0 / 10
78 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
4
3

Na półkach:

Świetna pozycja dla najmłodszych

Świetna pozycja dla najmłodszych

Pokaż mimo to

1
avatar
360
333

Na półkach: ,

„Gofrowe serce” - Maria Par, z ogromną czułością i odpowiednią dawką humoru - w tym z wysublimowanym gustem obserwacji - zwłaszcza tej dziecięcej, serwuje czytelnikowi niesamowicie pobudzającą wyobraźnię powieść. Powieść o przyjaźni, oddaniu, dobroci, życzliwości. To również trudny temat „odchodzenia”, śmierci i tęsknoty.
.
„Tęsknota za ludźmi to najpiękniejsze ze wszystkich smutnych uczuć”. „Gofrowe serce” to nie tylko kulinarny symbol miłości i wspomnień najlepszej babci -cioci. To również wiele wspaniałych przygód w Zatoce Pękatej Matyldy. Gdzie dziewięcioletnia Lena i jej najlepszy przyjaciel Kręciołek mają tak szalone pomysły, że można boki zrywać. Bo kiedy budują Arkę Noego i próbują do niej wprowadzić krowę, to mówię Wam będzie z tego kupa śmiechu.
.
Opisane przygody Leny są tak niesamowicie barwne, tak naturalistyczne i tak wciągające, że nie można się od nich oderwać. To również świetna lekcja o tym jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci i tęsknocie oraz wspomnieniach. O tym jak ważna jest przyjaźń i dobro wobec drugiego człowieka.
.
Tutaj wszystko zachwyca. Wszystko jest na swoim miejscu. Zaufanie, reprymenda, emocje, śmiech, płacz i zrozumienie, które prowadzi do kompromisu i akceptacji. Żywe i intensywne dialogi, świetna akacja. Książka idealna do głośnego wspólnego czytania, nie tylko dla małych ale i tych dużych czytelników.

„Gofrowe serce” - Maria Par, z ogromną czułością i odpowiednią dawką humoru - w tym z wysublimowanym gustem obserwacji - zwłaszcza tej dziecięcej, serwuje czytelnikowi niesamowicie pobudzającą wyobraźnię powieść. Powieść o przyjaźni, oddaniu, dobroci, życzliwości. To również trudny temat „odchodzenia”, śmierci i tęsknoty.
.
„Tęsknota za ludźmi to najpiękniejsze ze...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
113
102

Na półkach:

Urocza powieść. Śmiałam się i płakałam na przemian, a po lekturze zaczęłam się zastanawiać, któremu znajomemu dziecku (lub ilu znajomym dzieciom) kupić ją lub polecić.
Nadaje się od siódmego-ósmego roku życia do jedenastego lub ciut więcej.
Warto, żeby dorośli też to przeczytali: świetna lekcja, jak rozmawiać z dziećmi, jak pozwolić im przeżyć smutek, jak je pocieszać. Świetna lekcja, jak szalone mogą być dziecięce zabawy. My mamy naprawdę spokojne dzieci...

Urocza powieść. Śmiałam się i płakałam na przemian, a po lekturze zaczęłam się zastanawiać, któremu znajomemu dziecku (lub ilu znajomym dzieciom) kupić ją lub polecić.
Nadaje się od siódmego-ósmego roku życia do jedenastego lub ciut więcej.
Warto, żeby dorośli też to przeczytali: świetna lekcja, jak rozmawiać z dziećmi, jak pozwolić im przeżyć smutek, jak je pocieszać....

więcej Pokaż mimo to

7
Reklama
avatar
63
62

Na półkach:

Wyobraźnia ma moc twórczą

Nie ma co oszukiwać, kiedy ma się przynajmniej dwójkę dzieci w domu, to jakoś tak człowiek nie ekscytuje się, jak wcześniej, dziećmi znajomych.... Choć nie do końca....
Kiedy bowiem słyszę, że dzieci zaczynają kłócić się zbyt głośno i robi się niebezpiecznie,
to wkraczam do akcji. Pomysłów mam w głowie, przy dobrych wiatrach, kilka. Czasami wystarczy bardzo niewiele, żeby uruchomić ich wyobraźnię. Może zabrzmi to tendencyjnie, ale nam się tak naprawdę często po prostu nie chce uczestniczyć w zabawach. Nie ukrywam, że też miewam takie momenty pod tytułem "dajcie mi spokój". Potem się "ogarniam" i choć dziewczyny same organizują sobie zabawy, całkiem niezłe już, to jednak pomoc mamusi jest cudnie odpłacona uśmiechami
i przytulankami.

Niezbędne są akcesoria, wyobraźnia naprawdę potrafi ze zwykłego kija stworzyć dzidę, użyć lornetki do tropienia lwa (naszego pieska Sabinki) lub czarnej pantery (Soni), by tylko ją po prostu pogłaskać. Ze starego laptopa zrobi się pożytek w bibliotece do obsługi czytelników. Czasem wystarczy odpowiednie przebranie kupione za grosze albo czerwona pelerynka i dwa warkoczyki oraz koszyczek - spacer po lesie jest wtedy tak ekscytujący, że pelerynka zostaje w samochodzie... ;)
Zabawa się rozkręca, dzieci są szczęśliwe a ja mogę coś zrobić dla siebie - popatrzeć na radość moich dziewczyn albo np. posprzątać ;) - żartuję...
Wszystkie te zabawy, cała radość dzieci, wszystko to dzieje się dzięki tej cudownej WYOBRAŹNI, która rozwija się z każdą kolejną przeczytaną książką. Głęboko w to wierzę, że nasze- moje i moich dziewczyn życie - bez książek, byłoby nudne.

Kiedy byłam mała uwielbiałam Astrid Lindgren, niedawno poznałam Marię Parr, Hania i Kasia dostały jej dwie książki od mojej przyjaciółki z młodości Madzi. Ja poczułam się znowu jak mała dziewczynka :), a moje córki cierpliwie słuchały przygód Leny i jej przyjaciela. Przygody szalone, wesołe, przemycające mądrość, naukę i szacunek do ludzi. Pokazujące tę stronę dziecka, o której czasem zapominamy. Dziecko kocha swoich bliskich, ufa im, ale potrafi samodzielnie myśleć
i tworzyć drugi równoległy świat w swojej głowie.

"Gofrowe serce, Lena i ja w Zatoce Pękatej Matyldy" Marii Parr to kolejna pozycja warta wspomnienia. To właśnie takie książki uruchamiają wyobraźnię dziewczyn, wystarczy przecież wcielić się w postać bohatera lub wykorzystać nowe pomysły, które pozostaną w głowie po przeczytaniu powieści i od razu świat staje się piękniejszy.

Wyobraźnia ma moc twórczą

Nie ma co oszukiwać, kiedy ma się przynajmniej dwójkę dzieci w domu, to jakoś tak człowiek nie ekscytuje się, jak wcześniej, dziećmi znajomych.... Choć nie do końca....
Kiedy bowiem słyszę, że dzieci zaczynają kłócić się zbyt głośno i robi się niebezpiecznie,
to wkraczam do akcji. Pomysłów mam w głowie, przy dobrych wiatrach, kilka. Czasami...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
781
67

Na półkach:

Z perspektywy wyrośniętej czytelniczki "Gofrowe serce" czaruje na różne sposoby. Po pierwsze: poczuciem humoru, prężną narracją, sympatycznością świata, o którym opowiada. I uniwersalnym rodzajem czułości, która chwyta niezależnie od wieku.
Po drugie: idyllicznością. Maria Parr opisuje dom rodzinny, w którym dzieciom pozwala się broić. Bo dzieciom się ufa. W zdrowy sposób - jest miejsce na reprymendę, ale też na zrozumienie, empatię wobec małego dziecięcego świata, w którym problemy, smutki, pomysły, nie są wcale mniejsze lub bardziej naiwne od tych dorosłych. Są inne, dostosowane do skali małego człowieka, a czasem przecież są i te same - dziecko tak samo jak dorosły mierzy się z odchodzeniem bliskich, przemijaniem, zmianami w życiu.

Z perspektywy wyrośniętej czytelniczki "Gofrowe serce" czaruje na różne sposoby. Po pierwsze: poczuciem humoru, prężną narracją, sympatycznością świata, o którym opowiada. I uniwersalnym rodzajem czułości, która chwyta niezależnie od wieku.
Po drugie: idyllicznością. Maria Parr opisuje dom rodzinny, w którym dzieciom pozwala się broić. Bo dzieciom się ufa. W zdrowy sposób...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
658
81

Na półkach: , ,

Książka na długie głośne czytanie, przeplatane śmiechem, łzami i odgrywaniem po kilka razy co komiczniejszej sceny. Opowieść o przyjaźni Leny i Kręciołeczka to opowieść o doświadczaniu świata takim jaki jest - z cudami, smutkiem, wypadkami, ślubami i okazjonalnym wstrząsem mózgu.
Autorka buduje swoje postaci bardzo realistycznie. Dialogi toczą się wartko i nawet natłoczenie wypadków nie dziwi w zatoce Pękatej Matyldy.
Zdecydowanie polecam!

Książka na długie głośne czytanie, przeplatane śmiechem, łzami i odgrywaniem po kilka razy co komiczniejszej sceny. Opowieść o przyjaźni Leny i Kręciołeczka to opowieść o doświadczaniu świata takim jaki jest - z cudami, smutkiem, wypadkami, ślubami i okazjonalnym wstrząsem mózgu.
Autorka buduje swoje postaci bardzo realistycznie. Dialogi toczą się wartko i nawet...

więcej Pokaż mimo to

20
avatar
1
1

Na półkach:

Obrazki Jezusa nad łóżkiem. Babcia, która się nie boi, bo Jezus się nią opiekuje. Babcia będąca w niebie, gdzie anioły mają z nią dobrze. Przepis na gofry w modlitewniku dziadka. Jak widać, jest to książka dla osób o określonym światopoglądzie.

Obrazki Jezusa nad łóżkiem. Babcia, która się nie boi, bo Jezus się nią opiekuje. Babcia będąca w niebie, gdzie anioły mają z nią dobrze. Przepis na gofry w modlitewniku dziadka. Jak widać, jest to książka dla osób o określonym światopoglądzie.

Pokaż mimo to

2
avatar
327
137

Na półkach: ,

Można tą książkę porównać do "Dzieci z Bullerbyn". Tutaj jest tylko dwójka dzieci , ale ich pomysły, czasem śmieszne , czasem niebezpieczne są porównywalne.Jest w tej książce pełno śmiech, jest tez smutek. Szalone pomysły, zwariowane zabawy.
Bardzo polecam tą książkę i myślę że każde dziecko będzie się super przy niej bawiło.

Można tą książkę porównać do "Dzieci z Bullerbyn". Tutaj jest tylko dwójka dzieci , ale ich pomysły, czasem śmieszne , czasem niebezpieczne są porównywalne.Jest w tej książce pełno śmiech, jest tez smutek. Szalone pomysły, zwariowane zabawy.
Bardzo polecam tą książkę i myślę że każde dziecko będzie się super przy niej bawiło.

Pokaż mimo to

3
avatar
299
298

Na półkach:

Zajrzyjcie do tej książki koniecznie! Radość i wdzięk wypływają z każdego rozdziału. Śluby odbywają się dzięki wstrząśnieniom mózgu. Tu szczęście dawane jest jednym najważniejszym wyznaniem. Jest jazda na krowach, paląca się kukła, są pierdki w altanie i urodziny taty na promie. Jest motyw śmierci, która podobna jest do śniegu, "przychodzi kiedy chce" i mocno zaskakuje. Jest próba ukojenia smutku i "jednej wielkiej tęsknoty".

Zajrzyjcie do tej książki koniecznie! Radość i wdzięk wypływają z każdego rozdziału. Śluby odbywają się dzięki wstrząśnieniom mózgu. Tu szczęście dawane jest jednym najważniejszym wyznaniem. Jest jazda na krowach, paląca się kukła, są pierdki w altanie i urodziny taty na promie. Jest motyw śmierci, która podobna jest do śniegu, "przychodzi kiedy chce" i mocno...

więcej Pokaż mimo to

16
avatar
513
34

Na półkach: ,

Cudowna, ciepła, zabawna i jednocześnie wzruszająca książka. Ogromne zaskoczenie na plus - nie znałam tej autorki, przypadkiem wypożyczyłam z biblioteki i potem musiałam szukać na allegro, bo córka tak się w niej zakochała, że koniecznie chciała kupić sobie na własność. Z własnego kieszonkowego!

Cudowna, ciepła, zabawna i jednocześnie wzruszająca książka. Ogromne zaskoczenie na plus - nie znałam tej autorki, przypadkiem wypożyczyłam z biblioteki i potem musiałam szukać na allegro, bo córka tak się w niej zakochała, że koniecznie chciała kupić sobie na własność. Z własnego kieszonkowego!

Pokaż mimo to

6

Cytaty

Więcej
Maria Parr Gofrowe serce Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd