Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dżinn

Tłumaczenie: Mirosław Kościsk
Wydawnictwo: Rebis
5,82 (1274 ocen i 84 opinie) Zobacz oceny
10
36
9
51
8
101
7
243
6
315
5
294
4
90
3
102
2
20
1
22
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Djinn
data wydania
ISBN
83-7301-567-1
liczba stron
184
słowa kluczowe
demon, dżinn, śmierć, okaleczenie
język
polski

Inne wydania

Czy demon uwolniony ze starożytnego naczynia jest przyczyna fali tejemniczych zabojstw? "Słusznie powiedziane jest, iż prawdę często znajduje się w butelkach; lecz jeszcze słuszniejsze jest powiedzenie, że ze starych butelek pochodzą stare prawdy" (Dialekty Perskie). Ze starożytnego naczynia uwolniony zostaje arabski demon, dżinn. Czy to za jego sprawą w tajemniczych okolicznościach giną...

Czy demon uwolniony ze starożytnego naczynia jest przyczyna fali tejemniczych zabojstw? "Słusznie powiedziane jest, iż prawdę często znajduje się w butelkach; lecz jeszcze słuszniejsze jest powiedzenie, że ze starych butelek pochodzą stare prawdy" (Dialekty Perskie). Ze starożytnego naczynia uwolniony zostaje arabski demon, dżinn. Czy to za jego sprawą w tajemniczych okolicznościach giną strasznie okaleczeni ludzie...?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 12
AnaJa | 2015-08-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 czerwca 2015

wciągające opowiadanie na jeden wieczór

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
O psie, który jeździł koleją

Książka mojego dzieciństwa, która chyba jako pierwsza zetknęła mnie z pojęciem straty kogoś niezwykle ważnego. Zabolało, doprowadziło do łez. Ale dziś...

zgłoś błąd zgłoś błąd