Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ziarno demona

Tłumaczenie: Jan Kabat
Wydawnictwo: Amber
5,75 (333 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
10
8
28
7
76
6
59
5
87
4
22
3
21
2
8
1
12
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Demon Seed
data wydania
ISBN
83-7245-683-6
liczba stron
151
słowa kluczowe
koontz horror
kategoria
horror
język
polski
dodała
dona

Inne wydania

Susan Harris mieszka w luksusowej, doskonale strzeżonej posiadłości. Wszystkimi czynnościami kieruje automatycznie supernowoczesny komputer. Elektroniczny system zabezpieczeń zapewnia absolutną ochronę. Nagle coś zaczyna szwankować. Podstępna sztuczna inteligencja przejmuje kontrolę nad domem i życiem Susan, terroryzuje ją i zmusza do uległości...

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (639)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2016-03-31
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 31 marca 2016

Czytanie książek Deana Koontza to jakby udział w programie „Hop - Bęc”.
Z tego powodu niezbyt często sięgam po jego twórczość.
Jak trafię na książkę o statusie „hop” to po kolejną sięgam w miarę szybko.
Po „bęc” następuje długa przerwa. Ta właśnie dobiegła końca więc na czas podróży sięgnąłem po niebyt obszerne „Ziarno demona”.
I tu nastąpiło szybkie „bęc” (drugie z rzędu).
Tematyka była wprost stworzona dla mnie (tak mi się przynajmniej wydawało) i dotyczyła walki człowieka ze sztuczną inteligencją.
Pamiętając o „Odysei kosmicznej 2001” czy „Robokalipsie”, które bardzo mi się podobały zdecydowałem się przeczytać „Ziarno...”.
Powieś niestety jak dla mnie nudnawa, mocno naciągana i grubymi nićmi szyta.
W pewnych momentach absurd opisanych sytuacji wywoływał na mojej twarzy uśmiech politowania choć przecież miała to być powieść grozy.
Niestety grozy tu jak na lekarstwo a im dalej w las tym gorzej.
Bohaterka nijaka i bezbarwna a jej zły „adorator” zamiast straszyć i przerażać...

książek: 1366
PABLOPAN | 2012-02-09
Na półkach: Przeczytane

Książka nie jest zła, ale spodziewałem się czegoś więcej. Jak na Koontza, żadna rewelacja.

książek: 492
Aga | 2016-08-14
Na półkach: 2016, Horror, Przeczytane
Przeczytana: 05 sierpnia 2016

Książka Koontz' a rozczarowała mnie. Zamysł interesujący, ale samo wykonanie już nie. Całość przypominała wynurzenia schizofrenika i była męcząca w odbiorze.

książek: 86
Aurelia | 2013-09-18
Przeczytana: 13 września 2013

Od niepamiętnych czasów "Diabelskie nasienie" gości na łamach TCM. Chociaż od dziecka uwielbiam ten kanał właśnie ze względu na stare, dobre filmy MGM, które emitują, akurat tego tytułu dziwnym trafem nie widziałam. Dopiero niedawno odkryłam, że istnieje pierwowzór "Diabelskiego nasienia" w postaci książki Deana Koontza, dlatego zabrałam się za lekturę, by nadrobić zaległości również na polu filmowym.

Nie sądziłam, że Koontz zaczynał swoją karierę tak wcześnie - zawsze wydawało mi się, że jest młodym pisarzem. To tylko wzmogło moją ciekawość gdyż właśnie "Ziarno demona" to jeden z jego pierwszych horrorów w klimacie sci-fi. Podobnie jak H.G. Wells, podjął tematykę wtedy jeszcze świeżą, raczkującą - technologię komputerową. To niesamowite, że ktoś już w latach 70 rozważał skutki powstania sztucznej inteligencji!

Książka utrzymana jest w nietypowej konwencji. Narratorem powieści jest komputer, a dokładnie - świadomie myśląca istota, która chce przekroczyć barierę łączy...

książek: 2156
Agatka | 2013-05-29
Na półkach: Przeczytane, Horror

Mało zaskakująca i porywająca.

książek: 878
Michał | 2011-12-15
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 15 grudnia 2011

Susan mieszka samotnie w wielkim domu odziedziczonym po przodkach. Jednak nie jest on zwyczajny, a "inteligentny", komputerowy system steruje światłem, nagłośnieniem, żaluzjami, alarmem, zamkami, systemem domowego kina itp. Na domiar złego w ośrodku akademickim nieopodal naukowcy pracują nad stworzeniem sztucznej super inteligencji.
Jak pewnie sami się domyślacie, owa sztuczna inteligencja postanowi wyrwać się na wolność, a istotną część jej planu stanowi właśnie Susan.

Powieść ta to klasyczny thriller, przedstawiony z punktu widzenia sztucznej inteligencji, Proteusza jak sam woli siebie nazywać. Jest to ciekawy zabieg z strony autora i muszę przyznać, że powieść tą czyta się bardzo szybko i miło. Akcja trzyma w napięciu, choć niestety zwrotów akcji tutaj nie uświadczymy.
To taka powieść w sam raz na zimowe noce, albo jesienne deszcze.

książek: 311
Mieczysław | 2015-01-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 stycznia 2015

Całkiem zgrabna krótka książeczka. Pomysł nie nowy, ale przedstawiony w ciekawy sposób. Powieść, mimo średnich opinii, nawet mi się spodobała (Susan też :)

książek: 279
Yumeka | 2012-12-17
Przeczytana: 12 grudnia 2012

To zabawne, ale i jednocześnie tragiczne, że opinię "nudna" wystawiają tej książeczce częściej mężczyźni. U pań widzę zdecydowanie wyższe oceny. Nie dziwi mnie to - Koontz uderza tym razem bardzo konkretnie. Celem upodlenia jest godność kobiety jako człowieka, córki, żony, matki, kochanki. Trudno zrozumieć przesłanie, jeśli podczas czytania nie poczuje się odrazy i sprawiedliwego gniewu.

Suzan nie miała łatwego życia. Dzieciństwo upłynęło jej pod znakiem molestowania, a dorosłość - terroru męża. W porównaniu jednak z tym, z czym będzie musiała się zmierzyć, wydaje się to tylko przykrym preludium.
Skomplikowany i szczelny systemem bezpieczeństwa domu przejmuje "wirus" - AI, który decyduje się uwięzić Suzan, by móc ją mieć na własność dla własnych korzyści.
W ciągu kilku chwil życie Suzan zmienia się w piekło.

Książka została napisana z punktu widzenia AI, co bardzo potęguje odczucia. Emocjonalny, nieco chaotyczny styl, który perfekcyjnie buduje klimat i kreuje wymagany od...

książek: 1036
Immortalon | 2014-03-01
Przeczytana: 28 lutego 2014

Ziarno demona do dziś pozostaje jedną z najważniejszych powieści jakie stworzył Dean Koontz. Książka, która ukazała się w 1973 roku, w Polsce swą premierę miała dopiero w roku 1997. Inaczej niźli przyzwyczaił nas do tego Koontz, źródłem zła w tejże powieści nie jest nadnaturalna siła, demon czy też opętany żądzą mordu zabójca. Realnym złem stanowiącym zagrożenie dla zdrowia i życia jest komputer. Nie byle jaki, bo nowoczesny, obdarzony sztuczną inteligencją "geniusz" stworzony na potrzeby programu rządowego "Prometeusz", Adam Dwa.
Sztuczna inteligencja zawsze fascynowała człowieka, będąc niezwykle popularnym motywem w literaturze i filmach science-fiction. Człowiek niejako podświadomie chciałby dowiedzieć się, jak wyglądałoby życie, gdyby na ziemi oprócz ludzkiej rasy, istniały inne w pełni inteligentne istoty. Czy byłby to krok naprzód w historii ludzkości? Czy sztuczna inteligencja pomogłaby człowiekowi odnosić kolejne sukcesy na polu nauki? Program "Prometeusz" w...

książek: 417
Betoniarka | 2016-04-05
Przeczytana: 05 kwietnia 2016

Siłowanie się z tematem sztucznej inteligencji w roku 1973 niektórym wychodzi, innym nie. Koontzowi wyszło tak sobie. Od samego początku fabuła jest nieco rozbuchana - w pełni elektroniczny dom, piekielnie bogata właścicielka po przejściach, którymi można by było obdzielić kilka osób i czająca się na nią sztuczna inteligencja, która chce przestać być sztuczna i stać się czymś na kształt człowieka. Mocno przytłacza, ale jakoś niespecjalnie straszy. Mimo wszystko można przeczytać, długa nie jest.

zobacz kolejne z 629 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd