Dżinn

184 str. 3 godz. 4 min.
- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Djinn
- Data wydania:
- 2005-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2005-01-01
- Liczba stron:
- 184
- Czas czytania
- 3 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8373015671
- Tłumacz:
- Mirosław Kościuk
Czy demon uwolniony ze starożytnego naczynia jest przyczyna fali tejemniczych zabojstw? "Słusznie powiedziane jest, iż prawdę często znajduje się w butelkach; lecz jeszcze słuszniejsze jest powiedzenie, że ze starych butelek pochodzą stare prawdy" (Dialekty Perskie). Ze starożytnego naczynia uwolniony zostaje arabski demon, dżinn. Czy to za jego sprawą w tajemniczych okolicznościach giną strasznie okaleczeni ludzie...?
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Dżinn w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dżinn
Poznaj innych czytelników
3077 użytkowników ma tytuł Dżinn na półkach głównych- Przeczytane 2 617
- Chcę przeczytać 445
- Teraz czytam 15
- Posiadam 485
- Horror 53
- Graham Masterton 44
- Ulubione 25
- Masterton 15
- Horrory 11
- Masterton Graham 7







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dżinn
„Słusznie powiedziane jest, iż prawdę często znajduje się w butelkach; lecz jeszcze słuszniejsze jest powiedzenie, że ze starych butelek pochodzą stare prawdy“ (Dialekty Perskie).
Harry na pogrzebie dziadka dowiaduje się, że był on w posiadaniu tajemniczego arabskiego dzbanka, który jest bardzo wartościowy cenowo jak i historycznie.
Gdy jednak dowiaduje się, że dziadek popełnił samobójstwo okaleczając swoją twarz wie już, że z tym dzbanem będą same kłopoty.
Z pomocą profesora i specjalistki w tej dziedzinie Anny, Harry spróbuje usunąć dzban z tego starego domu. Nie przewidział jednak jakie konsekwencje tego poniosą.
To stara książka wydana w 1977 roku. Nie jest to czytanie wysokich lotów w porównaniu do późniejszych jego książek, mimo to fajnie się to czytało.
„Słusznie powiedziane jest, iż prawdę często znajduje się w butelkach; lecz jeszcze słuszniejsze jest powiedzenie, że ze starych butelek pochodzą stare prawdy“ (Dialekty Perskie).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHarry na pogrzebie dziadka dowiaduje się, że był on w posiadaniu tajemniczego arabskiego dzbanka, który jest bardzo wartościowy cenowo jak i historycznie.
Gdy jednak dowiaduje się, że dziadek...
Całkiem przyzwoita pozycja. Dosyć krótka powieść, szybko się czyta. Jest tajemnicza śmierć, nawiedzona waza, specjaliści od nawiedzonych waz, końcowa krwawa jatka. Nic dodać, nic ująć.
Całkiem przyzwoita pozycja. Dosyć krótka powieść, szybko się czyta. Jest tajemnicza śmierć, nawiedzona waza, specjaliści od nawiedzonych waz, końcowa krwawa jatka. Nic dodać, nic ująć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przeciętna, która może zaciekawić fanów Mastertona i horroru w klasycznym wydaniu, ale trudno ją uznać za wciągającą czy odkrywczą
Książka przeciętna, która może zaciekawić fanów Mastertona i horroru w klasycznym wydaniu, ale trudno ją uznać za wciągającą czy odkrywczą
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo wciągająca
Bardzo wciągająca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKróciutka książka z lat 70-tych. Świat różny tak bardzo od naszego. Chociażby palenie papierosów gdzie się da, było na porządku dziennym 🥹 i inne niuanse, które teraz są nie do pomyślenia, ale nie o tym. Głównym bohaterem jest Harry Erskin, znany dobrze z cyklu "Manitou", nie wiedziałam, że ten bohater pojawił się też w innych książkach, tym bardziej dziwi mnie jego sceptycyzm, bo to co przeżył w tej historii nie powinno budzić najmniejszych wątpliwości co do istnienia i ingerencji sił wykraczających daleko poza naukowe podejście do świata. A masz bohater mimo to był wybitnym sceptykiem w "Manitou"🤷🏻♀️ książkę czyta się szybko, jest całkiem ciekawa, nie jest to literatura, która nie da wam zasnąć w nocy, ale trzeba pamiętać w jakich czasach została stworzona. Niby nie jest to wymagane, ale żałuję, że nie zaczęłam czytać "Dżina" przed "Manitou". Dałabym wyższą notę gdyby nie zbyt łagodne zakończenie. Liczyłam na większe wow, a skończyło się prawdę mówiąc dość szybko i delikatnie, można było więcej z tego wycisnąć 🫣 tak czy siak, może kiedyś do niej wrócę, jak już przeczytam wszystkie inne pozycje tego autora,a jeszcze całkiem sporo ich przede mną. Dobrze się bawiłam 👍🏻
Króciutka książka z lat 70-tych. Świat różny tak bardzo od naszego. Chociażby palenie papierosów gdzie się da, było na porządku dziennym 🥹 i inne niuanse, które teraz są nie do pomyślenia, ale nie o tym. Głównym bohaterem jest Harry Erskin, znany dobrze z cyklu "Manitou", nie wiedziałam, że ten bohater pojawił się też w innych książkach, tym bardziej dziwi mnie jego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW swojej poprzedniej opinii stwierdziłem, iż nie należy dzielić powieści pana Mastertona na okresy jego twórczości. W przypadku "Dżinna" muszę jednak nieco zrewidować swoje zdanie. "Dżinn" jest bowiem wczesnym Mastertonem ze wszystkimi wadami. Może zacznę od plusów? O fabule nie wiedziałem niemal nic. Gdzieś mignęło mi wyrywkowe zdanie, iż to spin-off "Manitou". Jakoś nie powiązałem tego faktu i ku mojemu zaskoczeniu głównym bohaterem okazał się Harry Erskine, cyniczny jasnowidz, a przynajmniej uważający się za jasnowidza. Kolejnym plusem jest fakt, iż autor, pomimo tego, iż był to jego drugi horror w bibliografii podążał już swoją własną drogą. Dżinn nie jest wcale przyjaznym duszkiem z kreskówki spełniającym życzenia, lecz krwiożerczym bytem. Do tego autor włączył do historii Ali Babę i 40 rozbójników, jednak w innej roli niż można przypuszczać. Mamy również najpewniej wymyśloną sektę sprzed tysięcy lat, która panowała nad dżinnami. No i tyle jeśli chodzi o plusy. A minusy? No cóż jest ich sporo. O ile jeszcze Harry jakoś sobie radzi jako bohater, o tyle pozostali bohaterowie jakoś mnie nie przekonują. Owszem ich motywacje są jakoś wyjaśnione, ale by dobrowolnie włączać się w śmiertelne starcie z demonem... cóż, w to trudno uwierzyć. Autor często tracił moją uwagę oraz tempo historii, a pierwszoosobowa narracja w przypadku tej powieści szybko stała się nużąca. Dla mnie jako czytelnika największy zawód sprawiła druga część książki. Działo się tam wiele, nie zaprzeczam, ale im więcej się działo, tym stawało się to nudniejsze. W tym przypadku nastąpił przesyt akcji i przerażających incydentów. Chyba mogę stwierdzić, iż książka ta jest przeznaczona dla zagorzałych sympatyków pana Mastertona. Co do pozostałych czytelników, to raczej powinni zainteresować się innym tytułem w bogatej bibliografii pisarza.
W swojej poprzedniej opinii stwierdziłem, iż nie należy dzielić powieści pana Mastertona na okresy jego twórczości. W przypadku "Dżinna" muszę jednak nieco zrewidować swoje zdanie. "Dżinn" jest bowiem wczesnym Mastertonem ze wszystkimi wadami. Może zacznę od plusów? O fabule nie wiedziałem niemal nic. Gdzieś mignęło mi wyrywkowe zdanie, iż to spin-off "Manitou". Jakoś nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGin z tonikiem
Ach, kochany Graham Masterton! Ach, szalone lata dziewięćdziesiąte! Ach, ta praca zawodowa w dawnej podstawówce i ten zadymiony pokój nauczycielski! Bo nauczyciele palili, oj dużo palili, wszak praca nerwowa. A Graham choć na chwilę rozjaśniał mrok i to kagankiem oświaty! Pierwszą książką jego autorstwa, która trafiła poprzez pokój nauczycielski do moich rąk, był poradnik „Magia seksu”. Mój rocznik oczywiście przeczytał i prowadził dyskusję, co lepsze: Masterton czy Wisłocka. Oczywiście na przerwie międzylekcyjnej w zadymionym pokoju.
Dopiero po pewnym czasie dotarły do nas inne książki tego pisarza i okazało się, iż owa „Magia…” to był tylko produkt uboczny. Facet pisał przede wszystkim horrory! Zaczęło się zatem wielkie czytanie, bo ten gatunek prozy był praktycznie nieznany, z wyjątkiem „Frankensteina” Mary Wollstonecraft Shelley.
Grahama zrobiło się wszędzie pełno. W księgarniach, na straganach, na targowiskach… Wyskakiwał zewsząd. Z ówczesnej lodówki marki „Mińsk” pewnie też. Dziś z przyjemnością wróciłam do „Dżinna”, klasyki w klasycznym stylu brytyjskiego pisarza.
„Dżinn” to niewielka powieść, w sam raz na jeden wieczór lub na podróż pociągiem na trasie Warszawa – Wałbrzych. Fabuła zaczyna się od pogrzebu dość wiekowego człowieka, a potem stopniowo rozwija. Jak w kryminale, bo śmierć śmierci nierówna i nie taka sama u każdego. Najpierw pojawia się atrakcyjna kobieta, potem tajemnica, którą należy rozwiązać. W zasadzie wystarczyłoby rozbić stary dzban, ale jest on na tyle stary, iż to zabytek. Tych jak wiadomo niszczyć nie wolno. Ich miejsce jest w muzeum, jak mówił Indiana Jones. Dlaczego więc wdowa chce dom spalić?
Oczywiście z powodu dżinna, jak wskazuje tytuł. Kim on jest? Na pewno nie jest uroczym dżinem z lampy znalezionej przez Aladyna i nie ma wyglądu Willa Smitha, tego z filmu. Nie śpiewa i nie tańczy. Tym razem budzi przerażenie. Jest bowiem dżinnem przez dwa „n”, a nie przez jedno. Towarzyszy mu legenda o brzydkich i ładnych kobietach. Poznajemy również zupełnie inne oblicze Ali Baby i jego czterdziestu rozbójników. Też łagodne nie jest.
Słowem – arabskie opowieści w innym stylu.
Akcja powieści rozwija się powoli, ale skutecznie. Masterton buduje napięcie jak u Hitchcocka. Kolejnych bohaterów wprowadza stopniowo. Na dworze robi się coraz ciemniej. Zapada noc. Zaczyna coraz bardziej wiać grozą… I wreszcie następuje ostateczna rozgrywka.
Czy horrorów Mastertona należy się bać? Wszak po to są horrory… Na początku, kiedy poznawałam jego twórczość, bałam się. Było to bowiem coś nowego. Dziś „Dżinna” przeczytałam bez strachu o zawartość dzbanków w moim domu, zwłaszcza tego najczęściej używanego – do filtrowania wody. Utwór napisany sprawnym językiem jest dziś klasyką, podobnie jak opowiadania Edgara Allana Poe. Zastanawiam się, dlaczego filmowi twórcy nie sięgają po utwory mistrza Grahama… Pomysły całkiem niezłe, a współczesna technika filmowa na pewno uczyniłaby z takiego „Dżinna” horror godny Oscara… Narazie musi nam wystarczyć gin z tonikiem.
Gin z tonikiem
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAch, kochany Graham Masterton! Ach, szalone lata dziewięćdziesiąte! Ach, ta praca zawodowa w dawnej podstawówce i ten zadymiony pokój nauczycielski! Bo nauczyciele palili, oj dużo palili, wszak praca nerwowa. A Graham choć na chwilę rozjaśniał mrok i to kagankiem oświaty! Pierwszą książką jego autorstwa, która trafiła poprzez pokój nauczycielski do moich...
Druga książka Mastertona jaką przeczytałem. W zasadzie bardzo klasyczna, operuje bowiem toposem nawiedzonego domu. Jednak uważam, że robi to w sposób bardzo klimatyczny i ciekawy. Wprowadzenie perskich wierzeń o dżinach dodaje także fabule oryginalności.
Druga książka Mastertona jaką przeczytałem. W zasadzie bardzo klasyczna, operuje bowiem toposem nawiedzonego domu. Jednak uważam, że robi to w sposób bardzo klimatyczny i ciekawy. Wprowadzenie perskich wierzeń o dżinach dodaje także fabule oryginalności.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawsze mnie zaskakuje, jak niskie oceny dostaje Masteron. Dla mnie to mistrz krótkich, treściwych horrorów. Tak i tym razem świetnie buduje napięcie i w kulminacyjnej scenie strzela do czytelnika niespodziewanym zwrotem akcji. Świetna pozycja na jeden wieczór.
Zawsze mnie zaskakuje, jak niskie oceny dostaje Masteron. Dla mnie to mistrz krótkich, treściwych horrorów. Tak i tym razem świetnie buduje napięcie i w kulminacyjnej scenie strzela do czytelnika niespodziewanym zwrotem akcji. Świetna pozycja na jeden wieczór.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek był naprawdę dobry i tajemniczy. Niestety potem poziom opadł i zamiast dreszczyku czułem znużenie , bo bohaterowie tylko przemieszczali się z miejsca na miejsce i gadali z ludźmi. Dopiero pod koniec coś tam zaczęło się dziać , ale też nic specjalnego.
Początek był naprawdę dobry i tajemniczy. Niestety potem poziom opadł i zamiast dreszczyku czułem znużenie , bo bohaterowie tylko przemieszczali się z miejsca na miejsce i gadali z ludźmi. Dopiero pod koniec coś tam zaczęło się dziać , ale też nic specjalnego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to