Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rozpacz

Wydawnictwo: Muza
6,84 (164 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
19
8
35
7
51
6
20
5
27
4
2
3
6
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8373193723
liczba stron
248
język
polski

Inne wydania

Opowiedziana w pierwszej osobie historia morderstwa popełnionego jeśli tak można powiedzieć z pobudek artystycznych. Historię tę opowiada niejaki Hermann, fabrykant czekoladek, czujący się w głębi duszy artystą. Podczas wizyty w Pradze Hermann spotyka swojego sobowtóra i wpada na pomysł genialnego dzieła sztuki zbrodni doskonałej: zabije włóczęgę, przebrawszy go uprzednio w swoje ubranie. W...

Opowiedziana w pierwszej osobie historia morderstwa popełnionego jeśli tak można powiedzieć z pobudek artystycznych. Historię tę opowiada niejaki Hermann, fabrykant czekoladek, czujący się w głębi duszy artystą. Podczas wizyty w Pradze Hermann spotyka swojego sobowtóra i wpada na pomysł genialnego dzieła sztuki zbrodni doskonałej: zabije włóczęgę, przebrawszy go uprzednio w swoje ubranie. W ten sposób zdobędzie idealne alibi: jego, mordercę, wezmą za ofiarę. Hermann realizuje swój plan, ale po kilku dniach dowiaduje się z gazet, że jego dzieło nie zostało docenione nie dostrzeżono żadnego podobieństwa między nim a zabitym włóczęgą. Trzeba uciekać. Hermann dostaje się do górskiej wioski, gdzie zatrzymuje go policja. Czytelnik ulega początkowo sugestii opowiadania Hermanna, wkrótce jednak zaczyna się orientować, że ma do czynienia z relacją szaleńca, w której prawda miesza się ze zmyśleniem. Autor prowadzi grę z Czytelnikiem tym razem w szczególnie dogodnych warunkach, jakie stwarza pierwszoosobowa narracja. Za próbkę stylu Nabokova niech posłuży następujący gombrowiczowski passus: Ti-ri-bom. I jeszcze raz: bom! Nie, nie zwariowałem, po prostu wydaję malutkie radosne odgłosy. Tak się człowiek cieszy, kiedy nabije kogoś w butelkę. Kogo? Przejrzyj się, czytelniku, w lustrze, zwłaszcza że tak lubisz lustra .

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 82
Demon xxx | 2011-12-26
Na półkach: Przeczytane

Głównym atutem tej powieści jest urzekająca, świetnie prowadzona pierwszoosobowa narracja, bez której na pewno nie dobrnęłabym do końca "Rozpaczy". Główny bohater, jego myśli i nieco niepokojące plany, z każdą stroną nabierające coraz większej realności, do pewnego stopnia przerażały mnie. Nie rozumiałam Hermanna. Wszystko, co robił, co postanawiał, wydawało mi się absurdalne i niedorzeczne, a jednak pochłaniało mnie, i skłaniało do dalszego czytania. Myślę, że Nabokov w genialny sposób rozbudował tę powieść, głównego bohatera i wszystkie związane z nim osoby, choć z pewnością nie jest to jego najlepsza pozycja.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
I hate you

Nie bede owijac w bawełnę: autorka ciekawie zaczęła (mimo wszystkich niespójności), ale kontynuowała czytanie z trudem, gdyż liczyłam, że się jakoś po...

zgłoś błąd zgłoś błąd