Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kobieta i małpa

Wydawnictwo: Noir sur Blanc
4 (4 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
1
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8373920552
liczba stron
201
język
polski

Akcja powieści toczy się współcześnie: ogromna małpa człekokształtna ucieka z łodzi, która rozbija się u nadbrzeża w porcie rzecznym na Tamizie, i zapuszcza się w głąb metropolii. Ta brawurowa ucieczka oznacza katastrofę dla wielu osób, zwłaszcza zaś dla Adama Burdena, dyrektora Instytutu Badań nad Zachowaniem Zwierząt. Jego żoną jest młoda Dunka, Madelene. Z chwilą gdy szympans Erazmus...

Akcja powieści toczy się współcześnie: ogromna małpa człekokształtna ucieka z łodzi, która rozbija się u nadbrzeża w porcie rzecznym na Tamizie, i zapuszcza się w głąb metropolii. Ta brawurowa ucieczka oznacza katastrofę dla wielu osób, zwłaszcza zaś dla Adama Burdena, dyrektora Instytutu Badań nad Zachowaniem Zwierząt. Jego żoną jest młoda Dunka, Madelene. Z chwilą gdy szympans Erazmus zostaje pojmany, Madelene wyczuwa u szympansa jego błyskotliwą inteligencję, jak i silne pożądanie. Namiętny romans, który między nimi wybucha, daleko odbiega od scenariusza słynnego KING KONGA.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 183
Dominika | 2016-02-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2015

Erazmus, czyli tytułowa małpa, przybywa do Londynu na łodzi handlarzy zwierząt. Wykazując się niezwykłą inteligencją powoduje wypadek i dzięki niemu ucieka. Koniec końców trafia do oranżerii w ogrodzie państwa Burden. Małżeństwo to składa się z Adama i Madelene – tytułowej kobiety. Są bardzo zamożni. Madelene jest Dunką, alkoholiczką, a Adam jest szanowanym dyrektorem „Instytutu Badań nad Zachowaniem Zwierząt”.Dzięki Erazmusowi Adam planuje zostać dyrektorem londyńskiego zoo. Madelene natomiast, dzięki obecności małpy, wyrywa się z dotychczasowego monotonnego i depresyjnego życia oraz zaczyna planować jej ucieczkę.
W książce możemy zauważyć wiele przeplatających się gatunków: mamy trochę fikcji, nieco romansu, odrobinę powieści detyktywistycznej oraz szczyptę psychologicznej. Tematu fikcyjności powieści nie będę poruszać w mojej recenzji, bo mogłoby się to skończyć spojlerem.
Madelene, niczym najlepszy detektyw biega po Londynie poszukując czegoś. Początkowo bardzo mnie to irytowało, że nie wiedziałam dokładnie, dlaczego bohaterka poszła np. akurat do siostry męża, czego ona właściwie chce się dowiedzieć i po co, dlaczego udaje Priscillę. Po chwili przestało mnie to w ogóle ciekawić i stałam się tak biernym czytelnikiem, jak tylko można. Kobieta nie jest jedynym detektywem tropiącym małpę.
Drugie oblicze książki, romans, to pierwsze, co przyszło mi na myśl, gdy przeczytałam tytuł. Czyżby autor inspirował się „King Kongiem”? Pomiędzy tytułowymi postaciami stopniowo tworzy się więź, która z czasem zmienia się w miłość. W przeciwieństwie do wspomnianego przeze mnie wcześniej filmu nie jest to miłość platoniczna.
„Kobieta i małpa” powieścią psychologiczną nie jest, ale możemy zauważyć pewne jej cechy. Narrator przedstawia przeszłość Madelene, oraz to, jak ona na nią wpłynęła (np. czteropiętrowe obory jej ojca). Pokazane jest także jej zezwierzęcenie po pobycie w St. Francis Forest.
Sposób przedstawienia bohaterki jest okropny. Jej życie wewnętrzne jest dla nas niejako tajemnicą, nawet pomimo tego, że mamy opisaną jej przeszłość i pomimo tych kilku aspektów które wymieniłam we wcześniejszym akapicie. Madelene jest wręcz odrealniona. Przez ¼ powieści bez przerwy pije, ma wszędzie skrytki z alkoholem i nawet nie zważa na to, co pije. Potem, gdy Erazmus przechodzi przez okrutne eksperymenty, rzuca swój nałóg. Nie ma żadnych efektów ubocznych, nie ma żadnych chęci, aby znowu sięgnąć po alkohol, w ogóle zapomina, że coś takiego istnieje. Tytułowa postać jest także niespójna. Tłumaczy się to występowaniem w niej dwóch innych kobiet – Madelene i Priscilli, ale to do mnie nie przemawia. Pod koniec różnice pomiędzy nimi kompletnie się zacierają. Kobieta, zmienną jest, a tytułowa bohaterka szczególnie. Tylko podczas jednej nocy, po kolei kocha małpę, nasyła na nią męża z bronią, a potem znów ją kocha.
Autor ma bardzo szeroki zasób słów, a język, którego używa jest niemalże poetycki. Sposób w jaki opisany jest Londyn na prawdę robi wrażenie. Niestety, po jakimś czasie zaczyna on być męczący, a także zabija wszelką akcję, wprowadza monotonię. Opis przeżyć wewnętrznych bohaterów jest skąpy, Høeg prawie wcale nie używa emocji. W tekście bardzo widoczne są słowa z j. angielskiego podkreślone kursywą, np. „truck”. Dziwne.
Gdyby książka ta trafiła w moje ręce przypadkowo, to uznałabym, że była beznadziejna. Wzięłam ją jednak z półki z zamiarem napisania recenzji, więc musiałam nad nią trochę pomyśleć. Po kilkakrotnym przetrawieniu jej stwierdziłam, że autor miał zamiar przekazać czytelnikom coś więcej. To „coś” to rozważania nad tym, co to jest człowieczeństwo?, co daje nam władzę nad innymi gatunkami?, czy świat ludzi bogatych na pewno jest szczęśliwy?, do czego doprowadzi nasza cywilizacja? itd. Mogłabym wymienić jeszcze kilka punktów, tj. dokładny cel napisania powieści jest dla mnie wciąż nie do końca jasny, albo ten głębszy sens jest po prostu moją nadinterpretacją. Okładka twierdzi, że „książka wyraża głęboki sprzecwi wobec uzurpowania sobie przez człowieka prawa do ingerencji w porządek natury”.
Według mnie dobra książka powinna wywoływać mimowolne refleksje, „Kobieta i małpa” nie zmusza do myślenia, a wręcz takowe zabija, np. poprzez brak logiki w postępowaniu głównej bohaterki. Największym plusem tej książki jest to, że w zakończeniu nie chodzi o to, czy para będzie razem czy się rozstanie, koniec jest bardzo zaskakujący! Ogólnie rzecz biorąc: nie polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
It Ends with Us

Colleen Hoover pisze podobno świetne romanse... Dlaczego napisałam "podobno"? Ponieważ, mimo ogromnej ochoty nie miałam dotychczas okazji po...

zgłoś błąd zgłoś błąd