Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Naśladowcy

Cykl: Fredrik Beier (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
6,48 (184 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
8
8
35
7
42
6
57
5
24
4
6
3
6
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wienerbrorskapet
data wydania
ISBN
9788375153897
liczba stron
528
język
polski
dodał
L_Settembrini

Rozwiedziony, skonfliktowany z przełożonym komisarz norweskiej policji Fredrik Beier liczył na rutynowe poszukiwania zaginionej kobiety. To, co zastał w siedzibie sekty Boskie Światło, bardziej przypominało robotę Charlesa Mansona niż porwanie. Wraz ze swoją partnerką, Kafą Iqbal, trafia w sam środek krwawego cyklonu. Kolejne ofiary, tym razem okrutnych eksperymentów medycznych, prowadzą ich...

Rozwiedziony, skonfliktowany z przełożonym komisarz norweskiej policji Fredrik Beier liczył na rutynowe poszukiwania zaginionej kobiety. To, co zastał w siedzibie sekty Boskie Światło, bardziej przypominało robotę Charlesa Mansona niż porwanie.

Wraz ze swoją partnerką, Kafą Iqbal, trafia w sam środek krwawego cyklonu. Kolejne ofiary, tym razem okrutnych eksperymentów medycznych, prowadzą ich w głąb mrocznej historii sięgającej czasów II wojny światowej.

Rozpoczyna się polowanie na mordercę bez twarzy. W gęstej sieci powiązań mediów, polityki i religii myśliwy staje się zwierzyną a przyjaciele wrogami.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2016

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1802
korcia | 2016-06-12
Na półkach: 2016
Przeczytana: 30 maja 2016

Bardzo trudno było mi wciągnąć się w fabułę tej powieści, ogarnąć mnogość bohaterów i powiązań między nimi. Długo nie wiedziałam kto jest kim, myliłam poszczególne postacie. Z pewnością wpływ na to miały zbyt krótkie rozdziały, które nie pozwalały mi dobrze rozeznać się w sytuacji, bo akcja szybko przeskakiwała w kolejne miejsce. Do tego oprócz bieżących wydarzeń śledzimy te, które miały miejsce w trakcie drugiej wojny światowej. Złapanie związku między tym wszystkim nie jest łatwe. Muszę przyznać, że ja praktycznie przez połowę tej książki miałam mętlik w głowie, i to nie taki konstruktywny, który mobilizowałby mnie do zastanawiania się, jaki będzie finał tej historii. Na początku skupiłam się na odnalezieniu w fabule, a dopiero później lektura mnie zaciekawiła i wciągnęła.

Co mnie jeszcze irytowało? Bardzo częste odniesienia do seksu i genitaliów, i to w takich momentach, że było to co najmniej zbędne. Oto jeden z przykładów:

"Bikfaya stanął przed Kafą Iqbal. Tak blisko, że mógłby jej dotknąć przeciętnej wielkości penisem".

Tego typu sformułowań znajdziecie w "Naśladowcach" bardzo dużo. Nie wiem, jaki efekt chciał osiągnąć autor, ale mnie to najpierw wprawiało w osłupienie, potem niedowierzanie lub śmiech.

Zaczęłam od minusów, ale na szczęście "Naśladowcy" mają też zalety. Przede wszystkim sam pomysł na fabułę jest bardzo ciekawy i oryginalny. Gdyby nie to zbędne zamieszanie na początku, to lektura pewnie byłaby świetna, a tak dopiero druga jej połowa okazała się satysfakcjonująca, fascynująca i wciągająca. Tempo akcji jest tu bardzo szybkie, co jest wadą i zaletą. Moim zdaniem na początku powieści dobrze jest poświęcić trochę uwagi głównym bohaterom, przedstawić ich czytelnikom, nawet jeśli dynamika powieści nieco na tym ucierpi. Znalezienie złotego środka może nie jest łatwe, ale warto oczywiście próbować to osiągnąć.

Powieść porusza temat higieny rasowej, który z pewnością jest bardzo interesujący i raczej niespotykany w kryminałach. Mamy też odrobinę polityki i odwieczną walkę dobra ze złem, tylko w tym wypadku czasami trudno powiedzieć, kto jest po której stronie.

Podsumowując, muszę przyznać, że Ingarowi Johnsrudowi daleko do Jo Nesbø, przynajmniej tego obecnego. Jednak nie należy zapominać, że początki twórczości tej gwiazdy skandynawskiego kryminału też nie były pozbawione wad, a "Człowiek-nietoperz" niekoniecznie zachwyci każdego czytelnika. "Naśladowcy" mają coś w sobie i dają nadzieję na ciekawy dalszy ciąg, na nieszablonową i bardzo pomysłową serię. Mam nadzieję, że autor jeszcze wielokrotnie mnie zaskoczy, że będzie pracował nad swoim warsztatem, by wspiąć się na wyżyny i żeby już nikt nie mógł powiedzieć, że nie dorównuje Jo Nesbo.

http://korcimnieczytanie.blogspot.com/2016/05/ingar-johnsrud-nasladowcy.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jutro przypłynie królowa

Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Reportaż bardzo wciąga i skłania do przemyśleń nad naturą człowieka i moralnością. Czytając już tylko opis na...

zgłoś błąd zgłoś błąd