Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto krwi

Wydawnictwo: Novae Res
7,62 (50 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
5
8
14
7
15
6
3
5
0
4
2
3
0
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380830769
liczba stron
336
język
polski

Siedemnasty wiek, Hyruf. Epoka krwawych wojen religijnych. Poniżany przez ojca z powodu kalectwa Mulgih Thadur nie może dłużej znieść maltretowania siebie i swojej matki. Doprowadzony do ostateczności popełnia makabryczne morderstwo, które pozoruje na samobójstwo. Nie wie jednak, że z ukrycia obserwuje go człowiek Garlona, najważniejszej figury świata przestępczego Hyruf. Popełnione z...

Siedemnasty wiek, Hyruf. Epoka krwawych wojen religijnych. Poniżany przez ojca z powodu kalectwa Mulgih Thadur nie może dłużej znieść maltretowania siebie i swojej matki. Doprowadzony do ostateczności popełnia makabryczne morderstwo, które pozoruje na samobójstwo. Nie wie jednak, że z ukrycia obserwuje go człowiek Garlona, najważniejszej figury świata przestępczego Hyruf. Popełnione z desperacji zabójstwo wprowadza go na drogę zła, z której nie ma już odwrotu. Chcąc chronić rodzinę, godzi się na najgorsze z możliwych czynów. Początkowo zmuszany przez szantażujących, z czasem odnajduje się w profesji i przechodzi na stronę tych, z którymi walczył – najpierw zakłamanych duchownych, potem reformatorów – opętanych żądzą krwi przeciwników Kościoła.

 

źródło opisu: http://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=miasto_krwi,druk

źródło okładki: http://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=miasto_krwi,druk

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 373
wasilka | 2016-02-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 lutego 2016

Zastanawialiście się nad rolą przypadku w swoim życiu? Ja bardzo pewne okoliczności wpłynęły na wasze wybory? Czy tak naprawdę mieliście jakikolwiek wybór? Te i inne filozoficzne pytania towarzyszą głównemu bohaterowi powieści fantasy, na którą, właśnie za sprawą przypadku, trafiłam niedawno. Los sprawił mi niespodziankę, ponieważ mogłam poznać świetnie wykreowany świat, do którego bardzo chętnie będę powracać i czekać na kolejne jego odsłony. Ten świat to fikcyjne Królestwo Salgingardu z miastem Hyruf na czele, które jest miejscem najważniejszych wydarzeń prezentowanych w powieści "Miasto krwi" Kamila Dziadkiewicza otwierającej cykl Saga wschodnia.
"Miasto krwi" nie jest powieścią fantasy, którą wypełniają po brzegi elfy, krasnoludy czy inne fikcyjne rasy. Wręcz przeciwnie, jest to powieść mocno osadzona w historii, nawiązująca do rzeczywistych wydarzeń, miejsc i postaci. Autor wprowadza czytelnika do świata, który łączy elementy średniowiecza i nowożytności w zgrabną i wiarygodną całość. Klimat powieściowego miasta Hyruf, które wzorowane jest na na siedemnastowiecznym Londynie, bardzo dobrze oddaje realia epoki pełnej wojen, śmierci i grozy. W dziejach Europy wiek XVII to wyjątkowo trudny czas, który wpłynął na postawę ludzi wobec życia. Kiedy każdy dzień mógł przynieść śmierć wielu zwracało się do Boga, powróciło do średniowiecznych obrzędów. Inni zaś oddawali się zabawie, topili strach i smutek w alkoholu, szukali cielesnych podniet. Był to czas skrajności, bogactwa i biedy, barokowego przepychu i protestanckiej prostoty. Z fascynacji historią powstała powieść, w której możemy znaleźć się w centrum burzliwych wydarzeń.
Oto więc miasto Hyruf, w jednej z ubogich dzielnic żyje rodzina Thadur. Ojciec - pijak i awanturnik, podległa mu żona, z pokorą przyjmująca maltretowanie i zniewagi oraz młody chłopak Mulgih, od urodzenia zmagający się z piętnem kalectwa. Rodzinny dramat rozgrywający się na oczach bohatera skłania go do czynu zbrodniczego. Mulgih morduje ojca, pozorując jego samobójstwo ma nadzieję na odmianę losu swego i matki. Dzieje się jednak inaczej. Mimo drobiazgowych przygotowań nie mógł przewidzieć, że ktoś będzie go obserwował a następnie szantażował. Chłopak trafia do organizacji przestępczej kierowanej przez słynnego w mieście Garlona. Będzie zabijał, torturował, przemykał mrocznymi uliczkami miasta jak cień. Czy w tym ponurym procederze odnajdzie sposób na to, by wyrwać się z okowów zła? Mulgih Thadur to ciekawa postać, niejednoznaczna, zmagająca się z codziennością na swój sposób, mająca własną filozofię przetrwania. W tym smutnym świecie, który przypadkowo rozstawia ludzi według sobie tylko znanego klucza, być może jedyną wartością jest czas.
"To czas jest jedynym bogiem, jedyną rzeczą, wobec której wszyscy jesteśmy równi".
Czas sprawia, że Mulgih staje się ważny dla wszystkich, dojrzewa i zmienia się, mianowany doctorem mirabilis w imię wyższych wartości walczy w szeregach Reformatorów. Religia jest ważnym wątkiem powieści. Wojny religijne ukazują prawdziwe oblicze duchowieństwa, które stanowi tygiel po brzegi wypełniony obłudą, nepotyzmem, fałszem i zdradą. To brzydki i groteskowy wizerunek zaklęty w symbolicznych gargulcach, które należy zniszczyć. Bohater ma do wykonania wielkie dzieło, ale czy będzie w stanie zmierzyć się z wszystkimi przeciwnościami? Tego Kamil Dziadkiewicz nam nie zdradza. Jestem ciekawa, jak rozbuduje powieściowe uniwersum i jakimi drogami poprowadzi bohaterów. Myślę, że kolejny tom Sagi wschodniej zaprowadzi czytelnika jeszcze dalej i pozwoli mu zagłębić się w fikcyjną, ale mocno działającą na wyobraźnię rzeczywistość.
Co mnie najbardziej urzekło w powieści "Miasto krwi"? Na pewno społeczno -obyczajowy kontekst opowieści, wierność w oddaniu autentycznych wierzeń, przekonań, zabobonów ludzi żyjących w czasach średniowiecznych i nowożytnych. Średniowieczna legenda związana z pozyskiwaniem korzenia mandragory, który miał tajemną moc, uliczne walki niedźwiedzi, przytułek dla podrzutków czy szpital dla psychicznie chorych to wyjątkowe detale historyczne, które powinny zainteresować wielu czytelników. Kamil Dziadkiewicz bardzo dobrze wczuł się w klimat epoki i poprowadził swoich bohaterów tak, że staje się to dla nas atrakcyjną podróżą w przeszłość. Chociaż świat ukazany w powieści jest fikcyjny to sposób jego opisania pozawala nam o tym zapomnieć. Szczegółowy wygląd miasta i okolicy, architektura, ludzie, nazwiska, jednostka monetarna i wiele innych szczegółów dają poczucie przebywania w miejscach historycznie udokumentowanych. Duży plus dla autora za realizm świata przedstawionego i rzetelność w ukazywaniu doczesnych spraw jego mieszkańców.
Fabuła jest ciekawa, prowadzona konsekwentnie, mamy wątki kryminalne, intrygi i morderstwa. Kiedy trzeba język powieści jest dosadny, zawsze dopasowany do postaci. Niektóre opisy mogą wywołać mdłości, ale takie były realia opisywanej epoki. Na szczęście autor nie epatuje przemocą i krwawymi scenami.
Podobały mi się językowe odniesienia do Skandynawii i Islandii. Świat stworzony przez autora jest bez wątpienia imaginacją jego zainteresowań.
Czasem w naszym życiu przypadek odgrywa ważną rolę. Przypadek sprawił, że mogłam przeczytać powieść i poniekąd poznać jej autora. Panie Kamilu, napisał Pan debiutancką powieść, która zaskoczyła mnie dojrzałością i zrozumieniem ludzkich emocji.
Książkę polecam fanom gatunku, wszystkim interesującym się historią oraz tym, którzy chcieliby poznać pisarza humanistę z prawdziwego zdarzenia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na południe od granicy, na zachód od słońca

Przeglądając poniższe opinie nie mogę powstrzymać się przed dodaniem, moim zdaniem jednego z dość oczywistych morałów, płynących z tej książki. M...

zgłoś błąd zgłoś błąd