Autodestrukcja

Wydawnictwo: Czarna Kawa
6,89 (35 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
8
7
7
6
7
5
2
4
0
3
2
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394444907
liczba stron
256
język
polski

Alan, niedoszły reżyser filmowy, marzy o wolności, wrażliwa artystka Anja nie może pokonać strachu przed publicznym występem, a Patryk chce wreszcie być bogaty. Mimo starań ich życie coraz bardziej zaczyna przypominać tworzony przez Anję obraz, który pokrywa czarna maź. Pogoń za oddalającymi się marzeniami i nieustanne zderzenia z rozczarowującą rzeczywistością stopniowo powodują poczucie...

Alan, niedoszły reżyser filmowy, marzy o wolności, wrażliwa artystka Anja nie może pokonać strachu przed publicznym występem, a Patryk chce wreszcie być bogaty. Mimo starań ich życie coraz bardziej zaczyna przypominać tworzony przez Anję obraz, który pokrywa czarna maź. Pogoń za oddalającymi się marzeniami i nieustanne zderzenia z rozczarowującą rzeczywistością stopniowo powodują poczucie coraz większej utraty kontroli nad życiem. Alan nie wytrzymuje napięcia i zabija żonę… Niepokojąca książka o emocjach, naiwności i marzeniach.

O czym jest ta książka?
Optymista rzekłby, że o spełnianiu najskrytszych marzeń.
Pesymista – że o obsesjach, które mogą spowodować targnięcie się na swoje życie.
Realista – że należy wytrwale dążyć do celu, bo jeśli gdzieś po drodze utracimy wiarę we własne możliwości, możemy za to słono zapłacić.
A Ty kim jesteś?

 

źródło opisu: www.wydawnictwoczarnakawa.pl

źródło okładki: www.wydawnictwoczarnakawa.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (91)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1412
Wioleta Sadowska | 2016-07-10
Przeczytana: 10 lipca 2016

"Żyje się tylko raz, ale jeśli robisz to właściwie, jeden raz wystarczy".


Dążenie do realizacji własnych marzeń, ukrytych pragnień i pasji to wspaniała rzecz, nadająca życiu kolorytu i dreszczyku emocji, a często nawet poszukiwanego sensu. Czasami niestety bywa jednak tak, że to, co powinno motywować nas do wstawania rano z łóżka, prowadzi do powolnego rozkładu duszy, do swoistej autodestrukcji. Jak pokazuje Monika Zajas, łatwo wpaść w pułapkę stworzoną przez samego siebie.

Monika Zajas to mieszkanka Polanki Wielkiej, małej miejscowości koło Oświęcimia. Absolwentka Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, na którym ukończyła aż dwa kierunki – artystyczny oraz pedagogiczny. Jest marzycielką z głową pełną pomysłów, mamą i żoną. Zadebiutowała książką pt. "Biała izba" wydaną pod panieńskim jeszcze nazwiskiem.

Anja to utalentowana artystka, która nie potrafi przezwyciężyć swojego strachu przed publicznymi występami. Alan, ustatkowany mąż i ojciec, niespełniony reżyser filmowy,...

książek: 1435
joaśka | 2018-08-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 sierpnia 2018

Szkoda, że autorka ma tylko jedną książkę na koncie. Chętnie sięgnęłabym po następną. Ta bowiem, którą opiniuję, bardzo mi się podobała. Świetny pomysł na fabułę rozwinięty w postaci trzech opowieści. Wciągają one w różnym stopniu. Osobiście najbardziej podobał mi się wątek Patryka. Prosty, nieskomplikowany, ale taki ...hm.. ludzki. I mający pewnie odbicie w wielu prawdziwych historiach. Całość utrzymana jest w tonie refleksyjnym, ale nie nadętym, czego nie znoszę.
Czytelników zapraszam do czytania, a autorkę do wzięcia pióra w rękę ;)

książek: 737
izabela81 | 2016-08-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016 rok
Przeczytana: 31 lipca 2016

"Żyje się tylko raz, ale jeśli robisz to właściwie, jeden raz wystarczy."

Ludzkość od zawsze goniła za marzeniami. Ja sama to robię. Ale, czy zastanawialiście się kiedyś, czy zawsze warto? Czy te nasze marzenia nie prowadzą do autodestrukcji?

Autorka zaczyna swoją książkę od końca, od momentu, w którym Alan, Anja i Patryk docierają do takiego punktu w swoim życiu, w którym dopada ich autodestrukcja. Każdy z nich jest bliski zrobienia kroku, którego już nie będzie mógł cofnąć, nie będzie odwrotu. Śledzimy wydarzenia, które doprowadziły ich do tego momentu. Poznamy odpowiedź na pytanie dlaczego goniąc za marzeniami nie odnaleźli szczęścia.

Autorka porusza w "Autodestrukcji" szereg ważnych tematów - depresję, samozagładę, samobójstwo oraz realizację własnych celów i pragnień. Mamy tu bohaterów z niespełnionym marzeniami, które odcisnęły piętno na ich psychice. Widzimy do czego może doprowadzić pragnienie odniesienia sukcesu, wielka ambicja czy pragnienie ujrzenia podziwu w oczach...

książek: 124
Czarno Biala | 2016-07-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Gonisz za marzeniami? To dobrze! Ja również praktykuję taką gonitwę. Może staniemy i spojrzymy na otaczający nas świat? Zobaczymy, jak żyjemy. Żyć można na wiele sposobów. Żyć i być szczęśliwym. To już za dużo, prawda? Goń, goń króliczka marzeń. Goń, ale nie zapominaj, że marzenia potrafią doprowadzić do AUTODESTRUKCJI.


Są książki przeciętne, dobre, bardzo dobre i genialne. Jaka jest Autodestrukcja? Ona jest idealna. Początek książki i przepadłam. To jedna z tych książek, które czytałam na raty, aby nie skończyła się za szybko. Trzech bohaterów, wyważone słowa, emocje i mądrość. Mnie nie trzeba nic więcej.

Poznałam bohaterów, którzy tworzą trzy odrębne historie. Trzy różne osoby, trzy różne historie i jeden morał. Alan lat czterdzieści pięć. Dom, żona, praca, a on nie potrafi odnaleźć swojego miejsca w rzeczywistości. Przecież chciał być reżyserem. Anja ma piękny głos. Wewnętrzne obawy nie dają jej pola do rozwoju. Artystka o pięknym głowie, która boi się pokazać, co potrafi....

książek: 930
rudarecenzuje | 2016-09-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 września 2016

Niedoszły reżyser, artystka i informatyk. Spragnieni spełnienia marzeń, łaknący lepszej przyszłości. Dążący do celu i gubiący się gdzieś po drodze. Polujący na uznanie, szacunek, pieniądze. Zatracający się w planach, szalejący z ich realizacją. Zmierzający prostą drogą do autodestrukcji.

Czy znacie to uczucie, kiedy kilka dni po zakończeniu lektury wciąż macie problem z zebraniem myśli?

Czy wiecie, jak to jest, kiedy emocje wypełniają wasze wnętrze, prowadząc do walki serca z rozumem?

Czy potraficie z czystym sumieniem rzec, że zawsze zachowujecie zdrowy rozsądek i potraficie znaleźć złoty środek?

„Autodestrukcję” przeczytałam jednego popołudnia. Nie potrafiłam z niej zrezygnować, podobnie jak bohaterowie Zajas nie potrafili zrezygnować w siebie. Czytałam, zgrabnie przechodząc od jednego rozdziału do drugiego, aż w pewnym momencie zupełnie się zapomniałam. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie fakt, że autorka stworzyła wartościową i dopracowaną powieść.

Filarem, bez którego...

książek: 3378
aleksnadra | 2016-08-02
Na półkach: Przeczytane

"Autodestrukcja" to zaskakująca i bardzo niepokojąca książka z morałem. Zmusza do zastanowienia się czy warto spełniać wszystkie marzenia, czy może lepiej pozostawić je w sferze nieosiągalnej ale przyjemnie motywującej?

więcej na: http://aleksandrowemysli.blogspot.com/2016/07/autodestrukcja-monika-zajas.html

książek: 411
Diane_Rose | 2016-07-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lipca 2016

Rzadko sięgam po powieści, które mogłabym określić mianem refleksyjnych. Trudno mi znaleźć takie, które zamiast mnie znudzić, zaintrygują mnie na tyle bym z przyjemnością doczytała książkę do końca. Autodestrukcji to się udało.

Autorka zaczyna swoją książkę od końca. Alan, Anja i Patryk dotarli do momentu, w którym dopadła ich autodestrukcja. Każdy z nich jest bliski zrobienia kroku, którego już nie będzie można cofnąć. Jesteście zaintrygowani? Autorka niczego nie wyjaśnia tylko po takim wstępie, zaczyna snuć swoją historię. Pokazuje nam wydarzenia, które doprowadziły bohaterów do miejsca, w którym nie było już odwrotu. Dlaczego goniąc za marzeniami nie odnaleźli szczęścia? W powieści znajdziecie na to pytanie odpowiedź.

Alan, Anja i Patryk to ludzie z krwi i kości, są tacy sami jak my. Z tego względu ich historia do nas trafia. Podczas czytania możemy się złościć, kręcić głową z niedowierzaniem, zazdrościć im, kibicować, próbować ich ostrzec, ale nic nie zmieni tego, że...

książek: 834
Adriana | 2016-07-05
Na półkach: Przeczytane, 2016

www.ujrzecslowa.pl

Dawno już nie czytałam książek osób zaczynających swoich sił na rynku wydawniczym i muszę przyznać, że zatęskniłam za tymi uczuciami, które mi wtedy towarzyszą: niepewność, ciekawość, zrozumienie. W przypadku Autodestrukcji znajdziemy tutaj również debiut nowo powstałego wydawnictwa - Czarna kawa.
Największa trwoga jaka mnie ogarnęła, to był sam początek książki. Ukazany został koniec danej historii, a przynajmniej tak mi się wydawało. Byłam pełna obaw, ponieważ z takim zabiegiem bardzo rzadko się spotykałam i uważałam, że tylko wielcy pisarze mogę się porwać z motyką na słońce. Bo jak przekonać czytelnika, by czytał dalej, skoro początek tak naprawdę wydaje się końcem? To jest takie zagranie, które widujemy często w filmach, gdy siadamy wygodnie w fotelu, nagle widzimy pobojowisko, albo tragiczną sytuację, a później występuje czarny ekran z napisami: rok wcześniej. Tak właśnie stało się w przypadku Autodestrukcji i przyznam, pomimo moich obaw, bardzo spodobał...

książek: 1266
Puchatka | 2016-10-22
Na półkach: Przeczytane, 2016

Przyznam, że historia wciągnęła mnie już na początku, co było efektem bardzo mocnego, konkretnego i niepokojącego wejścia. Pomyślałam sobie wtedy, że to będzie coś, co mnie powali, bo zaczyna się tak kusząco, że nie sposób się tu do czegokolwiek doczepić... Tak się na początku nakręciłam na tę opowieść, że w końcu moje oczekiwania (przypominam: po świetnym wstępie) były wysokie, ale krok po kroczku, rozdział za rozdziałem i niestety całość im nie sprostała.

W historii znalazłam dokładnie trzy sceny, które były dla mnie wielkim "łał" - doskonałe i zaskakujące, a jednak całość ciągnęła się niepokojąco dennie. Kiedy już przysypiałam, Autorka rzucała mi na zachętę smaczny kąsek i tak oto doszłam szybko do końca.

Pomysł jest cudowny, świetny i wręcz niesamowity, bo tu w prostocie jest siła, a w przewrotności losu ludzkiego - moc, a jednak przekombinowane zakończenie mnie rozczarowało. Ostatnio coraz częściej spotykam się z tego typu zabiegami - to naprawdę bywa męczące. Z pewnością...

książek: 580
Iliana | 2016-08-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 sierpnia 2016

Tyle pozytywnych opinii o książce, tyle słodyczy na serce autorki nalali blogerzy, czytelnicy, wspaniałe patronaty, rekomendacja jednej z najbardziej cenionych autorek na polskim rynku wydawniczym, a dla mnie... zastanawiam się, czy gdyby to pisała licealistka, to zachwyty byłyby takie same. Czy, jak to jest w sposobności chwili, dostałaby zwyczajnie po głowie za to, że za szybko wydała, że może to nie ten czas. I wcale nie mam na myśli tutaj zamysłu, fabuły, bo do tej jakoś przyczepić się nie mogę, chociaż tutaj mam dwie kwestie, które chętnie przytoczę, ale przede wszystkim język powieści, naszpikowany potocznością i błędami stylistycznymi, logicznymi, błędnymi związkami frazeologicznymi. Nie boję się tego powiedzieć wprost, bo zasięgłam „języka” bardziej wykształconych w tym kierunku ludzi ode mnie. Przytaczałam im konkretne przykłady zdań z książki. Dlaczego? Bo zwyczajnie mi coś nie pasowało, nie miałam przekonania, że te zdania są jednak poprawnie złożone, bo czytałam już...

zobacz kolejne z 81 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd