6,16 (92 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
9
7
21
6
32
5
18
4
5
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Star Wars Princess Leia
data wydania
ISBN
9771899488507
liczba stron
148
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Bykovsky

W tym numerze dwumiesięcznika znalazło się zbiorcze wydanie pięciozeszytowej miniserii Leia. Akcja komiksu rozgrywa się po zniszczeniu Alderaana przez Gwiazdę Śmierci i ukazuje zmagania księżniczki z tą tragedią oraz jej walkę o przetrwanie tradycji i pamięci o jej ojczystej planecie. Zawartość numeru uzupełnia pierwsza część komiksu Rozbite Imperium – pierwszej opowieści obrazkowej...

W tym numerze dwumiesięcznika znalazło się zbiorcze wydanie pięciozeszytowej miniserii Leia. Akcja komiksu rozgrywa się po zniszczeniu Alderaana przez Gwiazdę Śmierci i ukazuje zmagania księżniczki z tą tragedią oraz jej walkę o przetrwanie tradycji i pamięci o jej ojczystej planecie. Zawartość numeru uzupełnia pierwsza część komiksu Rozbite Imperium – pierwszej opowieści obrazkowej wydawnictwa Marvel przedstawiającej wydarzenia poprzedzające wydarzenia ukazane w filmie Przebudzenie Mocy.

 

źródło opisu: http://www.egmont.pl/

źródło okładki: http://www.egmont.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (10)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 114
adam | 2019-05-01
Na półkach: Przeczytane

Lubię komiksy i co mi zrobicie? :)

książek: 88
Otani | 2018-09-20
Przeczytana: 20 stycznia 2018

No i w końcu nadszedł ten moment, w którym trafiłem na komiks ze świata Gwiezdnych Wojen, który nie wywołał u mnie praktycznie samych pozytywnych wrażeń, co te dwa poprzednie.

Z „Księżniczką Leią” mam ten problem, że o ile same rozdziały czytało mi się po prostu przyjemnie, bez żadnego większego szału, to już po skończeniu jakiegoś fragmentu i odłożeniu komiksu na półkę ciężko mi było później do niego wrócić i go skończyć. W rezultacie czego przeczytanie całości trochę mi zajęło. Po prostu brakowało mi jakiegoś elementu, który sprawiłby, że wciągnąłbym się w tę historię i chciał ją od razu dalej czytać. Może trochę przesadzam, bo nie jest też to jakaś wielce zła opowieść, ale ciężko mi jest ją nazwać czymś więcej niż tylko miłym czytadłem. O wiele lepiej prezentuje się „Rozbite imperium”, przy którym ponownie zacząłem czuć ten sam hype, co przy dwóch poprzednich komiksach, chociaż nazywanie go „Wstępem do Przebudzenia Mocy” jest trochę na wyrost.

Co do samej kreski jako wielki...

książek: 1447
Hari_Seldon | 2017-02-05
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 03 lutego 2017

Ten numer to przede wszystkim kompletna miniseria o księżniczce Leii. W tym komiksie osadzonym niedługo po „Nowej Nadziei” główna bohaterka rusza na pomoc ocalałym mieszkańcom zniszczonego Alderaanu. Asystuje jej w tym niechętna jej podwładna…

Leia pokazuje tu, że nie jest typową „damą w tarapatach”, którą trzeba cały czas ratować – jest bardzo zaradna i sprytna. Doskonale sprawdza się jako przywódca umiejący zjednać sobie ludzi. Podobała mi się wykorzystana w komiksie retrospekcja z dzieciństwa bohaterki – szkoda, że nie było ich więcej, dzięki temu można bardziej zżyć się z postacią.

Jeżeli chodzi o fabułę, to bardzo dobrym zabiegiem była nieufność ze strony byłych mieszkańców Alderaana – Leia jest dla nich, co najwyżej celebrytką, która dopiero musi zapracować sobie na swoją pozycję. Jest to zdecydowanie bardziej wiarygodne niż gdyby miano ją bezkrytycznie przyjąć. Przy okazji sami Alderaańczycy okazują się mieć swoje uprzedzenia, przez które omal nie dochodzi do katastrofy....

książek: 4
HarleenAristow | 2016-12-18
Na półkach: Przeczytane

Mogłoby być lepsze. W niektórych momentach prawie spałam.

książek: 1079
comboometga | 2016-03-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Star Wars
Przeczytana: 25 marca 2016

Komiks zawiera w sobie historię Księżniczki Lei i jej misji, którym głównym celem było uratowanie Alderaan oraz pierwszą część ,,Rozbitego Imperium'', które przedstawia wydarzenia sprzed filmowego ,,Przebudzenia Mocy''(druga część ukaże się w kolejnym komiksie 8 kwietnia).
Postać Lei Organy jest przedstawiona w świetny sposób, możemy się jej przyjrzeć z różnych stron i ocenić, jaki tak naprawdę ma charakter. Każdy również może patrzeć na nią pod innym kątem, i to w tym jest chyba najlepsze. Podoba mi się sposób, w jaki została pokazana na papierze - jej postać, wygląd, ogółem sylwetka, zdają się być gładkie i smukłe, co jeszcze dodaje jej delikatności, którą w sobie również posiada.
Pierwszy komiks z serii Star Wars wydany w 2016 roku uważam za bardzo dobry i godny poznania. Polecam.

książek: 445
Przemek | 2016-03-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 marca 2016

W pierwszej kolejności w tym tomie przeczytałem "Rozbite Imperium, cz.1", które miało być wstępem do "Przebudzenia mocy"... Niestety, akcja osiąga w porywach 20 dni po bitwie o Endor, więc to trochę na wyrost powiedziane. Córka jednak zwróciła mi uwagę na nazwisko głównego bohatera--sierżant Dameron.... Jak Poe Dameron. Czyżby ojciec?
Głównym komiksem jest jednak 100-stronicowa opowieść o księżniczce Lei, która tuż po wysadzeniu pierwszej Gwiazdy Śmierci odwiedza rozmaite zakątki galaktyki w poszukiwaniu pozostałych przy życiu Alderaanian (Naboo, enklawę przemytników Sullust i Espiron zmieszkały chyba przez pół Alderaanian-pół Zabraków). Leia została tutaj ukazana dość niekonwencjonalnie. Zawsze była poważna i dystyngowana; tutaj jest roztrzepana i lekkomyślna, choć ma dobre intencje. Jest to trochę dziwne w odbiorze, choć czytanie idzie lekko i nie obniżę za to oceny.
Cytat numeru:
(Leia do Artoo, gdy idzie na groźną misję):
- Zaopiekuj się Evaan, dobrze? Zobaczymy się po drugiej...

książek: 76
DaViDoSeK99 | 2016-03-05
Przeczytana: 26 lutego 2016

Mówiąc szczerze, mam mieszane odczucia co do tego komiksu. W tym wydaniu mamy 2 historie, zacznę od "Księżniczki Lei":
Bardzo, bardzo ale to bardzo słaby komiks. Okropne ilustracje, W niektórych ujęciach Leia w ogóle nie przypomina siebie ale jakąś wiedźmę z garbatym nosem. Po za tym historia niezbyt przyciągająca uwagę. Leia poszukuje porozrzucanych po galaktyce Alderaanian. Ukazano ją tutaj jako arogancką księżniczkę wychowaną przez bogatych rodziców, co nie odwzorowuje się w filmach. Naprawdę nie polecam.
"Rozbite imperium" cz.1:
Natomiast tutaj mam zupełnie inne zdanie. Ilustracje bardzo piękne, bardzo dobrze odzwierciedlające Leię, Hana oraz Chewbaccę, ciekawa historia oraz niespodziewany koniec, co trzyma w napięciu przed następnym wydaniem. Nie chcę zbytnio spojlerować, ale napiszę tylko że akcja rozgrywa się chwilę końcu Epizodu 6, a właściwie ostatnie sceny - czyli radość na Endorze, to początek "Rozbitego Imperium"

książek: 162
Piotr | 2016-02-21
Na półkach: Przeczytane, Komiksy

No i natrafiłem na komiks Star Warsowy, który nie jest w moim guście. W tym numerze mamy całość serii "Princess Leia" i połowę "Shattered Empire".

Zacznijmy od pierwszego komiksu. Widziałem dużo dobrych recenzji w internecie, wszyscy wydają się być usatysfakcjonowani... ale ja nie. Rysunki wydają się jakoś tak mało szczegółowe i niezbyt mi podchodzą, ale to jest kwestia estetycznego gustu. Fabuła wydaje mi się o niczym. Czytając czułem się jakby nic szczególnego się nie działo. Nawet sceny akcji były za krótkie i zdecydowanie za proste dla naszej głównej bohaterki.

A skoro już mowa o bohaterce - Leia niebezpiecznie zbliża się w tym komiksie do Mary Sue. Dobra księżniczka, bez wad w charakterze, dzielna, troszcząca się o poddanych i poświęcająca się w ich imieniu. Dodatkowo wszystko się jej udaje i jedyną jej wadą jest to, że czasem obwinia się o coś na co nie miała wpływu... ale szybko jej przechodzi i znów jest "idealną" bohaterką. Taka postać jest nudna jak flaki z...

książek: 363
herodot83 | 2016-02-13
Przeczytana: 13 lutego 2016

Dynamika jako znak firmowy cyklu i tym razem została zachowana, scenariusz mimo ideowego płaszcza mocy, zawiera też różne odcienie, dyskretnie unikające tak czerni jak i bieli. Kadry zapewniają rozrywkę, kolorystyka wpisuje się w nastrój. Mimo krytycznych głosów odnoszących się do tego tytułu, uważam że to nie był stracony czas, w końcu kawa z księżniczką nie może być stratą czasu.

książek: 5827
Wkp | 2016-02-10
Przeczytana: 10 lutego 2016

(F)LEIA

Ciężko mnie nazwać fanem SW, ale na pewno można powiedzieć o mnie, że jestem fanem komiksów. Nie żebym SW nie lubił, bo tak nie jest. Doceniam tak filmy, jak i ich wpływ na kinematografię, ale znam całe mnóstwo o wiele lepszych dzieł – i to w gatunku SF czy Kina Nowej Przygody. Poza tym od kina – i właściwie każdej innej formy rozrywki – oczekuję czegoś więcej, niż tylko zabawy. Ale zostawmy to. Komiksy czytam z miłości, a że SWK to w chwili obecnej jedyne, co można dostać w kioskach poza komiksami stricte dla dzieci, sięgam po nie. W ostatnim czasie doszły do tego znane nazwiska. Gorące teamu tworzące poszczególne historie. Niestety, choć pierwszy numer spełniał oczekiwania rozbudzone grupą twórców, o tyle kolejne, w tym i ten właśnie, który teraz omawiam, podtrzymały tylko moje zdanie, że komiksy SW to jednak jedna z najniższych komiksowych półek.

A mogło być pięknie. Na ten numer złożyły się dwa komiksy. Pierwszy, o misji Lei, która po zniszczeniu Aldeerana szuka...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd