Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Otani 
19 lat, mężczyzna, Rawicz, status: Czytelnik, ostatnio widziany 1 dzień temu
Teraz czytam

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-05-11 01:27:28
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Wiedźmin Geralt z Rivii (tom 3)
 
2017-05-11 01:26:50
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Lektury

„Przedwiośnie” - czyli kolejna lektura szkolna na koncie, w przypadku której nie żałuję, że podjąłem się jej przeczytania.

Opowieść o Cezarym Baryce, mimo początkowej niechęci z mojej strony, nawet przypadła mi do gustu. Podczas lektury czułem się, tak naprawdę, jakbym czytał trzy różne książki. Głównie przez to, że w danych rozdziałach autor kładł nacisk na inne aspekty. Owocowało to takim...
„Przedwiośnie” - czyli kolejna lektura szkolna na koncie, w przypadku której nie żałuję, że podjąłem się jej przeczytania.

Opowieść o Cezarym Baryce, mimo początkowej niechęci z mojej strony, nawet przypadła mi do gustu. Podczas lektury czułem się, tak naprawdę, jakbym czytał trzy różne książki. Głównie przez to, że w danych rozdziałach autor kładł nacisk na inne aspekty. Owocowało to takim powiewem świeżości, co jakiś czas, co niewątpliwie pomagało mi w zabraniu się za dalsze czytanie, co czasami było lekkim problemem. Różność tych rozdziałów wpłynęła również na sam poziom książki, który... no, nie ukrywajmy, jest dość nierówny. Momentami można się w „Przedwiośniu” po prostu zatracić, tak wciągające są niektóre fragmenty, niestety jest również i ta druga strona monety. Czasami wręcz trudno zabrać się za dalsze czytanie. Ale mimo wszystko nie żałuję, że ją przeczytałem. Cezary Baryka był dla mnie na tyle ciekawie skonstruowaną postacią, że dla niego mogłem znieść te nudniejsze fragmenty. Po prostu byłem nawet, lekko, ciekaw jak potoczą się jego dalsze losy.

Podsumowując, nie uważam „Przedwiośnia” za złą książkę, ale także nie jest ona jakoś wielce wybitna. Jest to dla mnie ot taka powieść warta przeczytania dla kilku fragmentów. Może to lekka ignorancja z mojej strony, ale dobrze mi się z tym żyję. Żeromski przecież mnie za to nie zabije... prawda?

pokaż więcej

 
2017-05-07 03:29:31
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Lektury
Autor:

Pierwsze co rzuca się w oczy, przy początkowym zapoznaniu się z tą książką jest panujący w niej chaos. Szybko jednak okazuje się, że to właśnie w tym chaosie drzemie jej największa siła.

To właśnie m.in. dzięki temu ciągłemu skakaniu po różnych tematach uwypukla się przekazywana w niej prawda. To nie jest fikcyjny wykreowany świat i wydarzenia opowiadana przez również wykreowanego i zimnego...
Pierwsze co rzuca się w oczy, przy początkowym zapoznaniu się z tą książką jest panujący w niej chaos. Szybko jednak okazuje się, że to właśnie w tym chaosie drzemie jej największa siła.

To właśnie m.in. dzięki temu ciągłemu skakaniu po różnych tematach uwypukla się przekazywana w niej prawda. To nie jest fikcyjny wykreowany świat i wydarzenia opowiadana przez również wykreowanego i zimnego narratora tylko szczera prawda opisywana przez równie prawdziwego człowieka, który uczestniczył w tych wydarzeniach. Prawdziwego człowieka, który ma swoje humorki i opowiada to, co pamięta i jak pamięta. Nie ma tu sztucznych opisów przyrody i wymyślonej ekspozycji dla nowego czytelnika. Od razu jesteśmy wrzucani w środek wydarzeń, sam środek wojny. Od początku do końca czuje się mocno ten realizm i to dzięki niemu książka robi takie pozytywne wrażenie. Owszem ma swoje trochę nudniejsze momenty, gdy opowieść akurat skupia się na tych mniej ciekawych aspektach, ale to wynika z założonej formy, która ma przypominać swego rodzaju dziadkowe opowieści z dawnych lat. Wiadome, że nie będzie przez cały czas trzymać takiego samego poziomu, ale warto jednak przez to wszystko przebrnąć. Na pewno jest to jedna z ciekawszych książek pokazujących to, co się działo w getcie. Głównie dlatego, że jest to tak naprawdę prawdziwa historia opowiedziana przez kogoś, kto naprawdę przeżył tamte czasy, i to się czuję.

Bardzo żałuję, że dopiero teraz dowiedziałem się o osobie Marka Edelmana i zarazem bardzo się cieszę, że książka „Zdążyć przed Panem Bogiem” była jedną z moich szkolnych lektur. Dla takich książek opłacało się wybrać profil humanistyczny.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
76 69 185
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (2)

Ulubieni autorzy (2)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd