Pora chudych myszy

Wydawnictwo: Videograf
6,58 (62 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
12
7
15
6
16
5
6
4
5
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378354604
liczba stron
336
język
polski
dodała
karollllllla

Thriller kryminalny z elementami ezoterycznymi, osadzony w nietypowym środowisku kopalnianych podziemi. Kiedy na jednym z szybów zostaje znalezione ciało młodej pani inżynier, nikt nie przypuszcza, że to początek serii nagłych zgonów. Dyrektor kopalni postanawia włączyć w śledztwo znajomego detektywa, który pod przykrywką inspektora bhp ma rozejrzeć się pod ziemią. Sprawę utrudnia fakt, że...

Thriller kryminalny z elementami ezoterycznymi, osadzony w nietypowym środowisku kopalnianych podziemi. Kiedy na jednym z szybów zostaje znalezione ciało młodej pani inżynier, nikt nie przypuszcza, że to początek serii nagłych zgonów. Dyrektor kopalni postanawia włączyć w śledztwo znajomego detektywa, który pod przykrywką inspektora bhp ma rozejrzeć się pod ziemią. Sprawę utrudnia fakt, że jego śladem rusza płatny zabójca, wynajęty przez mafiosa, który ma do wyrównania z Nakoniecznym stare porachunki. Kiedy ujawniają się kolejne morderstwa, wśród górników narasta atmosfera grozy i strachu. W egzotycznym dla czytelników środowisku rozgrywa się pojedynek z przeciwnikiem, który uważa kopalnię za swoje królestwo…

 

źródło opisu: http://www.videograf.pl/index.php

źródło okładki: http://www.videograf.pl/index.php

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (24)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 345
kosmito | 2019-06-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2019
Przeczytana: 09 czerwca 2019

Pomysł ok, ale wykonanie przeciętne. Momentami dłużyzny, trochę niedomówień i braku wyjaśnień w fabule dla kilku wątków.

książek: 85
Tomasz Żylewicz | 2018-02-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Chyba nie jestem grupą docelową dla tego autora...
Pomysł akcji w kopalni - super
Folklor Śląska - super
No i to by było na tyle.
Znakomicie czytało mi się wstęp...a później znakomicie się męczyłem aby dotrzeć do końca.
To nie jest chyba zła książka - poczytajcie inne opinie - mi nie podpasowała, ale ja za kryminałami średnio przepadam.

książek: 47
bigasta | 2017-04-14
Na półkach: Przeczytane

Kryminał trochę inny niż wszystkie. Rzadko kiedy można przeczytać kryminał, który rozgrywa się w kopalni. Dlatego z całą pewnością pobudza wyobraźnię. Czyta się tą książkę dobrze i szybko, jednak nie wszystkie wątki zostają do końca wyjaśnione i po przeczytaniu czytelnik ma poczucie, że w pewnym stopniu został oszukany. Bo trzeba się samemu domyślać, co się gdzie i z którym bohaterem stało.

książek: 700
Monika | 2017-03-19
Na półkach: Przeczytane, Pożyczone
Przeczytana: 2017 rok

Wow… Duże WOW! Świetny kryminał czy też thriller jak wskazano na okładce, a już w ogóle jestem pod wrażeniem, gdyż jak mi się wydaje jest to pierwsza tego typu książka autora, inne to fantastyka i obyczajowe. Mam nadzieję, że thrillerów będzie więcej, gdyż autor ma w tej dziedzinie smykałkę:)
Niezwykle oryginalne miejsce akcji – kopalnia, poza przygnębiającym Łyskiem z pokładu Idy, nie kojarzę raczej innej przeczytanej książki w tej scenerii. Super wtrącenia śląskiej gwary, nadające konkretny styl powieści. Dodatkowo morderstwa i intrygujący główny bohater, cóż więcej potrzeba do dobrej książki. Autor nie przedstawia nam jednak po prostu śladów po których dojść mamy do osoby mordercy, akcja nie toczy się tylko wokół rozwiązania tej zagadki. Jest tu rozliczenie z historią i najważniejsze proza codzienności życia górników, życia w kopalni. Z tym po prostu trzeba się zapoznać:)

książek: 621
veinylover | 2017-01-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 stycznia 2017

Książkę świetnie się czytało, autor znakomicie operuje językiem, doskonale opisuje wydarzenia, psyche bohaterów...
Dlaczego więc tylko 4 gwiazdki?
Przede wszystkim za idiotyczne zakończenie.
Tak idiotyczne, że powoduje żal, że w ogóle tę książkę przeczytałem.
Przypomina mi to taką scenę z amerykańskich komedii, jak to ładują wielką armatę i przygotowują się do odpalenia, spodziewamy się ogromnego BUM, po którym ziemia się zatrzęsie, a tu:
„puk” - odgłos nie głośniejszy od pierdnięcia..
Z lufy wyskakuje chorągiewka z napisem „sorry”, „peace”, „prima aprilis” lub coś w tym rodzaju.
Autor zmarnował potencjał i wkurzył mnie.
Tyle w temacie.

Ps
Zastanawiam się czy powstawanie byle jakich filmów i byle jakich książek tworzonych przez ludzi potencjalnie wcale nie byle jakich nie jest związane z tym, że przez ostatnie nieomal 30 lat powoli stajemy się coraz bardziej byle jakim krajem, w którym zwycięża podłość byle jakich polityków i byle jakich gangsterów-biznesmenów i kompradorzy....

książek: 324
ro48 | 2017-01-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 stycznia 2017

Specyficzny zapach. Po prawdzie – smród. Trudno oddychać. Duchota. Rozrzedzone powietrze. Kilkaset metrów wewnątrz ziemi. Niebezpiecznie. Lubisz zapalić? Robisz to na własną odpowiedzialność. Metan. Labirynt. Nieprzewidywalny. W poziomie. W pionie. Twardzi, specyficzni, nieprzejednani ludzie. Mówiący w odmiennym, niezrozumiałym języku. I ciemność. Nie taka bez księżyca, bez gwiazd. Nieprzenikniona. Totalna. Absolutna. I coś jeszcze. Strach? Bezsilność? Może coś innego? Nikt tego nie wie.
Wiesz gdzie jesteś?

Powieść „czytałem” w interpretacji Marcina Popczyńskiego. Czyta nam Marcin książkę o Śląsku, górniczym Śląsku, a autor, Wojciech Bauer lubi realizm i gwarą lubi „zajechać”. I jak warszawiakowi może to wychodzić? Rewelacyjnie. Cała powieść jest przeczytana po mistrzowsku, ale fragmenty w gwarze śląskiej są genialne.

Kryminał. Dreszczowiec. Obyczaj. Znakomita powieść. Perfekcyjna narracja. Intrygująca historia. Świetnie zarysowane, krwiste postacie. Doskonałe dialogi....

książek: 1535
wiedźma | 2016-11-17
Przeczytana: 11 czerwca 2016

Autor umiejętnie buduje atmosferę narastającej grozy. W dużej mierze pomaga mu w tym miejsce akcji: ciemne korytarze głęboko pod ziemią. Nad głową cały świat, tysiące ton ziemi, a mrok rozjaśnia jedynie mała czołowa latarka... Tak, klimat powieści robi swoje i podczas lektury można momentami doznać małego dyskomfortu psychicznego, co w mojej opinii jak najlepiej świadczy o książce i jej autorze. Bauer swoją prozą dotyka głęboko zakorzenionych lęków, które w każdym gdzieś tam siedzą i wydobywa ten strach na światło dzienne.

Całość na: http://wiedzma-czyta.blogspot.com/2016/06/wojciech-bauer-pora-chudych-myszy.html

książek: 191
morświn | 2016-09-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 września 2016

To się naprawdę dobrze czyta. Bardzo dobre opisy kopalni, ciemności, zapachów, ludzi. Nie ma nudy.

książek: 595
KotWBookach | 2016-08-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Muszę przyznać, że thrillery i kryminały nie zajmują dużo miejsca w moich książkowych zbiorach. Nie z powodu jakiejś mojej niechęci do tych gatunków, po prostu chętniej spędzam czas przy książkach dotykających spraw rzeczywistych w znacznie mniejszym stopniu. Te nieliczne wyjątki, po które jednak zdecydowałam się sięgnąć, co do jednego zostały mi w pamięci jako pozycje co najmniej dobre. Musiały po prostu mieć coś w sobie, zawierać więcej niż pewną dawkę znanych zazwyczaj wszystkim zabiegów mających na celu przestraszyć odbiorcę, by ich czytanie faktycznie poruszyło i, co tu dużo mówić, zaskoczyło. Mam bardzo krótką listę książek, którym się to udało. Co więcej, zdarzyło mi się ostatnimi czasy dopisać do niej kolejną pozycję, a jest nią „Pora chudych myszy” Wojciecha Bauera.

Franciszka Kulok to młoda pani inżynier. W czasie samotnego niedzielnego obchodu wydaje jej się, że słyszy kroki podążającego za nią człowieka. Telefoniczny kontakt z dyspozytorem nie pomaga w niczym: według...

książek: 1154
myrtij | 2016-07-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 01 czerwca 2016

Wyobraźcie sobie ciemność tak nieprzeniknioną, że jest Wam bez różnicy, czy otworzycie, czy zamkniecie oczy. Wyobraźcie sobie, że jesteście kilkaset metrów pod ziemią, całkowicie zdani na łaskę urządzeń i czuwających nad nimi ludzi. Dobrze się domyśliliście, jesteście na kopalni, głęboko pod ziemią. Nadal brak Wam wrażeń? W takim razie poznajcie najnowszą powieść Wojciecha Bauera - „Pora chudych myszy”.

France nie było łatwo dostać pracę na kopalni pod ziemią, dlatego teraz, na samotnym niedzielnym obchodzie nie zamierzała przejmować się irracjonalnym lękiem, niepokojącym uczuciem, że nie jest sama…

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd