Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ritterowie

Wydawnictwo: Muza
6,9 (77 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
8
8
15
7
20
6
15
5
5
4
4
3
1
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328703278
liczba stron
513
język
polski
dodała
karollllllla

W pruskim Allenstein czas się zapętla i kluczy. W luterańskim zborze pachnie kawa, ceni się ciężką pracę, a dobry duch domostwa, pastor Martin Ritter, pisze kazania. Jednak tajemnicza przeszłość nadchodzi niczym burza i zabiera ze sobą ludzkie marzenia. Wielka miłość i rodzinne szczęście niszczy wojna, która rozdziela ludzi, każąc zapomnieć o swojej wierze, przeszłości i historii. Nikt nie...

W pruskim Allenstein czas się zapętla i kluczy. W luterańskim zborze pachnie kawa, ceni się ciężką pracę, a dobry duch domostwa, pastor Martin Ritter, pisze kazania. Jednak tajemnicza przeszłość nadchodzi niczym burza i zabiera ze sobą ludzkie marzenia. Wielka miłość i rodzinne szczęście niszczy wojna, która rozdziela ludzi, każąc zapomnieć o swojej wierze, przeszłości i historii. Nikt nie wie, po czyjej stronie trzeba się opowiedzieć, cały świat miesza się i kotłuje, niczym w gigantycznym kalejdoskopie.
Cztery pokolenia kobiet Ritterów, pięknych i pełnych temperamentu odważnych przedstawicielek swojego rodu, walczy z przeciwnościami losu. Łączy je nie tylko wspólna krew, ale i to samo imię. Jak czary, proroctwo, a może przekleństwo, niosą swoje przeznaczenie przez dziesiątki lat po to, aby na końcu wrócić do korzeni.
Realizm magiczny Patrycji Pelicy przenosi czytelnika w utracony świat dawnych Prus. To zachwycająca w swej prostocie i kunsztowności zarazem historia, jaka na zawsze pozostaje w pamięci. Tu koło historii toczy się i zamyka, wraz z nieustającym powrotem wiecznej miłości mężczyzny i kobiety.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/produkty/2262-ritterowie.html

źródło okładki: http://muza.com.pl/produkty/2262-ritterowie.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 402
Insane | 2016-03-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 marca 2016

Są takie książki, które oczarowują nas już od pierwszego słowa. Są też takie, przez które wyjątkowo ciężko przebrnąć. Po raz pierwszy spotkałam się z powieścią, do której dojrzewałam równocześnie z procesem jej czytania. Najpierw chciałam ją zwyczajnie odłożyć na półkę, następnie nie mogłam się od niej oderwać, a ostatecznie zapragnęłam ponownie powrócić do magicznego świata rodziny Ritterów.

Język zaskoczył mnie już od pierwszej strony, a nawet od pierwszego zdania. Piękny, obfity w barwne epitety, przenośnie, liczne metafory. Wydawał mi się tak poetycki, że niemalże nierzeczywisty i niepasujący do formy epickiej. Pierwsza, druga, trzecia strona, a z książki wystawało już kilkanaście kolorowych karteczek z zaznaczonymi cytatami. Myślałam, że to tylko początek, wprowadzenie do powieści. Jednak ten sam piękny język, który tak pozytywnie mnie zaskoczył, zaczął mi ciążyć przez kolejne sto stron. Czytałam dalej, ciągle przyswajając się z tą nietypową formą, jednocześnie nie potrafiąc niestety poczuć klimatu Mazur i wydarzeń, które miały tam miejsce.

Musiałam odpocząć kilka dni od książki po to, aby zrozumienie oraz sympatia do całej historii powróciły ze zdwojoną siłą. Nietypowej formie dodatkowo towarzyszył dość ciekawy sposób prowadzenia narracji. Historię Ritterów spisuje główny narrator powieści, dorosły mężczyzna, bokser, żyjący w czasach teraźniejszych. Wspomnienia o legendarnym Martinie Ritterze i jego rodzinie mężczyzna zbiera przede wszystkim od miejscowych pijaków. Część z nich jest wyraźna, a część zostaje opowiedziana z dużą ilością domysłów. Narrator dość płynnie, czasami niespodziewanie. przechodzi z opowieści o starych Mazurach do jego obecnego życia.

Formę oraz styl pisania autorki czytelnik musi najpierw poznać, następnie się z nimi zmierzyć, a potem znienawidzić lub pokochać. Przez całą lekturę przyswajałam sobie strukturę książki i z biegiem czasu zaczęłam ją co raz bardziej rozumieć i darzyć większym szacunkiem. W pewnym momencie czytanie historii Ritterów przestało być męczące, a zaczęło być fascynujące i niesamowicie porywające. Piszę tak dużo o języku powieści, dlatego że zajmuje on główną część książki i najbardziej mnie zaskoczył; zrozumienie go to jest trudny proces, który ujawnia ostatecznie piękno oraz magię.

Czytałam wiele sag rodzinnych, a mimo to Patrycja Pelica zaskakuje czytelnika treścią. Podobało mi się to, ile uwagi zostało poświęcone zarówno mężczyznom, jak i kobietom w książce. Po opisie podejrzewałam, że to kobiety zajmą pierwsze miejsce, ale po skończeniu powieści nie potrafię stwierdzić tego na pewno. Jedna i druga płeć zajmuje tyle treści w historii, ile powinna.

Pokazane zostały cztery pokolenia, w których większość osób miało takie same imiona - Anna i Helmuth. A jednak mimo to, różnice pomiędzy pokoleniami są bardzo zauważalne i wyraźnie. Pamiętam każdą Annę, każdego Helmutha i pozostałe osoby, które pojawiały się w ich życiu. Potrafię wymienić cechę każdego z nich i każde, poszczególne wydarzenie z ich życia. Chociaż magia w powieści była wszechobecna, nie brakowało w niej prawdziwości oraz autentyczności. Były one obecne w życiu każdego z bohaterów, nawet jeśli ten autentyzm oznaczał ból, porażkę i śmierć.

Historia Ritterów jest obfita przede wszystkim w wiele klęsk oraz niepowodzeń. Tak samo, jak narrator, pragnęłam dla każdego członka rodziny jak najwięcej szczęścia oraz zadowolenia z życia. Niestety, życie nie zawsze układa się po naszej myśli i bywa okrutne, nawet dla tych, którzy dają innym same dobro. Dzięki temu historia tej rodziny jest niezwykle uniwersalna i pomimo zła, jest jednocześnie piękna. Piękna, dlatego, że odkrywa to, co w człowieku jest najlepsze.

Nie czuję potrzeby opowiadania bliżej o samych wydarzeniach oraz wszystkich postaciach. Poznawałam ich wszystkich od początku ich życia i zostawałam z nimi aż do końca. Jedni wzbudzali u mnie pozytywne, inne negatywne emocje. Ale nie chcę o nich mówić. Ritterów należy poznać samemu, osobiście - przerzucając kartki powieści i oddając jej się całkowicie.

Pierwszy raz spotkałam się z tak niesamowitą, dojrzałą powieścią. Ritterowie zaskakują barwnym stylem, który czytelnik musi nauczyć się prawidłowo odczytywać, aby go zrozumieć. Książka niesamowicie wciąga do swojego magicznego i jednocześnie rzeczywistego świata. Jestem pod wielkim wrażeniem samej formy i z całego serca gratuluję autorce. Historia Ritterów jest interesująca, tajemnicza i wzruszająca, ale też i zaskakująca. Mazury z powieści Patrycji Pelicy to miejsce, gdzie przeszłość zaciera się z teraźniejszością. Jeśli jesteś odważny, pozwól uwieść się temu unikalnemu światu.

http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Carrie

Niektórzy całe życie piszą, a nie są w stanie pobić tej cieniutkiej przecież debiutanckiej książeczki Kinga.

zgłoś błąd zgłoś błąd