Kot, który znał Szekspira

Tłumaczenie: Anna Barcz
Cykl: Kot, który... (tom 7) | Seria: Dobry kryminał
Wydawnictwo: Elipsa
6,52 (197 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
13
8
16
7
57
6
61
5
35
4
5
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Cat Who Knew Shakespeare
data wydania
ISBN
9788361226475
liczba stron
188
słowa kluczowe
kot, kryminał
język
polski

Źle się dzieje w miasteczku Pickax a wyczulony nos dziennikarski Qwillerana oraz wręcz nadnaturalne czujne nozdrza Koko wywęszył zbrodnię! Podejrzany wypadek samochodowy i tragiczna śmierć ekscentrycznego właściciela jedynej lokalnej gazety skłaniają przemyślnego kota do głębszych studiów nad Szekspirem! tymczasem pewna kumoszka z Pickax jest coś nazbyt wesoła, a w dodatku na scenie pojawia...

Źle się dzieje w miasteczku Pickax a wyczulony nos dziennikarski Qwillerana oraz wręcz nadnaturalne czujne nozdrza Koko wywęszył zbrodnię! Podejrzany wypadek samochodowy i tragiczna śmierć ekscentrycznego właściciela jedynej lokalnej gazety skłaniają przemyślnego kota do głębszych studiów nad Szekspirem! tymczasem pewna kumoszka z Pickax jest coś nazbyt wesoła, a w dodatku na scenie pojawia się tajemniczy nieznajomy...

 

źródło opisu: Elipsa, 2008

źródło okładki: Elipsa,2008

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 161
LadyBlackCat | 2017-03-02
Na półkach: Przeczytane

Czytanie mojej ulubionej serii o kotach trwa nadal i zważywszy na to, że seria liczy 30 tomów, jeszcze będzie trochę trwać. Pisałam już wielokrotnie o wcześniejszych tomach, ostatnio tutaj. W tomie siódmym Qwill zadomowił się już niemal w miasteczku Pickax, mieszkał ze swoimi kotami – Koko i Yum Yum i z gospodynią w budynku, będącym częścią rezydencji przyszywanej ciotki. Wydarzeniem, które wstrząsnęło w tym tomie miasteczkiem, była nagła śmierć w wypadku samochodowym nestora rodu Goodwinter, właściciela jedynej miejscowej gazety, pasjonata drukarstwa. Poza stratą osobistą dla rodziny i przyjaciół była to też olbrzymia strata dla mieszkańców, ewenementem byłoby przecież miasto bez gazety w dobie sprzed internetu. Qwill miał, jak się okazało, słuszne wątpliwości co do tego, czy wypadek rzeczywiście był przypadkowy. Wątpliwości zaczęły się mnożyć, gdy wdowa błyskawicznie powzięła pomysł, aby sprzedać majątek po mężu, łącznie z gazetą. Qwill zaczął zastanawiać się, jak można byłoby pomóc ich synowi, zwanemu Juniorem. Trupów było potem nieco więcej.


Podobnie jak i w niemal wszystkich wcześniejszych tomach, Qwill cieszył się zwyczajnym życiem, bez spektakularnych wydarzeń, tak jak i każdy z nas mógłby cieszyć się zwykłą codziennością. Te książki to jedna wielka pochwała codzienności. W poprzednich tomach z racji wykonywanego zawodu dziennikarza, dowiadywał on się wielu nowych rzeczy, np. o wnętrzarstwie, o garncarstwie, o sztuce nowoczesnej itp. W tym tomie uczył się, bez jakiegokolwiek problemu zresztą, prawie naturalnie, integrowania z lokalną społecznością miasteczka. Chodził do lokalnych restauracji, poznawał mieszkańców, z niektórymi się zaprzyjaźniał, jak np. z miejscowym szeryfem. Dowiadywał się o lokalnych inicjatywach i stowarzyszeniach, np. o Towarzystwie Historycznym, Klubie Genealogicznym, interesował się nimi. Wystąpił też nawet z własną inicjatywą utworzenia miejscowego teatru amatorskiego. W tym tomie pojawiły się kolejne ciekawe osoby, w poprzednim była to kąśliwa projektantka wnętrz, Amanda Goodwinter, w tym Polly Duncan, miejscowa bibliotekarka, w której nasz bohater zaczął się podkochiwać.

Kolejne cechy rozpoznawcze całej serii to oczywiście koty i szeroko pojęte słowo pisane, czyli książki i gazety. To właśnie z Polly, również z racji zamiłowania do książek, Qwill znalazł wspólny język. W tym tomie Koko zaczął interesować się twórczością Szekspira, tzn. podchodził do półek z książkami w domowej bibliotece i strącał książkę. Tak się składało, że był to Szekspir. Polly była wyjątkowo oczytana, sporo kwestii z Szekspira znała na pamięć, mogli więc z Qwillem nawet wzajemnie cytować sobie określone fragmenty. Poza tym Polly, tak jak i Qwill, była w średnim wieku, majątku nie miała, nie podróżowała do dalekich krajów, miała natomiast urok osobisty i wiedzę o literaturze. Bibliotekarka ta również będzie przewijać się we wszystkich następnych tomach.


Nie mogłoby obejść się bez fragmentów o kotach. Kolejna ciekawa bohaterka to znawczyni kotów, coś w rodzaju dzisiejszej behawiorystki, Lori Bamba. Qwill radził się jej w przypadku problemów z kotami.

W tym tomie pojawi się również zarys inicjatywy, rozwiniętej w tomie następnym, mianowicie reaktywowania miejscowej gazety, mimo śmierci nestora Goodwintera

całość http://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2017/02/lilian-jackson-braun-kot-ktory-zna.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pielgrzym

Dobrze się czyta, bohaterowie są ciekawie zbudowani i mamy czas żeby się z nimi zapoznać. Historia wciąga i nabiera tempa. Im dalej tym trudniej się o...

zgłoś błąd zgłoś błąd