Samotni ludzie. Wiersze i piosenki

Wydawnictwo: Kosmos Kosmos
8,25 (4 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
2
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394214036
liczba stron
111
kategoria
poezja
język
polski
dodała
arven1989

Premiera tomiku wierszy Stanisława Staszewskiego już 3 listopada podczas odbywającego się w Poznaniu Festiwalu FRAZY- Ogólnopolskiego konkursu piosenki autorskiej im. J. Kaczmarskiego. 
Znajdą się w nim utwory zarówno te wcześniej publikowane, śpiewane jako piosenki (choć tutaj w wersji poprawionej – zgodnej z rękopisami Autora), jak i te nigdzie dotąd niepublikowane, ze zbiorów rodzinnych...

Premiera tomiku wierszy Stanisława Staszewskiego już 3 listopada podczas odbywającego się w Poznaniu Festiwalu FRAZY- Ogólnopolskiego konkursu piosenki autorskiej im. J. Kaczmarskiego. 
Znajdą się w nim utwory zarówno te wcześniej publikowane, śpiewane jako piosenki (choć tutaj w wersji poprawionej – zgodnej z rękopisami Autora), jak i te nigdzie dotąd niepublikowane, ze zbiorów rodzinnych Kazika Staszewskiego, z rękopisów i maszynopisów. Tekstów jest ok. 90 – od krótkich form poetyckich (limeryki, fraszki), po dłuższe, kilkustronicowe wiersze oraz teksty piosenek.

Pomysłodawcą i redaktorem tomiku jest Przemysław Lembicz (lider Kwartetu ProForma) – to on przekonał Kazika Staszewskiego do tego pomysłu, wydobył materiały od syna autora z prywatnych zbiorów, wymyślił koncepcję, spisał, ułożył w całość. W pracach redakcyjnych uczestniczył też dr Krzysztof Gajda z poznańskiej polonistyki, który użyczył swej wiedzy i literaturoznawczego warsztatu.

 

źródło opisu: http://kosmoskosmos.pl/pl/pozycje_wydawnictwa/samo...(?)

źródło okładki: http://kosmoskosmos.pl/resize/210/300/pozycje/Samotni_okladka.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 578
Oczytany | 2017-12-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 grudnia 2017

Z twórczością Stanisława Staszewskiego po raz pierwszy spotkałem się, tak jak większość osób z mojego pokolenia, dzięki dwóm genialnym płytom mojego ulubionego zespołu muzycznego KULT, na których Kazik i spółka nagrali własne wersje piosenek jego ojca. Oczywiście od razu zakochałem się w „Baranku”, „Celinie” i „Mariannie”. Od tamtej pory, po głowie chodziło mi marzenie, żeby mieć w swojej biblioteczce książkę zawierającą teksty piosenek taty Kazika. Dlatego gdy jakiś czas temu dowiedziałem się, że ukazała się antologia „Samotni ludzie. Wiersze i piosenki”, to po prostu musiałem ten tomik mieć u siebie na półce.

Stanisław Staszewski urodził się 18 grudnia 1925 w Pabianicach – polski poeta i bard, ojciec Kazika Staszewskiego. W czasie II wojny światowej Stanisław działał w Armii Krajowej (w 1942 roku był więźniem Pawiaka, w 1943 roku został dowódcą drużyny w stopniu kaprala). Został aresztowany i odesłany do niemieckiego obozu w Ebensee, stanowiącego filię KL Mauthausen-Gusen. W marcu 1945 ciężko zachorował i ledwie żywy znalazł się w obozowej kostnicy (gdzie przeleżał całą noc). Uratował go kapo z Pabianic, który chciał odszukać adresata nadesłanej paczki, aby ją przejąć. Po zakończeniu wojny Staszewski rozpoczął studia na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. W latach 1960-1965 był naczelnym architektem Płocka. Jego twórczość stała się „podejrzana ideologicznie”, a nim samym zaczęła interesować się milicja. Rozpoczął się konflikt z władzami partyjnymi, w wyniku którego Staszewski został usunięty z partii, co oznaczało w tamtych czasach utratę możliwości znalezienia pracy w zawodzie architekta. Staszewski wrócił do Warszawy, zaś w 1967 wyemigrował do Paryża, gdzie pracował w charakterze kreślarza. Zmarł 22 stycznia 1973 w Paryżu.

„Samotni ludzie. Wiersze i piosenki” to zbiór wszystkich ocalałych i odnalezionych utworów, jakie wyszły spod pióra Stanisława Staszewskiego. Pomysłodawcą i redaktorem tomiku jest Przemysław Lembicz (lider zespołu Kwartet ProForma, z którym obecnie współpracuje Kazik, czego owocem była wydana w tym roku płyta „Tata Kazika kontra Hedora” zawierająca piosenki do tekstów Stanisława), który namówił wokalistę KULTU na wydanie tej książki. I muszę przyznać, że bardzo dobrze się stało, bo autor „Celiny” zasługuje na to, żeby jego twórczość trafiła do szerszego grona odbiorców.

To, co od razu rzuciło mi się w oczy, gdy po raz pierwszy zobaczyłem ten tomik, to bardzo klimatyczna forma wydania tej książki. Już sama okładka niesamowicie przyciągnęła mój wzrok, a dalej jest tylko lepiej, bo całość jest wydana na specyficznym papierze, który imituje maszynopisy. Mając na uwadze, że Staszek pisał swoje wiersze w połowie dwudziestego wieku, to chyba nie można było lepiej wydać tej pozycji. Warto zwrócić też uwagę, że zdecydowana większość zawartych w tym zbiorze utworów, nie jest zatytułowana, ani nie jest opatrzona datą, ponieważ autor niestety nie miał takiego zwyczaju.

Antologia zawiera około stu różnych tekstów Stanisława Staszewskiego. Uczciwie trzeba przyznać, że nie wszystkie są wybitne, osobiście nawet uważam, że kilka jest po prostu bardzo słabych, zwłaszcza tak zwane Krótkie formy. Ale między nimi możemy znaleźć wiele doskonałych utworów. A jakie są to teksty? Takie jak życie autora „Baranka”. Staszek przelewał na papier to, co akurat w danej chwili działo się w jego sercu i duszy. A działo się sporo. Nie mając szczęścia w miłości pisał:

Gdybym miał kogoś, kto by mi zapłacił
Te chwile puste, jak morza bezkresy
Kto by tę jasność nieskończoną ściemnił
Którą mi w duszę jadem wszczepił przesyt
Kto by mnie ściągnął w życie z zapomnienia
Kto by mnie z ziemią związał byle więzem
Szczęścia czy smutku – rozkoszy – cierpienia
Gdybym miał kogoś… Potęgą bym stężał.

Jedyną kobietą, którą tak naprawdę w życiu kochał, była Krystyna – mama Kazika. Jednak był to bardzo trudny związek, dlatego w „W czarnej urnie” pisze:

Słyszę Twój stłumiony głos
Mówisz słowa gorzkie przez łzy
Lecz już we mnie tylko złość
Pusta wściekłość, już nie ty
Ni nam samym, ni we dwoje zostać nam
Ni nam samym, ni bez siebie żyć
Ni nam samym, ni we dwoje zostać nam
Ni nam samym, ni bez siebie żyć

A w „Balu kreślarzy” dzieli się z nami, swoimi refleksjami w trakcie pobytu na emigracji w Paryżu:

Więc jeszcze seta, znakomicie
Padniemy, ale zgódźcie się
Że z tylu różnych dróg przez życie
Każdy ma prawo wybrać źle.

Na samym końcu książki, znajduje się skan rewelacyjnej odpowiedzi z tygodnika Odrodzenie, do którego Staszewski wysyłał swoje wiersze, w którym to redakcja zarzuca poecie młodopolskość. A co na to Stanisław? Odpowiedź znajdujemy w jednej z jego piosenek:

Tymczasem wciąż nie idzie (Idzie, lecz pod placki)
I wciąż z ogniem w policzkach starannie wertuję
Odpowiedzi wpatrzonej w własny nos redakcji
„Dobre, ale nie dla nas”
No, pewnie! wy…. zbóje!

„Samotni ludzie. Wiersze i piosenki” to dokonały zbiór twórczości, moim zdaniem, jednego z najbardziej niedocenianych poetów ubiegłego wieku. Jeżeli ktoś zna twórczość Stanisława Staszewskiego wyłącznie z płyt „Tata Kazika” i „Tata 2”, to warto, żeby sięgnął po tę lekturę, bo autor „Marianny”, jak nikt potrafił przedstawić w swoich utworach szary, ponury i bardzo smutny obraz tamtych czasów.

Opinia pochodzi z mojego bloga: www.oczytany.eu

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Strach. Trump w Białym Domu

Książka autorstwa słynnego Biba Woodwarda (tego od m.in. Watergate). Należy ją czytać razem z Ogniem i furią, która pojawiła się jakiś czas temu, bo w...

zgłoś błąd zgłoś błąd