Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Uwikłanie

Cykl: Teodor Szacki (tom 1) | Seria: Mroczna Seria
Wydawnictwo: W.A.B.
7,18 (1748 ocen i 230 opinii) Zobacz oceny
10
61
9
149
8
448
7
638
6
327
5
101
4
12
3
11
2
0
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374142601
liczba stron
328
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski

Inne wydania

Teodora Szackiego, warszawskiego prokuratora, łatwo rozpoznać na miejscu zbrodni. Wysoki, szczupły, w zbyt dobrym jak na urzędnika garniturze, o młodej twarzy, z którą kontrastują zupełnie siwe włosy. Stoi trochę z boku, wściekły, że znów kogoś zamordowano po siedemnastej, dokonując zamachu na jego poukładane życie rodzinne lub ? zależnie od dnia ? przeszkadzając mu w nieudolnym flircie, który...

Teodora Szackiego, warszawskiego prokuratora, łatwo rozpoznać na miejscu zbrodni. Wysoki, szczupły, w zbyt dobrym jak na urzędnika garniturze, o młodej twarzy, z którą kontrastują zupełnie siwe włosy. Stoi trochę z boku, wściekły, że znów kogoś zamordowano po siedemnastej, dokonując zamachu na jego poukładane życie rodzinne lub ? zależnie od dnia ? przeszkadzając mu w nieudolnym flircie, który może to poukładane życie doszczętnie zburzyć. W chłodną niedzielę 5 czerwca 2005 roku Szacki rozpoczyna nowe śledztwo. W klasztorze w centrum miasta zamordowano jednego z uczestników niekonwencjonalnej terapii grupowej, w czasie której pacjenci wcielali się w role swoich bliskich. Przypadkowe zabójstwo podczas włamania? Taka jest oficjalna wersja, gdyż Szackiemu trudno uwierzyć w hipotezę, że sprawcą zbrodni jest któryś z uczestników terapii. A jeśli tak, to dlaczego? Czy motywu należy szukać w nich samych, czy w osobach, które odgrywali? Każde przesłuchanie dostarcza informacji jeszcze bardziej wikłających sprawę. Prokurator ma nadzieję, że dokładne zbadanie przeszłości denata ? osoby pozornie nieciekawej i bezbarwnej ? pozwoli wykryć przyczynę zabójstwa i znaleźć sprawcę. Są jednak tajemnice, których nie odkrywa się bezkarnie ? rodzinne tajemnice strzeżone przez siły potężniejsze niż rodzina..

 

pokaż więcej

książek: 710
Robert Frączek | 2013-08-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Powrót do tej książki - po prostu mam chęć na kolejne przygody prokuratora Szackiego, więc postanowiłem sobie odświeżyć pierwszy tom z jego przygodami. Pamiętam, już z pierwszego czytania, że zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie - zarówno sam bohater, poprowadzenie akcji, ale spodobało mi się też wykorzystanie wątku z terapią Berta Hellingera. Akurat w moim środowisku jest sporo osób, które eksperymentują z różnego rodzaju nowinkami, szkoleniami, nowymi metodami pracy psychoterapeutycznej, więc chcąc nie chcąc trochę człowiek się ociera zarówno o tych, którzy nastawieni są do nowinek podejrzliwie, jak i o tych, którzy wchodzą w ciemno w prawie każdą nowość z gorliwością adeptów dopuszczonych do wielkiej wiedzy dostępnej nielicznym. O ustawieniach rodzinnych słyszałem już od wielu lat. Tu co prawda autor nie podkreślił tak mocno różnych kontrowersji jakie są wokół tej metody, można odnieść wrażenie, że jej wytłumaczenie tu jest dość płytkie, ale co tam - liczy się sam pomysł wykorzystania grupowej pracy terapeutycznej w kryminale. Do tego jeszcze smaczki warszawskie, tak miłe chyba każdemu kto czyta o mieście, które zna.
Filmu jeszcze nie widziałem, ale się przymierzam, smuci mnie tylko to, że akcję przeniesiono do Krakowa, Szackiego przerobiono na kobietę i podobno mocno spłycono. Może jeszcze więc do tego tytułu wrócę za czas jakiś w kolejnej notce. A na razie o książce.
Akcja dzieje się współcześnie, dzięki wprowadzeniu w każdy dzień akcji możemy też sobie przypomnieć atmosferę tamtych dni, wydarzenia, którymi żyły media. Wszystko rozpoczyna się od morderstwa w trakcie terapii grupowej prowadzonej przez psychoterapeutę Cezarego Rudzkiego. Oprócz zamordowanego mężczyzny w terapii uczestniczyła jeszcze dwie kobiety i jeden mężczyzna. Ale żadne z nich wydaje się, że nie ma żadnych z nim powiązań ani powodów do tego by zabić. Sprawa prowadzone przez prokuratora Szackiego nie zapowiada się więc łatwo - zero punktów zaczepienia, zero dowodów nawet jeżeli kogoś można by podejrzewać. Śledztwo dzięki wykorzystaniu pewnych znajomości powoli jednak posuwa się do przodu. Tyle, że rozwiązanie tej zagadki wcale nie przyniesie prokuratorowi satysfakcji. Zamordowany okazuje się, że wcale nie był spokojnym i niewinnym biznesmenem, a w sprawę zamieszane są też dawne służby bezpieczeństwa, którym nijak się do skóry dobrac nie można.
Sama zagadka może nie jest jakaś bardzo skompikowana i ciut przewidywalna, ale smaczku tak naprawdę dodaje postać prokuratora, jego życie codzienne i klimat miasta. To wcale nie częste by w kryminale obsadzać jako głównego bohatera właśnie kogoś z tym zawodem, często śledztwo kojarzy nam się jedynie z działaniami policji. Mamy więc tu możliwość wniknięcia za kulisy tych spraw (bo dowiadujemy się o kilku prowadzonych jednocześnie), do tego sam Szacki też jest ciekawą postacią. Mimo wielu doświadczeń nie stracił sensu swojej pracy, wciąż ważne jest dla niego by nie poddawać się naciskom w różnych sprawach. Fakt - ma czasem chwile zwątpienia, rozgoryczenia gdy myśli o tym ile zarabia, czego od niego się wymaga, jak cierpi na tym jego życie prywatne. Zwykły człowiek, podlegający wątpliwościom, ale który jednak wciąż wybiera (mimo zdziwienia niektórych) jakieś wartości i swoją pracę w której widzi jakąś celowość. Jego życie prywatne też nie jest idealne, właśnie przeżywa kryzys małżeński i zmaga się z pokusą by nawiązać bliższą relację z młodziutką dziennikarką. I to wszystko czyni tę postać pełną życia, nie idealną, ale mimo wszystko ciekawą i realistyczną (postacie drugoplanowe są niestety trochę bardziej papierowe). Miasto i jego mieszkańcy też żyją, mamy więc też sporo fajnych obrazków obyczajowych w tle.
No i spory plus dla Miłoszewskiego za wątek dotyczący działających wciąż, choć obecnie już bardziej zakulisowo (co nie znaczy, że mają mniejszy wpływ) służb bezpieczeństwa z PRL. To zagrożenie wcale nie takie bezpodstawne i warto rzeczywiście, w czasach gdy media nakręcają spiralę krytyki wobec IPN, historyków i lustracji, o tym przypominać.
Jeżeli ktoś jeszcze nie czytał - polecam!
http://notatnikkulturalny.blogspot.com/2012/03/zygmunt-mioszewski-uwikanie-czyli-nie.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kopuła

Książka Pawła Jakubowskiego, która chyba najdłużej czekała na przeczytanie. Nie do końca "moje klimaty" - myślałem. I otóż, powiem Wam, że ź...

zgłoś błąd zgłoś błąd