Twierdza Beaufort

Tłumaczenie: Agnieszka Kopycińska
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
7,05 (43 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
7
8
8
7
11
6
10
5
5
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
אם יש גן עדן
data wydania
ISBN
9788374145886
liczba stron
416
język
polski

Południowy Liban, izraelska baza wojskowa w twierdzy Beaufort, rok 1999. Oficer Erez Liberti zaczyna pisać listy do swojej dziewczyny. Listy, które nigdy nie zostaną wysłane. Opisuje swoją jakże niecodzienną codzienność, rytuały, które pozwalają w niej przetrwać, kolegów i wszechobecne napięcie. Jest patriotą, gorąco wierzy w sens służby i rwie się do walki z terrorystami. Jest też krewki i...

Południowy Liban, izraelska baza wojskowa w twierdzy Beaufort, rok 1999. Oficer Erez Liberti zaczyna pisać listy do swojej dziewczyny. Listy, które nigdy nie zostaną wysłane. Opisuje swoją jakże niecodzienną codzienność, rytuały, które pozwalają w niej przetrwać, kolegów i wszechobecne napięcie. Jest patriotą, gorąco wierzy w sens służby i rwie się do walki z terrorystami. Jest też krewki i niesubordynowany:

– Jedynka do Lamparta, moje pociski dokładnie na celu, czy jest zgoda na otwarcie ognia? – informuję i pytam jeszcze raz: – Czy jest zgoda na otwarcie ognia? – Czekam.
– Jedynka, tu Lampart, negatywnie, potwierdź, negatywnie, Jedynka.
– Lampart, tu Jedynka, jesteśmy nad nimi, mowa o brudasach, czekam na potwierdzenie.
– Nie ma potwierdzenia, Jedynka, negatywnie, brak potwierdzenia akcji.
– Ale oni posuwają się do przodu. Szybko. Szkoda ich stracić. Mamy ich na widoku.
– Negatywnie, Jedynka.
Co negatywnie? Co negatywnie, sukinsyny? Wydaje się wam logiczne, żebym tu leżał jak jakaś ciota i tracił taką okazję? Naprawdę tak się wam wydaje? Nie, nie ma takiej możliwości.
– Drużyna, na mój znak, cztery, trzy, dwa, jeden, ognia. Dwadzieścia jeden, dwadzieścia dwa, ognia. Przygotować się do ataku.
– Jedynka, Lampart z dowództwa, natychmiast zatrzymać ogień! Nie ma pozwolenia, stójcie w miejscu.
– Drużyna, przygotować się do ataku.
– Erez, cholerny oszołomie! Stój w miejscu, to rozkaz! Erez, łamiesz rozkaz!
– Drużyna do ataku!
(fragment)

Giną kolejni koledzy, a Erez zaczyna dostrzegać, że znalazł się w matni. Jest mu coraz trudniej wytrzymać w Beauforcie, a jednocześnie nie potrafi myśleć o niczym innym. Wreszcie nadchodzi rozkaz, który stawia pod znakiem zapytania sens jego dotychczasowego życia. Żołnierze muszą opuścić bazę i wysadzić ją w powietrze.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2009

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 195
marek | 2011-11-24
Przeczytana: 24 listopada 2011

Dłuuuugo czytałem tę książkę.
Dostałem ją w prezencie - sam raczej nie sięgnąłbym po książkę
mówiącąj o konflikcie w Libanie
Czytając, ma się wrażenie, że zna się już mnóstwo podobnych
historii - o bezsensie wojny i zniszczonej psychice żołnierzy
wysłanych na misję.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dwa serca

Czytając drugą część opowieści o braciach Wyatt, parę razy miałam ochotę trzepnąć Avery w łeb. Nadzwyczaj inteligentna dziewczyna nie chce wiązać się...

zgłoś błąd zgłoś błąd