Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gargulec

Wydawnictwo: W.A.B.
7,41 (576 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
57
9
105
8
131
7
140
6
73
5
39
4
14
3
9
2
3
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gargoyle
data wydania
ISBN
9788374146197
liczba stron
504
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Mężczyzna, który cudem uniknął śmierci w wypadku samochodowym, z rozległymi oparzeniami trafia do szpitala. Ocknąwszy się ze śpiączki, planuje samobójstwo. Życie w potwornie okaleczonym ciele jest dla niego torturą nie do zniesienia. Odmianę w szeregu jednostajnych dni przynoszą odwiedziny Marianne Engel - chorej na schizofrenię rzeźbiarki, która uwalnia z marmuru gargulce i daje im swoje...

Mężczyzna, który cudem uniknął śmierci w wypadku samochodowym, z rozległymi oparzeniami trafia do szpitala. Ocknąwszy się ze śpiączki, planuje samobójstwo. Życie w potwornie okaleczonym ciele jest dla niego torturą nie do zniesienia.

Odmianę w szeregu jednostajnych dni przynoszą odwiedziny Marianne Engel - chorej na schizofrenię rzeźbiarki, która uwalnia z marmuru gargulce i daje im swoje serce. Kobieta twierdzi, że w XIV wieku ich oboje - zakonnicę i najemnika - łączyła namiętność. Czy to tylko szalone wymysły? Marianne opowiada mu wszystko od początku. Powoli pokonuje jego sceptycyzm...

Nieznane przekłady Biblii i "Boska komedia". Kondotierzy, demony, zbłąkane dusze. Klasztorne skryptorium, buddyjska świątynia, skute lodem pustkowia i dantejskie piekło.

I miłość - twardsza niż kamień, silniejsza niż śmierć.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1184
ffer | 2013-01-18
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2013
Przeczytana: 07 stycznia 2013

Raz na jakiś czas natrafiam na książkę, która znacząco różni się od pozostałych. Jest na tyle niezwykła, że zwykle sama nie wiem, co o niej sądzić. I myśl o niej nie daje mi spokoju. Umysł zaprzątają wciąż niektóre wydarzenia, gdzieś tam plączą się urywki zdań. Pojedyncze sceny zazdrośnie wymykają się z zasłoniętych pajęczyną części pamięci, żądając większej uwagi w najmniej oczekiwanych momentach. Potem znów wycofują się do bezpiecznego miejsca, by przygotować się do następnego ataku, zostawiając mnie oszołomioną i bez końca roztrząsającą to, czego miałam okazję doświadczyć...

Mężczyzna cudem unika śmierci w wypadku samochodowym. Poważne oparzenia objęły całe jego ciało. Trafia do szpitala. Po ocknięciu ze śpiączki nie widzi sensu dalszego życia w okropnie okaleczonej postaci, planuje samobójstwo, jednak tak długo jak pozostaje pacjentem szpitala, nie ma ku temu sposobności. Całymi dniami tkwi w łóżku, nękany szeregiem zabiegów i badań, a także wizytami tajemniczej Marianne Engel- kobiety chorej na schizofrenię, rzeźbiarki, uwalniającej z marmuru gargulce i dzielącej się z nimi swym sercem. Kobieta opowiada mu różne historie; uważa ponadto, iż zna mężczyznę już od bardzo dawna- rzekomo od XIV wieku, kiedy to połączyła ich miłość...

Natrafiłam na tę książkę przypadkiem. Przyciągnęła mnie swoim intrygującym opisem, w tym ciekawie prognozującym wątkiem medycznym. Dodatkowo podziałał fakt, że okładka głosiła, iż są w niej nawiązania do "Piekła" Dantego- mojej lektury, która szła mi bardzo opornie. Zapoznając się z tą pozycją, miałam więc nadzieję przeżyć kilka miłych chwil i przełamać opór do lektury szkolnej, podchodząc do niej z innej perspektywy. Czy to się udało? Otóż nie. Zyskałam znacznie więcej. Powieść wciągnęła mnie bez reszty.

Interesujący przebieg rekonwalescencji mężczyzny (do dziś nie pojmuję dlaczego w tekście ani razu nie pojawiło się jego imię!) zadziwił mnie. Z wielkim zainteresowaniem obserwowałam jego stopniowy powrót do zdrowia, następujący równocześnie z poznawaniem historii Marianne Engel, która okazała się fascynującą kobietą. Jej opowieści były intrygujące, idealnie dopełniały się z współczesną częśćią, tworząc niesamowitą atmosferę przesyconego tajemniczością świata pełnego gargulców, leków, ran, przekładów ksiąg, filozofii, religii, szpitali. I walki. O miłość, szczęście, godne życie.

„- W oczach Boga jesteś piękny, wiesz? - dodała. Opadły jej powieki i patrzyłem, jak wyczerpana zapada w sen. Po chwili ja też zasnąłem. Wkrótce obudziły mnie pielęgniarki. Therese leżała na moim łóżku, wciąż trzymając mnie za rękę. Nie oddychała.
Wystarczy chwila.”

Prosta, a zarazem ciekawa narracja i nieszablonowi bohaterowie, którzy wciąż czymś zaskakiwali (w tej dziedzinie na tytuł mistrzyni zasługuje niezrównana Marianne Engel) zdołali wywołać we mnie pewne niepokojące napięcie, nie pozwalające mi się rozstać z lekturą nawet na moment. Miałam wrażenie, że gdy zamykam książkę, postaci zaczynają żyć własnym życiem i po powrocie do świata powieści nie wszystko jest takie same. Wciąż towarzyszy mi myśl, iż przeczytałam jedną z alternatywnych wersji książki i być może gdybym przeczytała ją po raz kolejny, zobaczyłabym w niej coś innego.

Bo właściwie... Na razie nie wiem, co w niej takiego widzę. Nie potrafię określić, jak wybitne są jej walory literackie; czytałam też książki z ciekawszą fabułą i bardziej wartką akcją, inne pozycje określam mianem ulubionych... Pomimo tego wszystkiego, to właśnie "Gargulec" zagnieździł się w mojej pamięci, to o nim nie potrafię przestać myśleć...
Nie wiem, czy to książka godna polecenia. Ale w głowie zostaje na długo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kumpelka

Miło jest czasem po prostu wejść do biblioteki i złapać pierwszą lepszą książkę z półki oddanych. Właśnie tak trafiłam na pierwszą od dłuższego czasu...

zgłoś błąd zgłoś błąd