pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Gargulec
Mężczyzna, który cudem uniknął śmierci w wypadku samochodowym, z rozległymi oparzeniami trafia do szpitala. Ocknąwszy się ze śpiączki, planuje samobójstwo. Życie w potwornie okaleczonym ciele jest dla...
Mężczyzna, który cudem uniknął śmierci w wypadku samochodowym, z rozległymi oparzeniami trafia do szpitala. Ocknąwszy się ze śpiączki, planuje samobójstwo. Życie w potwornie okaleczonym ciele jest dla niego torturą nie do zniesienia.
Odmianę w szeregu jednostajnych dni przynoszą odwiedziny Marianne Engel - chorej na schizofrenię rzeźbiarki, która uwalnia z marmuru gargulce i daje im swoje serce. Kobieta twierdzi, że w XIV wieku ich oboje - zakonnicę i najemnika - łączyła namiętność. Czy to tylko szalone wymysły? Marianne opowiada mu wszystko od początku. Powoli pokonuje jego sceptycyzm...
Nieznane przekłady Biblii i "Boska komedia". Kondotierzy, demony, zbłąkane dusze. Klasztorne skryptorium, buddyjska świątynia, skute lodem pustkowia i dantejskie piekło.
I miłość - twardsza niż kamień, silniejsza niż śmierć.
pokaż więcej.
Moja Biblioteczka
Gdzie kupić?
Opinie znajomych
-
373
Opinie czytelników
Książka jest świetna i z pewnością zasługuję na uwagę. Czytałam ją jakieś dwa lata temu i bardzo mi się spodobała. Teraz niestety pamiętam tylko fragmenty tej książki, bo minął spory okres czasu, odkąd ostatni raz miałam ją w rękach. Jednak ogromnie mi się spodobała i nie żałuję, że ją przeczytałam. Z wielką chęcią wróciłabym do niej ponownie. Polecam.
Powiedziałabym, że Andrew Davidson jak na swój literacki debiut stworzył godną uwagi powieść przygodową. Pozbawiona sztywnych ram czasowych, zanurzona w intensywnych barwach i zapachach różnych kultur skutecznie wciąga...:)
Główny bohater, gwiazdor filmów akcji:) typu porno!, uratowany cudem z wypadku, fatalnie oszpecony przez liczne oparzenia, zalega na długie miesiące w szpitalu, w którym niespodziewanie pojawia się nietuzinkowa, nawet można by powiedzieć dziwaczna, bo nie przystająca do współczesności, kobieca postać - Marianne Engel, która jedynie z sobie wiadomych powodów zaczyna się nim opiekować. Pomoc kobiety okazuje się na tyle skuteczna, że Nasz Bohater wyzwala się z oparów obsesyjnych rozmyślań na temat wielokrotnego samobójstwa, zaś jego umysł zaczynają zaprzątać głębsze przemyślenia dotyczące natury życia, miłości i tajemniczej Marianne. Kobieta snuje barwne opowieści z pogranicza jawy i snu, sugestywnie oddziaływujące nie tylko na Naszego Bohatera, bo również na czytelnika. Marianne, utalentowana gawędziarka zabiera nas w prawdziwą podróż w czasie… Jakby przy użyciu czarodziejskiej różdżki, bądź „proszku Fiu” znanego miłośnikom przygód Harrego Pottera, odwiedzamy przeróżne oddalone od siebie miejsca w tym pewien klasztor, Engenthal, w Niemczech, gdzie jesteśmy świadkami wielu wydarzeń mających związek także z losami głównych bohaterów. Poznajemy liczne historie miłosne z różnych zakątków świata, między innymi Anglików: Vicky i Toma, Włochów: Graziany i Francesco, Japonki Sei - dmuchaczki szkła, a także historie niemiłośne:) - smoka z nad Sekwany oraz wiernego i oddanego przyjaciela Naszego Bohatera - Brandeisa związanego z sadystycznymi najemnikami-płatnymi zabójcami, kreaturami z pod ciemnej gwiazdy, którym szefuje wyzuty do cna z wszelkich zasad, Kuonrat - prawdziwa kanalia jak również niesamowitą historię pewnego Wikinga o imieniu Sigur∂r. Takich opowieści jest więcej. Stanowią one nie tylko antidotum na smutki Naszego Bohatera, ale również są niebanalnym tłem dla wątku przewijającego się do ostatniej strony książki, a opowiadającego o miłości, choć w to trudno uwierzyć, silniejszej niż śmierć…
„Tyś jest moja, jam jest twój, możesz być tego pewna. W mym sercu tkwisz zamknięta, klucz leży gdzieś w odmętach, na zawsze zostaniesz tu”- str. 206
Marianne – nieskończona skarbnica niesamowitych opowieści jest równie intrygująca jak i one. Z kolejnymi stronami odkrywamy jej złożony portret, kobiety nieprzeciętnej, wrażliwej, charyzmatycznej, silnej, wszechstronnie utalentowanej, posiadającej zdolność przekraczania granic czasu, ale również słabej, samotnej i chorej, opętanej pewną destrukcyjną obsesją.
Nasz Bohater, co ciekawe, przypominam - była gwiazda „filmów akcji”, pod wpływem swojej towarzyszki, staje się również nietuzinkowym gawędziarzem. Jego wizja dantejskiego piekła była niezwykle obrazoburcza i zrobiła na mnie zdecydowanie największe wrażenie. Wciąż pozostaję pod wpływem przejmująco silnych, zachwycających i zdumiewających alegorycznych obrazów wywołujących zarówno wstręt jak i euforię, tworzonych jego ustami...:)
Do ostatniego zdania powieści pozostawałam uwięziona gdzieś na granicy światów, marzenia sennego i rzeczywistości, co niezwykle podobało mi się. Jeśli zamysł stworzenia takiego klimatu miał w zamiarze autor to doskonale udało mu się to.
Książka genialnie nadaje się do totalnego oderwania się od codzienności. Otwiera drzwi do świata przygody i magii, w którym dosłownie wszystko, ma się wrażenie, jest możliwe.
Zdecydowanie POLECAM!:)
Muszę powiedzieć, że to powieść dla wytrwałych. Zwłaszcza początkowe opisy poparzeń są dla ludzi o mocnych nerwach. Ale w chwili, kiedy się przebrnie przez początek, reszta to prawdziwa perełka. Świetnie napisana, świetna historia. Na takie książki chciałabym trafiać częściej.
Książkę, która wchłonie czytelnika zaraz po pierwszych dwóch zdaniach. Początek rewelacja. Trafne spostrzeżenia na temat życia jako pokraka i religii. Historie opowiadane przez Marianne Engel niesamowite, aczkolwiek jedna z nich (japońska dmuchaczka szkła) wkurzyła mnie. Sprawiła, że poczułem się jak małe dziecko, które czyta jedną z Baśni Tysiąca i jednej nocy. Ale to jedyny słaby punkt w całości.
Niebanalna historia miłości, która pokonała czas. Mieszanina brutalnej rzeczywistości, magii, średniowiecza, posmak tajemnicy i szaleństwa - czy to mogło zdarzyć się naprawdę?
od początku do końca genialna! język lekki, dobitny momentami ze szczypta humoru opowiada historię wielkiej niespełnionej fizycznie miłości. A żmija - cudo!
sory ale nie wiem czym się zachwycać, to nawet nie jest średnia literatura
Książka trafiła w moje ręce po wielu entuzjastycznych rekomendacjach znajomych. Ponieważ swego czasu było o niej głośno, poczytałam też trochę o tym jak powieść powstawała, o kilkuletnich przygotowaniach autora, etc. Nastawiona więc na literacką ucztę wzięłam Gargulca do ręki i ... pierwsza strona, druga, piąta, dziesiąta, a mój entuzjazm wyparowywał proporcjonalnie do przewracanych kartek, zaczęła zastępować go irytacja - o co tyle szumu??! Ot książka jak książka, zwykłe czytadło, dziś się czyta a jutro nie pamięta o czym była. Niby nic konkretnego nie można jej zarzucić, tzn pomysł całkiem dobry, napisana zręcznie, ale .... jest zwyczajnie nijaka, w mojej subiektywnej ocenie nie zasługuje nawet na trzy gwiazdki.
"Gargulec" długo zostanie w mojej pamięci. Aż było mi smutno, że książka się skończyła.
Wielowątkowa opowieść wzrusza i ciekawi. Bardzo intrygujący główny bohater. Dodatkowo autor konkretnie i precyzyjnie przestawia wiele faktów z różnorodnych dziedzin (medycyna, psychiatria, historia i nie tylko!)
Czyta się bardzo przyjemnie.
Jedna z piękniejszych książek które przeczytałam. Piękna opowieść która wciągnęła mnie doszczętnie. Postać Marianne Engel stała się jedną z moich ulubionych. Piękna historia, która zastanie we mnie na zawsze...
kobiety z reguły przyjmą z łatwością tę historię o miłości, ale o dziwo, zyskała ona aprobatę również znanych mi mężczyzn (i przez nich była rekomendowana)
RE- WE- LA- CJA! Nie żałuję sięgnięcia po tą książkę! Niesamowita wyobraźnia autora! Polecam! Średniowieczna miłość...
Podobało mi się, miejcami bardzo...ale czegoś mi zabrakło...ale jako czytadło to b.dobre.
Świetna książka. Głęboka i w dodatku wciąga jak dobry kryminał. Polecam! :)
,,GARGULCA" ALBO POKOCHASZ ALBO ZNIENAWIDZISZ.
Na półkach
Cytaty z książki
- „Gdy człowiek opowiada się po którejś ze stron, zawsze wybiera tę niewłaściwą.” - 6 osób to lubi
- „Jedna z naszych sąsiadek kupczyła własną córką, dziewczynka kilka lat młodszą ode mnie, w zamian za...” - 2 osoby to lubią


Weltbild
Selkar
Empik
Matras
Albertus
Zinamon























