Wielki Marsz

Tłumaczenie: Paweł Korombel
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,72 (7313 ocen i 689 opinii) Zobacz oceny
10
901
9
1 502
8
1 815
7
1 744
6
796
5
361
4
92
3
73
2
17
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Long Walk
data wydania
ISBN
9788376483009
liczba stron
264
słowa kluczowe
powieść amerykańska, king
język
polski

Mroczna alegoryczna wizja przyszłości Stanów Zjednoczonych.
Stu chłopców wyrusza w morderczy marsz - meta będzie tam, gdzie padnie przedostatni z nich. Tu nie ma miejsca na sportową rywalizację, ludzkie uczucia ani na fair play, ponieważ gra toczy się o bardzo wysoką stawkę. Najwyższą z możliwych.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2008

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Wielki_marsz-p-30978-.html

Brak materiałów.
książek: 505
brakpomysłu | 2014-11-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książkę tę, King wydał pod pseudonimem Richarda Bachman'a. Zawsze mnie zastanawia - po co używać pseudonimu, który później się ujawnia? No ale, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Amen. Chociaż książka wydana została w 1979 (w Polsce, zdaniem Wikipedii, w 1992), nadal jest aktualna. Właściwie, jej przesłanie będzie aktualne zawsze. Jak to z książkami prawiącymi o przyszłości bywa.
W tej niespełna 300-stronicowej książce rozchodzi się o tytułowy "Wielki Marsz". O przedsięwzięcie w którym udział bierze stu nastolatków, chłopców jedynie. Wyruszają oni w Marsz po Ameryce, i to taki z którego powrócić może tylko jeden. Jak głosi opis na okładce "meta będzie tam, gdzie padnie przedostatni z nich". Przez cały czas trwania Marszu nie mogą zwolnić bardziej niż 4 mile na godzinę. Inaczej giną. I choć cała akcja rozgrywa się w przeciągu maksymalnie pięciu dni, pokazuje wszystko czego czytelnik chciałby się dowiedzieć na temat takiej "imprezy".
Nie wiedzieć czemu, ale ogólnym zmysłem, książka ta przypomina mi nieco "Igrzyska Śmierci". Albo to one przypominają ją? W sumie, patrząc chronologicznie..... W obu, z czyjejś śmierci robi się przedstawienie, rozrywkę i czasoumilacz dla ludzi. Widowisko, które każdy chcę zobaczyć, a niektórzy poczuć na własnej skórze.
"Wielki Marsz" ma w sobie coś wciągającego. Choć jest nieco przewidywalny (przynajmniej dla mnie takowy był), nie psuje to całości. Książka potrafi zająć dzień, w ekstremalnych warunkach niecałe dwa. Gorąco ją polecam. Naprawdę warto.
Bez wątpienia daje do myślenia i zostaje w głowie, nieco ją ryjąc. Człek się zastanawia, czy sam aby nie bierze udziału w jakimś "Wielkim Marszu" i czy zwolnienie tempa "przechodzenia" życia nie jest równoznaczne ze śmiercią. W końcu, tak pędzimy przez swe życia, bez dania sobie szansy na chwilę odpoczynku. Nas jednak nikt nie każe za to śmiercią. Jeśli już, robimy to sami.

Tekst z http://smieszna-nazwa.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Otwieranie drzwi. Rozmowy o Kościele i świecie

Myślę, że warto przeczytać tę książkę jeśli chce się dogłębniej zrozumieć logikę którą Franciszek kieruje się na co dzień. Według mnie udowadnia ona,...

zgłoś błąd zgłoś błąd