Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przez rzekę

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
6,18 (256 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
14
8
25
7
67
6
75
5
42
4
11
3
17
2
0
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375360844
liczba stron
146
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Zbiór opowiadań. Ciemna, niepokojąca proza o zmysłowym doświadczaniu świata. Niewinność, erotyzm, cielesność, upadek jednym słowem najstarsze obsesje świata. Nominacja do Literackiej Nagrody NIKE 1997.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (543)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 458
wiech | 2016-05-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 maja 2016

Szkoda, że tak późno zetknęłam się z prozą Stasiuka.
On obserwuje, słucha i pisze. Pisze co mu w duszy gra. Wyrafinowanym językiem.
Początek – to nostalgiczne wspomnienia z dzieciństwa. Genialne. Dalej jest już bardzo ponuro. Ciężko. Zadymione knajpy, przydrożne bary. Wszechobecny alkohol. W każdej postaci. Aż po dno butelki. Bohaterowie, błąkający się po ulicach różnych miast. Od knajpy do knajpy. Bez celu. Lekko ześwirowani od alkoholu. - Dziwne związki z kobietami.
Są opinie, że druga część książki to trochę bełkot literacki. – Nawet jeśli… to piękny bełkot.
Stasiuk cudownie operuje słowem. Plastycznie. Można zobaczyć, poczuć, posmakować. Czytałam, a wyobraźnia intensywnie pracowała. Uruchomił ją pięknym językiem i przykuł na bardzo długo.
Bezsensowna fabuła nie była dla mnie ważna – chłonęłam klimat, słowa i barwny styl.
To trudna literatura – nie polecam jej wszystkim. Jest specyficzna. Przenikliwa. Piękna.

PS
Początkujący pisarz mógłby uczyć się od Stasiuka jak dobierać...

książek: 1379
Wojciech Gołębiewski | 2014-05-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 maja 2014

Świetne, wspomnieniowe opowiadania, wiernie odtwarzające realia życia w PRL-u, /w tym nieustannie spożywany alkohol/, które wpisują się w nurt twórczosci uprawianej przez Nowakowskiego czy Iredyńskiego. Na pewno lepsze od Pilcha. A że czytelnicy czują się oszukani, bo przyzwyczaili się do Stasiuka - refleksyjnego podróżnika, to ich problem.

książek: 1558
czerwiec | 2014-10-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 24 października 2014

Na ostatniej stronie okładki pustosłowie podpisane nazwiskiem recenzenta. „Dotknąć istnienia to właśnie dotknąć formy, która w pustce zostaje po istnieniu...” Tak, właśnie tak, z trzykropkiem. Nie pomaga też dopisana poniżej wypowiedź autora: „No właśnie, bo to jest książka dla inteligentnych”. Dobra, panowie, zrobiliście wszystko, żeby mnie zniechęcić, ale się nie dałam.

Te często chwalone w opiniach trzy pierwsze opowiadania niestety nie są dobre. I raczej nie miały takie być. One usypiają czujność. Wprowadzają powoli w narrację wypływającą ze zmysłów. Opisują świat nieistniejący, a więc martwy, nadając mu atrybuty realności. Kolor, fakturę, smak, zapach. Szczególnie dużo jest zapachów. Przemysławka, tytoń, wnętrza, przestrzeń - wiele prostych składowych. Spokój i nostalgia.

Potem następuje wyraźne odcięcie. Zmienia się perspektywa, sceny nabierają życia, ale zostają zmysły jako narzędzia poznawania, coraz bardziej ogarnięte synestezją. Cielesność narasta. Nawet jeśli jest...

książek: 1617
Nimmo | 2014-06-29
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 27 czerwca 2014

"Pamięć jest prostym mechanizmem i waga, doniosłość, odległość w czasie nie mają dla niej żadnego znaczenia."

Pierwsze trzy opowiadania rewelacyjne. Czytając, w zakamarkach pamięci, otwierały się kolejne na głucho od dawna zamknięte szufladki. Ta ze skrzypiącym śniegiem, ta z pustawym kościołem na mszy o osiemnastej, kolejna z meczem pod salką katechetyczną i nawet ta (choć wstyd się przyznać) z widokiem bibliotekarki z poziomu podłogi (tyle tylko że biblioteka w moim miasteczku była mniejsza i biedniejsza niż ta z opowiadania, a tuż przy podłodze znajdowała się półka z literą "G" i przynosiłem do domu na zmianę Goethego i Gogola).
Ta książka jest jak życie, gdy pojawiają się kobiety pojawiają się też problemy. Gdy zjawia się Nadia nic już nie jest takie same. Z każdym opowiadaniem coraz więcej brudu, coraz więcej dusznego powietrza, coraz więcej plugastwa.
A.Stasiuk zmyśla historie, opowiada dyrdymały, by odwrócić uwagę czytelników od czasu który bezczelnie im kradnie, bo mimo...

książek: 1797
Marta | 2012-07-31
Przeczytana: 15 maja 2012

Opowiadania Pana Stasiuka zebrane w tym tomie są bardzo nierówne. Niektóre są lepsze, inne gorsze. Dla mnie zdecydowanym numerem jeden jest historia o bibliotekarce. Wymagająca lektura, jednak warto poświęcić jej swoją uwagę, choćby dla wspomnianego wcześniej opowiadania o pani z biblioteki.

książek: 824
lotosu_kwiat | 2014-11-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2014

Wspomnienia, niekiedy rozmyte i symboliczne, a jednak wciąż żywe. Język barwny, nacechowany emocjami, stanowi największy atut tej książki - w moim odczuciu opisy i walory emocjonalne zdecydowanie przewyższają treść, co w tym przypadku wcale nie jest wadą, lecz w pewnym sensie bogactwem tych niezwykle osobistych opowieści. Autor stwarza wciągający, senny klimat, w którym przeplatają się ze sobą ekspresyjna gra słów i zwykły bełkot. Mimo powolnego snucia wspomnień przebija przez nie obraz plastyczny i nasycony kontrastami. Osobiście wyprawa autora od knajpy do knajpy nie do końca mnie przekonuje, jednak muszę przyznać, że fragmenty opowiadań urzekły mnie, a intensywność wspomnień nastawiła nostalgicznie."Pamięć jest prostym mechanizmem i waga, doniosłość, odległość w czasie nie mają dla niej żadnego znaczenia." Otóż właśnie niepodkoloryzowane, brudne, wręcz wstydliwe szczegóły życia potrafią najlepiej odzwierciedlić to co ukryte w zakamarkach pamięci. Na uwagę zasługuje intrygująca...

książek: 222
Magdalena Nowakowska | 2014-10-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2014

Andrzej Stasiuk, „Przez rzekę” – opowiadania różnych światów
Zaczyna się nieco mistycznie. Pierwsze trzy utwory: Chodzenie do kościoła, Chodzenie do biblioteki oraz Chodzenie na religię zostały połączone poczuciem niezwykłości, jaką mają w sobie wspomnienia z okresu dojrzewania. Osoby i miejsca, które wywarły wpływ na narratora, zyskują blasku i są odrealnione. Kolejne części zbioru burzą ten porządek. Mniej więcej tak, jak gdyby Duklę zestawić w jednym tomie z Jak zostałem pisarzem. Kościół, biblioteka i lekcje religii okazują się wstępem do podróży pełnej dróg i ludzi. Pojawiające się postacie kobiet są sprowadzone do ich funkcji seksualnej, a mężczyźni to niepracujący wieczni poszukiwacze wrażeń. Dużo w Przez rzekę jest alkoholu, nocnych postojów w przydrożnych barach, dróg oraz błąkania się po obcych bohaterom miastach. Nie są oni jednak ani przez moment typowymi turystami. Ich droga nie ma wyznaczonego celu. Tak samo jest przecież w Jadąc do Babadag. Określony w tytule cel...

książek: 469
Alianne | 2013-09-10
Przeczytana: 10 września 2013

Książka zdecydowanie nie jest dla wszystkich. Mocno abstrakcyjna, pozbawiona w gruncie rzeczy tak jakiegokolwiek sensu jak i fabuły, jest właściwie sztuką dla sztuki. Czymś bardziej na kształt wyrywania kawałka siebie i próby opisania tego, jak bardzo odrealniony staje się czasami świat artysty.
Nie oznacza to jednak, że książka jest zła. Początek jest dla mnie piękny - opowieść o dziwnej młodości, wspomnienia, wszystko osnute senną mgiełką. Im dalej w las tym więcej jest brutalnej rzeczywistości - ale i ona jest tylko na poły realna.
Dla ludzi lubiących dziwną, nierzeczywistą literaturę. Dla tych, którzy doceniają klimat i taplanie się w słowach, może być rzeczą piękną.
Mnie osobiście urzekł początek, potem było już nieco ciężej, mimo wszystko jednak uważam ją za całkiem dobrą książkę.

książek: 5099
malineczka74 | 2010-08-22
Na półkach: Przeczytane

Zbiór opowiadań - lektura niełatwa .Nie czyta się tak prosto jak Dojczland czy Fado. Przyznam szczerze, ze podczytywałam te opowiadania miesiąc .Są one nie tylko zbiorem opisów tego swiata ,ale i duszy autora.Mnóstwo w nich emocji , przeżyć i uczuć .Traktują o świecie widzianym oczyma Stasiuka ,który widzi nie tylko martwą materię - u niego np miasto ma duszę .Ludzie są zwykle zadumani i wrazliwi.Stasiuk jest nie tylko znawcą podróży - on je uwielbia ,a podróżując samochodem (często dużym i zdezelowanym) interesuje się zwykłymi miejscami ,pereferyjnymi dzielnicami ,prostymi ludźmi ,knajpami o niewysokim standardzie.Nie stroni od trunków ,których picie czasem staje się wprost rytuałem.Klimat ksiażki jak zwykle u tego autora jest ponury i mroczny ,pełny niedomówień .Zawarte w książce przeżycia chwilami są tak bardzo szczere i osobiste ,ze przypominają spowiedź .

książek: 38
ania | 2015-08-21
Na półkach: Przeczytane

Ale poczucie, że kobiecość nierozerwalnie łączy się z literaturą, już nigdy mnie nie opuściło (...). Bibliotekarki powtarzają jedynie gest Ewy: podają chłopcom owoce z Drzewa Poznania i gest ten będzie trwał aż po ostatecznych kres czasów, czyli po kres bibliotek.

zobacz kolejne z 533 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd