Przez rzekę

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
6,2 (299 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
16
8
31
7
77
6
87
5
47
4
14
3
19
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380493988
liczba stron
200
język
polski
dodała
Ag2S

„Stawałem przy drzwiach i patrzyłem, jak podnosi kolejne kęsy, żuje, połyka, drapiąc się lewą dłonią po brzuchu, albo przewracając strony najgłupszej gazety. A potem odsuwała talerz, uwalniała jedną nogę z czarnych rajstop, stawiała stopę na krawędzi krzesła, sięgała po małe zakrzywione nożyczk i obcinała paznokcie. Pozbywała się cienkich, szarawych półksiężyców i mogłem wtedy uklęknąć i...

„Stawałem przy drzwiach i patrzyłem, jak podnosi kolejne kęsy, żuje, połyka, drapiąc się lewą dłonią po brzuchu, albo przewracając strony najgłupszej gazety. A potem odsuwała talerz, uwalniała jedną nogę z czarnych rajstop, stawiała stopę na krawędzi krzesła, sięgała po małe zakrzywione nożyczk i obcinała paznokcie. Pozbywała się cienkich, szarawych półksiężyców i mogłem wtedy uklęknąć i patrzeć, jak fragment jej ciała oddziela się, spada i przestaje być nią. Bezbarwna materia o obojętnej temperaturze znikała w cieniu krzesła, w cieniu pochylonej postaci. Przypadałem do podłogi, by odnaleźć te okruchy istnienia, już martwe, więc moje. Tak się umówiliśmy. Wśród okruchów i węzełków dywanu wymacywałem drobniuteńkie ostrza i zbierałem. Jej twarz nigdy nie była piękniejsza”.

Fragment książki

 

źródło opisu: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/przez-rzeke-2017

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (646)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 523
wiech | 2016-05-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 maja 2016

Szkoda, że tak późno zetknęłam się z prozą Stasiuka.
On obserwuje, słucha i pisze. Pisze co mu w duszy gra. Wyrafinowanym językiem.
Początek – to nostalgiczne wspomnienia z dzieciństwa. Genialne. Dalej jest już bardzo ponuro. Ciężko. Zadymione knajpy, przydrożne bary. Wszechobecny alkohol. W każdej postaci. Aż po dno butelki. Bohaterowie, błąkający się po ulicach różnych miast. Od knajpy do knajpy. Bez celu. Lekko ześwirowani od alkoholu. - Dziwne związki z kobietami.
Są opinie, że druga część książki to trochę bełkot literacki. – Nawet jeśli… to piękny bełkot.
Stasiuk cudownie operuje słowem. Plastycznie. Można zobaczyć, poczuć, posmakować. Czytałam, a wyobraźnia intensywnie pracowała. Uruchomił ją pięknym językiem i przykuł na bardzo długo.
Bezsensowna fabuła nie była dla mnie ważna – chłonęłam klimat, słowa i barwny styl.
To trudna literatura – nie polecam jej wszystkim. Jest specyficzna. Przenikliwa. Piękna.

PS
Początkujący pisarz mógłby uczyć się od Stasiuka jak dobierać...

książek: 1962
Wojciech Gołębiewski | 2014-05-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 maja 2014

Świetne, wspomnieniowe opowiadania, wiernie odtwarzające realia życia w PRL-u, /w tym nieustannie spożywany alkohol/, które wpisują się w nurt twórczosci uprawianej przez Nowakowskiego czy Iredyńskiego. Na pewno lepsze od Pilcha. A że czytelnicy czują się oszukani, bo przyzwyczaili się do Stasiuka - refleksyjnego podróżnika, to ich problem.

książek: 1731
Nimmo | 2014-06-29
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 27 czerwca 2014

"Pamięć jest prostym mechanizmem i waga, doniosłość, odległość w czasie nie mają dla niej żadnego znaczenia."

Pierwsze trzy opowiadania rewelacyjne. Czytając, w zakamarkach pamięci, otwierały się kolejne na głucho od dawna zamknięte szufladki. Ta ze skrzypiącym śniegiem, ta z pustawym kościołem na mszy o osiemnastej, kolejna z meczem pod salką katechetyczną i nawet ta (choć wstyd się przyznać) z widokiem bibliotekarki z poziomu podłogi (tyle tylko że biblioteka w moim miasteczku była mniejsza i biedniejsza niż ta z opowiadania, a tuż przy podłodze znajdowała się półka z literą "G" i przynosiłem do domu na zmianę Goethego i Gogola).
Ta książka jest jak życie, gdy pojawiają się kobiety pojawiają się też problemy. Gdy zjawia się Nadia nic już nie jest takie same. Z każdym opowiadaniem coraz więcej brudu, coraz więcej dusznego powietrza, coraz więcej plugastwa.
A.Stasiuk zmyśla historie, opowiada dyrdymały, by odwrócić uwagę czytelników od czasu który bezczelnie im kradnie, bo mimo...

książek: 1629
czerwiec | 2014-10-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 24 października 2014

Na ostatniej stronie okładki pustosłowie podpisane nazwiskiem recenzenta. „Dotknąć istnienia to właśnie dotknąć formy, która w pustce zostaje po istnieniu...” Tak, właśnie tak, z trzykropkiem. Nie pomaga też dopisana poniżej wypowiedź autora: „No właśnie, bo to jest książka dla inteligentnych”. Dobra, panowie, zrobiliście wszystko, żeby mnie zniechęcić, ale się nie dałam.

Te często chwalone w opiniach trzy pierwsze opowiadania niestety nie są dobre. I raczej nie miały takie być. One usypiają czujność. Wprowadzają powoli w narrację wypływającą ze zmysłów. Opisują świat nieistniejący, a więc martwy, nadając mu atrybuty realności. Kolor, fakturę, smak, zapach. Szczególnie dużo jest zapachów. Przemysławka, tytoń, wnętrza, przestrzeń - wiele prostych składowych. Spokój i nostalgia.

Potem następuje wyraźne odcięcie. Zmienia się perspektywa, sceny nabierają życia, ale zostają zmysły jako narzędzia poznawania, coraz bardziej ogarnięte synestezją. Cielesność narasta. Nawet jeśli jest...

książek: 682
Radosław Gabinek | 2017-02-23
Na półkach: Przeczytane, 2017 rok
Przeczytana: 22 lutego 2017

osinskipoludzku.blogspot.com

Ten zbiór opowiadań jest taki jakiś mało "stasiukowy", a bardziej "hłaskowy". Kiedyś byłby to w moich ustach komplement, a nawet - pójdźmy dalej - forma jakiegoś oddania i bezkrytycznego uznania. Tak było by właśnie kiedyś natomiast przez lata wiele się zmieniło i choć Marka Hłaskę nadal bardzo szanuję to nie działa on na mnie już tak jak wtedy kiedy miałem te naście lat. Jedną z osób odpowiedzialnych za taki stan rzeczy jest właśnie Andrzej Stasiuk do którego jest mi zdecydowanie bliżej na chwilę obecną.


Zważając na to co padło na wstępie, gdy tylko zobaczyłem wydanie książki "Przez rzekę" autorstwa Andrzeja Stasiuka to inne rzeczy które były na tapecie obecnie poszły w kąt, a priorytetem stała się właśnie ta pozycja. Pierwszy raz chyba mam ambiwalentny stosunek do zbioru, który wyszedł z pod ręki mojego literackiego guru. Opowiadania zawarte w zbiorze "Przez rzekę" są mocno zróżnicowane. Zaczyna się genialnie i z tego co czytałem w opiniach na...

książek: 2063
Marta | 2012-07-31
Przeczytana: 15 maja 2012

Opowiadania Pana Stasiuka zebrane w tym tomie są bardzo nierówne. Niektóre są lepsze, inne gorsze. Dla mnie zdecydowanym numerem jeden jest historia o bibliotekarce. Wymagająca lektura, jednak warto poświęcić jej swoją uwagę, choćby dla wspomnianego wcześniej opowiadania o pani z biblioteki.

książek: 1594
isabelle142 | 2017-09-27
Przeczytana: 26 września 2017

Twórczością Stasiuka zachwyca się Kinga z kanału Esa Czyta, notabene, najchętniej przeze mnie oglądanego na YouTube :) Choć miałam pewne wątpliwości, czy jego utwory przypadną mi do gustu, to postanowiłam, że kiedyś spróbuję. Okazja nadarzyła się szybciej niż się spodziewałam. Sama z siebie raczej bym nie sięgnęła akurat po ten tytuł, ale wpadł mi w ręce na bibliotecznym kiermaszu, za jedyne 2 złote.

No i cóż, to zdecydowanie nie jest książka dla mnie. Bohaterowie tej książki na przemian: upijają się, podróżują różnymi środkami transportu (zwykle samochodem, oczywiście pod wpływem alkoholu - patrz punkt 1) oraz snują dziwne fantazje seksualne... Fabuła? Jaka fabuła?! Poza tym nie przepadam za opowiadaniami. A zwłaszcza za wszechobecnymi w nich naturalistycznymi wstawkami - raczył mnie nimi McEwan, uraczyła Munro, Stasiuk był następny... O co chodzi, do licha?!

Dam mu jeszcze jedną szansę (przeczytane opinie utwierdzają mnie w przekonaniu, że to nie jest zbiór dla niego typowy),...

książek: 948
lotosu_kwiat | 2014-11-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2014

Wspomnienia, niekiedy rozmyte i symboliczne, a jednak wciąż żywe. Język barwny, nacechowany emocjami, stanowi największy atut tej książki - w moim odczuciu opisy i walory emocjonalne zdecydowanie przewyższają treść, co w tym przypadku wcale nie jest wadą, lecz w pewnym sensie bogactwem tych niezwykle osobistych opowieści. Autor stwarza wciągający, senny klimat, w którym przeplatają się ze sobą ekspresyjna gra słów i zwykły bełkot. Mimo powolnego snucia wspomnień przebija przez nie obraz plastyczny i nasycony kontrastami. Osobiście wyprawa autora od knajpy do knajpy nie do końca mnie przekonuje, jednak muszę przyznać, że fragmenty opowiadań urzekły mnie, a intensywność wspomnień nastawiła nostalgicznie."Pamięć jest prostym mechanizmem i waga, doniosłość, odległość w czasie nie mają dla niej żadnego znaczenia." Otóż właśnie niepodkoloryzowane, brudne, wręcz wstydliwe szczegóły życia potrafią najlepiej odzwierciedlić to co ukryte w zakamarkach pamięci. Na uwagę zasługuje intrygująca...

książek: 223
Magdalena Nowakowska | 2014-10-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2014

Andrzej Stasiuk, „Przez rzekę” – opowiadania różnych światów
Zaczyna się nieco mistycznie. Pierwsze trzy utwory: Chodzenie do kościoła, Chodzenie do biblioteki oraz Chodzenie na religię zostały połączone poczuciem niezwykłości, jaką mają w sobie wspomnienia z okresu dojrzewania. Osoby i miejsca, które wywarły wpływ na narratora, zyskują blasku i są odrealnione. Kolejne części zbioru burzą ten porządek. Mniej więcej tak, jak gdyby Duklę zestawić w jednym tomie z Jak zostałem pisarzem. Kościół, biblioteka i lekcje religii okazują się wstępem do podróży pełnej dróg i ludzi. Pojawiające się postacie kobiet są sprowadzone do ich funkcji seksualnej, a mężczyźni to niepracujący wieczni poszukiwacze wrażeń. Dużo w Przez rzekę jest alkoholu, nocnych postojów w przydrożnych barach, dróg oraz błąkania się po obcych bohaterom miastach. Nie są oni jednak ani przez moment typowymi turystami. Ich droga nie ma wyznaczonego celu. Tak samo jest przecież w Jadąc do Babadag. Określony w tytule cel...

książek: 5486
malineczka74 | 2010-08-22
Na półkach: Przeczytane

Zbiór opowiadań - lektura niełatwa .Nie czyta się tak prosto jak Dojczland czy Fado. Przyznam szczerze, ze podczytywałam te opowiadania miesiąc .Są one nie tylko zbiorem opisów tego swiata ,ale i duszy autora.Mnóstwo w nich emocji , przeżyć i uczuć .Traktują o świecie widzianym oczyma Stasiuka ,który widzi nie tylko martwą materię - u niego np miasto ma duszę .Ludzie są zwykle zadumani i wrazliwi.Stasiuk jest nie tylko znawcą podróży - on je uwielbia ,a podróżując samochodem (często dużym i zdezelowanym) interesuje się zwykłymi miejscami ,pereferyjnymi dzielnicami ,prostymi ludźmi ,knajpami o niewysokim standardzie.Nie stroni od trunków ,których picie czasem staje się wprost rytuałem.Klimat ksiażki jak zwykle u tego autora jest ponury i mroczny ,pełny niedomówień .Zawarte w książce przeżycia chwilami są tak bardzo szczere i osobiste ,ze przypominają spowiedź .

zobacz kolejne z 636 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd