Wojna umarła, niech żyje wojna. Bośniackie rozrachunki

Tłumaczenie: Janusz Ochab
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,51 (183 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
21
8
62
7
53
6
21
5
7
4
0
3
1
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Seasons in Hell: Understanding Bosnia's War
data wydania
ISBN
9788380492202
liczba stron
520
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Wojna w byłej Jugosławii zaskoczyła świat, który sądził, że cywilizowana Europa ma już za sobą czasy bestialstwa na tak ogromną skalę. Vulliamy był jednym z pierwszych dziennikarzy, który donosił o ludobójstwie niemającym w skali europejskiej precedensu od czasów II wojny światowej i oskarżał zachodni świat o hipokryzję i bezczynność, równoznaczną z tolerowaniem zbrodni. Był też świadkiem w...

Wojna w byłej Jugosławii zaskoczyła świat, który sądził, że cywilizowana Europa ma już za sobą czasy bestialstwa na tak ogromną skalę. Vulliamy był jednym z pierwszych dziennikarzy, który donosił o ludobójstwie niemającym w skali europejskiej precedensu od czasów II wojny światowej i oskarżał zachodni świat o hipokryzję i bezczynność, równoznaczną z tolerowaniem zbrodni. Był też świadkiem w procesach zbrodniarzy wojennych w Hadze, za to został potępiony przez wielu kolegów po fachu, którzy domagali się od dziennikarza neutralności. Obiektywizm – tak, mówi autor Wojny…, ale nigdy obojętność wobec zła, bo każdy dziennikarz jest przede wszystkim człowiekiem.

Dwadzieścia lat później Vulliamy opisuje dalsze losy ofiar i więźniów, ich niezaspokojony głód sprawiedliwości, ich gniew i frustrację; ostrzega, że nienawiść i pragnienie odwetu wciąż są żywe wśród mieszkańców Bośni. Wojna bowiem jest nieśmiertelna, nie kończy się jak mecz – w chwili, gdy zabrzmi gwizdek sędziego.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1035)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 368
Saudyjskie-Wielbłądy | 2016-01-23
Przeczytana: 23 stycznia 2016

Reportaż o wojnie w byłej Jugosławii, skupiony na wydarzeniach w Bośni.
Opowieść zawierająca opisy zarówno wojny, obozów odosobnienia dla Boszniaków (taki twór językowy do określenia Bośniaków wyznania muzułmańskiego) określane przez Autora obozami koncentracyjnymi.
Pozycja zdecydowanie antyserbska, pokazująca zbrodnie wojenne tylko jednej strony konfliktu, przy jednoczesnym umniejszeniu np. roli mudżahedinów przybywających z krajów arabskich, oraz całkowicie pomijająca agresję NATO na Jugosławię.
Owszem, Autor uczciwie określa się po jednej ze stron, bo to za zgodą Radovana Karadżicia oglądał te obozy, w których Serbowie więzili przedstawicieli innych nacji.
To nie mogło człowieka wrażliwego pozostawić obojętnym.
Swoją drogą ciekaw jestem za co sądzony był gen. Ante Gotovina, skoro to tylko Serbowie byli winni.
Zarówno gen. Gotovina w pierwszej instancji skazany na 24 lata pozbawienia wolności za zamordowanie i wypędzanie Serbów został po latach uniewinniony, jak i Mladen Markač...

książek: 197
leppakaklifoth | 2017-07-11
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane

"WOJNA UMARŁA, NIECH ŻYJE WOJNA" to książka, którą przeczytałem z bardzo dużą uwagą. Opisuje konflikt na Bałkanach, w który zostały wplątane wszystkie grupy etniczne byłej Jugosławii. Była to bardzo krwawa wojna bratobójcza, w której sąsiedzi zabijali sąsiadów, z którymi żyli od wieków. Autor postanowił napisać książkę, w której opowiada o okropieństwach wojny jakich dopuścili się Serbowie na ludności cywilnej. Spotyka się z osobami, których dotknął osobiście dramat i przeprowadza z tymi ludźmi rozmowy. Dzięki jego staraniom, możemy przeczytać o ogromie tragedii jakiej doświadczyli ci ludzie. Zawdzięczając swojej wnikliwości i chęci zdobycia rzetelnych informacji Ed Vulliamy ukazuje nam życie w obozach koncentracyjnych takich jak Omarska. Opisuje losy więźniów katowanych przez swoich prześladowców. Według mnie książka to bardzo ciekawa pozycja z którą warto zapoznać się, gdyż zawiera wiele ciekawych wątków historycznych.

książek: 205
Lucia | 2017-04-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 kwietnia 2017

"Wojna to nie mecz piłkarski i nie kończy się z ostatnim gwizdkiem sędziego".

książek: 102
Manufakturatekstu | 2015-12-20
Na półkach: Przeczytane

Ed Vulliamy jest brytyjskim dziennikarzem i reporterem, który w 1992 roku wraz z dziennikarką Penny Marshall odkrył obóz koncentracyjny w Omarskiej na terenie byłej Jugosławii. Był to jeden z wielu obozów na północy dzisiejszej Bośni i Hercegowiny, w którym Serbowie więzili, torturowali i masowo zabijali przedstawicieli grupy etnicznej nazywanej dziś Boszniakami lub Muzułmanami*. Od początku wojny na Bałkanach z lat 1992‒1995 Vulliamy angażował się w sprawę ludobójstwa: zaprzyjaźnił się z wieloma ofiarami prześladowań oraz członkami rodzin zamordowanych, a także zeznawał jako świadek w czasie procesów zbrodniarzy wojennych sądzonych przez Trybunał w Hadze. Za to ostatnie został zresztą oskarżony przez swych kolegów po fachu o brak obiektywizmu. W ciągu dwudziestu lat, jakie minęły od ludobójstwa, Vulliamy wielokrotnie jeździł na Bałkany i spotykał się z Boszniakami na całym świecie, a kontakty te zaowocowały przejmującym reportażem „Wojna umarła, niech żyje wojna. Bośniackie...

książek: 171
rmk | 2016-08-04
Przeczytana: 04 sierpnia 2016

Nie mnie oceniać kto w tej wojnie był dobry a kto zły. Z zasady każdy, kto dopuszcza się przemocy jest zły. I tej zasady trzyma się autor.

Reportaż chwycił mnie za gardło i dlatego oceniam go wysoko. Wprowadzenie w temat, cała otoczka, od czysto reporterskiej strony ta książka jest rewelacyjna. Przede wszystkim Ed Vulliamy był na miejscu, wie o czym pisze, poznał temat dogłębnie i ma prawo do tego aby opisać to tak jak uważa. Zdecydowanie opowiedział się po stronie Boszniaków i wcale tego nie ukrywa. Choć mogło to zdyskredytować tę książkę już na samym początku to zupełnie mi to nie przeszkadza. Po lekturze tej pozycji można się z nim zgadzać lub nie ale na pewno nikt nie przejdzie obok niej obojętnie. Wątpię aby ktoś sięgnął po nią z przypadku...

książek: 183
Katarzyna_Es | 2017-03-31
Na półkach: Przeczytane

Gorzkie. Pamiętajmy o Bośni... i o tym, że koszmar lubi się powtarzać.

książek: 734
Emina | 2017-01-17
Na półkach: Przeczytane

Ta książka jest jak zły film o Holokauście. Wyrażanie opinii o takich „dziełach” jest zawsze dość ryzykowne, ale zaryzykuję – przede wszystkim stwierdzenie, że nie jest to obiektywna praca dziennikarska i że nie jest to kompleksowa opowieść o wojnie w Bośni.
Autor pisze wyłącznie o ofiarach Serbów podczas wojny 1992-95 (Omarskiej, Srebrenicy, Focy i innych), mierząc się z tzw. tezą „równościową” zakładającą, iż wszystkie strony konfliktu mają tyle samo na sumieniu. Niestety fakty, przynajmniej te ujęte w statystykę, są bezlitosne dla Serbów, popełnili oni najwięcej zbrodni i o największym ciężarze, najliczniejszymi zaś ofiarami byli Muzułmanie. Trudno z tym polemizować, i sama nie jestem w tej kwestii zwolenniczką „prawdośrodkizmu”.
Jednak, przy zachowaniu odpowiednich proporcji i nie wchodząc w rolę pożytecznego idioty Serbii (serbskiego rewizjonisty), można było z powodzeniem opisać ofiary każdej ze stron (tego spodziewam się po „reporterskiej” książce „o wojnie w Bośni”,...

książek: 908
Pistacia | 2016-12-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 grudnia 2016

Matka wieczorami się relaksuje czytając książki. Wszyscy jednak się pukają w głowę kiedy mówię jaką tematykę ostatnio sobie serwuję. Nie ma to jak wrzucić sobie przed snem książkę, która siedzi w głowie i miażdży wszystko!! Zamiast relaksu burza w głowie i mega przygnębienie. Każdy z nam wie, że świat nie jest kolorowy. Często nie myślimy o tym w życiu codziennym bo szaraki i tak nie mają wpływu na decyzję panów w gajerkach, którzy węszą gdzie mogą coś zyskać, na czymś zarobić i w czterech literach mają to czy jakiś szarak na tym ucierpi. Powiem więcej zastanowią się czy mogą na tym coś zyskać kiedy inni się katują.
Jeśli chodzi o konflikt na Bałkanach to można się spierać - wszyscy winni, każdy ma coś na sumieniu, Serbowie winni, Muzułmanie udają, że nic nie robili, coś rzuci się o Chorwatach.
Do tej pory uważałam, że każdy ma coś na sumieniu. Czy jest tak do końca? Chyba tak chociaż czytając co wyprawiali Serbowie...To się k... w głowie nie mieści. Inaczej się tego nie da...

książek: 602
Ania_OK | 2017-07-24
Na półkach: Przeczytane, Reportaż
Przeczytana: 18 lipca 2017

"Woja umarła, niech żyje wojna" to pozycja obowiązkowa dla każdego, bez względu na to jakie ma poglądy polityczne. Bo czy można stanąć po jednej ze stron konfliktu i przyznawać mu racje? Oczywiście, że tak, o ile straty po tej stronie są niewspółmiernie większe od drugiej strony konfliktu. Tak, jeśli po dwudziestu latach od ponownego uruchomienia obozów Republika Serbska nadal nie czuje potrzeby wypowiedzenia "Przepraszam i proszę o wybaczenie". Tak, jeśli nadal na liście zaginionych widnieją tysiące ludzi, a o miejscu ich pochówku najprawdopodobniej wiedzą ich sąsiedzi, jednak milczą. Tak, jeśli politycy stosują strategię "to nie były obozy, byli tam bo sami chcieli". I tak dalej, i tak dalej...
Początkowo miałam ogromny problem z zaakceptowaniem pojęcia "obozów koncentracyjnych" ze względu na sporą wiedzę na temat III Rzeszy. Jednak, czy jeśli ludzie są gromadzeni w jednym miejscu, po to aby ich zlikwidować, zniszczyć grupę etniczną, głodzeni, gwałceni, katowani, bez szans na...

książek: 482
Narcyz | 2016-04-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 kwietnia 2016

Rewelacyjny reportaż. Z każdą stroną coraz bardziej wgniata w fotel. Ostatni raz podobnych odczuć doświadczyłem po 'My z Jedwabnego' zresztą tematyka dosyć podobna i równie wstrząsająca.
Autor nie udaje, że jest bezstronny, stawia się jasno po stronie ofiar a przeciwko katom. Opisuje cierpienia bośniackich muzułmanów jakich doświadczyli od Serbów w czasie wojny 1992-1995 oraz to, że do tej pory nie otrzymali żadnych przeprosin czy choćby najmniejszego zadośćuczynienia. Mało tego po miastach Republiki Serbskiej nadal chodzą zbrodniarze, którzy nie ponieśli żadnej kary, a bośniaccy Serbowie robią z siebie ofiary a nie katów. Trochę to tak jakby Niemcy po II wojnie światowej uznali, że byli ofiarami. Nadal na tym terenie kwitnie nienawiść, która może znowu wybuchnąć w najmniej spodziewanym momencie.
Nie jest to reportaż ściśle o wojnie, raczej o jej następstwach. O cierpieniu ofiar obozów koncentracyjnych, o tym jak nie mogą sobie po latach od tych wydarzeń poradzić z traumą oraz o...

zobacz kolejne z 1025 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytam w weekend

Za tydzień Warszawskie Targi Książki, czyli książkowe szaleństwo na Stadionie Narodowym. Cztery dni wypełnione spotkaniami z pisarzami, wydawcami, tłumaczami, blogerami i zwykłymi zjadaczami książek. Ten ostatni przedtargowy weekend warto przeznaczyć na doczytanie książek autorów, których autografy chce się zdobyć.


więcej
Rana Dasgupta laureatem Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego

Jury 8. edycji Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za najlepszy reportaż minionego roku uznało książkę „Delhi. Stolica ze złota i snu” Rany Dasgupty. Uroczyste wręczenie nagrody, której organizatorami są Miasto Stołeczne Warszawa i „Gazeta Wyborcza", odbyło się w niedzielę, 21 maja w Warszawie. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd