Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mroczny zakątek

Tłumaczenie: Mateusz Borowski
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,07 (1969 ocen i 353 opinie) Zobacz oceny
10
96
9
175
8
427
7
669
6
399
5
122
4
48
3
25
2
5
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dark Places
data wydania
ISBN
9788324035717
liczba stron
512
słowa kluczowe
Mateusz Borowski
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Co naprawdę wydarzyło się tej nocy, kiedy zamordowano matkę i dwie starsze siostry Libby Day? Libby Day była małą dziewczynką, gdy zamordowano jej matkę i dwie starsze siostry. To jej zeznania doprowadziły do skazania jej piętnastoletniego brata Bena na dożywocie. Dziś, po dwudziestu pięciu latach, Ben nadal siedzi w więzieniu, a Libby desperacko potrzebuje pieniędzy. Kiedy więc członkowie...

Co naprawdę wydarzyło się tej nocy, kiedy zamordowano matkę i dwie starsze siostry Libby Day?

Libby Day była małą dziewczynką, gdy zamordowano jej matkę i dwie starsze siostry. To jej zeznania doprowadziły do skazania jej piętnastoletniego brata Bena na dożywocie.

Dziś, po dwudziestu pięciu latach, Ben nadal siedzi w więzieniu, a Libby desperacko potrzebuje pieniędzy. Kiedy więc członkowie Klubu Zbrodni, stowarzyszenia, które fascynuje się tajemniczymi zabójstwami uznają, że Ben został niesłusznie skazany i proponują jej pieniądze w zamian za pomoc w jego uwolnieniu, Libby nie może się nie zgodzić. Musi poradzić sobie z demonami przeszłości, ocenić, co naprawdę pamięta z tamtej nocy, a co wmówiono jej w trakcie śledztwa i wreszcie poznać prawdę o swojej rodzinie. Czy brutalnego morderstwa dopuścił się brat, posądzany o satanizm? Czy śledczy popełnili błąd?

Gillian Flynn jest światowym fenomenem wydawniczym. Jej ostatnia powieść, „Zaginiona dziewczyna”, sprzedała się w ponad 6 milionach egzemplarzy i zapoczątkowała modę na thrillery psychologiczne -podobną do tej na kryminały skandynawskie po publikacji trylogii „Millenium”.

Jej debiutancka powieść „Ostre przedmioty”, jako pierwsza w historii, zdobyła dwie Dagger Award. „Mroczny zakątek” został wybrany najlepszą książką roku według „Publisher’s Weekly”, ulubioną książką krytyków „New York Timesa” i „Chicago Tribune”. Tej jesieni w kinach pojawią się ekranizacje dwóch jej powieści: „Zaginionej dziewczyny” w reżyserii Davida Finchera i „Mrocznego zakątka” z Charlize Theron w roli głównej.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,6881,Mroczny-zakatek

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,6881,Mroczny-zakatek

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 136
blurppp | 2015-11-10
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 10 listopada 2015

Czy powieść rozrywkowa jaka jest kryminał może równocześnie być literaturą wysokich lotów. Czy może złamać większość zasad jaką stworzyli mistrzowie gatunku a przy tym pozostać w jego centrum. Czy można przy tym zakpić czy wręcz wyśmiać miłośników opowieści kryminalnych zyskując przy tym jedynie ich poklask? Można! Gillian Flynn pokazała to jasno powieścią „Mroczny zakątek”.
Na początku jest zawsze bohater, no prawie zawsze, bo tu jest antybohater a właściwie antybohaterka – Libby Day. Ma 31 lat i od 23 lat jest życiowym nieudacznikiem. Nie pracuje, nie uczy się, nie ma żadnych planów, po prostu trwa. Żyje z funduszu który zebrali dla niej dobrzy ludzie gdy usłyszeli o niej. Skłoniła ich do tego jej historia. Libby w wieku ośmiu lat straciła matkę i dwie siostry. Zostały zamordowane na jej oczach. Mordercą był jej starszy brat, obecnie odsiadujący dożywocie. O karze w znaczniej mierze przesądziło zeznanie ośmioletniej siostry – jedynej która przeżyła.
Bohater potrzebuje motywacji. Czas jednak zaciera kształty a pamięć ludzka jest krótka. Fundusz stanowiący od zawsze podstawę utrzymana kobiety od dana nie zasilają nowe wpłaty. W niewyczerpanym zdawać by się mogło skarbcu zaczyna widać dno. Niespodziewanie pojawia się propozycja od dziwacznego Klubu Kryminalnych Ciekawostek. W zamian za spore honorarium na się z nimi spotkać i opowiedzieć o wydarzeniu sprzed lat. Szansa łatwego zarobku kusi. Trzeba znów wrócić do tamtych wydarzeń. Przemyśleć je na nowo i spojrzeć tam gdzie dawno nikt nie zaglądał. Nikt nie gwarantuje, że to co tam znajdzie jej się spodoba.
Dekoracje. Współczesna prowincjonalna Ameryka. Wciąż podnosząca się z kryzysu, niepodzielny rząd dusz sprawują tu media. Ludzie bardziej chłoną niż tworzą. Świat konsumentów a nie świadomych obywateli. Wszechogarniający uniformizacja pomieszana z marazmem. Co którzy maja siłę próbują od tego uciec w świat mocnych wrażeń. Częściej negatywnych niż pozytywnych. Wielu fascynują zbrodnie, nierozwiązane sprawy, przemoc w każdej możliwej postaci.
W oparciu o tą triadę Gillian Flynn stworzyła niezwykła opowieść. Pokazała, że kto zabił nie zawsze jest najważniejszym pytaniem kryminału. Skupiła się na emocjach, na psychologii sprawcy, świadka i tych w około. No i wprowadza nowy element, z oskarżającego czyni poszukiwacza prawdy.
Czyta się to świetnie, choć nie jest to książka sympatyczna. Bardzo dwuznaczna główna postać, zimny, oschły i mroczny nastrój. Wszechobecna ciężka, momentami wręcz duszna atmosfera grozy. A na to mistrzowsko nałożona wciągająca, ale wymagająca uwagi i czytelniczego zaangażowania fabuła. Wydarzenia toczą się bardzo szybko by nagle w kulminacyjnym momencie zostać zatrzymanym przez retrospektywę krytycznego dnia. Z początku ten zabieg irytuje, z czasem wraz z każdym odkrytym detalem daje jakieś dziwne uczucie pracochłonnego, powolnego dochodzenia do prawdy. Niemalże uczestniczenia w śledztwie. Osobne zdanie chciałbym poświecić ostatnim 100 strona powieści. To już jest prawdziwa jazda bez trzymanki. Nie zaczynajcie jeżeli nie macie pewności, że skończycie w jednej sesji. Końcówka łapie i nie bierze jeńców.
Kolejnym formalnym zabiegiem który dodał książce niezwykłego charakteru było rozpisanie narracji na głosy. Czytelnik poznaje feralne wydarzenia i wszystkie ich konsekwencje przefiltrowane przez percepcje kilku osób dramatu. Rychło okazuje się, że choć patrzymy na to sami to widzimy różne rzeczy. Właśnie ta konstatacja zdaje się być kluczem do powieści.
Mnie „Mroczny zakątek” pochłonął bez reszty, przez kilkanaście listopadowych godzin byłem w zupełnie innym świecie. No i chodziłem niewyspany, bo od tej pozycji naprawdę bardzo trudno się oderwać. Od dawna, żaden kryminał, ba żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Polecam wam nie tylko na jesienne wieczory, bo „kto zabił” jest mniej ważne niż „jaka była prawda”.
Recenzja pierwszy raz ukazała sie na blogu blurppp.com
http://blurppp.com/blog/gillian-flynn-mroczny-zakatek/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zagadki tolkienowskie

Tak jak i poprzedni moi oceniający, ja również uważam, że trudno ocenić tę książkę pod kątem walorów literackich. Ale muszę powiedzieć jedno: Cieszę s...

zgłoś błąd zgłoś błąd