Etyka! Poradnik dla grzeszników

Seria: Biblioteka Gazety Wyborczej
Wydawnictwo: Agora SA
7,03 (29 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
11
7
9
6
6
5
0
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326823015
liczba stron
248
słowa kluczowe
Filozofia, etyka
kategoria
filozofia i etyka
język
polski
dodał
Krzysiek

Załóżmy, że chcesz jeszcze nad sobą trochę popracować, by decydować roztropniej, oceniać sprawiedliwiej, unikać fałszywych przekonań. Jeśli tak, to dobrze trafiłeś. Oto książka, która uczyni Cię trochę lepszym. Nikt nie lubi być pouczany, jak ma żyć, a moralistów – najbardziej nieznośnych spośród nudziarzy – unikamy jak zarazy. Bo przecież, jak wierzymy, „nikt nie ma prawa nas oceniać”. Tym...

Załóżmy, że chcesz jeszcze nad sobą trochę popracować, by decydować roztropniej, oceniać sprawiedliwiej, unikać fałszywych przekonań. Jeśli tak, to dobrze trafiłeś. Oto książka, która uczyni Cię trochę lepszym.

Nikt nie lubi być pouczany, jak ma żyć, a moralistów – najbardziej nieznośnych spośród nudziarzy – unikamy jak zarazy. Bo przecież, jak wierzymy, „nikt nie ma prawa nas oceniać”. Tym bardziej że mówienie o moralności jest dziś czymś równie wstydliwym jak mówienie o seksie (dla niektórych nawet bardziej).

„Etyka!” Jana Hartmana nie jest książką dla ludzi pozbawionych wahań, wolnych od wątpliwości, przekonanych raz na zawsze, że wiedzą, co jest podłe i złe, a co przyzwoite i chwalebne. Ktoś, kto nie lubi
zadawać samemu sobie nieznośnie męczących pytań moralność, zmarnuje przy „Etyce!” czas. Tak jak ktoś przekonany, że najlepiej potrafi oceniać uczynki swoje i innych. Jakże wielu takich pragnie nas dziś uszczęśliwić.

 

źródło opisu: Agora S. A. 2015

źródło okładki: Agora S. A. 2015

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 191
Agata | 2017-08-07
Na półkach: Przeczytane

"Kto dotarł do końca tej lektury zasłużył na podziękowanie." Żaden jeszcze autor nie podziękował mi tak pięknie. Widać w tym jego podziękowaniu ogólną atmosferę wykładu: jest zarazem wyszukany, jak pokorny. Jan Hartman zajmuje się poważnym (czyli: naukowym) uprawianiem etyki, pomimo przekonania o tragizmie jej nieugruntowanego statusu jako nauki, a nawet przewidywania rychłego jej końca wraz z końcem refleksji nad człowiekiem, którą widzi jako rozpiętą między starym: eudajmonistycznym i nowym: hedonistycznym jego pojmowaniem. Nie wiemy co będzie dalej, autor też tego nie wie (A w każdym razie nie wyjawił. Albo mi umknęło.), ale coś będzie. I to COŚ heglowsko dość chyba należy rozumieć. Bo autor, co mnie wprawiło w zdumienie i zafascynowało, bywa (jak to ostrożniej ująć?) heglistą (prawda rozwija się wraz ze społecznościami) i idealistą ("Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że etyka usycha, gdy odcina się ją od jej idealistycznych korzeni, mimo że jako etycy potrafimy z największym zapałem oddawać się dyskutowaniu nad etycznymi aspektami realnych okoliczności iskrzącego się przeżyciami życia. Liberalny hedonizm żyje zawsze na koszt klasycznej świadomości etycznej wzywającej nas do budowania w sobie doskonałego człowieka. Sztuka dobrego życia i etyka jako jej najbardziej szlachetna część ma znaczenie jedynie wtedy, gdy wierzymy, że życie jest czymś więcej niż tylko życiem." Mniejsza o izmy. W swej metaetycznej, wprowadzającej części (połowa całego wykładu) książka jest historvczno-krytyczną zadymą, pozostawiającą czytelnika w stanie wielkiego podniecenia i czegoś na pograniczu satysfakcji z wysiłku systematyzacyjnego i kompletnej dezorientacji. Na koniec autor wycisza dyskusję osobistym, nieśmiałym: "Jeśli sam miałbym wskazać na motyw najbardziej wewnętrzny i swoisty dla stosunków moralnych, byłaby to [...] łagodność[...]." Malowniczości dodają "Etyce!" przypisy. Jeden z moich ulubionych: "Byłoby nietaktem nie przypomnieć w tym miejscu o klasycznej analizie gniewu, jaką zawiera "Summa teologiczna" Tomasza z Akwinu, największego filozofa i etyka Średniowiecza (gł. kwestie 23-28)." Jest jeszcze jedna rzecz, o której nie chciałabym zapomnieć w tej recenzji: styl. Hartman posługuje się językiem barwnym, pięknym literacko, odważnym - co, jak sadzę, ma przybliżyć czytelnikom poruszane, martwe w innym ujęciu kwestie. Trzeba wciąż opowiadać ludziom na nowo o nich samych, bo frazy murszeją, gniją, wycierają się. Aby opisać to, o czym kiedyś powiedziano by: "wrażliwe sumienie", "dobroć", "prawość" czy co tam jeszcze, autor mówi o "moralnej neurozie". I wszyscy wiemy, o co chodzi. I cieszymy się, że choroba, okazała się zdrowiem:)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Smutek cinkciarza

To chyba najmniej "reportażowa" książka z serii "Na faktach", którą do tej pory czytałam - co nie znaczy, że jest przez to gorsza...

zgłoś błąd zgłoś błąd