Na pohybel moralistyce!

VenusInFur
04.12.2015
Okładka książki Etyka! Poradnik dla grzeszników Jan Hartman
Średnia ocen:
6,9 / 10
41 ocen
Czytelnicy: 163 Opinie: 8

Zacznę może od niecodziennej w przypadku niejednego twórcy odautorskiej konstatacji, która pada w „Etyce!”. Jan Hartman na ostatnich stronach tejże znakomitej i pożytecznej książki zwraca się do czytelnika w słowach: Kto dotarł do końca tej lektury zasłużył na podziękowanie. Nie żeby to była jakaś droga przez czytelniczą mękę, jednak wypada zgodzić się z profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego, bo przecież odbiór tekstów filozoficznych ze swej natury bywa niełatwy i wymaga od czytelników intelektualnego wysiłku oraz maksymalnego skupienia uwagi. Lektura tego typu piśmiennictwa – jak w przypadku „Etyki!” Hartmana – wcale nie musi być męczarnią. Owszem, autor w swej książce porusza zagadnienie niszowe, lecz pisze o nim bez akademickiego zadęcia sprawiającego, że po tę publikację sięgną jedynie studenci kierunków humanistycznych lub wyłącznie filozofowie. Powiem więcej, pomimo swej tematycznej hermetyczności, sposób prowadzenia niełatwego dyskursu czyni z książki coś na kształt przewodnika (być może nie jest to najtrafniejsze określenie, biorąc pod uwagę urągający intelektowi poziom różnego rodzaju przewodników, od których uginają się księgarskie półki) po etyce dla każdego, kto pragnie uszlachetnić siebie i jednocześnie posiąść solidne argumenty odpierające absurdalne często tezy na temat – powiedzmy – pochodzenia moralności, bo jak powiada autor, nikt nie lubi być pouczany, jak ma żyć, a moralistów – najbardziej nieznośnych spośród nudziarzy – unikamy jak zarazy.

Filozof rozpoczyna swój wywód od zderzenia współczesnego standardu etycznego (wszyscy jesteśmy rzecz jasna w nim zanurzeni) ze standardem, który można określić mianem klasycznego. Prowadzi nas poprzez wielce skomplikowane zagadnienie ewolucji pojęcia etyki, od czasów, w których żyli sofiści, przez etykę Arystotelesa, dalej poprzez teokratyczne wieki średnie, Oświecenie aż po nowoczesność, w której skrystalizowała się etyka współczesna, cały czas mając w optyce postrzegania jej zmienności, uwarunkowania natury historycznej oraz kulturowej. Z rozważań Hartmana wynika, że etyka – w zbliżonym kształcie do tej definiowanej dzisiaj – narodziła się na zasadzie negacji przednowoczesnego jej rozumienia, niezbyt już pojemnego i niezdatnego, by wyjaśnić, usankcjonować społeczne przemiany oraz opisać wyemancypowane jednostki. Bo przecież w demokratycznym, pluralistycznym społeczeństwie wszyscy tkwimy w sieci publicznych relacji moralnych, a każda autonomiczna w swej istocie osoba dźwiga na swych barkach wiele swobód i praw, które w systemie feudalnym nie były dostępne nawet najwyżej urodzonym. Także w zalążku współczesnej etyki, gdzieś w okresie Oświecenia, legło – na co zwraca Hartman szczególną uwagę – rozdzielnie pojęć: religii, obyczaju i moralności, a co za tym idzie, etyka zaczęła się sekularyzować.

Kiedy poznamy już ewolucję i rozumienie pojęcia etyki, Hartman rozpoczyna rozważania na temat różnorakich problemów z nią związanych. Podnosi kwestię uniwersalności norm moralnych obowiązujących członków danej społeczności, docieka źródeł moralności, zastanawia się, czy w istocie – jak powiadają teologowie – ma ona boskie pochodzenie, a zderzając etykę eudajmonistyczną z Kantowskim jej pojęciem rozumianym jako bezwarunkowe podporządkowanie się jednostki prawu moralnemu, nawet filozoficzny laik może dojść do wniosku, że moralność wcale nie posiada ani tym bardziej nie potrzebuje boskiej sankcji. Co dla mnie szczególnie w tej publikacji interesujące, autor napisanej wcześniej wspólnie z Janem Woleńskim „Wiedzy o etyce” dokonuje druzgocącej krytyki enigmatycznego dla wielu, a szalenie niebezpiecznego i niewydolnego do opisu współczesności, pojęcia prawa naturalnego, które często staje się fałszującym rzeczywistość orężem stosowanym przez religijnych dogmatyków oraz wszelkiej maści moralizatorów budujących swe mgliste wywody na fundamencie teologicznym. Okazuje się bowiem, że nie istnieje coś takiego, jak intuicja moralna pozwalająca każdemu tak samo odczytywać prawo naturalne, bo wielu filozofów, którzy próbowali to robić, miedzy innymi Akwinita czy Hobbes, dochodzili zgoła do odmiennych wniosków. Tak więc jeżeli w dyskusji jakiś polityk czy publicysta sankcjonuje głoszone przez siebie tezy, powołując się na prawo naturalne, powinniśmy wykazać szczególną podejrzliwość, bo zazwyczaj jest to pyszałek, któremu wydaje się, że posiadł prawdę objawioną nad rozsądzaniem tego, co jest słuszne, a co nie.

Zagadnień podejmowanych przez Hartmana w „Etyce!” jest o wiele więcej. Dowodzi on także szkodliwości wykorzystywania doktryn religijnych w przestrzeni publicznej, nie ucieka od Piłatowego pytania, czym jest prawda, czy analizuje niszczące człowieka i obracające jego życie w ruinę uczucie nienawiści. To książka gęsta od intelektualnej problematyki oraz praktycznych rozważań nad tym jak powstrzymywać się od fałszywych przekonań, postępować choć trochę przyzwoiciej, oceniać bliźniego bardziej sprawiedliwie, słowem, stać się choć trochę lepszym – w świeckim rzecz jasna sensie. Takie oblicze etyki otrzymujemy w części drugiej książki, gdzie autor rozważa najbardziej – że tak to ujmę – dyskusyjne i kontrowersyjne dla wielu problemy natury etycznej. Rozwodzi się nad kwestią dopuszczalności kłamstwa, zadaje pytanie, kiedy wolno zabijać, mając jednocześnie na uwadze bezwarunkowy nakaz ochrony ludzkiego życia. Pyta, jak motywować zabijanie w czasie wojny obronnej i drobiazgowo rozważa etyczny wymiar samobójstwa, zabójstwa z litości, kary śmierci i aborcji. I tu Hartman wbija szpilę wszelkim „patriotom”, pisząc, że przymus zabijania na wojnie nie należy traktować w kategoriach zasługi dla ojczyzny, lecz człowiek poważnie traktujący humanistyczną aksjosferę zawsze będzie w konieczności odebrania komuś życia upatrywał raczej tragizm aniżeli zasługę. Sądzę, że książkę bardzo trafnie charakteryzuje jeden wyjęty z niej cytat: Życie moralne zaczyna się wówczas, gdy ogarniają nas wątpliwości, rozterki i poczucie winy. Gaśnie zaś wtedy, gdy wątpliwości znikają, a sumienia są czyste.

Dopóki etyka jeszcze istnieje (Hartman cały czas uświadamia czytelnikom jej marginalizację, a szerzej marginalizację filozofii w ogóle) i wypływają z niej jakieś normy kształtujące publiczną moralność, będzie nam się żyło lepiej, piękniej, może szlachetniej. Bo świadomi jesteśmy przecież, jaką naturę człowiek posiada. Kłamie, zdradza, oszukuje, zabija, nienawidzi, jest próżny, szuka pustego poklasku. Z zawiści zdolny jest do każdej podłości, postawiony zaś w sytuacji skrajnej, luzuje wszelkie hamulce. Historia po wielokroć przynosiła różnorakie tego egzemplifikacje. Trzeba jednak wierzyć, że – jak stwierdza etyk – dobroć i łagodność działają poniekąd automatycznie i obywają się bez teorii. Zatem nadzieja jeszcze do końca nie umarła.

Niewątpliwa zaleta lektury „Etyki!” jest taka, że każdy, kto o niej wie niewiele lub zgoła nic, wyniesie z tej książki szereg dobrze potwierdzonych, rzetelnych, podbudowanych merytorycznym dyskursem informacji, choć – jak powiedziałam na początku – będzie to lektura powolna i wymagająca. Zmarnuje zaś czas człowiek uważający się za perfekcjonistę moralnego, nieskażony relatywizmem i niewzruszenie przekonany o tym, że wie co jest dobre, a co złe, człowiek nie zadający sobie nieznośnych, bo wytrącających go z tego arbitralnego przekonania, pytań o rzeczywistą, a nie wyobrażoną istotę moralności. Jak rozumieć zatem „grzesznika” z podtytułu „Etyki!”? Ano jako człowieka, który wątpi, poszukuje, zadaje sobie trud myślenia, sam decyduje o swoim życiu, nieustannie nad sobą pracując. Miejmy to na uwadze, bo nadchodzi czas dogmatyków, którzy z Bogiem na ustach będą chcieć stawiać każdego, kto myśli inaczej pod pręgierzem fałszywej publicznej moralności, która tak krytykował Nietzsche. Na pohybel takim etykom, na pohybel ich dogmatycznej moralistyce! Bo czym innym jest etyka jako głęboki namysł nad istotą moralności, a czym innym tanie, podszyte ideologią moralizatorstwo.

Justyna Anna Zanik

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
zgłoś błąd