Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kuracja samobójców

Tłumaczenie: Andrzej Goździkowski
Cykl: Program (tom 2)
Wydawnictwo: Feeria Young
7,37 (451 ocen i 88 opinii) Zobacz oceny
10
48
9
56
8
119
7
102
6
74
5
31
4
12
3
7
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Treatment
data wydania
ISBN
9788372295217
liczba stron
448
język
polski
dodała
Sophie

Sloane i James uciekli przed epidemią i programem, ale nie udało im się uciec przed niebezpieczeństwem. Bo program nie chce o nich zapomnieć… Teraz, dołączywszy do grupy buntowników, muszą uważać na to, komu mogą zaufać, i znaleźć sposób na obalenie programu i powstrzymanie epidemii. A to jest bardzo trudne, gdy w pamięci mają tyle białych plam. Pomóc im może tylko Kuracja – tajemnicza...

Sloane i James uciekli przed epidemią i programem, ale nie udało im się uciec przed niebezpieczeństwem. Bo program nie chce o nich zapomnieć…
Teraz, dołączywszy do grupy buntowników, muszą uważać na to, komu mogą zaufać, i znaleźć sposób na obalenie programu i powstrzymanie epidemii. A to jest bardzo trudne, gdy w pamięci mają tyle białych plam. Pomóc im może tylko Kuracja – tajemnicza tabletka, która może przywrócić wspomnienia. Za bardzo wysoką cenę.
I istnieje tylko jedna dawka.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria Young, 2016

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 244
malowanaminni | 2016-01-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ratunek lub śmierć.
Czy wspomnienia warte są ryzyka?
Po tym, jak Program odebrał wspomnienia Soane i Jamesowi, oni i tak odkryli bliskość swych serc i razem uciekli z rodzinnego miasta. Teraz, muszą się ukrywać. Za pośrednictwem Michaela Realma dołączają do grupy buntowników, tam poznają Dallas i Casa. Komu mogą ufać?
Trwa wojna przeciw Programowi. Bitwa o ostatnie lekarstwo. Walka o wspomnienia. To pojedynek o wolność. Przekonaj się, kto wygra.

"To, kim byliśmy niegdyś, zostało zabite dechami i zamknięte, podczas gdy życie wokoło nas toczyło się naturalnym torem jak gdyby nigdy nic."

Czytając Plagę samobójców byłam oszołomiona ogromnym potencjałem, jaki drzemał w tomie rozpoczynającym serię "Program" i jego autorce - kapitalnej Suzanne Young. Już wtedy zaczynałam powoli rozkochiwać się w tej dystopijnej rzeczywistości, jej bohaterach i obłędnym stylu autorki. Ale Kuracja pobiła swoją poprzedniczkę.

Sloane nie pamięta swojej przeszłości, pewna wyłącznie, że była pełna cierpienia, teraz jedyne czego pragnie to żyć u boku Jamesa, którego kocha całą sobą, choć nie wie, jak wyglądała ich historia. Dziewczyna pragnie poznać dawną siebie, jednak tajemnice z przeszłości działają destrukcyjnie - na nią i na wiarę w tych, którym do tej pory ufała. Nie wie, kto jest przyjacielem, a komu zależy jedynie na lekarstwie. W końcu sprawy wymykają się spod kontroli i nic nie jest pewne. I jeszcze Realm...

"- Nasz związek nie należy do zwyczajnych, ale może właśnie to pozwoli nam przetrwać. Nasz obłęd musi po prostu przewyższyć szaleństwo Programu."

"Kuracja samobójców" to powieść, na którą chce się patrzeć, którą chce się wąchać i czytać... I czytać jeszcze więcej, przeżywać coraz bardziej, a z każdym kolejnym słowem zapominać o całym bożym świcie. A to wszystko dzięki autorce, która stworzyła nie tylko uderzający świat, czy wykreowała wyjątkowe postacie, ale przede wszystkim pokazała, czym jest piękno słów. Ukazała, jak ważną rolę w książce odgrywa pióro pisarza. Suzanne zniewala słowami. W tym wypadku podziw to za mało, nie równa się on z tym, czym obdarowuje czytelnika Pani Young. Nie mogę się wręcz oprzeć, by nie zacytować, kilku ślicznie ubranych w słowa zdań: "Odtwarzałam to wspomnienie raz za razem w moim umyśle, jakby było smutną piosenką, która choć rani, to dodaje otuchy i wydaje się znajoma", "Czułam, jak pochłania mnie nicość. Stawałam się czarną dziurą, w której nie istniało nic poza rozterkami i poczuciem rezygnacji.". Dla kogoś, kto nie czytał Kuracji, zdania te okażą się nic nie znaczące, wyrwane z kontekstu, jednak gdy trafia się na nie w trakcie czytania, tej wybitnej powieści, czuje się od nich emocje, całą górę różnych odczuć.

"Kryliśmy się z naszymi prawdziwymi uczuciami, ukrywaliśmy naszą przeszłość, nie ujawnialiśmy przed nikim naszych prawdziwych zamiarów. Nikt już nie umiał odróżnić prawdy od pozoru."

To w drugim tomie poznajemy całą historię, tego jak doszło do epidemii i jak powstawał Program, to tu Pani Young przybliża czytelnikowi stworzony przez siebie świat i wyjaśnia wszelkie reguły nim rządzące.
Grzechem byłoby nie wspomnieć, jak niezwykły scenariusz autorka napisała naszym bohaterom - tym głównym, nie zapominając jednak o postaciach drugoplanowych, które odkrywały tu ogromną rolę. Suzanne zaprzyjaźnia nas z bohaterami, sprawia, że ich losy nie są odbiorcy obojętne, niejednokrotnie doprowadzając tym samym czytelnika do obłędu - czasem wręcz miałam ochotę ukatrupić Sloane, ale to z czystej sympatii, za to co tam wyprawiała, raniąc moje uczucia. W pewnym momencie pojawia się strach, przed tym, co jeszcze nastąpi - do czego autorka jest jeszcze zdolna, skoro posunęła się już tak daleko. Od początku książki atmosfera jest niezwykle napięta, podszyta trwogą, ale to co zaczęło dziać się mniej więcej w połowie... O KURCZACZEK, było mocno!
Na koniec autorka zaoferowała czytelnikowi bardzo ciekawe urozmaicenie narracji, odebrała władzę Sloane, z której perspektywy do tej pory poznawaliśmy całą powieść, a zwróciła większą uwagę na bohaterów drugoplanowych, zabieg bardzo intrygujący i wyszedł znakomicie!

"- Po co otwierasz stare rany?
- Nie chciałem ich otwierać. Pragnąłem je zaszyć."

"Kuracja samobójców" to jedna z tych powieści, po których powrót, do szarej codzienności, wydaje się niemożliwy. Gdzie wraz z ostatnim zdaniem, czytelnika dopada melancholia, bo czas się dla niego zatrzymał, pozostał on jeszcze w książkowym świecie i nie potrafi się z niego wydostać. Ale również dosięga go przygnębienie, że jest sam ze swoimi przeżyciami, a wszystko wokół toczy się normalnym rytmem, jakby nic się przed chwilą nie stało... A jednak się stało.

http://be-here-now-and-forever.blogspot.com/2016/01/40-kuracja-samobojcow-suzanne-young.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sekret, którego nie zdradzę

Uwielbiam Tess Gerritsen! Wszystkie jej książki uważam za bardzo dobre, szczególnie serie z Rizzoli and Isles. Nie zawiodłam się i tym razem. Przec...

zgłoś błąd zgłoś błąd