Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Idź i czekaj mrozów

Cykl: Wilcza dolina (tom 1)
Wydawnictwo: Genius Creations
7,34 (179 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
20
8
43
7
58
6
25
5
9
4
7
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379950454
liczba stron
520
język
polski
dodał
Fenrir

W świecie, gdzie puszczą włada leszy, w jeziorze żyją topielce, a nocami wśród chat przemykają zmory i strzygonie, młodziutka Venda musi stanąć na straży bezpieczeństwa mieszkańców Wilczej Doliny. Przyjdzie jej mierzyć się nie tylko z bogami czy stworzeniami nocy, ale znacznie groźniejszymi przeciwnikami: samotnością, strachem i zwątpieniem. Na oczach Vendy wypełnia się starożytne proroctwo....

W świecie, gdzie puszczą włada leszy, w jeziorze żyją topielce, a nocami wśród chat przemykają zmory i strzygonie, młodziutka Venda musi stanąć na straży bezpieczeństwa mieszkańców Wilczej Doliny. Przyjdzie jej mierzyć się nie tylko z bogami czy stworzeniami nocy, ale znacznie groźniejszymi przeciwnikami: samotnością, strachem i zwątpieniem.
Na oczach Vendy wypełnia się starożytne proroctwo. Do Wilczej Doliny powraca DaWern – ostatni z Wilkarów. Zemsta Pana Lasów za rzeź jego dzieci wydaje się nieunikniona. Czy zakazana miłość stanie na drodze przeznaczeniu, czy też pozwoli wypełnić przerażającą przepowiednię? Jak potoczą się losy zakochanego w zielarce syna karczmarza, pięknej minstrelki Stalki, towarzyszącego jej wojownika i innych mieszkańców wioski, z których każdy skrywa swoje tajemnice?


„Stare opowieści krążą między nami, a my żyjemy między nimi. Magia w powieści Marty Krajewskiej wydaje mi się potężna, bo jest równocześnie znajoma i nowa. Za sprawą autorki wszedłem do świata nieoswojonego, w którym demony to część natury, a ludzie – zwyczajni, nie książęta i herosi – zmagają się z nimi niczym z częścią powszedniego trudu. Podążałem znajomymi tropami, gubiłem się w nich i dawałem oplatać pełnej grozy magii, w którą schwytała mnie autorka.”
Paweł Majka, autor „Pokoju światów”, zdobywca Literackiej Nagrody im. Żuławskiego

„Autorka wymieszała z wprawą dobrze wyszkolonej zielarki elementy demonologii i mitologii słowiańskiej, komponując własną, smakowitą mieszankę. Mimo tak różnorodnych składników, stworzona przez nią wizja jest zaskakująco spójna. Oto świat pogański, przedchrześcijański w pełnej krasie: piękny, ale i groźny, pociągający, fascynujący, a chwilami przerażający.”
Witold Jabłoński, autor cyklu „Gwiazda Wenus, Gwiazda Lucyfer”

„To jedna z książek, na które czekałem z niecierpliwością.”
Jacek Łukawski, autor „Krwi i stali”

 

źródło opisu: http://geniuscreations.pl/ksiazki/idz-i-czekaj-mrozow-marta-krajewska/

źródło okładki: http://geniuscreations.pl/ksiazki/idz-i-czekaj-mrozow-marta-krajewska/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (636)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 772
Magnis | 2016-07-23
Na półkach: Przeczytane, Fantasy
Przeczytana: 20 lipca 2016

Idź i czekaj mrozów to debiut Marty Krajewskiej znanej z kilku opowiadań opublikowanych w czasopismach. Może dużo nie ma utworów na koncie i nie każdy zapewne czytał coś jej autorstwa to jednak uważam powieść za świetną. Sięgnięcie po motywy mitologii słowiańskiej przyniosło w tym przypadku znakomity efekt i wnosi wiele dobrego do samej opowieści.
Historia rozpoczyna się w Wilczej dolinie w otoczonej lasem wiosce, gdzie dawne zabobony i wierzenia są na porządku dziennym, a w lasach można spotkać istoty znane nam z różnych opowieści. Sama wioska znajduje się w dolinie otoczona lasem pełnym niebezpieczeństw. Jest to miejsce z jednej strony magiczne jakby zatrzymane w czasie, gdzie nic się nie zmienia od bardzo dawna, ale z drugiej strony strach przed mrocznymi istotami jest wciąż żywy. Gdy opiekun wioski zaginął to na Vendzie spadł obowiązek służyć mieszkańcom i nimi się opiekować. To dopiero początek historii, ale mogę tylko dopowiedzieć, że dalej robi się coraz lepiej. Byłem...

książek: 5830
Justyna Antoniewicz | 2017-04-21
Przeczytana: 21 kwietnia 2017

Młodziutka dziewczyna Venda musi stanąć na straży bezpieczeństwa Wilczej Doliny bez swojego opiekuna.Przyjdzie jej jeszcze się zmierzyć nie tylko z bogami, czy stworzeniami nocy, ale też znacznie groźniejszymi i niebezpiecznymi przeciwnikami samotnością, strachem i zwątpieniem.Na oczach Vendy zostaje wypełnione starożytne proroctwo. Do Wilczej Doliny powraca DaWern- ostatni z Wilkarów. Jest to zemsta Pana Lasów za rzeź jego dzieci. Syn Karczmarza zakochuje się w młodej zielarce pięknej, uroczej ministrelce Stalce, który towarzyszy jej wojownikowi i innych mieszkańców wioski każdy z nich skrywa swoje tajemnice. Czy zakazana miłość dwojga stanie na drodze ku przeznaczeniu? Czy pozwoli wypełnić tą przerażającą przepowiednię?

Ta powieść Marty Krajewskiej to debiut pisarski autorki, gdy byłam w bibliotece zajrzałam na półkę to skusiłam się na tę książkę trafiła w moje serce i w mój gust, uwielbiam klimaty słowiańskie,zwróciła moją uwagę piękna,ciekawa okładka, że postanowiłam ją wziąć...

książek: 408
Katarzyna | 2016-04-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zapraszam na
www.nalogowy-ksiazkoholik.blogspot.com

Wiadomo, że Polacy próbują swoich sił w fantastyce, ale nie zawsze im to wychodzi. Fani wymieniają często nazwiska Sapkowskiego, Dukaja, Ćwieka i jeszcze wielu innych, którzy wsławili się już w tym konkretnym rzemiośle i gatunku. Spotkałam się nawet z opinią, że szkoda czasu na książki nieznanych autorów (czyt. w tym głównie kobiet), bo często okazują się kląpą. Całe szczęście, że ja daję szansę nawet debiutantom i nie zamykam się w ramach mrocznej i ciężkiej fantastyki.
Tytuł: Idź i czekaj mrozów
Autor: Marta Krajewska
Wydawnictwo:
Nigdy wcześniej nie słyszałam o Marcie Krajewskiej, choć już wcześniej debiutowała opowiadaniami. Może było to spowodowane tym, że raczej stronię od pewnej odmiany fantastyki, a skupiam się bardziej na tej przystępniejszej. Nie wiem, czy można tak podzielić ten gatunek, ja jednak wolę tę lżejszą lekturę, mniej mroczną i przytłaczającą. Obawiałam się trochę, że książka nie sprosta moim oczekiwaniom,...

książek: 159
Finkla | 2016-08-11
Przeczytana: 11 sierpnia 2016

Lekkie fantasy, pierwszy tom zaplanowanej trylogii. Książka mówi o losach mieszkańców wioski w pewnej nietypowej dolinie. Od tysięcy podobnych powieści odróżnia się słowiańskim klimatem i nową rasą nieludzi.

Miło poczytać o demonach zrodzonych (czy jak tam one przychodzą na świat) na naszych ziemiach. Wiły, rusałki i chmurniki to odświeżająca odmiana po klasycznych orkach, goblinach i krasnoludach. Aż chciałoby się poznać więcej postaci z rodzimego folkloru. Szczególnie ciekawią mnie te demony, z którymi Atra [cenzura antyspoilerowa].

Więcej szczegółów tutaj: http://finklaczyta.blogspot.com/2016/08/idz-i-czekaj-mrozow-sowianszczyzna.html

książek: 145
Linoskoczek | 2016-06-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 czerwca 2016

W dolinie otoczonej górami, opartej o las i bagno, podle jeziora,
z głębi piekielnej podniosła się obmierzła stwora.
No, dobra, bez rymów.
Autorka opowiada o wsi położonej na najbardziej odludnym odludziu, bo nawet droga do niej zarosła, i jej mieszkańcach, a przede wszystkim jednej szczególnej, opiekunce, która w tej wsi ma się zmierzyć z potworami dręczącymi ludzi, przybywającymi do nich z otaczającej ich dziczy lasu, wód, bagnisk i czego tam chcesz.
Bohaterkę poznajemy w chwili, kiedy żyje wciąż poprzedni opiekun. W zasadzie to już nie żyje, bo w prologu oglądamy jego bezrękiego trupa, ale dzięki retrospekcjom, których Autorka wyjątkowo nie szczędzi, jakoś go doświadczamy. Autorka lubi także opisy przyrody otwierające rozdziały tudzież mniejsze sceny. One na przykład takie, że słońce zachodzi albo, że w lesie drapieżca ma zamordować ofiarę, czego ludzie przecież nie dostrzegają.
Po tym jak poznamy dziewczynę, będziemy jej towarzyszyć w codziennych rozterkach, jak uganianie się...

książek: 651
Siemomysła | 2016-05-09
Przeczytana: 04 maja 2016

Książka bardzo w mój gust. Z powolną, rozciągniętą akcją, bardziej opisem codzienności bohaterów, która to codzienność jest fascynująca ze względu na niezwykłe okoliczności przyrody magicznej w jakich przyszło im żyć. Wszelkie opisy rytuałów czerpane z rzeczywistości wczesnosłowiańskiej, przytaczane zasady postępowania wobec poszczególnych upiorów, wspominki o ziołach i napojach - ja ogromnie lubię się uczyć w ten sposób. Podobała mi się też zwyczajność głównej bohaterki, która bynajmniej nie była bohaterska i nie robiła niczego do czego nie byłaby przyuczana od dzieciństwa, a ponadto doskonale zdawała sobie sprawę z ciężaru, jaki się jej składa na barki. Sama idea opiekuna/opiekunki także bardzo mi się spodobała, podobnie jak fakt, iż wioska w Wilczej Dolinie tkwi jakby w innej rzeczywistości niż świat dookoła.

Sprawiła mi sporo frajdy i przeczytała się właściwie sama, w takim tempie i z takim zainteresowaniem, że omal nie zapomniałam pójść spać w trakcie. Teraz czekam na...

książek: 329
lord_arwan | 2016-04-04
Na półkach: Przeczytane

Polscy autorzy próbujący sił z fantastyką coraz częściej szukają inspiracji w słowiańskiej mitologii. Cóż, taka obecnie panuje moda. Pół biedy, jeśli inspiracje posłużą do napisania czegoś nowatorskiego, a z tym bywa różnie.

W przypadku "Idź i czekaj mrozów" efekt był dobry... To tyle, niestety tylko tyle. Fabuła poprowadzona jest poprawnie, nie brak zwrotów akcji i punktów, w których czytelnik musi się podrapać w głowę i zacząć wyciągać wnioski z dotychczasowo poznanej treści. Niektóre postacie poboczne są bardziej intrygujące niż główna bohaterka. Demony i wierzenia słowiańskie są całkiem dobrze wykorzystane, bez nadmiaru, który w innych książkach po prostu irytuje. Upiory czy straszydła nie są "dekoracjami", mają za to do odegrania uzasadnioną rolę. W powieści czuć wyraźnie styl czysto kobiecy, skupianie się na uczuciach i szczegółach, przez co styl ten może sprawiać wrażenie łagodnego.

Jednakże Autorce nie udało ustrzec się od sztampy. Główna bohaterka to postać mocno...

książek: 600
Cairenn | 2016-05-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 maja 2016

,,Venda wiedziała, co mieszka w mroku. Od dziecka opatrywała opiekuna, wracającego bogowie wiedzą skąd, pociętego szponami, poszarpanego kłami, zmęczonego nad siły i milczącego jak głaz. Początkowo napawało ją to strachem. Wieczorami za drzewami zwidywali jej się leszy i mamuny. Ale potem dorosła i przywykła. Nie przestała bać się potworów, ale jak każde dziecko łowiła chętnie opowieści starych ludzi o strzygoniach, południcach, widach i wampirach, a choć potem trzęsła się ze strachu, takie historie przyciągały jak kromka chleba z miodem”.

Życie pod skrzydłami zielarza nie jest łatwe. Odosobniony i skazany na walkę z wszelkimi potwornościami mędrzec to małomówny towarzysz i surowy nauczyciel. Zmory, strzygonie i chmurniki to zaledwie garstka sił, z jakimi opiekun wioski musi się mierzyć. Dlatego gdy zielarz od kilku dni nie pojawia się w chacie, Venda – wychowanka protektora – nabiera pewności, że wydarzyło się coś złego. Mieszkańcy narażonej na ataki krwiożerczych bestii Wilczej...

książek: 540
Sara MK | 2016-04-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Obowiązkowa lektura dla osób, które kochają słowiańskie klimaty, ale również dla tych, którzy niewiele mieli z nimi do czynienia. "Idź i czekaj mrozów" to idealna pozycja, by choć trochę zrozumieć wierzenia Słowian. Dobrze wykreowani, nienudni bohaterowie; świetne wątki poboczne, które napędzają historię; romans, który nie przesłania opowieści; demony czyhające w mroku; zagadki i tragedie. Do wyboru do koloru, każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Mroczny, słowiański świat, w którym nie ma kompromisów. Zdecydowanie świetny debiut książkowy, choć Marta Krajewska ma w swoim dorobku i kilka dobrych opowiadań. Z utęsknieniem będę czekać na kolejną część, która - mam nadzieję - przyniesie wiele odpowiedzi.

książek: 950
Calendula | 2016-05-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 maja 2016

Bardzo przyjemna lektura. I choć dość mocno przypomina Opowieści z Wilżyńskiej Doliny (momentami wręcz ocierając się o plagiat), to myślę, że warto się z nią zapoznać, szczególnie jeśli kogoś interesują wierzenia Słowian. Te są bardzo zgrabnie wplecione w życie codzienne bohaterów, stanowią naturalne, barwne tło i nie przytłaczają. Bohaterów, szczególnie tych drugoplanowych, łatwo obdarzyć sympatią i przywiązaniem.
Fabuła jest poprowadzona luźno, w formie epizodów łączących się ze sobą pewnymi motywami (i oczywiście miejscem akcji oraz bohaterami) i ja to kupuję. Całość jest płynna i dobrze się ją czyta. Myślę, że chętnie kupię i przeczytam kolejny tom, choć nieco się obawiam skierowania powieści w jakieś nudne ratowanie świata i szukanie wybrańców.

zobacz kolejne z 626 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Smokopolitan 8 (1/2017)
    Smokopolitan 8 (1/2017)
    Paweł Majka, Artur Olchowy, Radek Rak, Marta Krajewska, Katarzyna Rupiewicz,...
  • Toystories
    Toystories
    Krzysztof T. Dąbrowski, Jan Maszczyszyn, Grzegorz Gajek, Michał Stonawski, M...
  • Nowa Fantastyka 385 (10/2014)
    Nowa Fantastyka 385 (10/2014)
    Sebastian Uznański, Jan Żerański, Redakcja miesięcznika Fantastyka, Jason San...
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nominacje do Zajdla

Już po raz 33. czytelnicy fantastyki wybrali spośród polskich opowiadań i powieści nominacje do Nagrody Literackiej im. Janusza A. Zajdla. Uroczyste ogłoszenie listy tegorocznych nominacji odbyło się w sobotę, 20 maja podczas WTK, całość wydarzenia poprowadzili Aleksandra Ciejek i Tomasz Kołodziejczak a nominację ogłosiła Jadwiga Zajdel, żona zmarłego patrona.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd