Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wróżenie z wnętrzności

Seria: Kontrapunkty
Wydawnictwo: Powergraph
7,59 (179 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
29
8
52
7
52
6
19
5
7
4
4
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364384431
liczba stron
234
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Każdy choć raz chciał odejść: zostawić wszystko, odwrócić się i zniknąć. Mateusz porzuca błyskotliwą karierę i zamieszkuje na dworcu kolejowym. Jego brat Błażej od dwudziestu lat nie wypowiedział ani słowa. Ale nic nie jest takie, jak się z początku wydaje. Dworzec Mateusza jest śródziemnomorską willą, zatopionym wśród beskidzkich lasów schronieniem dla ludzi i bogów. A milczący Błażej szeptem...

Każdy choć raz chciał odejść: zostawić wszystko, odwrócić się i zniknąć. Mateusz porzuca błyskotliwą karierę i zamieszkuje na dworcu kolejowym. Jego brat Błażej od dwudziestu lat nie wypowiedział ani słowa. Ale nic nie jest takie, jak się z początku wydaje. Dworzec Mateusza jest śródziemnomorską willą, zatopionym wśród beskidzkich lasów schronieniem dla ludzi i bogów. A milczący Błażej szeptem opowiada tajemniczą historię o odejściach i powrotach. To opowieść o dwóch braciach i Marcie, bogini Poświatowa, pełna niedopowiedzeń i pulsującego erotyzmu wyprawa w poszukiwaniu mitologii życia.

 

źródło opisu: http://www.powergraph.pl/

źródło okładki: http://www.powergraph.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1153
EwaWu | 2016-05-04
Przeczytana: 04 maja 2016

"Mnie nie ma, a raczej jestem, ale inaczej niż ludzie są. Bo ja tylko zajmuję miejsce w przestrzeni i wszyscy mogą na mnie patrzyć, i ja mogę na nich patrzyć, ale to tylko miejsce w przestrzeni."

Książka Wita Szostaka jest strumieniem świadomości. Strumieniem świadomości Błażeja, który pewnego dnia po prostu przestał mówić. Przestano też móc patrzeć na niego tak, by rzeczywiście go zobaczyć. Zamieszkał w swoim wnętrzu i stał się przezroczysty.

"Ja jestem gdzie indziej, we własnym wnętrzu, cały czas tam siedzę, a jak się siedzi we własnym wnętrzu, to nie wiadomo, gdzie się jest, bo nie wiadomo, gdzie jest wnętrze. (...) Myśli nie mają miejsca. Stół ma miejsce i stołki, te miejsca są obok siebie i możemy być pod stołem albo na stołku, albo przy stole. Ale myśli nie zajmują miejsca, wspomnienia nie sięgają od do, są sobie inaczej, jak całe nasze wnętrzności."

A z wnętrzności się tu wróży. Błażej - głupi brat mądrego brata - snuje swoją wewnętrzną opowieść o ludzkich wnętrzach, o konsystencji człowieka, o tym, z czego wynika jego siła lub słabość, skąd można czerpać swoje piękno. Do języka z pewnością trzeba przywyknąć. Stanowi on bowiem specyficzną mieszaninę prostoty i rozsądku z jednej strony, i pokrętnych filozofii z drugiej strony. Jakby umysł człowieka upośledzonego był tożsamy z umysłem mędrca. Rzeczywiście z biegiem lektury te dwie jakości zdają się ze sobą zlewać. Błażej postrzega świat takim, jakim jest naprawdę i tłumaczy go w sposób naturalny - czasem prosty, czasem pokrętny, lecz zawsze naturalny. Opisuje świat takim, jakim mu się jawi. Jeśli przywyknąć do tej stylistyki "masła maślanego", do sposobu tłumaczenia ludzkiego życia w oparciu o pozorne pleonazmy, można już bez oporu i bez ograniczeń delektować się głębią i - nierzadko - oryginalnością spostrzeżeń. Niebanalną perspektywą oglądu świata. Niekłamaną naturalnością słów. Uniwersalnością uogólnień. Bogactwem metaforyki. I - w warstwie fabularnej - pięknem ludzi, którzy niepozbawieni są usterek, lecz i tak postrzegani jako istoty boskie, posiadający swoją prawdę, konsystencję, formę, kształt i wielkość; słowem - oryginalność wartą uwagi obserwatora.

Powieść wyjątkowa, nietuzinkowa - to na pewno. Inspiruje i zostaje w pamięci - co do tego również nie mam wątpliwości. To rozbieranie świata na części i składanie na nowo, jak klocków, z narratorem, któremu się buzia nie zamyka i każdy ruch w obrębie tej konstrukcji musi skomentować.

Podczas czytania zaznaczałam wiele cytatów, z myślą o recenzji. Później chciałam porzucić je wszystkie, bo książka jest tak utkana ciekawymi spostrzeżeniami, że żadne z nich nie wydawało mi się bardziej transparentne od innych. W końcu zdecydowałam się na coś, co może stanowić pierwsze zapoznanie z narratorem i z tytułem tej opowieści.

Teraz, Czytelniku, zadecyduj, czy masz ochotę na drugie spotkanie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczynka, która uratowała Gwiazdkę

Skąd bierze się magia Świąt Bożego Narodzenia, która sprawia, że renifery wznoszą się w niebo, a Święty Mikołaj w ciągu zaledwie jednej nocy potrafi...

zgłoś błąd zgłoś błąd