Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

I odpuść nam nasze...

Seria: Na F/Aktach
Wydawnictwo: Od deski do deski
6,14 (361 ocen i 93 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
8
8
44
7
103
6
99
5
49
4
21
3
12
2
7
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365157195
liczba stron
220
słowa kluczowe
Andrzej Zaucha
język
polski
dodała
Patrycja

W październiku 1991 Polskę obiegła tragiczna wiadomość. Andrzej Zaucha, popularny piosenkarz i muzyk, zginął zastrzelony pod krakowskim Teatrem STU. Jego towarzyszka Zuzanna Leśniak umiera w chwilę potem w karetce pogotowia. Strzelał mąż Zuzanny. Zabójstwo genialnego polskiego muzyka jazzowego stało się inspiracją do stworzenia opowieści o miłości, rozpaczy i zazdrości. Historii o tym, jak...

W październiku 1991 Polskę obiegła tragiczna wiadomość. Andrzej Zaucha, popularny piosenkarz i muzyk, zginął zastrzelony pod krakowskim Teatrem STU. Jego towarzyszka Zuzanna Leśniak umiera w chwilę potem w karetce pogotowia. Strzelał mąż Zuzanny.

Zabójstwo genialnego polskiego muzyka jazzowego stało się inspiracją do stworzenia opowieści o miłości, rozpaczy i zazdrości. Historii o tym, jak miłość może doprowadzić do zbrodni. Książka Janusza Leona Wiśniewskiego to opowieść, jak silne mogą być emocje i do czego może się posunąć zraniony człowiek.

 

źródło opisu: http://www.oddeskidodeski.eu/

źródło okładki: https://www.facebook.com/wydawnictwooddeskidodeski...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 343
paratexterka | 2015-12-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 19 grudnia 2015

Wiśniewskiego raczej nie czyta się dla faktów, tylko wzruszeń, rozterek i całej gamy emocji, które wzbudzają wydumane przez niego historie. Przynajmniej tak on wpływa na mnie. W przypadku "I odpuść nam nasze…" sprawa ma się zgoła inaczej, skoro podwaliną powieści jest rzeczywiste zdarzenie, morderstwo Andrzeja Zauchy i Zuzanny Leśniak w październiku 1991 przez zazdrosnego męża - Francuza zakochanego w Polsce, jego ojczyźnie z wyboru. Sam stawił się na komisariat i odsiedział pełne 15 lat, ignorując prośby rodziny o ułaskawienie. Wiśniewski wkracza po tym, jak główny bohater zdążył zbudować sobie 'drugie życie'. I zaczynają się dysonanse…

Trudno się wczytać, bo wspomnienia z więzienia tylko podsycają fakt, że pierwowzorem głównego bohatera jest podwójny morderca. Co rusz pojawiają się jednak postacie, we wspomnieniach i aktualnej akcji, porywające czytelnika w swoje światy, choćby na chwilę: ludzie zdolni do odruchów, których trudno się spodziewać w określonych miejscach; osoby z kiedyś wyciągające pomocną dłoń po nastu latach lub "pierwsze/-i", którzy odcisnęli piętno, lecz nie pojawią się nigdy więcej. Niby banalne części polskiej codzienności, a jednak momenty wzbogacające życie niewymiernie. Wielu jest bohaterów drugiego planu, na pierwszy jednak wysuwa się umiłowanie polskości do stopnia zawstydzającego nas, Polaków: paranoje PRLu, popularne do dziś przywary czy przejawy mentalności, które sami często przeoczamy. A nad tym wszystkim góruje bohater tragiczny, który nie dość, że porwał się na życie w Polsce w jednym z najtrudniejszych okresów naszej współczesnej historii, to zamordował dwójkę artystów, których połączyła namiętność. Wiśniewskiemu jednak udaje się oderwać od rzeczywistości, do zapomnienia, pozostawiając ostateczny osąd czytelnikowi. Albo czytelnika z rozterkami.

"I odpuść nam nasze…" jest przeprawą godną zachodu, o autorowi udał się zabieg, co do którego byłam wyjątkowo sceptyczna na samym początku. Trudno wybić sobie tragiczne fakty z głowy… Polecam jednak jako próbę i moralne wyzwania, albo chociaż impuls do zastanowienia się nad tym, co dla nas jest chlebem powszednim, a w polskości najpiękniejsze, bo nasze. Nie jest to powieść jak te inne, popularne Wiśniewskiego, ale nie żałuję, że nie odpuściłam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sztorm stulecia

W zasadzie kupując książkę nie wiedziałam, że jest napisana jako scenariusz. Na początku trochę się obawiałam czy scenariusz będzie mi się dobrze czy...

zgłoś błąd zgłoś błąd