paratexterka 
paratexterka.pl
Czytam, od kiedy pamiętam, gdzie i kiedy mogę - bo szkoda czasu, żeby przeżyć historię tylko swojego życia...
32 lat, kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 2 godziny temu
Teraz czytam
  • Krótka historia książek zakazanych
    Krótka historia książek zakazanych
    Autor:
    • uniwersalna historia książek prześladowanych, palonych i zakazanych, cenzury, a czasem też autocenzury autorów • od starożytności po czasy współczesne, od Owidiusza po "Szatańskie wersety"...
    czytelników: 314 | opinie: 23 | ocena: 6,54 (69 głosów)
  • Mitologia nordycka
    Mitologia nordycka
    Autor:
    Wielkie nordyckie mity to jeden z korzeni, z których wyrasta nasza tradycja literacka – od Tolkiena, Alana Garnera i Rosemary Sutcliff po „Grę o tron” i komiksy Marvela. Stały się też inspiracją dla w...
    czytelników: 8336 | opinie: 382 | ocena: 7,22 (3352 głosy) | inne wydania: 3

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-20 11:52:25
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam, Posiadam
Autor:
Seria: Gaiman
 
2019-01-19 22:25:26
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2019, Posiadam
Cykl: Wojny Wikingów (tom 1)

Aż niewiarygodne, jak Cornwell potrafi wciągnąć w wir wydarzeń, rozgrywających się ponad tysiąclecie temu. Gdyby uczono historii tak, jak on o niej opowiada, wieki ciemne byłby czymś więcej niż nieostrym wspomnieniem. “Ostatnie królestwo” otwiera sagę o wojnach wikingów i wcale nie trzeba być miłośnikiem przeszłości, żeby dać się porwać pasji autora. Wystarczy dusza odkrywcy i czujność... Aż niewiarygodne, jak Cornwell potrafi wciągnąć w wir wydarzeń, rozgrywających się ponad tysiąclecie temu. Gdyby uczono historii tak, jak on o niej opowiada, wieki ciemne byłby czymś więcej niż nieostrym wspomnieniem. “Ostatnie królestwo” otwiera sagę o wojnach wikingów i wcale nie trzeba być miłośnikiem przeszłości, żeby dać się porwać pasji autora. Wystarczy dusza odkrywcy i czujność obserwatora. Główny bohater, dorastający wśród Duńczyków plądrujących Anglię, z wiekiem stawiany jest przed wyborami, jakich rodowity Anglik dokonywać nie powinien. Wieczne rozdarcie walczy o prymat z przeznaczeniem, co niejednokrotnie odbija się na czytelniku, który z kolei jest pochłonięty lekturą, nawet jeśli nie pochwala decyzji Uhtreda. Cornwell należy do mistrzów gatunku. W autentyczne wydarzenia wplata wytwory swojej wyobraźni, które jako niezłomne, charakterne postacie ożywiają czasy, ku którym mogliśmy nie mieć powodu się zwrócić. Wyprawa wyjątkowa - hats off!

pokaż więcej

 
2019-01-13 18:36:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2019, Posiadam

Debiut Fleet to thriller o tym, jak trudno tchnąć nowe życie w zgliszcza domowego ogniska, od którego bije swąd lekomanii i zdrady. Kolejną szansą uratowania małżeństwa Francisa i Caroline ma być tygodniowa wymiana domów, z dala od znanych kątów, ziejących straconym zaufaniem. Tylko jak zacząć od nowa, kiedy przeszłość bez pardonu wpycha się drzwiami i oknami? Podczas gdy główni bohaterowie,... Debiut Fleet to thriller o tym, jak trudno tchnąć nowe życie w zgliszcza domowego ogniska, od którego bije swąd lekomanii i zdrady. Kolejną szansą uratowania małżeństwa Francisa i Caroline ma być tygodniowa wymiana domów, z dala od znanych kątów, ziejących straconym zaufaniem. Tylko jak zacząć od nowa, kiedy przeszłość bez pardonu wpycha się drzwiami i oknami? Podczas gdy główni bohaterowie, nieustannie stąpając po grząskim gruncie, starają się pogodzić z wydarzeniami sprzed dwóch lat, ktoś nadal nie może ich zapomnieć. Zawoalowane znaki zrozumie ten, do którego są skierowane, za to cel gry pozostanie niejasny aż do samego końca. Napięcie tli się przez całą historię, ale mocną stroną autorki jest przeskakiwanie między poszczególnymi perspektywami, co daje czytelnikowi coraz więcej do myślenia. Wersja prawdy, którą podczas lektury buduje się w wyobraźni, może w każdej chwili runąć jak domek z kart. A ten moment wyszedł Fleet świetnie. I znowu trzeba zaczynać wszystko od nowa… Polecam, jeśli ktoś lubi dogłębnie wnikać w głowy pełne wypartych wspomnień, niepewności i słów, na których wypowiedzenie może być już za późno.

pokaż więcej

 
2019-01-09 22:31:47
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam, Posiadam
Autor:
 
2019-01-08 22:23:31
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2019, Posiadam
Cykl: Wiktoria Biankowska (tom 3)

Skoro już pierwsza intryga nie przebiega zgodnie z planem, wiadomo, że dla diabelskich/anielskich/potępionych bohaterów serii Miszczuk będzie to miało daleko idące konsekwencje. Tym razem sięgają one Tartaru - mitologicznych zaświatów, do których zesłany zostają kanalie najgorszego sortu. Teoretycznie… Odcienie szarości w “Ja, potępiona” rozciągają się od scenerii po dusze, bo przecież nie... Skoro już pierwsza intryga nie przebiega zgodnie z planem, wiadomo, że dla diabelskich/anielskich/potępionych bohaterów serii Miszczuk będzie to miało daleko idące konsekwencje. Tym razem sięgają one Tartaru - mitologicznych zaświatów, do których zesłany zostają kanalie najgorszego sortu. Teoretycznie… Odcienie szarości w “Ja, potępiona” rozciągają się od scenerii po dusze, bo przecież nie serca. Choć czasem sumienia - może poza nowym, naprawdę czarnym charakterem, który w tej części wyszedł autorce kapitalnie. Po pierwszym oszołomieniu następuje nawałnica nieoczekiwanych zdarzeń, pod względem tempa i kombinatorstwa jeszcze bardziej efektowna niż początek całej tej przygody. Nie ma śladu po niedawnym zastoju, wręcz czasu na zastanowienie. Dotrzymując postaciom kroku, czytelnik bawi się przednio, nawet nie próbując zgadywać, jaki będzie finał. Po co? U Miszczuk jest w dobrych rękach, a sama autorka znów w swoim żywiole. Wszystkie wątki kumulują się w zaskakującym, diabolicznym rozwiązaniu, pozwalającym uprzednio powątpiewającemu odbiorcy rozstać się z tą trylogią bez niesnasek. Cykl o Wiktorii ruszył z kopyta i mimo wrycia się w ziemię w samym środku, skończył z rozmachem. Myślę, że trafi w bardziej młodzieżowe gusta, a gdybym miała coś pióra Miszczuk polecać, to “Szeptuchę” - zawsze!

pokaż więcej

 
2019-01-02 21:25:56
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2019, Posiadam
Cykl: Wiktoria Biankowska (tom 2)

Pomysł z piekielnymi pretendentami do tytułu archaniołów nie jest z góry chybiony, ale czy wystarczy na rozwianie niebiańskiej nudy? Poprzedni plan Miszczuk wydawał się lepszy - zwłaszcza kiedy rozwój wypadków wymykał się spod kontroli. “Ja, anielica”, mimo wszechstronności i farta Wiktorii oraz nieodpowiedniego dla niej towarzystwa, poddaje się spokojowi panującemu w anielskiej Arkadii.... Pomysł z piekielnymi pretendentami do tytułu archaniołów nie jest z góry chybiony, ale czy wystarczy na rozwianie niebiańskiej nudy? Poprzedni plan Miszczuk wydawał się lepszy - zwłaszcza kiedy rozwój wypadków wymykał się spod kontroli. “Ja, anielica”, mimo wszechstronności i farta Wiktorii oraz nieodpowiedniego dla niej towarzystwa, poddaje się spokojowi panującemu w anielskiej Arkadii. Wyobrażenie Nieba, w przeciwieństwie do wizji Piekła, nie wzbudza większego zainteresowania niż news, który z natury umiera w momencie odnotowania. Zupełnie jakby ktoś nie przyłożył się należycie do strategii marketingowej, bo pozycję lidera w targach o dusze ma od dawna zapewnioną… Lektura przebiega bez wyraźnych wzlotów/upadków, czego niestety nie ratuje ostatnich kilkadziesiąt stron. Humor, który dostarczał przedniej rozrywki w “Ja, diablica”, tym razem tylko przebłyskuje. Nowi bohaterowie nie mają takiej siły przebicia, o jaką istoty ich rodzaju można by podejrzewać, a ci już znani nie kwapią się do sfinalizowania swoich knowań - króluje mania niezdecydowania. No, ale nie każdy plan musi być udany, zatem pozostają resztki nadziei, że drugi tom tej serii to jedynie chwilowa apatia. Miszczuk powinna sobie poradzić z dopięciem finału na ostatni guzik…

pokaż więcej

 
2018-12-29 16:12:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam, Ulubione
Cykl: Wiktoria Biankowska (tom 1)

Pierwszy tom diabelsko-anielskiej serii Miszczuk pozwala liczyć na lekką rozrywkę w następnych częściach. Autorce (a przede wszystkim bohaterom) przychodzą do głowy pomysły z piekła rodem. Przy czym należy podkreślić, że do Piekła w tym wydaniu chętnie trafiają nawet moherowe berety. Gdyby nie podziemne położenie, mogłoby faktycznie uchodzić za raj, w którym każdy robi, na co ma ochotę.... Pierwszy tom diabelsko-anielskiej serii Miszczuk pozwala liczyć na lekką rozrywkę w następnych częściach. Autorce (a przede wszystkim bohaterom) przychodzą do głowy pomysły z piekła rodem. Przy czym należy podkreślić, że do Piekła w tym wydaniu chętnie trafiają nawet moherowe berety. Gdyby nie podziemne położenie, mogłoby faktycznie uchodzić za raj, w którym każdy robi, na co ma ochotę. Perypetie przypadkiem zamordowanej diablicy Wiktorii pełne są nieskoordynowanych zwrotów akcji, udzielającego się humoru i postaci, które wprawdzie jako typy osobowości są jasno określone, ale to tylko dolewa oliwy do ognia. Kilku pięknym i przebiegłym, a nawet czasem dobrym (!) diabłom ewidentnie nudzi się nieśmiertelność, dlatego dolewają oliwy do ognia, gdzie się tylko da. Kiedy zabawne bądź niecnie zaaranżowane sytuacje zaczynają wymykać się spod kontroli, akcja nabiera tempa, a autorka dba o to, żeby piekielny ogień nie zgasł do ostatniej strony. Podoba mi się ten fantastyczny świat, stworzony przez Miszczuk - nie aż tak, jak seria o szeptusze, ale przypadł mi do gustu. Jedyne, co doprowadza do białej gorączki, to wynurzenia głównej bohaterki na temat jej obiektu westchnień, który w tej części raczej rzadko dochodził do głosu… Na samo słowo “Piotruś” oczy same mi się przewracały, ale te fragmenty radzę przełknąć, bo resztę powieści zwyczajnie się pochłania.

pokaż więcej

 
2018-12-26 22:56:54
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Posiadam
Cykl: Trylogia Klątwy (tom 3)
 
2018-12-26 22:56:29
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Posiadam
Cykl: Trylogia Klątwy (tom 2)
 
2018-12-26 22:56:08
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Posiadam
Cykl: Trylogia Klątwy (tom 1)
 
2018-12-20 21:50:06
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam

Niby nie powinno się oceniać książki po okładce, ale co począć, jeśli ta zrobiła większe wrażenie niż cała zawartość…? Shteyngart pokusił się o wizję świata, dla którego nasze media społecznościowe to raczkujący, nieświadomy najmniejszego zagrożenia niemowlak. Każdy przykuty jest do aparatu (oryginalna pisownia - äpärät - nie przejdzie mi więcej przez palce), skanując, oceniając i plasując w... Niby nie powinno się oceniać książki po okładce, ale co począć, jeśli ta zrobiła większe wrażenie niż cała zawartość…? Shteyngart pokusił się o wizję świata, dla którego nasze media społecznościowe to raczkujący, nieświadomy najmniejszego zagrożenia niemowlak. Każdy przykuty jest do aparatu (oryginalna pisownia - äpärät - nie przejdzie mi więcej przez palce), skanując, oceniając i plasując w rankingach wszystko/wszystkich, od stanu kota po zawartość majtek. Wszędobylska obsesja życia wiecznego bądź śmierci każe bogatym poddawać się zabiegom cofającym licznik lat, a biednym pogodzić z bezużytecznością, losem, ostatecznym unicestwieniem - zwał jak zwał. Czytelnik krąży między pseudopozytywnym spostrzeżeniami lamusa z poprzedniego wieku a wyzbytymi z emocji i wrażeń relacjami młodej dziewczyny z pokolenia tych, dla których książki to niecyfrowe artefakty medialne, wydzielające woń starych skarpetek. “Supersmutna i prawdziwa historia miłosna” niby już w tytule ostrzega, że nie będzie nam do śmiechu, ale tak bezperspektywicznej żałości trudno się spodziewać. Bohaterowie na swój sposób relacjonują wprawdzie otaczający ich świat, ale nie ma to najmniejszego wpływu na ich rozwój, nie wnosi nic. Oni są, jacy byli, a jedyne, co się zmienia, to rzeczywistość wokół nich. Jeśli kogoś nie interesują futurystyczne wizje upadłej USA i prymat Chin, a co za tym idzie, technologii zastępujących ‘prawdziwe’ życie, to nie polecam. W ogóle nie wiem, komu polecić. Choć doceniam skłonność Shteyngarta do słowa i jego wkład w pogłębianie przepaści międzypokoleniowej. Jeśli to ma być współczesna satyra, to nie, dziękuję.

pokaż więcej

 
2018-12-16 14:28:31
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-12-16 14:28:15
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Seria: Klasyka grozy
 
2018-12-16 14:27:53
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-12-16 14:25:53
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
Moja biblioteczka
410 117 1761
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (42)

Ulubieni autorzy (30)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd