I odpuść nam nasze...

Okładka książki I odpuść nam nasze...
Janusz Leon Wiśniewski Wydawnictwo: Od deski do deski Seria: Na F/Aktach literatura piękna
220 str. 3 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Na F/Aktach
Wydawnictwo:
Od deski do deski
Data wydania:
2015-10-22
Data 1. wyd. pol.:
2015-10-22
Liczba stron:
220
Czas czytania
3 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365157195
Tagi:
Andrzej Zaucha
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Siedem lat później Dorota Wellman, Janusz Leon Wiśniewski
Ocena 7,2
Siedem lat póź... Dorota Wellman, Jan...
Okładka książki Intymnie. Rozmowy nie tylko o miłości Zbigniew Izdebski, Janusz Leon Wiśniewski
Ocena 6,8
Intymnie. Rozm... Zbigniew Izdebski, ...
Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oficjalne recenzje i

Miłość. Zbrodnia. Pokuta. Nadzieja



2934 113 66

Oceny

Średnia ocen
6,1 / 10
544 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
964
471

Na półkach:

„Pojawiło się przeszywające i paraliżujące poczucie winy, ale jednocześnie ogromne osamotnienie. To było najdziwniejsze. Czuł się porzucony, odepchnięty, bezgranicznie samotny. Pragnął, aby ktoś, ktokolwiek by to nie był, się nad nim choć na chwilę ulitował, objął go, przytulił”*.

Takie myśli miał główny bohater powieści, Wincenty, po zamordowaniu barda (Zauchy) i swojej żony. J.L. Wiśniewski wyszedł naprzeciw oczekiwaniom swojej postaci i ulitował się, przytulił, usprawiedliwił.

Cała powieść jest jakby pisana pod tezę – aby pokazać, że w gruncie rzeczy Wincenty do dobry człowiek, o niebo lepszy niż większość społeczeństwa, ale po prostu przydarzyła mu się zła rzecz (zabicie dwóch osób). Oczywiście nie odbieram jednostce elementarnego prawa do odkupienia swoich win – po prostu nie lubię książek, które nie pozostawiają pola do oceny, tylko nachalnie narzucają konkretny odbiór.

Kolejnym rozczarowaniem jest fakt, że w książce jest stosunkowo mało o samym zabójstwie Zauchy, a przypuszczam, że wielu czytelników sięga po „I odpuść nam nasze…” właśnie po to, żeby poznać bliżej tę historię (albo jedną z jej interpretacji). W tym celu jednak lepiej skorzystać z internetu.

Najmocniejszą stroną książki jest szeroko zakrojony obraz Polski lat 80. i 90., ale też do czasu, bo kolejne dygresje od dygresji w pewnym momencie zaczynają nużyć.

Jest to jak dotąd najsłabsza powieść ze świetnej serii „Na F/Aktach”, w gruncie rzeczy przeciętna obyczajówka.

* J.L. Wiśniewski, I odpuść nam nasze…”, Wydawnictwo Od deski do deski, Warszawa 2021, s. 61-62.

„Pojawiło się przeszywające i paraliżujące poczucie winy, ale jednocześnie ogromne osamotnienie. To było najdziwniejsze. Czuł się porzucony, odepchnięty, bezgranicznie samotny. Pragnął, aby ktoś, ktokolwiek by to nie był, się nad nim choć na chwilę ulitował, objął go, przytulił”*.

Takie myśli miał główny bohater powieści, Wincenty, po zamordowaniu barda (Zauchy) i swojej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
81
80

Na półkach:

Na początku bardzo się zachwyciłam tą ksiązką, później było tylko gorzej. Po przeczytaniu 4 pozycji z serii Na Faktach widzę już, że poziom jest bardzo nierówny. Sama historia zabójcy Zauchy bardzo mnie interesowała, ale liczne dygresje autora niesamowicie przeszkadzały. Miałam wrażenie, że to J. Wiśniewski ma ogromną potrzebę podzielenia się ze światem swoja opinią na temat: Polków, Polski czasów PRL i współcześnie, Kościoła, Radia Maryja i innych rozpalających dyskusje tematów. Czynił to powierzchownie i moim zdaniem bez związku z zasadniczym tematem książki. Niby to wszystko stanowiło opinie głównego bohatera, ale jakoś nie mogłam w to uwierzyć. Historia Art-B to już było apogeum mojej irytacji.. Nie wiem, bez składu i ładu to wszystko. Wrzuć x opowiastek do jednego wora i próbuj stworzyć z tego zwartą historię. Działania skazane na porażkę.

Na początku bardzo się zachwyciłam tą ksiązką, później było tylko gorzej. Po przeczytaniu 4 pozycji z serii Na Faktach widzę już, że poziom jest bardzo nierówny. Sama historia zabójcy Zauchy bardzo mnie interesowała, ale liczne dygresje autora niesamowicie przeszkadzały. Miałam wrażenie, że to J. Wiśniewski ma ogromną potrzebę podzielenia się ze światem swoja opinią na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
442
204

Na półkach:

Nawet podobała mi się tak książka, mimo iż nie lubię Wiśniewskiego. Ale ciekawił mnie ten temat, bo kiedyś słyszałam o zabójstwie Zauchy i jego kochanki mężatki.

Nawet podobała mi się tak książka, mimo iż nie lubię Wiśniewskiego. Ale ciekawił mnie ten temat, bo kiedyś słyszałam o zabójstwie Zauchy i jego kochanki mężatki.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
795
795

Na półkach: , ,

Trochę zawiodłem się na tej książce. Wnioskując z zapowiedzi wydawniczych spodziewałem się, że będzie to przypomnienie okoliczności śmierci Andrzeja Zauchy. Tymczasem książka to raczej panegiryk ku czci zabójcy, który opowiada o swoim życiu, zainteresowaniach, ułożeniu sobie życia po zakończeniu odbywania kary pozbawienia wolności. Czasem (o dziwo) narracja była poza tematem książki. Trochę byłem zniesmaczony, nie tyle z racji, że cenię sobie umiejętności wokalne zmarłego artysty. Ale pamiętając inne książki z serii „Na Faktach”, więcej w nich było analizy psychologicznej sprawcy, badanie stanu faktycznego, genezy konfliktu. W tej książce tego nie odnalazłem, bardziej zauważałem chęć usprawiedliwienia przyczyn działania zabójcy. Mam jednak poważne wątpliwości, na ile główny bohater zasługuje na win odpuszczenie… Ale to już pytanie skierowane personalnie do każdego z czytelników z osobna. Podsumowując, bez spodziewanych rewelacji, do przeczytania aby wyrobić sobie własne zdanie.

Trochę zawiodłem się na tej książce. Wnioskując z zapowiedzi wydawniczych spodziewałem się, że będzie to przypomnienie okoliczności śmierci Andrzeja Zauchy. Tymczasem książka to raczej panegiryk ku czci zabójcy, który opowiada o swoim życiu, zainteresowaniach, ułożeniu sobie życia po zakończeniu odbywania kary pozbawienia wolności. Czasem (o dziwo) narracja była poza...

więcej Pokaż mimo to

avatar
629
477

Na półkach:

Na początku książki myślałam, że nie dam rady przebrnąć, ale odczucia się zmieniły. Ciekawa opowieść człowieka, który zabił dwójkę ludzi, poczucie winy mu towarzyszące. I pojawiające się pytanie czy po odsiedzianym wyroku ma prawo być jeszcze szczęśliwym, żyć dalej

Na początku książki myślałam, że nie dam rady przebrnąć, ale odczucia się zmieniły. Ciekawa opowieść człowieka, który zabił dwójkę ludzi, poczucie winy mu towarzyszące. I pojawiające się pytanie czy po odsiedzianym wyroku ma prawo być jeszcze szczęśliwym, żyć dalej

Pokaż mimo to

avatar
472
460

Na półkach:

Jakiś czas temu, przy okazji ponownego zasłuchiwania się w jedną z moich ulubionych piosenek pt.: „Wymyśliłem ciebie”, postanowiłam dowiedzieć się więcej na temat nieodżałowanego Andrzeja Zauchy. Przeczytałam z tej okazji kilka internetowych i dość obszernych artykułów. I wtedy właśnie trafiłam na informację, że Janusz Leon Wiśniewski napisał powieść traktującą o tym wydarzeniu. Oczywiście zdawałam sobie sprawę, iż nie będzie to fabularyzowany dokument, ale fikcja literacka bazująca na autentycznych wydarzeniach, ale znając warsztat Janusza Leona Wiśniewskiego chciałam przeczytać tę książkę.

Pisarz, jak mało który, pisze o uczuciach. Potrafi się też wcielić w bardzo specyficzne postaci – zarówno damskie jak i męskie – i opisać ich świat wewnętrzny. Tym razem „przemówił” głosem mordercy, który popełnił zbrodnię z miłości – głosem Yves Michela Goulais, który zmienił nazwisko na Iwo Kardel. Książka przedstawia dość dokładnie jego historię – zarówno tę sprzed, jak i po tym dramatycznym zdarzeniu oraz z czasu kiedy odbywał zasłużoną karę. Chociaż fabuła nie jest skonstruowana chronologicznie, a składa się z licznych wspomnień, czytelnik otrzymuje dość precyzyjny obraz całej historii.

Książka została przez wielu czytelników bardzo słabo oceniona. Być może spodziewali się po niej czegoś innego i stąd te niepochlebne opinie. Mnie również zdziwił np. fakt, że ofiara zabójstwa nie została ani razu wspomniana z imienia i nazwiska. Autor i jego postać mówią o nim per „bard”. Nie mówi się o nim praktycznie w ogóle, ledwie wspomina dość ogólnie w kilku miejscach. Jest to książka całkowicie poświęcona temu, który wykonał wyrok. Pewnie też wiele osób potraktuje ją jako pean na cześć mordercy. Ale czy tak jest? Owszem, postać przedstawiona przez Wiśniewskiego niewątpliwie – mimo wszystko – budzi sympatię. Można ją nawet w pewnym sensie zrozumieć. Może niekoniecznie fakt, iż dokonał zemsty zabijając kochanka żony, bo to jednak raczej skrajny czyn – ale zdecydowanie książka bardzo dobrze ukazuje jego psychikę, co oczywiście zawdzięczamy tylko i wyłącznie wyobraźni i wrażliwości autora.

Duża zaletą powieści jest zarysowane tło historyczno-społeczne. Opisywana jest również sytuacja polityczna w momencie, w którym główny bohater zaczął się fascynować Polską. Sporo uwagi poświęca autor stanowi wojennemu, wymieniane są konkretne wydarzenia, przywoływane są postaci polityków. Ponieważ Goulais, po całym zajściu, dobrowolnie zgłosił się na posterunek i odbył całą karę, duża część fabuły dotyczy życia za kratkami. Cytowany jest slang więzienny i opisywane co ciekawsze przypadki spod celi. Daje to dobry wgląd w jego 15-letnią codzienność.

„I odpuść nam nasze…” to bardzo dobra powieść oparta na faktach. Może być świetnym uzupełnieniem dla zainteresowanych tematem. Jeśli tylko będę mieć okazję, przeczytam jeszcze inne pozycje na temat zabójstwa Zauchy – w „najgorszym” wypadku sięgnę po prostu po jego biografię. Bez wątpienia cała ta kontrowersyjna historia charakteryzuje się wielkim dramatyzmem i mogłaby być pomysłem na niezły film. Takie polskie love story połączone z dramatem o zbrodni i karze. Ale też o tym, że warto dać komuś szansę i zawsze można zacząć od nowa. Polecam.

https://czytany-blog.blogspot.com/

Jakiś czas temu, przy okazji ponownego zasłuchiwania się w jedną z moich ulubionych piosenek pt.: „Wymyśliłem ciebie”, postanowiłam dowiedzieć się więcej na temat nieodżałowanego Andrzeja Zauchy. Przeczytałam z tej okazji kilka internetowych i dość obszernych artykułów. I wtedy właśnie trafiłam na informację, że Janusz Leon Wiśniewski napisał powieść traktującą o tym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
173
93

Na półkach: ,

Tak jakoś bez entuzjazmu zacząłem czytać tę książkę ale szybko nabrałem przekonania, że jest po prostu świetna. Chyba nikt nie pisze tak o emocjach, uczuciach i namiętnościach jak Wiśniewski ( a parę książek przeczytałem wcześniej ). Porównania i opisy są dokładnie takie jak ja bym o nich napisał ..... gdybym umiał pisać.

Tak jakoś bez entuzjazmu zacząłem czytać tę książkę ale szybko nabrałem przekonania, że jest po prostu świetna. Chyba nikt nie pisze tak o emocjach, uczuciach i namiętnościach jak Wiśniewski ( a parę książek przeczytałem wcześniej ). Porównania i opisy są dokładnie takie jak ja bym o nich napisał ..... gdybym umiał pisać.

Pokaż mimo to

avatar
164
164

Na półkach: , ,

Ciężko mi się czytało przez sporą ilość retrospekcji. Nie zachwyciła mnie nadzwyczajnie.

Ciężko mi się czytało przez sporą ilość retrospekcji. Nie zachwyciła mnie nadzwyczajnie.

Pokaż mimo to

avatar
329
196

Na półkach: ,

Ciężka książka. Naprawdę brakowało mi w niej rozdziałów. Czytałam niektóre fragmenty po dwa razy bo nie rozumiałam kogo wypowiedź, historie teraz czytam. Brakowało mi dokładnego opisu zbrodni, była opisana jako sen a później rozmowa z Agnes w namiocie. Gdybym nie przeczytała o im jest ta historia, w życiu bym się nie domyśliła. Nie ma słowa o Zaucha Andrzeju. Przedstawiony w książce jako bard.

Ciężka książka. Naprawdę brakowało mi w niej rozdziałów. Czytałam niektóre fragmenty po dwa razy bo nie rozumiałam kogo wypowiedź, historie teraz czytam. Brakowało mi dokładnego opisu zbrodni, była opisana jako sen a później rozmowa z Agnes w namiocie. Gdybym nie przeczytała o im jest ta historia, w życiu bym się nie domyśliła. Nie ma słowa o Zaucha Andrzeju. Przedstawiony...

więcej Pokaż mimo to

avatar
121
4

Na półkach:

Nudna. Bardzo nudna.

Nudna. Bardzo nudna.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Janusz Leon Wiśniewski I odpuść nam nasze... Zobacz więcej
Janusz Leon Wiśniewski I odpuść nam nasze... Zobacz więcej
Janusz Leon Wiśniewski I odpuść nam nasze... Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd