6,22 (353 ocen i 95 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
11
8
48
7
89
6
86
5
53
4
20
3
19
2
8
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308060100
liczba stron
288
kategoria
literatura piękna
język
polski

Najnowsza książka bestsellerowej pisarki. Piękna i pełna osobistych wątków powieść o dzieciństwie. „Masz siostrę!” – radosny okrzyk babci wybudził ją w październikowy poranek. To pierwsze, mocno utrwalone wspomnienie dziewczynki. Odtąd była starszą siostrą, mądrzejszą, odpowiedzialną. Jako sześciolatka zaczęła swoją drogę do dorosłości. Wakacje co roku spędzała u dziadków na wsi. Całe dnie...

Najnowsza książka bestsellerowej pisarki. Piękna i pełna osobistych wątków powieść o dzieciństwie.

„Masz siostrę!” – radosny okrzyk babci wybudził ją w październikowy poranek. To pierwsze, mocno utrwalone wspomnienie dziewczynki. Odtąd była starszą siostrą, mądrzejszą, odpowiedzialną. Jako sześciolatka zaczęła swoją drogę do dorosłości.

Wakacje co roku spędzała u dziadków na wsi. Całe dnie biegała boso po trawie, bawiła się ze zwierzętami, pomagała babci, prowadząc z nią długie rozmowy.

Powieść Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk zabiera nas w podróż do małego podwarszawskiego miasta i mazowieckiej wsi, ukrytych w nich wspomnień, obrazów, wrażeń i ludzi. Dorosła kobieta – której synowie opuszczają właśnie rodzinne gniazdo – opowiada historię dziewczynki i odkrywa piękno zwyczajnych rzeczy. Rozmowa przy stole, rodzinna wyprawa pociągiem do sąsiedniej miejscowości, uścisk dłoni najbliższych. Potrafiły przynieść wielką radość i były – może wciąż są – na wyciągnięcie ręki.

Kalendarze to mądra opowieść, która pokazuje, że spokojne i z pozoru nudne życie potrafi być wielkim darem.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5639

Cudowny świat dziecięcych lat

Nic nie uświadamia nam lepiej upływu czasu niż kalendarze. Wymieniamy je co roku i właśnie wtedy chyba najbardziej czujemy, że nasze życie wciąż płynie do przodu, a tym samym przemija, że coraz bardziej kurczy się czas nam dany. Odkładając kolejny, już „zużyty” kalendarz zarazem często wspominamy, analizujemy to, co właśnie minęło. Dopada nas nostalgia, melancholia, jakaś rzewna tęsknota. Uczucia najbardziej właściwe jesieni. Myślę, że premiera najnowszej powieści Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk nosząca właśnie tytuł „Kalendarze” nieprzypadkowo miała premierę właśnie we wrześniu. Okładkę również utrzymano w jesiennych, ciepłych barwach, a sama książka to idealna lektura na coraz dłuższe wieczory.

Główna bohaterka książki to ta sama kobieta ukazana w dwóch odsłonach – jako mała sześcioletnia dziewczynka, która właśnie zostaje starszą siostrą i jako dojrzała kobieta, żona i matka, której synowie  wyfruwają z gniazda. Na pierwszym planie są jednak zdecydowanie wspomnienia z dziecięcych lat, z okresu przedszkolnego i szkolnego, który dla małej Małgosi przypadł w czasach PRL-u. To były wprawdzie nie tak bardzo odległe lata, a jednak całkiem inna epoka. Inne priorytety, inne ideały, inna technika, inne wartości. Lepsze czy gorsze? Trudno ocenić, bo pewnie zawsze czasy bycia dzieckiem budzą dobre wspomnienia, a te nader często są wyidealizowane. Mała Gosia żyła sobie z rodzicami w dość skromnym mieszkaniu w Mińsku Mazowieckim, chodziła z ochotą do przedszkola, choć nie lubiła...

Nic nie uświadamia nam lepiej upływu czasu niż kalendarze. Wymieniamy je co roku i właśnie wtedy chyba najbardziej czujemy, że nasze życie wciąż płynie do przodu, a tym samym przemija, że coraz bardziej kurczy się czas nam dany. Odkładając kolejny, już „zużyty” kalendarz zarazem często wspominamy, analizujemy to, co właśnie minęło. Dopada nas nostalgia, melancholia, jakaś rzewna tęsknota. Uczucia najbardziej właściwe jesieni. Myślę, że premiera najnowszej powieści Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk nosząca właśnie tytuł „Kalendarze” nieprzypadkowo miała premierę właśnie we wrześniu. Okładkę również utrzymano w jesiennych, ciepłych barwach, a sama książka to idealna lektura na coraz dłuższe wieczory.

Główna bohaterka książki to ta sama kobieta ukazana w dwóch odsłonach – jako mała sześcioletnia dziewczynka, która właśnie zostaje starszą siostrą i jako dojrzała kobieta, żona i matka, której synowie  wyfruwają z gniazda. Na pierwszym planie są jednak zdecydowanie wspomnienia z dziecięcych lat, z okresu przedszkolnego i szkolnego, który dla małej Małgosi przypadł w czasach PRL-u. To były wprawdzie nie tak bardzo odległe lata, a jednak całkiem inna epoka. Inne priorytety, inne ideały, inna technika, inne wartości. Lepsze czy gorsze? Trudno ocenić, bo pewnie zawsze czasy bycia dzieckiem budzą dobre wspomnienia, a te nader często są wyidealizowane. Mała Gosia żyła sobie z rodzicami w dość skromnym mieszkaniu w Mińsku Mazowieckim, chodziła z ochotą do przedszkola, choć nie lubiła leżakowania. Odwiedzała babcię i dziadka na wsi, bywała tam latem i w czasie ferii. Była wielkim niejadkiem, lubiła pomagać swojej babci w pracach domowych, miała z nią wspaniały kontakt. Babcia była dla niej kimś ważnym i wyjątkowym, śmiało możemy użyć określenia autorytet. Wychowywała ją może w prosty sposób, ale wspaniale kształtowała jej charakter, uczyła życiowych prawd i mądrości przekazywanych z pokolenia na pokolenie, wpajała wartość pracy, wyjaśniała potrzebę odpowiedzialności. Małgosia została wspaniale przygotowana do roli starszej siostry, nauczona troski i miłości o młodsze dziecko w rodzinie. Minęły lata, a sama dorosła. Z Małgosi stała się Małgorzatą. Urodziła własne dzieci, wychowała je i wprowadziła w dorosłość. I nadszedł moment, gdy one wyfrunęły z rodzinnego gniazda, co nieco rozstroiło przykładną matkę. Napełniło melancholią i specyficznym smutkiem właściwym tej chwili.

Ta książka to wspaniała lektura napisana w idealny sposób. Rewelacyjnie odzwierciedlająca przeszłość, która bezpowrotnie minęła, jej klimat oraz dziecięce widzenie świata. Proste, może lekko naiwne, ale jedyne w swoim rodzaju. Gutowska-Adamczyk zaprosiła mnie w wyjątkową podróż w przeszłość, do czasów dzieciństwa, które wspominam bardzo miło i ciepło. Znów poczułam klimat, który towarzyszył mi jako małej dziewczynce z kucykami ozdobionymi kokardami. Zachwyciły mnie wspaniałe, naprawdę doskonałe opisy, styl jakim ta lektura została napisana. „Kalendarze” to też publikacja będąca swoistą autobiografią jednej z najbardziej popularnych polskich współczesnych pisarek.

Lekturze towarzyszyły ciepłe uczucia, wzruszenie, nostalgia, ogrom wspomnień i porównań wczoraj do dziś. Książka zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Polecam ją i młodszym i starszym czytelnikom bez względu na płeć. Wspaniała i pełna życiowej mądrości publikacja o przemijaniu, o świecie, który już odszedł do lamusa i nigdy nie wróci, jest warta poświęcenia jej czasu. Gorąco rekomenduję.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik 

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (95)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 47
EmiMuchomorek | 2019-04-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

To moje pierwsze i jak dotąd jedyne spotkanie czytelnicze z panią Małgorzatą Gutowską Adamczyk. Przyznam się, że książkę kupiłam oczami. Tak, okładka Kalendarzy jest cudowna! Jeżeli czyta to ktokolwiek, kto decyduje o kolejnej "babie" na okładce, to niech zapamięta: baba z okładki, w portfelu lżej ;) Autor obrazu - Jacek Yerka.

Książka jest sentymentalną podróżą do krainy dzieciństwa. Katalizatorem dla wspomnień jest wyprowadzka z rodzinnego domu jednego z synów. Już od pierwszych stron możemy założyć, że to bardzo osobista opowieść, a my jesteśmy tylko obserwatorami, których łaskawie autorka zaprosiła do swojej przeszłości (?). Tak na prawdę przez całą opowieść czułam się, jak intruz, który podgląda życie dziewczynki, jej rodziców i babci. Nie wiem na ile było to zamierzone, ale z kolejnych kartek wiało emocjonalnym chłodem. Snująca się po pustym domu dorosła bohaterka była tak przepełniona melancholią jakby, to nie jeden syn się wyprowadził, ale zniknęli wszyscy ludzie na ziemi....

książek: 365
Kamila | 2019-02-06
Na półkach: Przeczytane

Sięgnęłam po książkę po zachwycie nad Cukiernią. Warta przeczytania, ale do sagi o cukierni się nie umywa.

książek: 381
Magda | 2019-01-23
Na półkach: Przeczytane

"Jeśli miałabym udzielić jakiejś rady sobie kilkuletniej, może powiedziałabym: "Bądź odważniejsza!"
Wspomnienia z dzieciństwa w czasie lektury tej książki wracają, szczególnie wspomnienia związane z Dziadkami.
Po prostu piękna, a jednocześnie prosta. ♥

książek: 808
Ewelina | 2018-09-24

Kiedy zaczęłam czytać i zorientowałam się, że ta książka to wspomnienia autorki z własnego dzieciństwa - ucieszyłam się, bo przyjemnie się to czytało. Mniej więcej do 50 strony bo potem zaczęło już nużyć. Zmęczyła mnie ta książka.

książek: 220
Ulsien | 2018-08-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 stycznia 2016

Po Małgorzacie Gutowskiej-Adamczyk spodziewałam się czegoś więcej... Ta książka w ogóle mnie nie wciągnęła, często uciekałam myślami czytając ją. Był to bardziej przewodnik po Mińsku Mazowieckim oraz opis dokładnych obyczajów, jakie panowały w rodzinie dziewczynki. Rozczarowałam się tą pozycją. Plus za okładkę - jest naprawdę ciekawa. Sama treść natomiast... moim zdaniem nie porywa.

książek: 658
evi | 2018-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lipca 2018

Przeczytałam z przyjemnością w czasie urlopu. Ja też spędzałam wakacje u dziadków na wsi. Bardzo się wtedy wiele nauczyłam.Dopiero teraz, gdy jestem osobą dorosłą doceniam te cudowne chwile. Będąc międzyczasie w swojej rodzinnej miejscowości gdzie się wychowałam, inaczej spojrzałam na miejsca, które wiązały się z różnymi wspomnieniami z dzieciństwa. Czytając, uświadomiłam sobie jak miejsce, ludzie i wydarzenia nas kształtują, a i wpływają na różne decyzje. Polecam, myślę że każdy odnajdzie w niej cząstkę siebie.

książek: 1471
asiazistebnej | 2018-07-21
Przeczytana: 17 lipca 2018

Nostalgiczna opowieść osadzona w latach hmmm, 60-70. ubiegłego wieku.
Dla mnie, mieszkanki wsi od najmłodszych lat, wiele scenek rysuje się w pamięci znajomo. Książkę porwał do przeczytania też mój Tata, który w tamtych latach był smykiem, i chętnie powspominał przy lekturze.

książek: 320
gelinde | 2018-07-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lipca 2018

Pani Małgorzata przypomniała mi to, o czym ja już nie pamiętałam, być może za krótko żyłam w czasach komunizmu. Dziś nawet się o tych czasach mówi, ale nigdy w takich szczegółach.

książek: 1136
lacerta | 2018-04-06
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 05 kwietnia 2018

Powrót do czasów dzieciństwa, wspomnienia, własna historia - wydawała się to genialnym pomysłem na książkę i tylko czekałam, żeby zabrać się do czytania i poczuć ten dreszcze wspomnień. Niestety przez "Kalendarze" ciężko mi było przebrnąć. Długie i rozwlekłe opisy oraz beznamiętny sposób prowadzenia narracji zupełnie odebrał mi przyjemność z czytania. Mam wrażenie, że autorka bardziej chciała stworzyć coś dla siebie i swojej rodziny, nie próbując nawet czytelnika dopuścić do świata swoich wspomnień. A szkoda, bo pomysł jest naprawdę bardzo dobry.

książek: 668
Agnieszka Garncarczyk | 2018-02-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lutego 2018

Akcja powieści zamyka się w ciągu roku. Bohaterką jest jednocześnie mała dziewczynka Małgosia, która dowiaduje się ,że rodzi się jej siostra oraz dorosła kobieta wspominająca dzieciństwo. To świetna wyprawa w głąb swojej własnej historii, powrót do momentów i sytuacji życiowych , które deprymują obecne myślenie i postrzeganie . Dla mnie osobiście to także wspomnienia lat wczesnej młodości , gdzie wszystko miało inny smak i zapach. Może po prostu dlatego ,że było to niedostępne.
Wraz z główną bohaterką przemierzałam drogę do przedszkola, gdzie pojawiały się wywołujące drżenie serca pierwsze sympatie.Wspominałam zabawy, zakup wyprawki do szkoły ,gdzie nawet gumka do mazania miała swój zapach...
Tak zdecydowanie kalendarz ma swoją moc.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd