Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnia noc w Tremore Beach

Tłumaczenie: Maria Mróz
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,71 (179 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
10
8
37
7
58
6
36
5
23
4
7
3
2
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La última noche en Tremore Beach
data wydania
ISBN
9788380150362
liczba stron
392
język
polski
dodała
Ag2S

Kompozytor Peter Harper bardzo przeżywa rozwód. W poszukiwaniu wyjścia z życiowego impasu wynajmuje dom na odludnej plaży w Irlandii i w samotności próbuje odzyskać siły twórcze i kontrolę nad własnym życiem. Niespodziewanie zostaje rażony piorunem. Przeżywa, ale w jego głowie pojawiają się niepokojące myśli. Ich bohaterami są najbliższe mu osoby: dzieci, przyjaciele, a także niezwykła...

Kompozytor Peter Harper bardzo przeżywa rozwód. W poszukiwaniu wyjścia z życiowego impasu wynajmuje dom na odludnej plaży w Irlandii i w samotności próbuje odzyskać siły twórcze i kontrolę nad własnym życiem. Niespodziewanie zostaje rażony piorunem. Przeżywa, ale w jego głowie pojawiają się niepokojące myśli. Ich bohaterami są najbliższe mu osoby: dzieci, przyjaciele, a także niezwykła kobieta, Judie, która osiedliła się w sąsiedniej wsi. Makabryczne wizje stają się jeszcze bardziej niepokojące, kiedy Peter odkrywa, że zarówno przyjazne małżeństwo Leo i Marie, jak i Judie mają swoje tajemnice…

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 7339
Anna-mojeksiążki | 2016-02-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 lutego 2016

Na okładce przedstawia się Mikela Santiago jako hiszpańskiego Stephena Kinga. Jak ja nie lubię takich porównań, zwykle odpychają mnie od książek. Jednak książki Czarnej Owcy cenię i skusiłam się na jej przeczytanie - muszę przyznać, że coś w tym haśle jest. Mikel Santiago napisał znakomitą powieść, trzymającą w napięciu, o niesamowitym klimacie. Jego styl ma coś w sobie z Kinga, jednak nie jest to naśladownictwo - przyznam, że na mnie zrobiła wrażenie.

Pomysł na powieść nie jest oryginalny, bo już w wielu bohaterów strzelał piorun, ale został świetnie wykorzystany. Autorowi udało się zbudować na tej podstawie naprawdę zaskakującą i nieoczywistą opowieść, którą czytałam z zapartym tchem do późnej nocy.

Główny bohater powieści, Peter Harper, wynajął dom na odludziu i w samotności dochodzi do siebie po rozwodzie. Praca mu nie idzie, kontaktu z ludźmi unika, czeka na odwiedziny swoich dzieci, które po rozwodzie zostały z matką i jej nowym partnerem..
Na terenie, gdzie przebywa, meteorolodzy zapowiadają burze i nawałnice, ludzie zabezpieczają swoje domy, zabijają okna. Peter podchodzi do tego jakoś wyjątkowo beztrosko, a nawet umawia się na kolację u sąsiadów. Kiedy wyrusza do Leo i Marie, rozpoczyna się zawierucha. Spędza dość sympatyczny wieczór i późno wraca do domu, w akompaniamencie wichru, deszczu i piorunów. Drogę tarasuje mu zwalone drzewo, chcąc je przesunąć, wychodzi z auta i zostaje rażony piorunem. Nieprzytomnego znajdują go znajomi i zawożą do szpitala.
Pod wpływem tego zdarzenia w jego umyśle jakby "włączył się trzeci zmysł". Peter widzi, przeżywa i uczestniczy w obrazach z przyszłości, w zdarzeniach, które dopiero mają nastapić. W straszliwych zdarzeniach.... które w końcu naprawdę mają miejsce. Peter może im przeciwdziałać i zmienić ich bieg. Czy mu się to uda? Na jego barkach spoczywa życie przyjaciół i własnych dzieci....

Przyznam, że mocne wrażenia macie zagwarantowane w tej powieści. Mikel Santiago stworzył niesamowicie klimatyczną powieść, która bezpośrednio oddziałuje na czytelnika. Jest mroczna, ciemna i straszliwa, jak szalejąca wokół pogoda. Czytelnik ma wrażenie jakby bezpośrednio z bohaterami uczestniczył w centrum wydarzeń. Wizje Petera są przerażające, a kiedy stopniowo zaczynają wchodzić w życie, skóra cierpnie na karku podczas czytania. Autor świetnie zaprezentował tło psychologiczne bohaterów i sprawił, że ich nastroje udzielają się czytelnikom. Postacie są dopracowane i oryginalne, stanowią indywidualności. Mikel Santiago odkrywa karty etapami, nie ukazując wszystkiego naraz. Nic tutaj nie jest jasne i oczywiste, a finał zaskakuje.

"Ostatnia noc w Tremore Beach" jest znakomita i można postawić książkę Mikela Santiago obok mistrza Kinga na półce. W obie strony będzie to doborowe towarzystwo. Mikel Santiago zadziwia i rzuca czytelników na kolana. Przekonajcie się sami :)

http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2016/02/ostatnia-noc-w-tremore-beach-mikel.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Walking in Berlin: A Flaneur in the Capital

Nie bardzo wiem, jak ocenić tę książkę. Czytałam fragmenty tego zbiorku w przekładach polskich, opublikowane swego czasu w LnŚ (nr. 8-9/2001) i z oczy...

zgłoś błąd zgłoś błąd