Virtualo -50% thriller

Zwykły człowiek

Tłumaczenie: Jan Kabat
Wydawnictwo: HarperCollins
6,02 (329 ocen i 81 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
10
8
36
7
62
6
86
5
68
4
28
3
12
2
11
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Normal
data wydania
ISBN
9788327614605
liczba stron
288
słowa kluczowe
ofiary, morderca, plan, śmierć, precyzja
język
polski
dodała
karollllllla

Codziennie mijasz go w drodze do pracy. Mieszka w domku z zadbanym ogródkiem, tak jak ty robi zakupy w osiedlowym sklepie. Miły, zawsze grzeczny i uśmiechnięty. Na pozór przeciętny, może nawet nudny. Nikt nie wie, że od lat morduje młode kobiety. Wyrusza na polowanie jak drapieżnik, starannie wybiera ofiary. Przetrzymuje je w klatce, a potem zabija, bo tylko dzięki temu odzyskuje spokój. Taki...

Codziennie mijasz go w drodze do pracy. Mieszka w domku z zadbanym ogródkiem, tak jak ty robi zakupy w osiedlowym sklepie. Miły, zawsze grzeczny i uśmiechnięty. Na pozór przeciętny, może nawet nudny.

Nikt nie wie, że od lat morduje młode kobiety. Wyrusza na polowanie jak drapieżnik, starannie wybiera ofiary. Przetrzymuje je w klatce, a potem zabija, bo tylko dzięki temu odzyskuje spokój. Taki zwykły seryjny morderca.

Pewnego dnia czuje, że już czas na kolejne morderstwo. Ale po raz pierwszy precyzyjny plan zawodzi, a sytuacja zupełnie wymyka się spod kontroli…

 

źródło opisu: http://www.harpercollins.pl/

źródło okładki: http://www.harpercollins.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 451
geena | 2015-09-08
Przeczytana: 08 września 2015

"Zwykły człowiek" to dziwna książka. Specyficzna, nietypowa i zupełnie różna od kryminałów, czy thrillerów, które czytamy na co dzień. Niestety jest to również książka z potencjałem, który nie został do końca wykorzystany - jeżeli oczywiście oczekujemy od niej mrożących krew w żyłach momentów jak głosi blurb, bo jeżeli nie - będziemy się świetnie bawić!

Główny bohater jest zarazem narratorem całej tej historii. Nie poznajemy jednak jego imienia, ani nazwiska, nie wiemy ile ma lat ani kim jest z zawodu. Autor niewątpliwie chciał, by to czytelnik poruszył wyobraźnię i samodzielnie stworzył oblicze tytułowego Zwykłego Człowieka. Kogoś takiego, kogo spotyka się codziennie rano w markecie, czy mija na ulicy, bo właśnie kimś takim może być psychopatyczny morderca przetrzymujący dziewczęta w piwnicy... Greame Cameron stara się przekazać, byśmy nie byli zbyt otwarci i naiwni w stosunku do nowo poznanej osoby, bo nigdy nie wiadomo, do czego taka osoba może być zdolna. I za to autorowi cześć i chwała, ale na tym całe przesłanie się kończy, bowiem książka jest w gruncie rzeczy czytelniczą przygodą, na próżno szukać tutaj kryminalnych dreszczy, życiowych wskazówek, czy poruszających emocji. Szczerze mówiąc, czytałam ją z przymrużeniem oka i potraktowałam jako rozrywkę - a tutaj sprawdziła się doskonale!

Autor dał nam możliwość zajrzenia w umysł mordercy - mordercy, któremu z biegiem czasu zaczynamy współczuć i wręcz kibicować, bo jego postać w swojej podłości wcale nie jest tak zupełnie okrutna. Dlaczego? W trakcie czytania okazuje się, że Zwykły Człowiek ma uczucia, i że pomimo tego, iż przetrzymuje swoje ofiary w klatce w piwnicy, to potrafi okazać gest i spełnia zachcianki, dba o przestrzeganie odpowiedniej diety, czasami wchodzi też w bliższe relacje, darząc zaufaniem i opowiadając o swojej przeszłości, a nawet, tuż przed śmiercią daje aż 2 minuty na ucieczkę! Co tam, że później poluje na nie jak na dziką zwierzynę, jeśli jest autentycznie zmartwiony, kiedy znowu wygrywa a jego ofiara kończy życie... I nawet jeśli później zjada ich ciała ze smakiem przygotowując potrawki - to nie odbieramy tego negatywnie, bo wcale nie jest tak zimny, bezduszny i wyrachowany jak się pozornie wydaje - nasz główny bohater potrafi czuć, a nawet się zakochać!

"Do osobnego worka włożyłem pośladki i uda, po czym umieściłem te części ciała przy tylnych drzwiach, z dala od kałuży krwi. Tułów, pomimo drobnej sylwetki, jaką odznaczała się Sarah, był nadzwyczaj ciężki i wymagał grubszego worka; chodziło o to, by się nie przedarł i nie doszło do wycieku. Wziąłem taki ze sobą, kierując się roztropnością."

Roztropność i precyzyjność Zwykłego Człowieka w chwilach wykonywania swojego "fachu" potrafi sprawić perwersyjną przyjemność ;) Nie nastawiajcie się jednak na mrożące krew w żyłach dochodzenie, dedukcję podnoszącą ciśnienie, czy intelektualną rozgrywkę - to nie ten typ książki. Cóż, "Zwykły człowiek" to miejscami nudna historia, która jednak potrafi zainteresować sylwetką głównego bohatera, no i porządnie rozbawić, jeżeli oczywiście ktoś lubi ironiczny humor i nie weźmie tego na poważnie ;) Cameron Graeme przedstawił seryjnego zabójcę w sposób dostatecznie sympatyczny, by czytelnik nie przerywał lektury. "Zwykłego człowieka" jako psychopatę w krzywym zwierciadle polecam więc osobom, które lubią ciekawe czytelnicze doznania i poszukują obyczajowej świeżości w wątku kryminalnym.

____________________________
RecenzjeAmi.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czy ten rudy kot to pies?

Książkę wreszcie przeczytałam, uff, trochę ją męczyłam. Przyjemna, właściwie to "za przyjemna". Pod koniec już mnie nudziła, główna bohaterk...

zgłoś błąd zgłoś błąd