Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,56 (1081 ocen i 129 opinii) Zobacz oceny
10
42
9
125
8
405
7
375
6
112
5
11
4
7
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380491434
liczba stron
294
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategori Literatura faktu. „Jeżeli do białego lukru dostanie się choć jedna ciemniejsza kropla, lukier nigdy nie będzie już biały” – królowa Ku Klux Klanu uczy dzieci, jak przygotować bożonarodzeniowy tort. Chociaż dziś Amerykanie odruchowo wzdrygają się na hasło „Ku Klux Klan”, ten ma się całkiem nieźle i działa w pełni...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategori Literatura faktu.

„Jeżeli do białego lukru dostanie się choć jedna ciemniejsza kropla, lukier nigdy nie będzie już biały” – królowa Ku Klux Klanu uczy dzieci, jak przygotować bożonarodzeniowy tort. Chociaż dziś Amerykanie odruchowo wzdrygają się na hasło „Ku Klux Klan”, ten ma się całkiem nieźle i działa w pełni legalnie. W USA jest aktywnych kilkadziesiąt organizacji ze słowem „Klan” w nazwie. W ciągu ostatnich dwóch dekad FBI kilkakrotnie udaremniło zamachy przygotowywane przez ich ekstremistów: wysadzenie budynku sądu w Karolinie Północnej, autobusów wożących meksykańskich i haitańskich robotników przez stan Georgia, klinik aborcyjnych w Pensylwanii oraz rafinerii gazu ziemnego w Teksasie. Jednak Klan XXI wieku najczęściej woli nie wchodzić w konflikt z prawem. Stawia na cierpliwą indoktrynację, propagując wzorcowy styl życia tradycyjnej chrześcijańskiej rodziny, izolowanej od obcych wpływów kulturowych. Przygotowuje armię żołnierzy, którzy staną do walki w nieuchronnie zbliżającej się, ich zdaniem, wojnie ras.

Katarzyna Surmiak-Domańska, gość Krajowego Zjazdu Partii Rycerzy KKK z Arkansas, ma okazję przyjrzeć się Klanowi z bliska. Rozmawia z Wielkimi Magami, Smokami i Kleagle’ami. Zakłada biały kaptur, staje z nimi pod płonącym krzyżem. Docieka, drąży, próbuje zrozumieć ich perspektywę.

Obraz, który wyłania się z jej podróży, to poruszający portret Pasa Biblijnego – południowych stanów, które pomimo porażki w wojnie z Północą nigdy się nie poddały. To tutaj sto pięćdziesiąt lat temu narodził się Klan. Tu rysowano czarne muły symbolizujące „miasta zachodzącego słońca”, w których nie życzono sobie czarnych. Tu krążyły pocztówki upamiętniające lincze na Afroamerykanach. To w tutejszych lasach, dziś coraz częściej, rycerze z pochodniami zbierają się w tradycyjnych kuklos. To „Tu mieszka miłość” – jak można przeczytać w reklamie promującej radio dla dumnych z siebie białych.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Monika książek: 1336

Tylko biel

Ameryka stanowi najważniejszy punkt na mapie współczesnego świata. Można zżymać się i złorzeczyć, ale niepodważalny wydaje się fakt, że oczy całego świata zwrócone są w kierunku Stanów Zjednoczonych, a cywilizacja amerykańska jest tą dominującą. Kultura zza oceanu pozornie wydaje się też dobrze poznaną: bo przemysł filmowy, bo przemysł muzyczny, bo tabloidy… - jednym słowem american dream w pigułce. Jednakże, gdy przyjrzymy się Ameryce bliżej, to dostrzeżemy ogromne dysproporcje ekonomiczne pomiędzy poszczególnymi regionami kraju; wysoki wskaźnik przestępczości; rosnącą falę emigrantów wprost proporcjonalną do zachowań ksenofobicznych etc. – i to wtedy właśnie odkryjemy, że Stany Zjednoczone to kraj, którego problemy nijak nie przystają do krainy mlekiem i miodem płynącej. Niemniej, co trzeba oddać z całą stanowczością, Stany to miejsce fascynujące, wielobarwne, intrygujące, co zdaje się być spuścizną po wieloetnicznej tradycji regionu. I takie właśnie miejsce, pełne sprzeczności, opisuje Katarzyna Surmik-Domańska w swoim nad wyraz świetnym reportażu „Ku Klux Klan: Tu mieszka miłość”.

Pas biblijny (ang. Bible Belt) – tak uznaniowo nazywa się część południową Stanów zamieszkiwaną przez konserwatywnych protestantów. To tutaj właśnie, nigdy nie pogodzono się z równouprawnieniem czarnych mieszkańców kraju i w tym miejscu, ponad sto pięćdziesiąt lat temu, powstał Ku Klux Klan. I to właśnie tutaj mieszka tytułowa miłość – do Jezusa, rodziny i bliźniego, ale pod jednym warunkiem,...

Ameryka stanowi najważniejszy punkt na mapie współczesnego świata. Można zżymać się i złorzeczyć, ale niepodważalny wydaje się fakt, że oczy całego świata zwrócone są w kierunku Stanów Zjednoczonych, a cywilizacja amerykańska jest tą dominującą. Kultura zza oceanu pozornie wydaje się też dobrze poznaną: bo przemysł filmowy, bo przemysł muzyczny, bo tabloidy… - jednym słowem american dream w pigułce. Jednakże, gdy przyjrzymy się Ameryce bliżej, to dostrzeżemy ogromne dysproporcje ekonomiczne pomiędzy poszczególnymi regionami kraju; wysoki wskaźnik przestępczości; rosnącą falę emigrantów wprost proporcjonalną do zachowań ksenofobicznych etc. – i to wtedy właśnie odkryjemy, że Stany Zjednoczone to kraj, którego problemy nijak nie przystają do krainy mlekiem i miodem płynącej. Niemniej, co trzeba oddać z całą stanowczością, Stany to miejsce fascynujące, wielobarwne, intrygujące, co zdaje się być spuścizną po wieloetnicznej tradycji regionu. I takie właśnie miejsce, pełne sprzeczności, opisuje Katarzyna Surmik-Domańska w swoim nad wyraz świetnym reportażu „Ku Klux Klan: Tu mieszka miłość”.

Pas biblijny (ang. Bible Belt) – tak uznaniowo nazywa się część południową Stanów zamieszkiwaną przez konserwatywnych protestantów. To tutaj właśnie, nigdy nie pogodzono się z równouprawnieniem czarnych mieszkańców kraju i w tym miejscu, ponad sto pięćdziesiąt lat temu, powstał Ku Klux Klan. I to właśnie tutaj mieszka tytułowa miłość – do Jezusa, rodziny i bliźniego, ale pod jednym warunkiem, ten bliźni musi być biały (Jeżeli do białego lukru dostanie się choć jedna ciemniejsza kropla, lukier nigdy nie będzie już biały.). Reporterka, która większość informacji zdobyła uczestnicząc jawnie w Krajowym Zjeździe Partii Rycerzy KKK z Arkansas, pokazuje współczesną, świetnie zorganizowaną grupę ludzi świadomych własnych możliwości i ograniczeń. Bowiem dzisiejszy Ku Klux Klan to organizacja skupiająca wybitnych menadżerów, którzy za pomocą cichej indoktrynacji, wybitnej świadomości językowej (my chronimy, my czujemy się zagrożeni zamiast tzw. „mowy nienawiści”) oraz agitacji ludzi nieszczęśliwych, czy rozczarowanych zastaną rzeczywistością toczą nieustanną walkę o czystość rasy. Wszystkie te „pokojowe” działania mają też na celu grubą kreską oddzielić niechlubną tradycję klanu, gdzie przemoc i lincze były na porządku dziennym.

Siłą reportażu Surmiak-Domańskiej jest także świetnie zbadany i opisany kontekst kulturowy Stanów. Autorka piszę o rasizmie i religijności Amerykanów z godną pozazdroszczenia swadą, ale też dużym dystansem i możliwym obiektywizmem. Z wielkiego talentu musi wynikać również fakt, że reporterka potrafi stworzyć interesujący i precyzyjny obraz zarówno społeczeństwa polskiego („Mokradełko”), jaki i amerykańskiego. „Ku Klux Klan” to książka bezmiar ciekawa i ważna, która odsłania ciemną stronę amerykańskiego, zdawać by się mogło idyllicznego, społeczeństwa.

Monika Długa

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2503)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 705
Karol | 2016-04-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 kwietnia 2016

Bardzo interesujący reportaż. Autorka pisze zwięźle przeplatając historię KKK oraz rasizmu w Ameryce z opisem jednego ze zjazdów Klanu w którym miała okazję uczestniczyć.

Wątki historyczne wydają się co prawda momentami rozciągnięte trochę na siłę, ale biorąc pod uwagę pełny obraz książki są jednak niezbędne. W umiejętny sposób "Kate" prowadzi nas po historii Stanów i różnych oblicz relacji między rasowych na przestrzeni ponad stu lat w których działa Klan. Jednak bardziej interesujące wydały mi się wywiady z uczestnikami zjazdu i spojrzenie autorki na obecną sytuację.

Co bardzo mnie zaskoczyło to obiektywizm autorki. Podchodząc do tej książki spodziewałem się czegoś ostrzejszego, czegoś bardziej "stereotypowego", może nawet linczu na członkach KKK. Jednakże w słowach Pani Katarzyny często dało się wyczuć nutkę sympatii do poszczególnych rozmówców i bardzo otwarty umysł tak by przedstawić czytelnikom tylko suche fakty. A fakty są proste, pomimo przynależności do Klanu wielu...

książek: 309
GrzegorzIgnacy | 2018-12-04
Przeczytana: 04 grudnia 2018

https://www.facebook.com/KsiazkiIlubCzasopisma

Reportaż Katarzyny Surmiak-Domańskiej w telegraficznym skrócie przedstawia historię organizacji, która z zupełnie niewinnej zabawy przerodziła się w ogólnokrajowy rasistowski ruch promujący supremację rasy Aryjskiej. W "Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość" autorka w centralnym miejscu stawia jednak nie sam Klan i jego historię, ale ludzi, którzy dziś do niego należą. Przybliża ich postrzeganie świata, obyczajowość, przywiązanie do religii i tradycji. Wchodzi do samego środka Klanu poznając jego przywódcę i biorąc udział w organizowanym przez Thomasa Robba festynie, którego zwieńczeniem jest zapalenie krzyża. Wciąż na nowo redefiniujący swoje cele i historie Ku Klux Klan to ważna i niebezpieczna rasistowska organizacja, która zatruła umysłu wielu amerykanów. Katarzyna Surmiak-Domańska stara się odpowiedzieć na pytanie jakimi w gruncie rzeczy ludźmi są dzisiejsi klansmani skupieni w różnych mniej bądź bardziej radykalnych inkarnacjach...

książek: 199
ChristinaL | 2018-05-20
Na półkach: Przeczytane

W latach 60-tych XIX wieku w miasteczku Pulaski szesciu oficerow konfederacji z nudow postanowilo zalozyc jakis klub. Powstal Ku Klux, ktory bawil sie swietnie straszac na ulicach ludzi. Ten potworek z uplywem czasu przeksztalcil sie w rasistowskiego giganta.
Autorka zdobyla zaproszenie na Krajowy Zjazd Partii Rycerzy. Przesledzila historie organizacji (bogata bibliografia) i przeprowadzila wiele rozmow. Powstalo studium wspolczesnej 'korporacji', ktora bazujac na zaszlych nienawisciach oraz zrecznie manipulujac haslami milosci, szacunku i dumy zarabia majatek. Zapisuja sie do KKK ludzie potrzebujacy do czegos przynalezec, szukajacy akceptacji i miejsca w zyciu. Ludzie zafascynowani bialymi kapturami i plonacymi krzyzami. Z latwoscia ulegajacy otoczce tajemniczosci, wyjatkowosci i praniu mozgu.
Obraz dawnych i wspolczesnych lekow, takze uprzedzen oraz tego jak latwo jest znalezc wroga i zbic na tym kapital.
Dobry reportaz.

książek: 2099
Wojciech Gołębiewski | 2018-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 października 2018

Szczery smutek mnie naszedł, gdyż recenzje i komentarze tej książki pisząc zgodnie o historii KKK, dowodziły mojej daleko posuniętej sklerozy, lecz poszukałem i znalazłem zdanie w Wikipedii rehabilitujące moją wiedzę i pamięć:
„….After the decline of the national organization, small independent groups adopted the name "Ku Klux Klan," along with variations. They had no formal connection to the second KKK, except for the fact that they copied its terminology and costumes. …”
Chodzi więc o rewitalizację ideologii KKK w małych lokalnych grupach po 1951 roku, lecz brak „formal connection” ucieszył mnie, bo świadczy dobrze o stanie mojej głowy.
Poczytałem o autorce, lecz zaciekawiła mnie bardziej jej długoletnia praca nad książką o Kieślowskim pt „Kieślowski. Zbliżenie”, tym bardziej, że miałem przyjemność go znać. A, że tej biografii jeszcze nie mam, to „Ku Klux Klan” czytam poniekąd ...

książek: 1485
miete | 2015-10-06
Na półkach: Przeczytane

Czytając jeden z pierwszych rozdziałów tej książki opisujący rodzinny piknik zorganizowany przez Ku Klux Klan, myślałam sobie :"No i w czym problem? Biali obywatele chcą się bawić i rozmawiać o Bogu w sowim własnym gronie- komu to właściwie może przeszkadzać? Przecież ludzka psychika jest skonstruowana tak , że lubimy przebywać w grupie ludzi nam podobny czy to pod względem zamożności , zainteresowań , wykształcenia a czasem i wyglądu. Przecież różnego rodzaju mniejszości etniczne też starają się trzymać razem i funkcjonować we własnym gronie. Potem przyszła refleksja , że może myślę tak ponieważ jestem biała i nikt nigdy nie oceniał mnie tylko i wyłącznie pod względem mojej przynależności etnicznej . Przyznam szczerze, że sama nie potrafię rozwiązać tego dylematu. Ludzie biorący udział w tym pikniku wydaja się bardzo sympatyczni , pobożni i niezwykle rodzinni są życzliwi wobec siebie nawzajem ale i obcych po jednym wszakże warunkiem , że ci obcy są podobni do nich etnicznie.
...

książek: 1089
Zuba | 2016-01-23
Przeczytana: 19 stycznia 2016

Tytuł mnie zdenerwował – Ku Klux Klan i miłość? Coś się mocno autorce pozajączkowało oględnie mówiąc. Z drugiej strony zaintrygował, musiała mieć swoje powody tak tytułując swój reportaż. Muszę przyznać, że zawartość okazała się dużo ciekawsza niż się spodziewałam. Bo oczekiwałam historii mniej więcej takiej: źli biali z Południa nie mogą przełknąć klęski w wojnie secesyjnej i już 150 lat mszczą się na Bogu ducha winnych czarnoskórych, wstyd i hańba, podli naziści w białych szatach, aż dziw, że jeszcze nie wymarli.
Natomiast obraz kreślony przez Surmiak-Domańską jest wielowymiarowy i niejednoznaczny, podczas lektury co rusz przychodziły mi do głowy kolejne pytania, a książka siedziała mi w głowie. Nie chcąc wystawiać waszej cierpliwości na próbę wymienię tylko kilka elementów, które przykuły moją uwagę.

- Miasteczko Harrison – znane jako miasto KKK, zupełnie białe miasto, całkowicie chrześcijańskie miasto, zaludnione pełnymi rodzinami, sama klasa średnia, żadnej biedoty – ideał,...

książek: 707
Radosław Gabinek | 2015-11-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, E-booki
Przeczytana: 02 listopada 2015

Niedawno zacząłem oglądać bardzo fajny program o książkach " Cappuccino z książką" na TVP Kultura i bardzo ciekawie tam dziewczyny opowiadają o nowościach. Polecały tą właśnie pozycję i myślę, że gdyby nie ich rekomendacja to pewnie bym po nią nie sięgnął, ale że naprawdę zachwalały, a dzięki nim przeczytałem już "Króla kebabów", to czemu nie dać szansy kolejnemu reportażowi. Jestem wręcz zachwycony tą książką, a po inne pozycje tej autorki sięgnę bez wahania. Bardzo dobrze się o czyta, a autorka bardzo stara się przedstawić całe tło rasizmu w Stanach, łącznie z rysem historycznym. Nie sądziłem, że tyle dowiem się o historii USA właśnie z tej książki. Czytałem z dużym zaciekawieniem i przyjemnością mimo że temat trudny i na pierwszy rzut oka odpychający. Autorce udało się coś niebywałego - u osoby która ma dużo złości na rasizm i jego pochodne udało jej się wywołać współczucie to ludzi tu przedstawionych, którzy są zadeklarowanymi rasistami. Niby człowiek rozumie jakie są źródła...

książek: 1979
Henrietta_Weissmann | 2016-11-29
Przeczytana: 29 listopada 2016

Historyczno-społeczny, uczestniczący reportaż o sympatycznych członkach Ku Klux Klanu, a konkretnie frakcji w wersji soft, przyjaznej dla środowiska i zmodernizowanej, którzy obwieszczają Urbi et Orbi na przydrożnych bilbordach, że to właśnie u nich mieszka miłość. Reporterka pojechała do takich wylizanych Klanistów, bo zdaje się Klaniści w wersji hard, już nie tak przyjaźni, zajęci akcjami terrorystycznymi, wysadzaniem w powietrze klinik aborcyjnych i snuciem praktycznych planów szybkiego wybielenia i odżydzenia Ameryki, raczej nie byli zainteresowani spotkaniem z autorką (być może autorka też się do tego spotkania nie paliła). W rezultacie, czytelnik musi zadowolić się wspólnotą rozmiękczoną koniecznością pójścia z duchem czasu (choć w epoce Trumpa, kto wie, jakie siły się uruchomią, nie mówiąc już o pokładach), aktywizującą kobiety i dzieci, spędzającą niezapomniane chwile na corocznych festiwalach, uwieńczonych podpalaniem krzyża przez wzruszoną publikę w białych kitlach.

Ja...

książek: 975
Mariolka | 2017-01-19
Przeczytana: 19 stycznia 2017

Nic, albo bardzo niewiele mi ta książka zrobiła, a spodziewałam się przeżycia i poruszenia. Tak, wszędzie, w każdym kraju, w każdym języku, w każdej wierze i kulturze są ludzie, którzy sądzą, że jeśli zamkną się w bańce podobnych do sobie, będą szczęśliwi. Tak, wszyscy to robimy, choćby na portalach społecznościowych, gdzie gromadzimy znajomych, zwłaszcza tych do nas podobnych. Spodziewałam się przeczytać jakie są koszty takiego postępowania, co tracimy. Dostałam tylko informację, że segregacja odbyła się po licznych trupach i że to straszne i podłe, z czym oczywiście nie sposób się nie zgodzić, tylko że to tylko potęguje hejt na rasistów, nie pomaga w pojednaniu stron i likwidacji nienawiści ani im, ani nam. Czytając tę książkę, można nawet chwilami pomyśleć, że segregacja jest czymś właściwym, że własne tak powinno być. Że ci co przekraczają granice "naszego" terytorium, "naszych" reguł, sami są sobie winni, że idą pod nóż. A tak przecież nie jest! Od zawsze mam problem z...

książek: 283
chmurka | 2016-11-23
Na półkach: Przeczytane

Reportaż pisany w formie opowieści, dzięki czemu jakoś łatwiej się czyta. Temat - poważny, straszny, przerażający, gdyż Ku Klux Klan to nie zabawa w Kubusia Puchatka. Chociaż, czego dowiadujemy się w książce, od zabawy właśnie się zaczęło.
Dowiadujemy jak się zaczęło i jak ma się teraz, jak działa i dlaczego mimo wzlotów i upadków nadal są chętni do wstąpienia w szeregi Klanu.

zobacz kolejne z 2493 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

To lato nie jest dla nas zbyt łaskawe. Ciągle tylko pada i pada. Ale czy to nam przeszkadza? No, może trochę… Na deszcz i na niemal każdą inną niedogodność jednak, jak wszem i wobec wiadomo, ratunkiem dobra książka bywa. Przygotujcie zatem literackie zapasy i zaczynamy… 3, 2, 1, weekend!


więcej
Ogłoszono autorów i książki nominowane do Nagrody Nike 2016

Na Warszawskich Targach Książki ogłoszono właśnie listę 20 tytułów nominowanych do tegorocznej edycji Nike – najważniejszej nagrody literackiej w Polsce. To już 20. edycja nagrody. Laureata poznamy w październiku.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd