Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Byłam służącą w arabskich pałacach

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,09 (595 ocen i 83 opinie) Zobacz oceny
10
68
9
49
8
118
7
165
6
113
5
35
4
22
3
15
2
3
1
7
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380690530
liczba stron
392
słowa kluczowe
Literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Wstrząsająca historia biednej Hinduski, która służyła możnym tego świata. Opowieść o Bibi Shaik, jednej z milionów służących w bogatych krajach Zatoki Perskiej, żyjącej w systemie współczesnego niewolnictwa. Laila Shukri wysłuchała jej historii, aby móc opowiedzieć ją światu. Dziesięcioletnia Bibi zostaje wysłana przez swoją matkę do pracy do Kuwejtu. Musi nauczyć się służyć tak, żeby...

Wstrząsająca historia biednej Hinduski, która służyła możnym tego świata.

Opowieść o Bibi Shaik, jednej z milionów służących w bogatych krajach Zatoki Perskiej, żyjącej w systemie współczesnego niewolnictwa. Laila Shukri wysłuchała jej historii, aby móc opowiedzieć ją światu.
Dziesięcioletnia Bibi zostaje wysłana przez swoją matkę do pracy do Kuwejtu. Musi nauczyć się służyć tak, żeby pracodawcy byli z niej zadowoleni. Z czasem odkrywa, że jest od nich całkowicie zależna. Oni decydują o jej prawie do wolności, prawie do jedzenia, prawie do życia.
Jak wygląda życie służących w arabskich domach i pałacach? Jaka jest cena, którą można płacić za namiastkę normalnego życia? Odległy świat, odrębna mentalność i obyczaje. To wszystko szokuje Europejczyków.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 329
Iwona_C_ | 2015-10-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: październik 2015

"Byłam służącą w arabskich pałacach" to historia Bibi Shaik opowiedziana przez Polkę ukrywającą się pod pseudonimem Laila Shukri*. Autorka porusza w swojej książce tematy, które coraz częściej omawiane są również na forum europejskim. Dzieje się tak z uwagi na popularyzację kultury krajów arabskich w zachodnim świecie – zarówno jej dobrych jak i złych aspektów. Historia Bibi zalicza się niestety do tych złych. Opowiada zarówno o tym, co dzieje się z kobietami i dziewczynkami na Bliskim Wchodzie i w krajach Azji Środkowej (w tym przypadku Indie). Porusza również kwestie współczesnego niewolnictwa (tzw. sponsoringu) w krajach arabskich.

Bibi jeszcze jako dziecko zostaje wysłana przez matkę do Kuwejtu, aby tam pracować jako służąca. Ma to zapewnić utrzymanie jej całej rodzinie. Na barki małej dziewczynki nałożony jest ogromny ciężar. Praca jest wyczerpująca. Dziewczynka musi zajmować się małym dzieckiem swojego państwa i wykonywać wszystkie inne obowiązki domowe, być dostępna 24 godziny na dobę, bez możliwości wyjścia z domu. Oczywiście dostawała wynagrodzenie, ale skromne, które pozwalało jedynie spłacić długi rodziny. Bibi w swojej sytuacji miała sporo szczęścia, gdyż państwo nie znęcali się nad nią. Jednak słuchała wielu przerażających historii o biciu, przypalaniu papierosami, cięciu nożami, gwałtach, a nawet morderstwach na służących. Można śmiało powiedzieć, że trafiła z deszczu pod rynnę, gdyż w Indiach była również narażona na gwałty, szybkie zamążpójście, a w przyszłości mogła być zmuszona do zabicia swojej córki, bo przecież córka w rodzinie Hindusów to prawdziwe nieszczęście.

Kiedy dopadło ją znużenie skuszona propozycją łatwego zarobku wpada w kłopoty. Poznaje zakazany świat pustynnych domów rozpusty, narkotyków i wykorzystywania seksualnego kobiet. Cudem tylko udaje jej się zbiec z tego piekła.

Po inwazji Iraku na Kuwejt wraca do Indii, gdzie jest wytykana, szykanowana i niejednokrotnie narażona na gwałt ze strony mężczyzn mieszkających w jej rodzinnej wsi. Wszystko dlatego, że ważyła się wrócić do domu, bez pieniędzy. Wówczas też panowało przekonanie, że każda kobieta wracająca z Kuwejtu jest nieczysta i hańbi rodzinę. Szykany odbijały się na wszystkich jej bliskich.

Po powrocie do Kuwejtu Bibi trafia na służbę do księżniczki. Tam jest jej bardzo dobrze, ale nie trwa to zbyt długo. Na Bibi czekają jeszcze chwile względnego spokoju oraz traumatyczne przeżycia, ale o tym dowiecie się z książki, jeśli po nią sięgnięcie.

Decydując się na przeczytanie "Byłam służącą w arabskich pałacach" mniej więcej wiedziałam czego oczekiwać. Jednak treść i tak mnie bardzo zaskoczyła. Cały tragizm oraz brutalność wydarzeń i obyczajów, a także społeczne przyzwolenie na to wszystko szokują. Chwilami musiałam przerwać czytanie, aby ochłonąć z emocji. Strasznie ciężko czyta się o takich zjawiskach jak: dziecięce śluby (i noce poślubne), brutalne gwałty na dziewczynkach, zbiorowe wykorzystywanie kobiet, samobójstwa, czy w końcu wymuszanie na matkach zabijania ich córeczek. Najbardziej przerażające w tej historii jest wspomniane przeze mnie powszechne przyzwolenie na takie zachowanie. Nawet władze przyznają, że przecież kobieta jest sama sobie winna. Dlaczego? Bo jest kobietą.

Jeśli chodzi o kraje arabskie to autorka oprócz wykorzystywania seksualnego kobiet opisuje zjawisko sponsoringu. I tak jak wszędzie – ktoś kto idzie odo pracy może trafić na porządnego pracodawcę, albo na kogoś kto wykorzysta go do cna i będzie traktował jak ostatniego śmiecia. Sponsorzy niejednokrotnie traktują swoich służących jak własność, w związku z tym zjawisko to jest coraz powszechniej piętnowane. W ostatnich latach różne organizacje starają się o ujednolicenie przepisów dotyczących kontraktów dla osób starających się o pracę w krajach Zatoki Perskiej.

Autorka opisuje również piekło najazdu Saddama Husajna na Kuwejt. Ciągły strach przed atakiem bronią chemiczną, biologiczną lub napaścią rabunkową czy gwałtem.

Książka poruszyła mnie bardzo i wzbudziła ogromne emocje. Jej tematyka jest bardzo na czasie, patrząc na obecne wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Jest napisana prostym językiem i czyta się ją bardzo szybko. Chociaż tak jak pisałam musiałam zrobić kilka przerw, aby ochłonąć. Chwilami można odnieść wrażenie, że opowieść jest nieco naiwna czy infantylna, tak jak prawdy, które autorka próbuje pokazać. Jednak nie zapominajmy, że są to wspomnienia 10-letniego dziecka, a później 12 i 14 latki, która była zmuszana do ciężkiej pracy, szybkiego zamążpójścia. Musiała też dokonać wyboru – praca czy dziecko? A co do prawd przekazywanych przez książkę to przecież dla każdego z nas podstawowym wyznacznikiem powinno być to, byśmy starali się być jak najlepsi, nawet gdy czasem dokonamy złego wyboru, a także nie osądzali innych przez pryzmat ich chwilowego pogubienia.

*Laila Shukri to Polka ukrywająca się pod pseudonimem. Obecnie mieszka w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jej pierwsza powieść „Perska miłość” ukazała się w 2014 r. i wzbudziła wielkie zainteresowanie.

http://czytajac.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Poszukiwani, poszukiwany

To nie jest kolejna komedia (dla) o kretynkach! Po desperackich poszukiwaniach męża przez Berkę ("Mąż potrzebny na już") i historii Zośko...

zgłoś błąd zgłoś błąd