Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pachnidło. Historia pewnego mordercy

Tłumaczenie: Małgorzata Łukasiewicz
Wydawnictwo: Świat Książki
6,97 (18453 ocen i 1292 opinie) Zobacz oceny
10
1 153
9
2 394
8
3 230
7
5 474
6
3 000
5
1 849
4
471
3
623
2
104
1
155
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Das Parfum: die Geschichte eines Mörders
data wydania
ISBN
9788324702589
liczba stron
252
kategoria
klasyka
język
polski

Jan Baptysta Grenouille, obdarzony niepospolitym zmysłem węchu, tworzy najdoskonalsze na świecie eliksiry do produkcji perfum. Zachwyca się nimi nie tylko XVIII-wieczny Paryż, centrum mody i elegancji. Sam Grenouille nie jest jednak zadowolony. Oto owładnęła nim myśl, by wydestylować wonność nad wonnościami, pochodzącą z... dziewiczego kobiecego ciała. Owładnięty idée fixe, postanawia znaleźć...

Jan Baptysta Grenouille, obdarzony niepospolitym zmysłem węchu, tworzy najdoskonalsze na świecie eliksiry do produkcji perfum. Zachwyca się nimi nie tylko XVIII-wieczny Paryż, centrum mody i elegancji. Sam Grenouille nie jest jednak zadowolony. Oto owładnęła nim myśl, by wydestylować wonność nad wonnościami, pochodzącą z... dziewiczego kobiecego ciała. Owładnięty idée fixe, postanawia znaleźć dziewczynę o doskonałym zapachu, choćby nawet miał popełnić zbrodnię... Słynna powieść z sensacyjną akcją na tle sugestywnej panoramy obyczajowej Paryża, pełna niezwykłych zdarzeń i postaci, utrzymywała się przez trzy lata na listach bestsellerów!

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 601
Littleveronica | 2010-10-31
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 31 października 2010

Trudno było mi zabrać się za napisanie choćby kilku porządnych słów na temat "Pachnidła" - powieści, którą chciałam przeczytać od dawien dawna. Ucieszyłam się, kiedy dostrzegłam na bibliotecznej półce biały tom z elementami czerwieni kojarzącej się w tak naturalny sposób z kolorem krwi. Owszem, niezmiernie podoba mi się ta okładka. Tak czy inaczej, zaczęłam czytać niemalże na miejscu, pozwalając sobie na zanurzenie w świecie innym od tego, który znam. Mianowicie obraz Paryża sprzed Rewolucji francuskiej - cuchnącego, brudnego, przepełnionego ludźmi różnego pokroju - jest odrażający, choć, paradoksalnie, można w nim znaleźć coś, co każe zatrzymać się, przyjrzeć dokładniej: zobaczyć, jakimi prawami się wtedy rządził, czym zajmowali się jego ówcześni mieszkańcy, jacy byli, jaki był ich stosunek do siebie nawzajem... "Pachnidło" na te pytania odpowiada wyczerpująco.
Co jednak z tematem przewodnim? Patrick Süskind podjął się zadania niełatwego: pokazuje nam świat przez pryzmat potęgi zapachów. Jan Baptysta Grenouille nie pachnie. Niezmiennie, odkąd tylko się urodził. Dla ludzi dokoła był niewidzialny, niegodny uwagi. Równie dobrze mógłby nie istnieć - z pewnością nikt by za nim nie tęsknił, ba - nawet by tego nie dostrzegł. Tę ułomność, jaką był brak zapachu, rekompensował mężczyźnie po części inny dar - wyjątkowo rozwinięty zmysł powonienia. Bowiem wraz z bohaterem dowiadujemy się, że świat w dużej mierze składa się z zapachów: to one wpływają na sposób, w jaki odbieramy i oceniamy to, co widzimy. Aura, jaką ktoś - wydawałoby się - wytwarza: dobroć, łagodność, niewinność - za wszystko odpowiadają zapachy. Grenouille natomiast z pogodni za wonnościami uczynił cel swojego życia - oto długa wędrówka w poszukiwaniu zapachu, który oddałby jego osobowość - zapachu idealnego.
"Pachnidło" to dla mnie powieść wielowymiarowa ze względu na bogactwo tematów, jakie porusza. Wnikliwa analiza tego utworu zajęłaby mi co najmniej tydzień, choć wydawałoby się, że niedługa opowieść nie może podejmować tylu wątków wartych przedyskutowania. Co jednak, gdy w grę wchodzi próba odkrycia istoty człowieczeństwa? Co, kiedy zechcemy zbadać czynniki, jakie nami kierują, tęsknotę, jaka nami targa, nieopisaną samotność, niezrozumienie, zobojętnienie, bezcelowość? Kim jest Grenouille? Potworem, bezduszną bestią, która bez mrugnięcia okiem zabije każdego, kto może okazać się przydatny? Czy faktycznie jest wyprany z uczuć, zdeterminowany w szale poszukiwania własnej osobowości? Czy takie zachowanie Wam czegoś nie przypomina? Może pachnidło jest zwyczajną metaforą?
Patrząc na powieść jako całość, stwierdzam, że to utwór dla mnie ważny. Poza akcją, która nie jest szczególnie wartka, ale z powodzeniem może zainteresować niejednego czytelnika, przysporzył mi wielu pretekstów do postawienia sobie szeregu pytań. Nie wiem, czy kiedykolwiek zdołam na nie odpowiedzieć, jestem jednak przekonana, że warto spróbować. Zawsze jest sens odgrzebać to, co zostało na dnie. Pod warstwą kurzu i pozornie niepotrzebnych bibelotów czasem możemy odkryć bezsprzeczną, odwieczną prawdę. To wcale nie sztuczny patos. Ja naprawdę tak uważam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Until November

Dawno nie czytałam czegoś tak... Czegoś, co tak bardzo mnie rozczaruje i zdenerwuje jednocześnie. Myślę, że pora znowu ponarzekać. Po tajemniczym wyp...

zgłoś błąd zgłoś błąd