Południca ze Świątyni Słońca

Wydawnictwo: Novae Res
5,57 (14 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
0
8
1
7
0
6
2
5
4
4
0
3
1
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379427154
liczba stron
196
język
polski
dodała
Beatrycze

Oriana, trzydziestoparoletnia przedszkolanka, wiedzie spokojne, poukładane życie, samotnie wychowując ukochanego syna. Z utęsknieniem wyczekuje wakacji – wytchnienia od pracy i codziennych spraw. Jej pasją, którą dzieli ze swoim jedynakiem oraz kilkorgiem przyjaciół, jest odkrywanie miejsc związanych z historią, dotykanie śladów minionego czasu. Wyprawa do Nowin Horynieckich w poszukiwaniu...

Oriana, trzydziestoparoletnia przedszkolanka, wiedzie spokojne, poukładane życie, samotnie wychowując ukochanego syna. Z utęsknieniem wyczekuje wakacji – wytchnienia od pracy i codziennych spraw. Jej pasją, którą dzieli ze swoim jedynakiem oraz kilkorgiem przyjaciół, jest odkrywanie miejsc związanych z historią, dotykanie śladów minionego czasu. Wyprawa do Nowin Horynieckich w poszukiwaniu Świątyni Słońca to długo wyczekiwana i planowana podróż, po której bohaterka wiele się spodziewa. Nie przypuszcza jednak, że jest ona w istocie misją, która zmieni diametralnie jej dotychczasowe życie i sprawi, że wypełni się jej przeznaczenie.

Ta niezwykła, na pół legendarna, na pół baśniowa opowieść, łącząca w warstwie fabularnej dzieje starożytne i współczesne, narodziła się z fascynacji przeszłością ziem polskich i kulturą dawnych Słowian. Pozwólmy się zabrać w tę frapującą podróż do miejsc magicznych, których wcale nie trzeba daleko szukać…

 

źródło opisu: http://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=poludn...(?)

źródło okładki: http://zaczytani.pl/okladka/nr/978-83-7942-715-4.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1208
MoznaPrzeczytac | 2015-08-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 sierpnia 2015

Kultura, jak i religia Słowiańska, dla większości ludzi pozostaje, jedynie w sferze mistyki. Nie kultywujemy świąt naszych przodków, nie widzimy mistyki, która była obecna w życiu naszych babek, czy dziadków. Przyjmujemy rzeczywistość w sposób pozbawiony jakiejkolwiek magii, pomimo tego, że żyjemy na ziemiach, zamieszkiwanych, dawniej, przez wspaniałe, i potężne plemię Słowian. Większość ludzi daje się mamić pojęciu, że państwo Polskie, narodziło się w momencie swojego chrztu, czyli w 966 roku. Prawda jest zupełnie inna, i nie nauczają o tym w szkole. Ponad tysiąc lat temu, ziemie zamieszkiwane przez Słowian, były gęsto zaludnione, a Grody liczyły po kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. Zabawne jest, że więcej informacji, na ten temat, zachowało się, w pismach obcej nam religii- Muzułmanizmie. Ziemie, aktualnie Polskie, zwane są tam Lechią, a ich dobrobyt i potęga wojskowa, są opisywane z uznaniem. Dopiero nastanie ery chrześcijańskiej, spowodowało upadek naszej kultury. Nasze Grody padły, za sprawą spisku plemion Germańskich, które zazdrościły nam dobrobytu. Nasza, Słowiańska kultura, stała się podkategorią sztuki.
W pierwszym wieku naszej ery, młoda kobieta, Oriana, zachodzi w ciążę. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jej córka zostaje poczęta podczas Nocy Kupały, jednego z najważniejszych świąt Słowiańskich. Mroczna siostra Oriany, ma jednak inny plan, przez co Oriana powija swoją córkę w mrokach lasu. Oriana jest do tego zmuszona, ponieważ Damroka, jej owładnięta władzą siostra, za wszelką cenę postanawia zabić każdą, która stanie na drodze do jej celu, bycia Najwyższą Kapłanką, a przepowiednia mówi o tym, że pojawi się Ona z jej rodu.
Oriana, młoda, samotna matka. Wychowuje dwunastoletniego syna, w przekonaniu, że tak jej było dane. Podczas jednej wyprawy, w długi weekend majowy, odkrywa w sobie więcej niżby mogła przypuszczać. Jej życie zostało „nawiedzone” przez Południcę – demona, który nawiedza polskie wsie od czasów, kiedy nauczono się w nich pisać. Nie jest to zwykła Południca, ta napotkana przez Orianę, okazuje się być jej pra-pra-pra babką. Powierza jej zadanie, które jest o tyle niebezpieczne, co groteskowe. Nakazuje, swojej potomkini, odszukanie grobowca należącego do jej ukochanego. Oczywiście Oriana, ta nam współczesna, idzie na ten układ. Pomimo że całość podróży została obiecana, jako strasznie niebezpieczna, okazuje się taka tylko dla bohaterów książki.
Przypomina to nieco opowieść o „Balladynie”, która pomimo grożącego jej niebezpieczeństwa, wyrusza w las.
Pełna recenzja na:

http://moznaprzeczytac.pl/poludnica-ze-swiatyni-slonca-pati-maczynska/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czy ten rudy kot to pies?

Książkę wreszcie przeczytałam, uff, trochę ją męczyłam. Przyjemna, właściwie to "za przyjemna". Pod koniec już mnie nudziła, główna bohaterk...

zgłoś błąd zgłoś błąd