Krew na śniegu

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Cykl: Krew na śniegu (tom 1) | Seria: Ślady zbrodni
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,24 (3877 ocen i 491 opinii) Zobacz oceny
10
120
9
163
8
441
7
916
6
1 160
5
633
4
206
3
178
2
48
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Blod på snø
data wydania
ISBN
9788327153395
liczba stron
167
język
polski
dodał
Matt Cobosco

Olav zarabia na życie jako płatny zabójca. Nie ma przyjaciół ani rodziny. Pewnego dnia spotyka kobietę swoich marzeń, ale... Po pierwsze, ona jest żoną jego szefa. Po drugie, Olav właśnie dostał zlecenie, by ją zabić.

"Wybuchowa mieszanka zbrodni i zemsty"
Independent

 

źródło opisu: publicat.pl

źródło okładki: http://jonesbo.pl/pub/uploadimages/gtx/krew-na-sni...»

Brak materiałów.
książek: 1604
nulla | 2017-02-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Opowieść płynie jak wartki strumień. Przy takiej narracji sama historia traci dla mnie na znaczeniu. Sama przyjemność czytania jest tak wielka, że akcja, myśl przewodnia, idea utworu, stają się tylko tłem. Ta krótka opowieść Nesbø właśnie w ten sposób skrzy się i błyszczy intelektem, dowcipem i dystansem do siebie. Nie ma więc możliwości, żebym oceniła źle historię, która w ten sposób wciągnęła mnie w swój świat.
Sama historia, no cóż... Sympatyczny zabójca dostaje zlecenie na żonę szefa, niesympatycznego mafioza. Żona szefa to piękna kobieta, sympatyczny zabójca ma więc problem z posłusznym wykonaniem rozkazu. Wielu zaskoczeń w tej historii nie ma, jest skonstruowana bardzo klasycznie, raczej naiwna. Chciałoby się powiedzieć: zbyt prosta, staroświecka. Współczesne kryminały przyzwyczaiły nas do skomplikowanych intryg, mrocznych bohaterów, zaskoczeń. Również Nesbø. I nagle człowiek sięga po kryminał z mrocznej Norwegii, czyta i okazuje się, że dostał romans i to romans niespełniony, a tak właściwie to krótką książkę o tęsknocie za miłością. Naiwne, a jednak tak bardzo wzruszające i takie prawdziwe.
Kręcimy nosem na taką naiwną literaturę, na takie granie na emocjach, na ten brak wyrafinowania. A przecież tak właśnie czujemy. Smutek, miłość, rozpacz, żal, tęsknota – zapisane na gorąco, wprost, bez filtra, słowami, które brzmią nam w głowie – zawsze wydają się banalne, a nawet infantylne. Trochę histeryczne.
Dostałam więcej niż się spodziewałam po tej lekturze: przyjemność czytania, zachwyt nad płynnością języka, wzruszenie, a na koniec - konsternację i parę refleksji na temat literatury. Polecam

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarna Madonna

Borze szumiący , czemu ja taka durna i toto z biblioteki przytaszczyłam..? Thiller tak straszny, że boję się czy jutro będę o nim pamiętać , akcja tak...

zgłoś błąd zgłoś błąd