Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,43 (96 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
18
8
12
7
30
6
10
5
11
4
2
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788388202332
liczba stron
367
język
polski

Kardynał Stefan Wyszyński, Prymas Polski, został aresztowany w nocy 25 września 1953 r. Przebywał kolejno w czterech miejscach internowania: w Rydwałdzie, w Stoczku Warmińskim, w Prudniku i w Komańczy. W wyniku wypadków październikowych, 28 października 1956 r. na prośbę przedstawiciela rządu, - po uprzednim przyrzeczeniu ze strony władz przywrócenia kościołowi głównych praw i naprawienia...

Kardynał Stefan Wyszyński, Prymas Polski, został aresztowany w nocy 25 września 1953 r.
Przebywał kolejno w czterech miejscach internowania:
w Rydwałdzie, w Stoczku Warmińskim, w Prudniku i w Komańczy.
W wyniku wypadków październikowych, 28 października 1956 r. na prośbę przedstawiciela rządu, - po uprzednim przyrzeczeniu ze strony władz przywrócenia kościołowi głównych praw i naprawienia krzywd - obejmuje wszystkie swoje funkcje kościelne.

"Zapiski więzienne" są cennym dokumentem trzyletniego okresu odosobnienia Prymasa. Obok kroniki życia codziennego zawierają również takie teksty jak: notatnik duchowy, listy, memoriały do władz oraz obszerne wypowiedzi będące osobistą refleksją nad sytuacją Kościoła w Polsce. Jest to dokumenty Człowieka niezłomnego, gotowego na wszystko - łącznie z oddaniem życia - w obronie praw Kościoła i Narodu.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 7461

Kardynał Wyszyński umierał w cieniu zamachu na Ojca Świętego Jana Pawła II, 28 maja 1981 roku. Umierał jako wielki mąż stanu, który przeprowadził Kościół przez najtrudniejsze lata realnego socjalizmu i zachował wierność jego nauczania. Nie udało się władzom totalitarnego reżimu doprowadzić do podziału w łonie Kościoła, choć pewnie nie do końca, bo przywołując ewangeliczne opowieści nawet wśród dwunastu uczniów Chrystusa znalazł się jeden, który okazał się zdrajcą, tak i w polskim Kościele znaleźli się księża i biskupi, którzy ulegli. I mimo, że później starali się naprawić wyrządzone krzywdy, rany pozostały. Na szczęście były to jednostkowe przypadki. Władza miała swoje bardzo skuteczne metody perswazji, do jednej z nich na pewno należał szantaż, na który podatnych jest zawsze wielu, a zwłaszcza ci, którzy mają co nieco za uszami, ale również i ci, którzy są słabi i tchórzliwi, bardziej zatroskani o siebie niż o innych, dla których własne dobro i spokój jest o wiele ważniejsze niż cokolwiek innego. Reżim potrafił kusić wieloma dobrami, które w deficytowych czasach były na wagę złota. Jeśli jeszcze odkryła tajemnice, które mogłyby zaszkodzić lub wywrócić kapłańskie życie, to był to doskonała okazja by usidlić i zmusić do współpracy, z jednej strony obiecując zachowanie dyskrecji, z drugiej żądając informacji lub nawet działania na niekorzyść Kościoła. Kapłani, biskupi są z ludu wzięci i mają te same przywary i grzechy, a będąc na świeczniku tym bardziej muszą wieść życie godne świętości. Że nie zawsze tak było to obrazują wydarzenia tamtych czasów, nadużywanie alkoholu, homoseksualizm, kochanki. Wyciągniecie na jaw takich rzeczy zniszczyło niejedną dobrze zapowiadającą się karierę, a więc wiedza o tym była narzędziem do szantażu. Byli tacy, co nie ulegli za cenę przyznania się do tego, co zrobili, byli i tacy, co poszli na współpracę. Inną z metod była próba stworzenia alternatywnego kościoła, kościoła księży patriotów, oddanych władzy i budowaniu socjalizmu, całkowicie bezwolnych, posłusznych najczęściej figurantów, wpychanie ukrytych działaczy UB do seminariów, którzy robili zawrotne kariery przy pełnym wsparciu władz, a którzy byli materiałem do wykorzystania na przyszłość. Popierano również inne związki wyznaniowe, byleby tylko odciągnąć jak największą ilość ludzi od Kościoła. Trudne czasy. Aresztowanie Prymasa było jedną z prób rozbicia i zastraszenia polskiego Kościoła, pokazania, że wystarczy uderzyć w pasterza a owce się rozprószą, w części tak się stało, ale Prymas po śmierci Bieruta wyszedł i tym, którzy odsunęli się od niego lub zdradzili Kościół przebaczył w poczuciu, że tego potrzeba Kościołowi, jedności za wszelką cenę. Uwięziony i przewożony w rożne miejsca, nigdy nie stracił nic ze swojej ufności i odpowiedzialności. W tych warunkach wielu by uległo i się poddało, on był niezłomnym wzorem dla tych, co go otaczali, Ten czas wykorzystał na modlitwę i na przygotowywanie nowenny wielkiego Jubileuszu tysiąclecia chrztu Polski, ślubów jasnogórskich, kazań i homilii, peregrynacji obrazu kopii cudownego obrazu Matki Bożej po Polsce. Mimo dotkliwych represji i odizolowania i podejmowania prób jego złamania, nie ustawał w modlitwie za swoich przeładowców i dobrem za zło odpłacał. Jego nieugięta postawa stała się siłą dla wszystkich wierzących, którzy postrzegali go jako znak, że ktoś, kto wybiera Ewangelie Chrystusa jako dobrą nowinę o zbawieniu głosi ją w porę i nie w porę, i nie waha się przed niczym, bo wie, że Ten któremu służy jest z nim i go wspiera. Zapiski przesycone są głęboką refleksją nad prawdami wiary, nad rolą Maryi,  której się powierza i oddaje w opiekę,  nad zaufaniem Bogu, Nie ma w nich słowa skargi, nie ma powątpiewania. To, co się dzieje czemuś ma służyć. Dla Prymasa, jak sam pisze, te dni były czasem rekolekcji, każda chwila została wykorzystana dla dobra. Są pamiętnikiem duszy wielkiego człowieka i opisem serca oddanego i zasłuchanego w wolę Bożą.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Labirynt duchów

Nie mogłam się doczekać, żeby zacząć czytać tę książkę. Do połowy czytałam intensywnie, ale później mój zapał osłabł. W połowie historii było już dla...

zgłoś błąd zgłoś błąd