Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ten jeden dzień

Tłumaczenie: Hanna Pasierska
Cykl: Ten jeden dzień (tom 1)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,37 (1708 ocen i 224 opinie) Zobacz oceny
10
192
9
202
8
418
7
458
6
246
5
101
4
56
3
25
2
5
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Just One Day
data wydania
ISBN
9788310128812
słowa kluczowe
Hanna Pasierska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
_Agnes_

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans. Życie Allyson jest poukładane, zaplanowane, uporządkowane. Okazuje się jednak, że wystarczy jeden dzień, a wszystko może się zmienić. Ostatniego dnia swoich europejskich wakacji Allyson poznaje Willema, obiecującego młodego aktora i wolnego ducha. Willem rożni się Allyson pod każdym...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans.

Życie Allyson jest poukładane, zaplanowane, uporządkowane. Okazuje się jednak, że wystarczy jeden dzień, a wszystko może się zmienić. Ostatniego dnia swoich europejskich wakacji Allyson poznaje Willema, obiecującego młodego aktora i wolnego ducha. Willem rożni się Allyson pod każdym względem. Kiedy jednak namawia ją, aby zmieniła swoje plany i pojechała z nim do Paryża, Allyson się zgadza... Ta spontaniczna, nietypowa dla niej decyzja rozpocznie dzień pełen ryzyka i romansu, wyzwolenia i intymności. Nadchodzące 24 godziny mogą zmienić życie Allyson na dobre...

 

źródło opisu: Google

źródło okładki: Google

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 786
Jane Rachel | 2016-01-23
Przeczytana: sierpień 2015

Ten jeden dzień Gayle Forman ma w sobie coś takiego, co od razu przyciągnęło mnie do tej książki. Mimo zachęcającego opisu i obietnicy romantycznej przygody podeszłam do tej pozycji dosyć sceptycznie, mając na uwadze pozytywne wrażenia po lekturze Zostań, jeśli kochasz, jak i negatywne po Wróć, jeśli pamiętasz. Ten jeden dzień była więc dla mnie zagadką. Na całe szczęście przygoda Allyson okazała się nie tylko przyjemna, ale i wciągająca i naprawdę ciekawa.
Całość zapowiada się na krótką, romantyczną historyjkę, której koniec być może jest łatwy do przewidzenia. Tego najbardziej się obawiałam. Ku mojemu zaskoczeniu historia Allyson nie była tak banalna, jak może się na początku wydawać. Najbardziej podobało mi się to, że podczas podróży głównej bohaterki i Willema faktycznie dużo się dzieje. Jest dużo przygód, jest też romans, ale na szczęście nieprzesłodzony i nie w zbyt dużej dawce, są też zaskakujące zwroty akcji, których w ogóle się nie spodziewałam. Sama podróż Allyson jest urozmaicona, co bez wątpienia wpływa na atrakcyjność książki i sprawiło, że mocno wkręciłam się w jej historię. Do tych plusów śmiało można dodać fakt, że powieść napisania jest prościutkim językiem i lekkim stylem, co czyni z niej idealną lekturę na jeden wieczór. Zapada przy tym w pamięć, więc relaks i pozytywne wrażenia są gwarantowane.
Podobało mi się również to, że Allyson nie jest papierową postacią. Tyczy się to też Willema. Wachlarz postaci nie jest duży, ale widać, że pani Forman skupiła się na swoich bohaterach i uczyniła z nich ciekawe osoby. To pozytywne wrażenie w kwestii bohaterów nie dotyczy tylko najważniejszej dwójki – czyli Allyson i Willema – ale także bohaterów drugoplanowych. Najbardziej zaciekawiła mnie matka głównej bohaterki, która ma swoje pięć minut w książce i która odgrywa ważną rolę w procesie przemiany Allyson. Pod tym względem byłam bardzo zadowolona.
Warto też wspomnieć troszkę o romansie w powieści. Jeśli szukacie książki, w której wątek miłosny będzie obecny, aczkolwiek nie w przesłodzonej ilości, Ten jeden dzień jest dobrym wyborem. Cała historia bowiem opiera się na romansie i zauroczeniu, ale nie występuje on w przyprawiającej o mdłości ilości. Właściwie nagły zwrot akcji w połowie książki nie tylko bardzo mnie zaskoczył, ale też wprowadził do powieści nutkę niepewności i tajemniczości, przez co romans na chwilę odszedł na drugi plan. Bardzo podobało mi się to, że autorka nie przesadziła z wątkiem miłosnym.
Ten jeden dzień jest lekturą tak lekką, przyjemną i wciągającą, że nie odnalazłam w niej żadnego większego minusa, który zaważyłby na ocenie powieści. Jedynie przez pewien czas bardzo sceptycznie podchodziłam do tej nagłej zmiany, która z początku troszkę wytrąciła mnie z tego zachwytu powieścią. Momentami z ostrożnością obserwowałam postępowanie głównej bohaterki, a kilku rzeczy domyśliłam się sama. Tylko raz autorka skusiła się na szablonowe rozwiązanie sytuacji, ale nie uważam tego za ogromny minus. Później jednak wszystko wróciło do normy i powieść ponownie zaczęła mnie wciągać.

Zakończenie historii Allyson bez wątpienia zmusza do sięgnięcia po drugą część. Uczynię to z przyjemnością, bo książka przypadła mi do gustu, pozwoliła mi oderwać się od rzeczywistości i zapewniła pozytywne wrażenia. Jestem bardzo ciekawa dalszych losów bohaterki. Jeśli więc szukacie przyjemnej, relaksującej powieści z nutką romansu, Ten jeden dzień jest dobrym wyborem. Urzeka swoją prostotą, a przy tym naprawdę wciąga. Myślę, że podróż Allyson może zainspirować niejednego Czytelnika. Ten jeden dzień należy do tego rodzaju książek, po których człowiek uśmiecha się do siebie i ma chęć odkrywania świata.

http://zanim-zajdzie-slonce.blogspot.com/2016/01/212-ten-jeden-dzien-gayle-forman.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pozdrowienia z Korei. Uczyłam dzieci północnokoreańskich elit

Suki Kim dostała się do Korei Północnej w konkretnym celu. I nie była to bynajmniej chęć szerzenia wiary chrześcijańskiej, jak sądzili pozostali misjo...

zgłoś błąd zgłoś błąd