Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Chłopiec w pasiastej piżamie

Tłumaczenie: Paweł Łopatka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,82 (4650 ocen i 574 opinie) Zobacz oceny
10
593
9
939
8
1 267
7
1 183
6
403
5
175
4
39
3
36
2
4
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The boy in the striped pyjamas
data wydania
ISBN
978-83-08-03980-9
liczba stron
192
słowa kluczowe
literatura irlandzka, obóz
język
polski

Niełatwo streścić historię o chłopcu w pasiastej piżamie. Powiedzmy, że jest ona przypowieścią o naturze zła, które rodzi się w umysłach porządnych ludzi. Jest to podróż edukacyjna do granic poznania. Podróżnikiem jest dziewięcioletni Bruno, syn komendanta obozu koncentracyjnego, który odkrywa świat podzielony drutem kolczastym. Po drugiej stronie ogrodzenia spotyka chłopca, ubranego w...

Niełatwo streścić historię o chłopcu w pasiastej piżamie. Powiedzmy, że jest ona przypowieścią o naturze zła, które rodzi się w umysłach porządnych ludzi. Jest to podróż edukacyjna do granic poznania. Podróżnikiem jest dziewięcioletni Bruno, syn komendanta obozu koncentracyjnego, który odkrywa świat podzielony drutem kolczastym. Po drugiej stronie ogrodzenia spotyka chłopca, ubranego w pasiastą piżamę. Pogawędka z rówieśnikiem przeradza się w rytuał spotkań..

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2012-07-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 czerwca 2012

Już od jakiegoś czasu miałam tę książkę na oku, jednak nie miałam pojęcia o czym ona jest. Mam taką swoją listę „Pozycje, które chcę przeczytać, lecz nie wiem o czym opowiadają”, i Chłopiec w pasiastej piżamie właśnie na niej jest, znaczy był. Bo już został wykreślony i oznaczony jako przeczytany. Może spodobał mi się tytuł, może okładka, a może plakat promujący film. Nie pamiętam już. Stwierdziłam, że po prostu MUSZĘ to przeczytać. Chodząc do biblioteki nie szukałam jej wcale, czekałam może aż sama wpadnie mi w ręce. Może. Jednak po jednej lekcji angielskiego na który zapisałam się w październiku, zadecydowałam, że ją sama znajdę. Wspomniana została podczas nauki pisania recenzji. Dopiero kilka chwil później zorientowałam się, że to to co chce przeczytać. I tak się stało. Miesiąc później może, góra półtora pożyczyłam książkę z biblioteki i tak oto, teraz ją recenzuję.

Przechodząc do fabuły: książka opowiada dziewięcioletnim chłopcu – Brunonie, który mieszka wraz z ojcem – komendantem obozu koncentracyjnego, matką oraz starszą siostrą – Gretel, która uważa, że pozjadała wszystkie rozumy – w Berlinie. Ogromny dom skrywa wiele tajemnic, które Bruno chce poznać. Już w wieku dziecięcym pragnie zostać odkrywcą. Jednak sprawy przyjmują niecodzienny obrót – głowa rodziny wraz z żoną i dziećmi musi przenieść się na wieś. Wyjaśnienie – praca. Chłopiec nie chce opuszczać Berlina, gdyż ma tutaj swoich trzech wiernych przyjaciół – Martina, Daniela i Karla. Jednak klamka zapadła. Następnego dnia rodzinne miasto opuszcza ze smutkiem na twarzy. Podróż pociągiem mu się dłuży, boi się nowego domu. A gdy tam dojeżdżają okazuje się, że nic na tej wsi nie spełniło oczekiwań Brunona. Dom niski, jednopiętrowy, bez poręczy przy schodach, po której można by było zjeżdżać, wysokie ogrodzenie niedaleko domu, które skrywa jeszcze większe tajemnice niż dom w Berlinie oraz najważniejsze – brak innych domostw obok, w których mogłyby mieszkać inne dzieci. Nie miał towarzystwa, zresztą tak samo jak Gretel. Pewnego razu wyszedł jednak na zewnątrz, ot tak, dla zabicia czasu i postanowił zbadać teren, który jest otoczony drutami. Dotarł do pewnego miejsca, gdzie spotkał chłopca – Szmula. Uradowany znalezieniem kolegi do zabaw, opowiada mu o sobie, o swojej rodzinie i domu. A chłopiec w pasiastej piżamie również to robi. Jednak później wszystko zaczyna się komplikować.

Okładka – zwyczajna, dwa odcienie niebieskiego i paski. Do tego idealnie wpasowujący się tytuł. A może to na odwrót? Nieważne. W każdym razie wszystko fajnie wygląda, ale nie jest przesadzone. Sądzę, że to bardzo dobrze, wolę prostotę, a przy takiej treści to jest to jeszcze nad wyraz wskazane.

Styl przyjemny, lekki i łatwy dla każdego. Widać, że autor nie chciał przesadzać z ubogacaniem go – prosta książka o losach dziewięciolatka, a co taki mały chłopiec mógł o świecie wiedzieć? Niby dużo, ale jednak żeby oddać to wszystko: jego uczucia, emocje i wydarzenia, które wpłynęły na zmianę jego postępowania – idealnie. Nie przesadzone, jednak niczego nie brakuje. A to wielki plus. Naprawdę.

Treść książki piękna, wzruszająca, choć okropna i niepojęta (jeśli ktoś czytał, to wie o co chodzi). Zakończenie niesamowite, ja się tego nie spodziewałam, na pewno nie. Ale przy przedostatnim rozdziale można było to przewidzieć. Nie mogę powiedzieć, że mi się książka podobała – o takich dziełach nie można tak mówić. Wryła mi się jednak w pamięć i nigdy o niej nie zapomnę. Dla osób, które lubią smutne historie o prawdziwej przyjaźni, która przezwycięży wszystko. Naprawdę polecam. Jednak nie tylko tym. Polecam wszystkim, warto zapoznać się z jej treścią. My żyjemy w czasach, których taka tragedia nigdy nas nie dotknie, wojna to dla większości z nas, młodych ludzi, stwierdzenie o którym tylko czytamy, słyszymy i opowiadamy. Nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie naszego życia w latach czterdziestych dwudziestego wieku, za czasów Hitlera choćby.

Daję sześć na sześć i nie odważyłabym się dać ani oceny mniej. Nie wiem czy czegoś poza przyjaźnią uczy, ale to wystarczy. Bez niej człowiek by zginął, a mając prawdziwego przyjaciela nic nie jest straszne. Teraz przychodzi mi do głowy cytat J.K. Rowling z serii o Harrym Poterze. Uśmiech losu można zobaczyć, nawet w tych najciemniejszych chwilach, jeśli tylko pamięta się, żeby zapalić światło. Według mnie pasuje perfekcyjnie. I Szmulowi, I Brunonowi się to udało. Byli razem, najwierniejsi przyjaciele, aż do samego końca.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dotknięcie pustki

Ocenianie historii opartych na faktach jest dla mnie zawsze bardzo ciężkie. Nie czuję się osobą, która ma prawo do oceniania tak osobistych przeżyć dr...

zgłoś błąd zgłoś błąd