Imperium księżyca w pełni. Wzlot i upadek Komanczów, najpotężniejszego indiańskiego ludu w historii Ameryki Północnej

Tłumaczenie: Bartosz Hlebowicz
Seria: Seria Amerykańska
Wydawnictwo: Czarne
7,55 (221 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
29
8
91
7
53
6
21
5
12
4
2
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Empire of the Summer Moon: Quanah Parker and the Rise and Fall of the Comanches, the Most Powerful Indian Tribe in American History
data wydania
ISBN
9788380490673
liczba stron
504
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Choć w kulturze popularnej większą sławę zdobyli Apacze, Siuksowie czy Szejeni, to Komancze, znakomici jeźdźcy i genialni wojownicy, stworzyli najpotężniejsze indiańskie imperium w Ameryce Północnej, powstrzymali hiszpański napór z Meksyku i francuską ekspansję z Luizjany. Przez kilkadziesiąt lat prowadzili wojnę z białymi Amerykanami, opierając się ich kolonizacji. Historia zapamiętała...

Choć w kulturze popularnej większą sławę zdobyli Apacze, Siuksowie czy Szejeni, to Komancze, znakomici jeźdźcy i genialni wojownicy, stworzyli najpotężniejsze indiańskie imperium w Ameryce Północnej, powstrzymali hiszpański napór z Meksyku i francuską ekspansję z Luizjany. Przez kilkadziesiąt lat prowadzili wojnę z białymi Amerykanami, opierając się ich kolonizacji. Historia zapamiętała Komanczów przede wszystkich jako okrutnych najeźdźców i łupieżców, jednak Gwynne rysuje znacznie bardziej złożony i bogaty obraz tego ludu.

Imperium księżyca w pełni to nie tylko porywający opis dziejów Komanczów; to także szereg znacznie bardziej intymnych historii – Ranalda Slidella Mackenziego, wybitnego przywódcy wojskowego, najbardziej bezwzględnego i skutecznego przeciwnika Indian, Cynthii Ann Parker, słynnej białej squaw, która porwana w dzieciństwie przez Indian, zakochała się potem w jednym z nich, urodziła mu dzieci i nigdy nie pogodziła się z tym, że zmuszono ją do powrotu do świata białego człowieka, a wreszcie Quanaha Parkera, jej syna, jedynego Głównego Wodza Komanczów, być może najbardziej fascynującego człowieka, który kiedykolwiek przemierzał Wielkie Równiny.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (34)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2516
Jagoda | 2019-07-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 lipca 2019

Indianie Północnoamerykańscy w popkulturze funkcjonowali najpierw jako ci okrutni barbarzyńcy atakujący bezbronnych, szlachetnych osadników, później zaś jako szlachetne dzikusy podbite przez tych bezwzględnych, cynicznych białych. S. C. Gwynne rozprawia się z obydwoma tymi stereotypami, pisząc o Komanczach przeciwstawia okrutnych, prymitywnych wojowników dla których nie istnieje coś takiego jak moralność bezwzględnym białym kolonizatorom, którzy z imieniem Boga na ustach eksterminowali ludność podbitych terenów na wszystkie możliwe sposoby. Na ty tle zaś opisuje historię Cythii Ann Parker, słynnej białej squaw, w dzieciństwie uprowadzonej przez Komanczy, która tam, adoptowana a później poślubiona wodzowi spędziła najszczęśliwsze lata swojego życia oraz jej syna, jedynego wodza wszystkich Komanczów, który jak długo widział w tym sens, bezwzględnie zwalczał białych kolonizatorów, później zaś poddał się i dumnie podniesioną głową wprowadził swój lud do rezerwatu, by tam, metodami...

książek: 43
Milka | 2019-07-16
Na półkach: Przeczytane

Doskonały reportaż oraz - co rzadko spotykane - jeszcze lepsze tłumaczenie. Od "Imperium księżyca w pełni" rozpoczęła się moja przygoda z Wydawnictwem Czarne i muszę przyznać, że postawiła wysoko poprzeczkę.

Nie interesowałam się Indianami - ani w dzieciństwie, ani w dorosłym życiu. Zupełnie przypadkowo książka trafiła w moje ręce i zachwyciła mnie. Po pierwsze, świetnie się czyta. Po drugie, wszystkie fakty poparte są bogatą bibliografią. Po trzecie - tłumaczenie. Podejście tłumacza zaskoczyło mnie w pozytywny sposób i dzięki jego przypisom pogłębiłam swoją wiedzę.

Czy warto? Zdecydowanie!

książek: 43
AnemoneNemorosa | 2018-12-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2018

Książka na temat bardzo ciekawy, w Polsce słabo znany. Autor niestety pisze bardzo chaotycznie, wielokrotnie trzeba wracać do wcześniejszych stron i upewniać się, o jakich datach lub wydarzeniach mowa. Częste wybieganie w przyszłość lub wtrącenia o wydarzeniach wcześniejszych są nużące, ale ogólnie jest to książka bardzo ciekawa i warto ją przeczytać, by zrozumieć skąd wziął się cały ten Dziki Zachód.

książek: 368
dróżniczka | 2018-12-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 grudnia 2018

Pasjonująca, a czasem nudnawa i przeładowana faktograficznie, opowieść o Komanczach, jedynym z najdzikszych (pytanie wg jakich standardów) ludów Wielkich Równin, dumnego ludu - od jego początków aż po dramatyczny kres. Czasem czytelnik ma ochotę rzucić tą monografią czy też historycznym reportażem, a czasem opisy Amerykańskiego Zachodu są tak piękne, że nie można im się oprzeć. Porywający kawałek historii, świetny materiał na epicki, realistyczny film, który odziera zarówno kowbojów jak i Indian z ich popkulturowych, wytartych schematów.

książek: 1364
ira | 2018-12-16
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 16 grudnia 2018

Męczyłam się z tą książką. Być może to wina wstępu i wrażenia, potęgowanego przez rozliczne przypisy, że tłumacz zna temat znacznie lepiej niż autor, ale nie wciągnęła mnie tak, jak tego oczekiwałam.
Warta poznania, ale drugi raz po nią nie sięgnę.

książek: 235
Albercik | 2018-11-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 listopada 2018

Książka napisana z dużą pasją. Czasami podkoloryzowana, czasami sam autor gubi się w opisach. Zresztą już we wstępie Bartosz Hlebowicz "ostrzega", że jest to barwna opowieść a nie rozprawa historyczna czy antropologiczna. Bowiem S.C. Gwynne nie jest zawodowym historykiem lecz redaktorem i dziennikarzem a dla mnie niesamowitym bajarzem. Może dlatego książka jest taka wciągająca. "Imperium księżyca w pełni" to wspaniała podróż do czasów naprawdę dzikiego zachodu.

książek: 925
DarkStar | 2018-08-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 sierpnia 2018

Nie porwało mnie. Szczerze mówiąc, to autor przynudzał. Kilka informacji było interesujących, ale generalnie to jest w kółko to samo, zmieniają się tylko nazwiska. Momentami usypia, czasem leciałem wzrokiem przez tekst prawie się na nim nie skupiając aż do kolejnego miejsca, w którym pojawiała się jakaś nowa informacja, która przykuła na chwilę moją uwagę. Jak dla mnie, to ta książka mogłaby mieć maksymalnie 100 stron i wystarczyłoby opisać jeden przypadek z każdej kategorii (tu Indianie kogoś porwali, tam napadli na miasteczko, a tam się starli z armią amerykańską) zamiast kilku niemal identycznych. Czuję, że ciekawsze byłoby czytanie Wikipedii.

książek: 180
Eugen61 | 2018-07-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca 2018

O Komańczach czytałem w książkach Karola Maya w młodości. Byli to Ci źli, bo dobrzy to byli Apacze. Nie lubiłem ich ale po przeczytaniu książki S.C.Gwynne "Imperium..." jeszcze bardziej ich nie lubię, choć staram się zrozumieć ich racje. Opisy tego co robili Indianie z białymi są wstrząsające. Powiedzenie że "dobry Indianin to martwy Indianin" znajduje po tej lekturze wyjaśnienie.
Pozycja bardzo dobra, rzetelne opracowanie i godne polecenia. Powiem tylko, że opowieść o Cynthia Ann Parker porwanej białej kobiecie i uwolnionej po latach jest fascynująca tak jak opowieść o jej synu. Polecam.

książek: 4444
ryszpak | 2018-05-08
Przeczytana: 08 maja 2018

Historia jednego z największych i najpotężniejszych narodów Ameryki Północnej - Komanczów. Ludu, który pokochał konie jak nikt inny na świecie.
Historia Komanczów toczy się wokół jednej głównej historii - napadu na fort Parkerów, a w szczególności porwania Cynthii Ann Parker, matki wielkiego wodza Komanczów Quanaha.
Oprócz dziejów Indian autor przedstawia nam również budowę i rozwój Teksasu, liczne bitwy i wojny z Meksykiem, powstanie i walki teksaskich rangerów.
Przedstawia również stopniowe ograniczanie wolności Indian na Zachodzie, przenoszenie ich do rezerwatów i ich smutne i ciężkie losy tamże.
Książka jest bardzo dobrze napisana, chociaż szczerze rzecz ujmując - do połowy książki bardzo mi przeszkadzało wplatanie wszędzie postaci Cynthii Ann. Wiem, że miało to swój sens i odpowiednie znaczenie, ale naprawdę - było tego do przesytu.
Bardzo polecam.

książek: 484
tjank | 2018-03-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 marca 2018

Książkę przeczytałem przez przypadek : 1/leżała na wierzchu gromadki książek 2/dzień wcześniej w czasie reklam w TV zmieniając kanały trafiłem na TVS gdzie lektor czytający po śląsku podkładał głos do Winnetou (beka totalna). Pomyślałem – kilka stron przedmowy i to będzie na tyle. Przedmowa okazała się już treścią książki. No i jakoś tak samo poszło. Czytałem z coraz większą ciekawością. Na pewno nie jest to typowo naukowa rozprawa na temat Indian. Za to czyta się wyśmienicie. Przypuszczam, że może to być gradka dla miłośników Dzikiego Zachodu.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd