7,51 (190 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
27
8
79
7
46
6
18
5
10
4
2
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Empire of the Summer Moon: Quanah Parker and the Rise and Fall of the Comanches, the Most Powerful Indian Tribe in American History
data wydania
ISBN
9788380490673
liczba stron
504
język
polski
dodała
Ag2S

Choć w kulturze popularnej większą sławę zdobyli Apacze, Siuksowie czy Szejeni, to Komancze, znakomici jeźdźcy i genialni wojownicy, stworzyli najpotężniejsze indiańskie imperium w Ameryce Północnej, powstrzymali hiszpański napór z Meksyku i francuską ekspansję z Luizjany. Przez kilkadziesiąt lat prowadzili wojnę z białymi Amerykanami, opierając się ich kolonizacji. Historia zapamiętała...

Choć w kulturze popularnej większą sławę zdobyli Apacze, Siuksowie czy Szejeni, to Komancze, znakomici jeźdźcy i genialni wojownicy, stworzyli najpotężniejsze indiańskie imperium w Ameryce Północnej, powstrzymali hiszpański napór z Meksyku i francuską ekspansję z Luizjany. Przez kilkadziesiąt lat prowadzili wojnę z białymi Amerykanami, opierając się ich kolonizacji. Historia zapamiętała Komanczów przede wszystkich jako okrutnych najeźdźców i łupieżców, jednak Gwynne rysuje znacznie bardziej złożony i bogaty obraz tego ludu.

Imperium księżyca w pełni to nie tylko porywający opis dziejów Komanczów; to także szereg znacznie bardziej intymnych historii – Ranalda Slidella Mackenziego, wybitnego przywódcy wojskowego, najbardziej bezwzględnego i skutecznego przeciwnika Indian, Cynthii Ann Parker, słynnej białej squaw, która porwana w dzieciństwie przez Indian, zakochała się potem w jednym z nich, urodziła mu dzieci i nigdy nie pogodziła się z tym, że zmuszono ją do powrotu do świata białego człowieka, a wreszcie Quanaha Parkera, jej syna, jedynego Głównego Wodza Komanczów, być może najbardziej fascynującego człowieka, który kiedykolwiek przemierzał Wielkie Równiny.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (884)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2233
Książniczka | 2015-06-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

"To straszny kraj. Jego bezruch, dzikość i pustka są okropne. Nie widać choćby jednego drzewa. Bezruch był nie do zniesienia, żadnego śladu człowieka, wydawało się, że tutejsza pustka jest wieczna."

Tak właśnie Wielkie Równiny odbierał biały człowiek - zmagać się musiał nie tylko z przyrodą, z warunkami, w których ciężko było przeżyć, ale także z Indianami, zaciekle broniących swojej ziemi...

Dla każdego zainteresowanego historią Indian Ameryki Północnej książka Gwynne`a to nie lada gratka. Autor skupia się w niej na najpotężniejszym indiańskim plemieniu - Komanczach, a także na dziejach ich wodza, Quanaha, oraz jego matki, Cynthii Ann Parker, porwanej w dzieciństwie przez indiańskich wojowników.

Gwynne pisze tak wspaniale, że jego książkę czyta się jednym tchem. Ukazuje też całą brutalną prawdę o wojnach na pograniczu, przedstawia bez osłonek niewyobrażalne okrucieństwo nie tylko białych, ale też Indian. Obala też tym samym pojawiający się często w literaturze popularnej mit...

książek: 630
sola255 | 2015-06-02

Tematyka Indian Ameryki Północnej interesowała mnie od zawsze , chciałam wiedzieć , jak najwięcej.
Książka przybliża historię Komanczów , jednego z wielkich plemion indiańskich. Ich przeobrażenia z ludu przemierzającego pieszo Równiny Prerii , w wielkich wojowników , którzy jeżdżąc , polując i walcząc na koniach , nie mieli sobie równych, a nazwa Comanche Moon( Księżyc Komanczów) czyli metoda ich walki podjazdowej nie był dla mnie nowym tworem , o tym już czytałam wielokrotnie.
Pokazuje nam również kształtowanie się zmian na południu Ameryki Północnej oraz upadek (czyli zamkniecie w rezerwacie) Komanczów.
Bardzo wciągająca lektura osnuta między innymi na kanwie losów Cynthii Ann Parker tzw "białej squaw " , jej syna wielkiego wodza Quanah Parkera ,którego ojcem był wódz wojenny Komanczów Peta Nocoma, ale także pada tu dużo innych , bardziej lub mniej , znanych nazwisk uczestniczących w tej pasjonującej rozgrywce między białymi i czerwonoskórymi.
Dużo bitew , dużo faktów,...

książek: 0
| 2015-09-14

Ileż pasji i podziwu bije z każdego zdania o Komanczach - kilku plemionach indiańskich, które tyle lat ścierały się w bezwzględnej walce o zachowanie terytoriów w rejonie dzisiejszego Teksasu. W końcu to byli ludzie na poziomie epoki kamienia łupanego, prymitywni i dzicy. Okazuje się, że jako nieliczni spośród innych plemion, opanowali sztukę obchodzenia się z końmi, ich rozmnażania i wykorzystania w walce. To właśnie stało się przełomem w ich życiu, skokiem cywilizacyjnym - od tego czasu nadal byli na poziomie kamienia łupanego, ale teraz już bogatsi, dumni, sprytni i bezwzględni. Komanczom nie tylko udało się odeprzeć marsz Hiszpanów z Ameryki Środkowej, ale także poważnie zagrozić planom ekspansji terytorialnej osiedleńców w Teksasie. Od tej chwili biali długo musieli się uczyć walki z nimi i pozostawali bezsilni wobec ich wściekłych ataków.

Gwynne ogarnął ich fenomen, w sposób rzetelny, wyczerpujący i zasadniczy przedstawił dzieje Komanczów. Nawet o strategii, o bitwach,...

książek: 4128
ryszpak | 2018-05-08
Przeczytana: 08 maja 2018

Historia jednego z największych i najpotężniejszych narodów Ameryki Północnej - Komanczów. Ludu, który pokochał konie jak nikt inny na świecie.
Historia Komanczów toczy się wokół jednej głównej historii - napadu na fort Parkerów, a w szczególności porwania Cynthii Ann Parker, matki wielkiego wodza Komanczów Quanaha.
Oprócz dziejów Indian autor przedstawia nam również budowę i rozwój Teksasu, liczne bitwy i wojny z Meksykiem, powstanie i walki teksaskich rangerów.
Przedstawia również stopniowe ograniczanie wolności Indian na Zachodzie, przenoszenie ich do rezerwatów i ich smutne i ciężkie losy tamże.
Książka jest bardzo dobrze napisana, chociaż szczerze rzecz ujmując - do połowy książki bardzo mi przeszkadzało wplatanie wszędzie postaci Cynthii Ann. Wiem, że miało to swój sens i odpowiednie znaczenie, ale naprawdę - było tego do przesytu.
Bardzo polecam.

książek: 798
Marcin | 2015-05-08
Na półkach: Przeczytane, historia

Opowieść o Indianach dla dorosłych. Historia Cynthii Ann, która jako dziewięcioletnia dziewczynka została porwana a następnie przysposobiona przez Komanczów, po czym zostawszy żoną jednego z wodzów urodziła syna, Quanaha, który w wieku dojrzałym stał się największym wodzem Komanczów, postacią na miarę Geronimo czy Siedzącego Byka. Jest to zarazem książka o powstawaniu Stanów Zjednoczonych Ameryki, o świecie, w którym brutalna przemoc i śmierć były codziennością. Indian wprawdzie mordowano (byli i tacy, którzy z moszny potrafili zrobić woreczek na tytoń ...), lecz także Indianie nie byli "łagodnymi dzikusami", o jakich pisał Rousseau. Schwytani przez Komanczów wrogowie kończyli życie w straszliwych, niewyobrażalnych wręcz męczarniach zadawanych całkowicie bez sensu (tortury, zawsze naganne, można jeszcze jakoś usprawiedliwić, gdy celem ich stosowania jest zdobycie jakichś informacji, jak jednak uzasadnić zadawanie bólu z uwagi na tradycję, albo ot tak, dla zabawy?). Quanah przegrywa...

książek: 40
Legeriusz | 2015-05-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 maja 2015

Książka historyczna S. C. Gwynnego(?) ma wszystkie wady, które może mieć dzieło napisane przez dziennikarza. Burzona co i rusz chronologia, przeskoki w czasie, powtórzenia, przeinaczenia, przerysowanie. Nadinterpretacje, jak choćby tytuł "Imperium księżyca w pełni" w domyśle Komanczów; tak samo moglibyśmy mówić o imperium Polan w X wieku. Czasem autor po prostu się myli, albo przyjmuje wygodną dla siebie wersję, tam spieszy z pomocą przypisem niezastąpiony w tym przypadku tłumacz pan Hlebowicz.
Ale i tak się czyta. Można się co jakiś czas zdenerwować, jednak ogólnie spojrzenie autora na samo zagadnienie przemawia do wyobraźni. I to jest siła tej książki. Czasem rzeczywiście przebija z kart kurz i krew. Faktów historycznych też dostajemy sporo.
Zresztą, ile mamy książek o Komanczach w języku polskim? Z tego, co wiem, to dwa bardzo dobre wydawnictwa Tipi. Więc polecam i tzw. Imperium...

książek: 26
Eugen61 | 2018-07-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca 2018

O Komańczach czytałem w książkach Karola Maya w młodości. Byli to Ci źli, bo dobrzy to byli Apacze. Nie lubiłem ich ale po przeczytaniu książki S.C.Gwynne "Imperium..." jeszcze bardziej ich nie lubię, choć staram się zrozumieć ich racje. Opisy tego co robili Indianie z białymi są wstrząsające. Powiedzenie że "dobry Indianin to martwy Indianin" znajduje po tej lekturze wyjaśnienie.
Pozycja bardzo dobra, rzetelne opracowanie i godne polecenia. Powiem tylko, że opowieść o Cynthia Ann Parker porwanej białej kobiecie i uwolnionej po latach jest fascynująca tak jak opowieść o jej synu. Polecam.

książek: 324
tjank | 2018-03-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 marca 2018

Książkę przeczytałem przez przypadek : 1/leżała na wierzchu gromadki książek 2/dzień wcześniej w czasie reklam w TV zmieniając kanały trafiłem na TVS gdzie lektor czytający po śląsku podkładał głos do Winnetou (beka totalna). Pomyślałem – kilka stron przedmowy i to będzie na tyle. Przedmowa okazała się już treścią książki. No i jakoś tak samo poszło. Czytałem z coraz większą ciekawością. Na pewno nie jest to typowo naukowa rozprawa na temat Indian. Za to czyta się wyśmienicie. Przypuszczam, że może to być gradka dla miłośników Dzikiego Zachodu.

książek: 174
PedroP | 2016-03-20
Przeczytana: 20 marca 2016

Fascynująca i zarazem smutna opowieść. Po raz kolejny pozbawia mnie jakichkolwiek złudzeń kim są "wielcy" Amerykanie. Ludzie, którzy piszą, że książka przedstawia Indian w innym świetle, jako okrutnych zbrodniarzy lubujących się w śmierci, chyba nie do końca zrozumieli przesłanie tej książki. Owszem, są opisane niezaprzeczalne zasługi wielkich Rangerów (choć dla mnie była to banda wyjętych spod prawa złoczyńców nie mających nic do stracenia) oraz dowódców wojskowych (większość zadufanych w sobie o ego wielkości Mount Everest, przekonanych że to ich nacja jest jedyną słuszną) w potyczkach z Indianami oraz okrucieństwa ze strony Indian, tylko nasuwa się pytanie, kogo na początku były te ziemie? Agresorem był rząd USA i mieszkańcy, a Indianie walczyli o swoją ziemię i czyny które popełniali były normalnym zachowaniem odwetowym. Wielu z nich wierzyło, że w ten sposób zdoła powstrzymać najazd panoszących się jak szarańcza białych. Wizerunek jaki wynosi się z tej książki na temat nacji...

książek: 154
kind_of_alien | 2015-09-05
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 02 września 2015

O Indianach, ale nie dla dzieci. Brutalna, smutna, wstrząsająca i pasjonująca. Czyta się jednym tchem. Może dlatego, że nie jest to bajeczka o dobrych Indianach i złych białych. Doskonale przy tym udokumentowana i spod pióra tłumacza, który wyraźnie lubi to, co robi i przykłada się do pracy.

Nie bez przyczyny amerykańscy generałowie nazywali Komanczów najlepszymi naturalnymi żołnierzami na świecie. Długie lata ich łuki, strzały i konie były o wiele skuteczniejsze od broni palnej całych amerykańskich dywizji.

Ta historia bitew, potyczek, przerażającego okrucieństwa, wodzów, squaws i generałów jest naprawdę warta poznania. Po przeczytaniu ostatniej strony treść książki - brutalni, niejednoznaczni bohaterowie i ich niejednoznaczne wybory - jeszcze długo szumi w głowie i nie daje spokoju. Polecam!

zobacz kolejne z 874 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd