Cash. Autobiografia

Tłumaczenie: Adam Pluszka
Seria: Seria Amerykańska
Wydawnictwo: Czarne
6,86 (126 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
10
8
31
7
39
6
25
5
12
4
3
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cash. The Autobiography
data wydania
ISBN
9788375367645
liczba stron
336
słowa kluczowe
country, Patrick Carr, Adam Pluszka
język
polski
dodała
Ag2S

Był Amerykaninem do szpiku kości, ale swoich korzeni szukał po drugiej stronie Atlantyku. Twierdził, że jego ród wywodzi się od szkockich królów Malcolma IV i Duffa, a pierwszym amerykańskim Cashem był William, żeglarz, który przewoził osadników zmierzających do Nowego Świata. Pradziadek Johnny'ego walczył zaś po stronie konfederatów w wojnie secesyjnej. On sam dorastał na farmie. Jego rodzice...

Był Amerykaninem do szpiku kości, ale swoich korzeni szukał po drugiej stronie Atlantyku. Twierdził, że jego ród wywodzi się od szkockich królów Malcolma IV i Duffa, a pierwszym amerykańskim Cashem był William, żeglarz, który przewoził osadników zmierzających do Nowego Świata. Pradziadek Johnny'ego walczył zaś po stronie konfederatów w wojnie secesyjnej.
On sam dorastał na farmie. Jego rodzice zajmowali się uprawą bawełny. Johnny, zanim został gwiazdą, pracował w fabryce samochodów, prowadził nasłuch radiowy dla Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych w Niemczech, był akwizytorem firmy dystrybuującej sprzęt domowy. Jednak jego przeznaczeniem była muzyka. Miał ogromne szczęście – jego pierwsze płyty wydała wytwórnia, dla której nagrywali Elvis Presley, Carl Perkins, Jerry Lee Lewis, Roy Orbison i Charlie Rich. Ale wraz z rozwojem kariery zaczęły się też jego problemy z narkotykami. Mimo to udało mu się osiągnąć sukces, także komercyjny – Ring of Fire to prawdziwy evergreen. Uzależnienia nie przetrwał jednak pierwszy związek.
Następne lata to przeprowadzka do Nashville, drugie małżeństwo, kolejne sukcesy zawodowe i ciągła walka z nałogami. Od upadku ratowała go żona, praca i wiara, którą otwarcie manifestował.
Kris Kristofferson napisał o Cashu: „To chodząca kontradykcja, pół w nim prawdy, reszta – fikcja”. Na pewno jest legendą, a Autobiografia to jej frapujące uzupełnienie.

Wapółpraca: Patrick Carr.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarne, 2014

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1659

Opowieść prawdziwego człowieka

I hurt myself today,
To see if I still feel.
I focus on the pain,
The only thing that's real.

Zacząłem słuchać Casha od „Hurt” Trenta Reznora. Kończyłem wtedy 40 lat i słuchałem tego utworu w kółko. Pewnie z 50 razy go wysłuchałem i nic nie wiedziałem, że to z repertuaru Nine Inch Nails, ale potem i tak nie udało się oryginałowi wyprzeć wykonania Casha. W dodatku ten teledysk Marka Romanka, montaż z całego życia Casha, jest tam ból i miłość, rozpacz i szczęście. Każda zmarszczka na jego twarzy to kawał życia. I świadomość, że niczego mi nie żal, że gdybym mógł wybierać, znów poszedłbym tą samą drogą. Zarówno ten krótki film, jak i utwór stały się dla mnie opowieścią o prawdziwym człowieku, o prawdziwym mężczyźnie.

The needle tears a hole,
The old familiar sting.
Try to kill it all away,
But I remember everything.

Pamiętam wszystko. I dobre i złe. Teraz, gdy piszę te słowa, też jednym okiem spoglądam na teledysk Romanka i wsłuchuję się w tekst. Z powodu „Hurt” sięgnąłem po jego autobiografię wydaną przez Czarne. To coś jak „Opowieść o prawdziwym człowieku” tylko bez czerwonego, propagandowego rajcowania. I taka jest książka Casha. Szczera. Autor nic nie ukrywa i mówi:

What have I become?
My sweetest friend.
Everyone I know
Goes away in the end.
And you could have it all,
My empire of dirt.

I will let you down.
I will make you hurt.

Życie, które pokazuje nam Cash w swojej książce to Dziki Zachód i pola bawełny, ciężka praca od dziecka i marzenia o karierze i sławie, śmierci...

I hurt myself today,
To see if I still feel.
I focus on the pain,
The only thing that's real.

Zacząłem słuchać Casha od „Hurt” Trenta Reznora. Kończyłem wtedy 40 lat i słuchałem tego utworu w kółko. Pewnie z 50 razy go wysłuchałem i nic nie wiedziałem, że to z repertuaru Nine Inch Nails, ale potem i tak nie udało się oryginałowi wyprzeć wykonania Casha. W dodatku ten teledysk Marka Romanka, montaż z całego życia Casha, jest tam ból i miłość, rozpacz i szczęście. Każda zmarszczka na jego twarzy to kawał życia. I świadomość, że niczego mi nie żal, że gdybym mógł wybierać, znów poszedłbym tą samą drogą. Zarówno ten krótki film, jak i utwór stały się dla mnie opowieścią o prawdziwym człowieku, o prawdziwym mężczyźnie.

The needle tears a hole,
The old familiar sting.
Try to kill it all away,
But I remember everything.

Pamiętam wszystko. I dobre i złe. Teraz, gdy piszę te słowa, też jednym okiem spoglądam na teledysk Romanka i wsłuchuję się w tekst. Z powodu „Hurt” sięgnąłem po jego autobiografię wydaną przez Czarne. To coś jak „Opowieść o prawdziwym człowieku” tylko bez czerwonego, propagandowego rajcowania. I taka jest książka Casha. Szczera. Autor nic nie ukrywa i mówi:

What have I become?
My sweetest friend.
Everyone I know
Goes away in the end.
And you could have it all,
My empire of dirt.

I will let you down.
I will make you hurt.

Życie, które pokazuje nam Cash w swojej książce to Dziki Zachód i pola bawełny, ciężka praca od dziecka i marzenia o karierze i sławie, śmierci bliskich mu osób, miłość i rodzina, alkohol i narkotyki, Jezus i Biblia. I muzyka. Muzyka country. Muzyka, którą szczerze miałem gdzieś, dopóki nie usłyszałem jego wykonania utworu „Hurt”, chociaż to nie przecież żadne country and western. Do dziś nie dałem się przekonać kowbojskiemu folklorowi. Ale to nie przeszkadza mi lubić tego prawdziwego faceta, który na pewnym etapie życia pokochał Jezusa zamiast narkotyków.

I wear this crown of thorns
Upon my liar's chair.

Full of broken thoughts
I cannot repair.
Beneath the stains of time
The feelings disappear.
You are someone else,
I am still right here.

Odkrył go na nowo Rick Rubin, producent Metalliki, Beastie Boys i Lady Gagi. Johnny Cash zaczął od 1994 roku nagrywać u niego utwory w cyklu „American Recordings”. Na czwartej płycie cyklu z 2002 roku znajduje się „Hurt”. Te słowa mógł napisać sam Cash, dlatego w jego wykonaniu, zrealizowanym tuż pod koniec życia, brzmią tak autentycznie. Brzmią jak „Wonderfull life” Armstronga. Brzmią jak „My way” Sinatry. Z jego autobiografii dowiedziałem się, dlaczego są one tak prawdziwie – to wszystko jest o Cashu, to wszystko prawda.

What have I become?
My sweetest friend.
Everyone I know
Goes away in the end.
And you could have it all,
my empire of dirt.

I will let you down.
I will make you hurt.
 

Sławomir Domański

 

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (468)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3071
geokuba | 2018-02-08
Przeczytana: 08 lutego 2018

Miło mi było poznać tego człowieka bliżej. Zabrał mnie w podróż swoich wspomnień, która zawsze będzie odżywać podczas słuchania jego muzyki.

http://dzikabanda.pl/teksty/felietony/pijac-ksiazki-czytajac-piwa-s02e02/

książek: 339
GrzegorzIgnacy | 2018-06-05
Na półkach: Przeczytane

http://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2014/11/cash.html

Co znajdziemy w autobiografii...
Niesporej objętości autobiografia Johnny'ego Casha'a zawiera wszystkie elementy, których spragniony sensacji fan gwiazdy może być ciekawy. Cash pisze o swoim dzieciństwie spędzonym na farmie bawełny, relacjach z rodzicami, w szczególności ze surowym ojcem, o początkach kariery, miłości i nałogach. Dzięki niechronologicznemu układowi treści w książce czytając mamy wrażenie jakbyśmy przysłuchiwali się żywej rozmowie, w której co rusz poruszane są inne tematy, w której teraźniejszość prowokuje powrót do przeszłości. O rzeczach ważnych, ze swojego punktu widzenia, Cash pisze dużo, ale zwięźle i ciekawe, to co go nie porusza zostało jedynie wspomniane (pewnie jeszcze więcej przemilczał). Tak dla przykładu powiem, że oczekiwałem dłuższego ustępu na temat jego występu w serialu kryminalnym "Colombo" z kultowym Peterem Falkiem w roli namolnego porucznika, a tu zaledwie kilka zdań i tyle. Muzyka i...

książek: 689
tivrusky | 2014-08-07
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2014
Przeczytana: 15 lipca 2014

Twardy, bezkompromisowy kawałek tekstu, który Johnny napisał o samym sobie z olbrzymią dozą szczerości, pokory i odwagi - pisał o rzeczach, których się wstydził, o tych, których żałował, o rzeczach bardzo bolesnych i niewygodnych. O swoich przewinach, mniejszych i większych, rozbitej rodzinie, o szaleństwach pod wpływem narkotyków, ranach wyniesionych z dzieciństwa. Ale i o wszystkim dobrym, co go spotkało, głównie o ludziach, o których każdorazowo pisał dobrze, jak o cudach odmieniających jego życie.
O tym wszystkim pisze otwarcie, prosto w oczy, bez owijania w bawełnę. I tak jak jego muzyka jest do szpiku kości prawdziwa, tak samo ta książka niesie w sobie olbrzymi ładunek prawdy. Czyta się ją i wie się, że Johnny nie kłamie, jest prawdziwy, że aż strach.

Przebija tu ta sama magia, którą spotkać możemy w jego muzyce. Magia całkowitej prostoty, szczerości i autentyczności, których w dzisiejszych czasach tak mało. Prawda w oczy, prawda w serce. Wielki Człowiek.

książek: 195
Michał | 2015-12-06
Przeczytana: 06 grudnia 2015

O życiu i twórczości Johnny'ego Casha czytałem i oglądałem wiele. W końcu mogłem poznać jego własny punkt widzenia nie tylko za pośrednictwem jego piosenek.

Książkę Faceta w Czerni jest napisana tak swobodnie, że czyta się ją tak jak gdyby siedziało się z nim na kanapie w jego salonie i słuchało jego wspomnień. Cash mówi przede wszystkim co go ukształtowało (mając na niego zarówno pozytywny jak i negatywny wpływ) zarówno jako mężczyznę, muzyka oraz chrześcijanina oraz pomagało mu trzymać te aspekty zwarte ze sobą. Cash bowiem nigdy nie oddzielił ich od siebie bez względu na głębokość bagna w jakie wpadał.

Pomimo swobodnego języka książka jest przeładowana informacjami i wspomnieniami na temat samego Casha oraz bliskich mu osób. Cash nie kryje szczegółów dotyczących jego narkotykowego nałogu oraz ale pisze o nich z emocjonalną powściągliwością. Zauważyłem jednak, że pomimo swojej szczerości nie wspomina niektórych swoich dawnych błędów ale wierzę, że zrobił to by nie pogłębiać ran...

książek: 16
Stefan Kasprzyk | 2018-03-15
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2017

Opowieść o amerykańskim chłopaku z południa, który z pól bawełny trafił na scenę muzyczną. Cash barwnie i niezwykle wciągająco opisuje swoje życiowe przygody, które czasami przypominają wyznanie grzechów. Jest to historia prawdziwej legendy. Cash to nie tylko perfekcyjny głos i muzyka country, Cash to esencja amerykańskości.

książek: 469
Alianne | 2015-01-19
Przeczytana: 19 stycznia 2015

Zastanawiają mnie niskie noty tej książki. Tylko 7 przy tak niewielu ocenach?
Ciekawa jestem czy nie jest to spowodowane tym, że po autobiografiach muzyków, którzy mają na swoim koncie historie z narkotykami spodziewamy się zwykle kontrowersyjnych, dokładnych opowieści z czasu upadku. Czegoś strasznego ale i kuszącego, tej nutki odrealnienia - potwierdzenia tego wszystkiego, co myślimy o swoim muzycznym bohaterze.
Cash na te wszystkie oczekiwania wzrusza po swojemu ramionami i z niewysłowioną prostotą mówi: słuchaj, słyszałeś o tym wszystkim milion razy, nie będę cię zanudzał. Ale może chcesz posłuchać, jak genialnie podróżuje się w moim autobusie do San Francisco? Mam taką jedną anegdotkę...

I chyba właśnie to jest najcudowniejsze w tej książce: niesamowita prostota, optymizm i szczerość. Cash wcale nie unikał opowieści trudnych czy kompromitujących, nie uciekał od nich, ale i nie ubarwiał i w żadnym razie nie próbował ukazać ich jako osi swojego życia. Ot, epizody, głupi...

książek: 649
Katarzyna | 2018-07-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Swojego rodzaju spowiedź Johnny'ego Casha o jego życiu: o dzieciństwie na polach bawełny, o tragicznej śmierci brata, o trudnych relacjach z ojcem. Przede wszystkim to opowieść o muzyce, o tym jak powstawały jego piosenki, jakich ludzi z muzycznego świata spotykał na swej drodze. Ta książka mówi też o wielkiej miłości Johnny'ego Casha do June Carter, o przywiązaniu do Boga.
Jeśli ktoś interesuje się amerykańską muzyką lub ogólnie Ameryką to powinien przeczytać "Autobiografię" Johnny'ego Casha.

6,5/10

książek: 290
Novik | 2017-11-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 listopada 2017

Prawda jest taka, że niewiele jest na tym Bożym Świecie zarejestrowanych na płytach koncertów, tak diabelnie dobrych i emitujacych taka chemię między artystą a publika jak "At Folsom Prison". Ponieważ lubimy te przewrotnosc i nieodmiennie przechodzą nas ciary kiedy słyszymy wiwaty przy "well i shot the man in reno just to watch him die", to czujemy się raczej obrabowani z czasu, który poświęciliśmy na lekturę. Zdecydowanie wolelismy swoje własne wyobrażenie o Johnnym Cashu.

książek: 813
Jarek1983 | 2015-05-27
Przeczytana: 27 maja 2015

Prosta historia. Johnny Cash to już legenda w sensie dosłownym. Zebrało mu się w życiu niemało doświadczeń. Część jest naturalną przyległością show-biznesu tzn. narkotyki i alkohol. Zawód muzyka, jak mało który, działa na emocje w danej chwili. To właśnie ta profesja ma możliwość konfrontacji swojej twórczości z odbiorcami na żywo. To musi być niesamowite uczucie. Rzesze fanów, wyznawców i słuchaczy tego dowodzą. Tego też doświadczył prosty chłopak z Arkansas.
Szczera to opowieść o własnym życiu. Cash pisze prosto i bezpośrednio. Nie owija w bawełnę i potrafi dzielić się tymi, złymi doświadczeniami. Najbardziej uderza fakt, że narrator się nie wybiela i nie kręci, a dosadnie opisuje swoje uzależnienie. Potrafi krytycznie spojrzeć na swoją twórczość i karierą, a także oddać hołd swoim kolegom po fachu. Ta szczerość i prostolinijność są ogromną zaletą artysty, którą wykorzystuje także w swojej muzycznej twórczości. Fantastyczna osobowość i rzadki okaz. Nie tylko dla fanów country.

książek: 172
Kubolski | 2014-11-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 listopada 2014

Legenda country. Bodajże jedyny wykonawca tego gatunku muzyki znany masowej publiczności. Co ciekawe, jest to druga autobiografia piosenkarza. Pierwsza, "Man in Black" (taki też nosił przydomek) ukazała się w 1975 roku. Ta pochodzi z roku 1997, ale w polskim przekładzie ukazała się dopiero po czternastu latach.

Johnny Cash opisuje swoje życie z gawędziarską swadą, nie prowadząc typowej, kronikarskiej narracji o charakterze chronologicznym. Wspomina o różnych latach swojej swojego życia, niespecjalnie skupiając się przy tym na szczegółach czysto muzycznych. Nie opisuje szczegółowo swoich płyt czy piosenek, a raczej relacje i spotkania z osobami ważnymi w jego życiu - rodziną, kobietami (a zwłaszcza jego drugą żoną, June Carter, która ponoć znała go na wylot), innymi estradowiczami (m.in. Little Richardem, Elvisem Presleyem, Jerry Lee Lewisem, Rayem Charlesem) i kaznodziejami. A propos tych ostatnich, dużo jest w książce odniesień do Boga - Cash, w chwili jej pisania człowiek w...

zobacz kolejne z 458 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd