Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zimowe dzieci

Tłumaczenie: Maciej Potulny
Seria: Gorzka Czekolada
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,27 (407 ocen i 80 opinii) Zobacz oceny
10
33
9
39
8
100
7
126
6
72
5
24
4
6
3
6
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The winter people
data wydania
ISBN
9788380080270
liczba stron
392
słowa kluczowe
Maciej Potulny
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Horror. Klimatyczna zimowa powieść z pogranicza horroru i dramatu obyczajowego. Pewnego dnia matka znika bez śladu, zostawiając dwie córki. Dzięki ocalałym kartom dziennika kobiety, która kilkadziesiąt lat wcześniej za pomocą obrzędu potrafiła wskrzesić własną córkę, poznajemy tło tych wydarzeń. Kulminacją ...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Horror.

Klimatyczna zimowa powieść z pogranicza horroru i dramatu obyczajowego.

Pewnego dnia matka znika bez śladu, zostawiając dwie córki. Dzięki ocalałym kartom dziennika kobiety, która kilkadziesiąt lat wcześniej za pomocą obrzędu potrafiła wskrzesić własną córkę, poznajemy tło tych wydarzeń. Kulminacją niepokojącej, niemal detektywistycznej historii jest odkrycie, w jaki sposób przeszłość przenika się z aktualnymi zdarzeniami, i jak złudna jest gra pozorów. W całej powieści wieje chłodem i grozą.

 

źródło opisu: http://mediarodzina.pl/

źródło okładki: http://mediarodzina.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3587

Psychologiczna warstwa powieści koncentruje się wokół największej ludzkiej potrzeby: miłości. Tak trudno pogodzić się, gdy najbliżsi nagle przechodzą na ścieżkę do wieczności, a sama pamięć o nich nie daje pocieszenia. Wtedy najbardziej pragnie się zatrzymać czas, by choć na moment móc znów ukochanej osobie spojrzeć w oczy i pożegnać się z czułością. Ale czy można zawrócić rzekę nie natrafiając na jakiekolwiek konsekwencje tego czynu? Podobnie historia ma się, jeśli dotyka spraw z gatunku nadprzyrodzonych.
Kto czytał, łatwo przypomni sobie przy okazji "Zimowych dziec" podobny scenariusz, który wcześniej zaprezentował Stephen King w "Smętarzu dla zwierzaków" gwarantując czytelnikowi mroczną jazdę po cmentarnych ścieżkach zwierzęcych dusz. W przypadku "Zimowych dzieci" mamy do czynienia z wskrzeszaniem ludzi, ale i tu nie pomija się konsekwencji, jakie grożą żywym przy tego typu wywoływaniu dusz z zaświatów. Mamy odosobnione kultowe miejsce zwane Czarcią Ręką, długoletnią legendę miasteczka West Hall i losy Sary przedstawiane w ciągu zdarzeń sprzed wieku. I mimo iż, współczesność rządzi się innymi prawami, to oba plany czasowe są umiejętnie zazębione i dość dynamicznie przenikające się do samego końca.

"Zimowe dzieci" to hipnotyczna powieść powstała w oparciu o motywy ludowych wierzeń. To przyzwoity horror, gdzie mimo wprowadzenia niesamowitych elementów wierzymy w prawdopodobieństwo zaistniałych wypadków. Fabuła jest prowadzona w rytmicznym tempie, dając tym samym równowagę miedzy tym co działo się kiedyś, a co spotyka bohaterów dziś. Z przeszłości wyłania się historia teraźniejsza, a to z czym przyszło się zmagać bohaterom dziś przenika świat z przeszłości. Uważam, że Jennifer McMahon bardzo umiejętnie poprowadziła fabułę, która wikła czytelnika w niesamowitość zdarzeń i tajemniczą aurę. Każdy szelest i każde wypowiedziane słowo buduje rozedrganą atmosferę. Momentami, wraz z bohaterami czujemy, jakbyśmy się zapadali pod wpływem tego co doświadczają, a wszystko to za sprawą plastycznej narracji.
Śniący wypełniają każdą stronicę lektury, nawet jeśli nie odnajdujemy na nich takiego wpisu. Są motywem wiary w istnienie pozazmysłowe, będąc jednocześnie niejako dowodem na spełnienie niemożliwego. Dają również powód do zastanowienia się nad moralnym przyzwoleniem w angażowanie się do spraw wychodzących poza ludzkie kompetencje. Kiedyś czytaliśmy o reanimacji zmarłych zwierząt do postaci ożywionej, dziś możemy postawić na naukę i sklonować cechy naszego ulubieńca powołując go na nowo do życia. Czyżby fikcja literacka zaczęła się urzeczywistniać?
Na pewno jeśli lubimy ten typ powieści, do tego umiejętnie doprawiony nadprzyrodzonymi zdarzeniami, to nie powinno się jej pomijać. Możliwe, że nie każdemu przypadnie do gustu jej otwarte zakończenie, choć dla mnie jest ono idealne, jak zwieńczenie tortu wisienką. Na dobrą sprawę, czy jakiś koszmar może mieć swój ostateczny koniec?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Konstantynopol 626

Kolejna książka z serii BH, tym razem jednak przypominająca bardziej powieść w której głównym bohaterem jest Biznancjum w ostatnich latach swojej świa...

zgłoś błąd zgłoś błąd