Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik Jaskółki

Tłumaczenie: Joanna Polachowska
Wydawnictwo: Muza
5,97 (271 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
17
8
21
7
57
6
74
5
39
4
21
3
18
2
6
1
8
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Journal d'Hirondelle
data wydania
ISBN
9788374951685
liczba stron
80
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Historia miłości, której epizody zostały pomieszane przez szaleńca.

Bezimienny bohater książki przeżył wielki zawód miłosny. Żeby o nim zapomnieć, postanawia zabić w sobie wszelkie uczucia. Staje się zimnym zabójcą na życzenie, odczuwającym niekłamaną przyjemność po każdym wykonanym zadaniu. I tak będzie aż do chwili kolejnego zabójstwa, którego ofiarą padnie młoda dziewczyna, Jaskółka…

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (553)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1466
Priada | 2015-06-03
Przeczytana: 17 maja 2015

Na swój sposób wulgarna, nie przemówiła do mnie więc ją odstawiłam. Raczej powracać do niej nie będę, wywody zdesperowanego...stanowcze nie.

książek: 808
Zaczytana | 2015-04-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 kwietnia 2015

Po "Dziennik jaskółki" sięgnęłam po bardzo udanym pierwszym spotkaniu z autorką,a mianowicie po przeczytaniu "Kosmetyki wroga". Tam było zaskakująco i bardzo ciekawie,a tu niestety ogromne rozczarowanie.Zupełnie jakby napisały je dwie różne osoby.
W "Dzienniku jaskółki" poznajemy mężczyznę,który po zawodzie miłosnym staje się bezlitosnym zabójcą,czerpiącym ogromną przyjemność z zabijania.Jego emocje właściwie umierają,nic nie jest w stanie go już poruszyć poza tym jednym.
Wszystko zmienia się kiedy dostaje zlecenie zabójstwa pewnego ministra oraz całej jego rodziny...
W moim odczuciu autorka balansowała na granicy absurdu i niestety niejednokrotnie te granice przekraczała w swoim krótkim opowiadaniu.Czytając czułam się zniesmaczona,znudzona i zawiedziona.Nie tego oczekiwałam i zdecydowanie nie polecam!

książek: 278
xmdln | 2012-07-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2012

Oto książka, która po przeczytaniu (właśnie tak, przede wszystkim wtedy, bo czyta się ją naprawdę szybko!) wciąga człowieka w jakiś dziwny, nieokreślony stan - może to strach, a może tylko niepokój... coś, czego nie da się opisać. I to właśnie sprawiło na mnie tak piorunujące wrażenie, że daję "Dziennikowi Jaskółki" najwyższą ocenę. Bardzo interesująca i dziwna, choć krótka, powieść. Będę ją czytać jeszcze raz, i kolejny, coraz wolniej i wolniej, bo chcę się nią rozkoszować i dokładnie przeanalizować w głowie każdą literkę. Polecam!

książek: 442
Betka | 2014-02-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lutego 2014

Amelie Nothomb, belgijska pisarka pisząca w języku francuskim należy do grona moich ulubionych pisarek. Dlaczego? Ponieważ na tak niewielu stronach potrafi pokazać pokrętną naturę człowieka ale zagłębia się też w najczarniejsze zakamarki jego umysłu. I tak także było w tym wypadku. Główny bohater doznając zawodu miłosnego wyzbywa się wszelkich uczuć i staje się bezwzględnym zabójcom na zlecenie. Z zimną krwią dzień w dzień wykonuje swoje zlecenia. Dla niego dzień bez zbrodni to dzień stracony. Możemy na tych kilkunastu stronach obserwować upadek człowieka, który zatracił się w swoich uczuciach. Małym minusem jest zakończenie. Jak dla mnie trochę niewyjaśnione. Ale to jest tylko moja subiektywna ocena. Książkę czyta się bardzo szybko a tylu trupów nie powstydziłby się żaden mistrz kryminału.
Polecam wszystkie pozycje tej pisarki.
Moja ocena 5/6

książek: 1482
Kasia | 2016-12-17
Przeczytana: 17 grudnia 2016

To kolejna przeczytana przeze mnie książka tej autorki. Ale tym razem niestety nie przypadła mi do gustu. Zakończenie jest niejasne. Nie dowiadujemy się również co tak istotnego było w owym dzienniku jaskółki, że był tak cenny dla wszystkich... Jak dla mnie to zbyt metafizyczna lektura z wieloma niewyjaśnionymi symbolami...
Opowiada o człowieku, który nie potrafi znaleźć satysfakcji i ukojenia za pomocą żadnego ze zmysłów. Nie jest także zaspokojony seksualnie. I to wszystko sprawia, że jest zflustrowany i żyje w ciągłym niepokoju. Wreszcie na jego drodze życiowej pojawia się pewien Rosjanin, który proponuje mu wyjątkowy rodzaj pracy: zawodowego zabójcy, To zajęcie okazuje się idealne dla naszego bohatera! Idealnie odnajduje się w tej roli, a po każdym zabójstwie osiąga upragnione spełnienie seksualne. Sytuacja zmienia się, gdy dostaje zlecenie zabicia całej rodziny ministra. Wtedy spotyka na miejscu przedziwną sytuację: otóż sam minister jest w wannie, a jego nastoletnia córka...

książek: 842
Ewelina | 2015-01-25
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 25 stycznia 2015

Początkowo książka mnie bulwersowała - jakżeż można pisać i czytać o rozkoszy zabijania, która nie została osądzona ani potępiona? Ostatecznie okazuje się jednak, że nawet płatni zabójcy mają serce...

książek: 735
Justyna Lesień | 2013-03-19
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 18 marca 2013

Jak sobie obiecałam, tak zrobiłam. Zachęcona powieścią "Kosmetyka wroga", postanowiłam drążyć temat dalej i tym razem sięgnęłam po "Dziennik jaskółki". Zaintrygowała mnie również tematyka, nota wydawcy (Muza, 2007) i przyznam szczerze, ciekawość: jak autorka zmieściła tyle uczuć i skrajnych emocji na osiemdziesięciu stronach i czy przypadkiem nie straciła na tym fabuła?

Tym razem Amélie Nothomb przenosi nas w świat, a może nie tyle w świat, co w konkretny moment życia pewnego trzydziestoletniego mężczyzny. Nie jest to życie normalne, bo i główny bohater, a zarazem narrator, nie jest człowiekiem normalnym. Za sprawą zawodu miłosnego popełnia on nieodwracalne samobójstwo sensoryczne. Zabija w sobie wszelkie emocje, doprowadza się do stanu, którego sam już nie potrafi odwrócić. Porusza go tylko to, co nieznane, niecodzienne, co balansuje na krawędzi i nie da się jego zdaniem zaliczyć ani do dobra, ani do zła.

Chcąc cofnąć swoje emocjonalne unicestwienie, poznaje świat własnych...

książek: 2578
sygin | 2013-10-14
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: wrzesień 2013

Miałam swego czasu przyjemność czytać krótką powieść Amelie Nothomb – właściwie niemal opowiadanie – „Podróż zimowa”. Postać samej autorki jak i jej proza zrobiły wtedy na mnie spore wrażenie – prawie udało jej się przekonać mnie do krótkiej formy. Prawie :) Gdy wiec nadarzyła się okazja bez zastanowienia sięgnęłam po „Dziennik jaskółki” równie niewielki rozmiarowa, ale tym razem nie uważam tego za wadę.

„Podróż zimowa” zachwyciła mnie stylem, konstrukcją, oryginalnością a przede wszystkim językiem – bogatym, obrazowym i choć nie prostym, to autorka posługuje się nim z niewymuszoną lekkością. Niestety moje odczucia co do „Dziennika Jaskółki” są już całkiem inne, a najważniejszym z nich jest wtórność. Pozycje te są tak do siebie podobne, że właściwie są jakby kolejną realizacją jednego pomysłu. Być może gdybym czytała je w odwrotnej kolejności moje wrażenia także byłyby inne, ale to, co w „Podróży zimowej” wydawało mi się oryginalne i nowatorskie w „Dzienniku Jaskółki” jest już...

książek: 351
Maciejka | 2013-07-15
Na półkach: Przeczytane, 2013

Nie potrafię sprecyzować swojej opinii na temat tego opowiadania, jednak bezspornym faktem pozostaje, że mnie zauroczyło. Łapczywie chłonęłam kolejne słowa, mimo że czasami były zbyt dosadne lub niesmaczne, mimo że fabuła zdawała mi się nieco abstrakcyjna. Może właśnie to stanowi o uroku tej książki i jest powodem, dla którego utonęłam w kartkach? Szalenie zaintrygowała mnie osoba Jaskółki i bardzo żałuję, że nie było mi dane bliżej zapoznać się z jej postacią, chciałabym dowiedzieć się o niej więcej, zajrzeć w jej myśli, zgłębić wszystkie tajemnice i poznać skrywane sekrety, ponieważ na podstawie zapisków z jej dziennika sądzę, że była nietuzinkowa, wręcz eteryczna, ale może to tylko wrażenie wywołane afektem Urbana, nie wiem...

Szkoda, że ostatecznie nie dowiadujemy się, dlaczego wspomniany wyżej dziennik był tak istotny. Zakończenie urwało się dosyć niespodziewanie, ale jednocześnie było cudne w swojej stosunkowo smutnej wymowie. Zdecydowanie chcę mieć tę książkę w swojej...

książek: 52
Izuo | 2015-12-30
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

Przeczytałam książkę, byłam nią zachwycona (nadal jestem). Byłam tak podekscytowana, że pożyczyłam ją koledze z poleceniem natychmiastowego przeczytania. Niestety przez wypadek się zniszczyła i już jej nie ma. Jedna z największych moich strat.

zobacz kolejne z 543 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd